Minęły wieki od naszych ostatnich odwiedzin na forum, ale wciąż coś się dzieje i jakoś czasu brakuje na pisanie. Konie mają się świetnie, Kary fajnie się rozwija, chyba dopiero teraz dojrzała nasza relacja i zaczyna być widać efekty naszej pracy. Z Karą babą średnio się dogaduje, co prawda widać jakieś postępy jednak... wciąż liczę na to, że z wiekiem stanie się stateczną damą, a wspólna praca będzie przyjemnością dla nas obu. Nasza końska rodzina się powiększyła... i to o dziwo nie o fryza 🙂 Reszta bez zmian, praca, dom, stajnia i tak w koło. Zdrowie średnio mi dopisuje przez co ostatnio wsiadam mało regularnie, ale idzie ku lepszemu. Uściski dla was Kochani 🙂
_kate, Wstawię, wstawię!! Czekam, aż będą 🙂 na pewno mam kilka zdjęć, to się pochwalę. Robiłabym swoim aparatem, ale kupiłam zepsutą ładowarkę, która mi baterii nie naładowała :/
Swoją drogą... och i ach, mój koń jest tak cudowny, że nie chce mi się z niego schodzić. 😍
Orzeszkowa, nikt nie przerabiał, takie mam od początku, od razu przy zamawianiu (oglądanie konia, kilkanaście zdjęć z różnej strony i przymiarka kilku siodeł) było wiadomo, że muszą być inne panele.
A żeby nie było nie na temat - tak jak ostatnio konisko chodziło super, tak dziś paskudnie. Zwalam winę na okropne wietrzysko i zacinający wiatr 😉
xxmalinaxx - :kwiatek: Ciekawa kobyłka, łapie za oko, aż nie mogę się doczekać jak już ją sobie "poujeżdżasz"! Owocnej współpracy! :-) zduśka - hihi, dzięki! :-) Dobrze Rude wygląda! Szarlotka - dziękujemy bardzo! Ale piękne Kare!!!
kare_szczescie, Dzięki! :kwiatek: ashtray, No nie. Młoda też wyjeżdża za kilka dni. Już nie chcę mieć koni, żeby sobie na nie popatrzeć 😉 Warunki do jazdy zerowe, szanse na ich poprawę zerowe... poza tym najzwyczajniej w świecie nie mam czasu.
anai - dzięki! Bardzo lubię takie kadry, wiele mówią :-) wymodelowana - hehe, a jak tu się nie uśmiechać, kiedy ma się przyjemność współpracy z tak pogodnym i świetnym koniem i kiedy (w końcu!) mamy oboje frajdę z tego, co robimy? :-) Orzeszkowa - a jakże, jak na Korabskiego przystało :-)
kare_szczescie, Dzięki! :kwiatek: ashtray, No nie. Młoda też wyjeżdża za kilka dni. Już nie chcę mieć koni, żeby sobie na nie popatrzeć 😉 Warunki do jazdy zerowe, szanse na ich poprawę zerowe... poza tym najzwyczajniej w świecie nie mam czasu.
Będzie nam Cię brakowało w temacie o przydomowych stajniach, ale skoro czujesz, że ta decyzja była trafiona i to było Ci potrzebne, to nie mi marudzić, a życzyć szczęścia w pracy z koniem!
Dzięki :kwiatek: kujka, Na razie wszystkie moje. Znaczy dwa. Zobaczymy po zimie (albo w trakcie...). Być., Wielkiej filozofii i przemyśleń w tym nie ma. Spakowałam się i pojechałam wierzchem do pensjonatu 😉 To rozwiązanie jest lepsze i dla konia, i dla mnie. Miałam już dość. Szczególnie, że z pracy wracałam o różnych porach, wyjeżdżałam o różnych porach, studia też zaczynałam różnie, więc ani jazdy zaplanować, ani nic. Miewałam dni, kiedy konie widywałam raz dziennie - rano przy wyprowadzeniu i sprzątaniu boksów. No a że do domku blisko, to zawsze było coś innego do zrobienia niż jeżdżenie.
W ogóle żałuję, że mój koń nie jest wyższy, potężniejszy, tylko taki szczypior....ale nadrabia charakterem jak mało czym. Całe szkolenie był taki grzeczny, jakby miał z 15 lat i 10 lat jeździł po stajniach. W pensjonacie też - grzeczny, zero problemów. Nawet się do bukmany pakuje w 10 minut (pakowałby się w 5 minut, ale z racji, że ja "mądra" nigdy nie uczyłam wchodzenia do bukmany, to on musi sobie trochę podyskutować, powąchać, no ale jak powącha i pofuka, to włazi!).
Wczoraj udostępnili w końcu spot, w którym wystąpiłam razem z Cayenne. Nasze konie pojawiają się od 5 minuty, ale polecam obejrzeć cały bo jest taki bardzo subtelny i kobiecy 🙂
Kurcze, chyba mimo tego, że moje marzenia powoli się spełniają, to zaczynam niesamowicie żałować pewnych decyzji. Szkoda, że czasem nie można cofnąć czasu i nie brać odpowiedzialności za swoje decyzje. 🤔