Forum konie »

Fundacja Centaurus w ogniu .

hedonistka przeczytaj wątek o Everescie bo na te pytania znajdziesz tam odpowiedź.
co do końskich imion... w stajni, gdzie jeździłam, jest koń, który w papierach ma zapisane imię Retusz, ale i tak wszyscy na niego mówią Fokus. nawet na zawodach był tak czytany, mimo że w paszporcie ma Retusz. nie rozumiem co to za problem jest, nie nadajecie ksywek swoim koniom? ja na Drinka wołam Kucyk, bo ma dwuznaczne imię, nie brzmiące wybitnie ładnie. Kucyk jest przyjemniejszy.
jak ktoś chce psa uderzyć, to i kij znajdzie  🙄
Facella, ale nie zauważyłaś, że o czym innym mowa?
Facella - Ty tak na serio? Fundacja OSZUKIWAŁA prowadząc zbiórkę. To było zwykłe oszustwo.
Zabeczka, zielone gołębie szukają pomidorów.
Moja powyższa wypowiedz ma taki sam sens jak twoja, bo ja nie zadawalam żadnych pytań. Przynajmniej nie takich, na które oczekiwałam odpowiedzi. Czytaj, zanim odpiszesz  😉
Facella, bardzo ciekawe, to, co piszesz. Ale mówisz nam o tym, bo...?  😀
Strzyga No okey. Jeśli uważasz że było to oszustwo dlaczego nie zgłosiłaś tego wyżej? Pytam całkiem poważnie.

Dlaczego do tej pory FC ma pozwolenie na zbiórkę pieniędzy, dlaczego wg naszego państwa działa  zgodnie z prawem i z roku na rok zyskuje coraz  więcej nowych zwolenników,  patronatów medialnych, darczyńców i to tych z wyższej półki itp. Czy ci wszyscy ludzie naprawdę dają się nabrać na  jak to zwiecie- na te ckliwe historie? No wiec w czym jest problem?
Okey rozumiem skoro jest tyle zastrzeżeń dlaczego nikt z tym nic nie robi? Dlaczego nie ma żadnych spraw sądowych o najgorsze zarzuty które są stawiane na poczet tej Fundacji? Tyle lat i ani jednego procesu? Żeby chociaż prowadzone były postępowania komornicze.. albo odebrane pozwolenie na zbiórki pieniężne,  ale  nic zero. Jak to możliwe?
Bycie oskarżonym o oszustwo to poważny zarzut dla Fundacji. Jeśli macie dowody.. zgłoście. Co stoi na przeszkodzie?

A  w tamtym temacie , na wątku o Everescie sprawa została przecież wyjaśniona : poleciała głowa, która naraziła dobro fundacji,  było pisane oficjalne oświadczenie itp. itd.
Konie są przecież dwa. Z tego co się orientuje obydwa w domach adopcyjnych. Jeden kilka lat temu miał być uśpiony, niewiele brakowało - jednak po długich miesiącach walki  udało się go uratować, mimo że rokowania za dobre nie były. Można napisać zapytanie , poprosić o zdjęcia tych zwierząt.

hedonistka a ja myślę że wystarczy poczytać tamten wątek.
Dach wyceniony na 400 tys...
Czy ktos z nas zna sie ja budownictwie albo renowacji zabutkow by moc ocenic czy to duzo?? Chyba nie :p. Kwota astronomiczna ale moze adekwatna.


Mi sie tylko w tym skanie z gazety koncowka podoba 😀 materialne rzeczy mozna na konto bankowe wysylac  😉 😉 😉
Podejrzewam, że mają obowiązek pokryć to dachówką ( ze względu na konserwatora zabytków) i że to mogą być takie koszt więźby+pokrycie.
Dachówka jako taka wcale taka droga nie jest, a więźbę tak ,czy inaczej trzeba by było odtworzyć, bo spłonęła...
Ale patrząc na zdjęcia sprzed pożaru - na dachu leżała karpiówka, a jej wchodzi średnio 32 - 40 szt/m2 , podczas, gdy dachówek falistych wchodzi średnio 10 - 14 szt/m2. Karpiówka to pokrycie ceramiczne - chyba najdroższe z możliwych. Szalenie drogie są tu dodatki (gąsiory itp.). Pnadto nie wiem, czy konserwator nie zażąda odtwoarzenia wieżyczki... No i warto pamiętać, że gaszenie pożaru bardzo niszczy wszystko pod spodem... Zatem te 400 tyś zł to nie taka wielka kwota w sumie...
Pomijam fakt, że za tę kasę można by postawić nowoczesny energooszczędny dom...  😵
[quote author=_Gaga link=topic=90276.msg1684473#msg1684473 date=1360565705]
Pnadto nie wiem, czy konserwator nie zażąda odtwoarzenia wieżyczki...
Pomijam fakt, że za tę kasę można by postawić nowoczesny energooszczędny dom...  😵
[/quote]

na bank każe odtworzyć.
A co do budowy - dom o takiej powierzchni? Powodzenia 😉
esef jesteś pewna, ze fundacji potrzebny jest dom mieszkalny o powierzchni dworku? Bo mi się jakoś mimo wszystko nie wydaje...
A za 400 000 zł na prawdę można dom postawić na potrzeby fundacji: z niewielkim biurem, kilkoma skromnymi sypialniami, miejscem na gabinet wet...
[quote author=_Gaga link=topic=90276.msg1684495#msg1684495 date=1360569127]
esef jesteś pewna, ze fundacji potrzebny jest dom mieszkalny o powierzchni dworku? Bo mi się jakoś mimo wszystko nie wydaje...
A za 400 000 zł na prawdę można dom postawić na potrzeby fundacji: z niewielkim biurem, kilkoma skromnymi sypialniami, miejscem na gabinet wet...
[/quote]

Nie mam pojęcia jakie zapotrzebowanie na pomieszczenia biurowe i mieszkalne dla pracowników ma taka fundacja i sądzę, że każdy kto tego rozmiaru fundacji nie prowadził, również nie ma pojęcia 😉
Stwierdzam tylko fakt, że nowy dom za 400 tys to raczej nie będzie ileś-set m2 tylko nieduży domek jednorodzinny.
Ale dołączając do tego koszt zakupu budynku, którego nazwy nie można wymieniać robi to już na tyle sensowną kwotę, że da się coś zbudować.
A tak - studnia bez dna.
Teraz zbierają na dach, potem na piętro, które ucierpiało podczas zalania, a potem na parter, który się zniszczył podczas pozostałych remontów... Na koniec walną sobie spa w piwnicy, coby się relaksować po ciężkiej pracy...
Ale dołączając do tego koszt zakupu budynku, którego nazwy nie można wymieniać robi to już na tyle sensowną kwotę, że da się coś zbudować.

I zakupić za to ziemię, zbudowac stajnie dla 300 koni, plus  rozpalcelować nowe padoki dla nich, plus dodatkowe pomieszczenia  na siano słomę, plus  specjalne boksy dla koni chorych itp itd?
Weź pod uwagę że koszt  jak to zwiesz : ,,zakupu budynku" to także ziemia któa jest w tą cene wliczona i pomieszczenia gospodarcze. Zresztą które w większosci zostały już odpowiednio wyremontowane aby móc pomieścić nowych pensjonariuszy oraz składować w nich chociażby siano i słomę.


zima A tak pytanie z ciekawosci: Jaki był ten koszt budynku? Skoro na posesji mamy wyżej wymienioną infrastrukturę? To chyba też się wlicza w cenę.
Stwierdzam tylko fakt, że nowy dom za 400 tys to raczej nie będzie ileś-set m2 tylko nieduży domek jednorodzinny.


Taki w granicach 150 m2... mało?? Kurcze toć Stada i Stadniny pańśtwowe biur i mieszkań dyrektorskich dużo większych nie miały, a fundacja to raczej powinna mieć skromne potrzeby biourowo - mieszkaniowe? Chyba, ze rzeczywiście SPA w piwnicy - to te 400 000 nei wystarczy nawet na porzadną wannę ;-)
Sama siebie skromnie zacytuję 🙂
Wątek wujków dobrych rad.
"A czemu zrobili tak? Mogli zrobić siak? A jakby gdyby zrobili byli inaczej to może nic by się nie stało."
MOŻE. A może nie(...)


Serio, mam takiego właśnie - WUJKA - który każde cudze posunięcie analizuje, ocenia i oczywiście zawsze się nie zgadza. Och, ile już się nasłuchałam - po co mi te konie, po co mi ten dom, nie lepiej było wybudować, na pewno taniej i ładny, nowy, nie psuje się (NIE! WCALE haha). Podobnie jak wy: nie przeliczył , nie ma żadnych własnych doświadczeń, tylko SIĘ MU WYDAJE.

Szkoda, że tak rzadko wpisuje się tutaj ktoś komu się nie WYDAJE tylko po prostu coś WIE.
esef ale Ty wiesz jaka powierzchnia biurowa potrzebna jest fundacji?
Bo ja wiem, w jakiej w praktyce pracowano w 4 Stadach i Stadninach , zarządzających nie tylko setkami koni i pracowników, ale i sporą produkcją bydła, setkami ha pól uprawnych, terenami treningowymi, zawodami itp... Uwierz, że biura nie należały do ogromniastych...
[quote author=_Gaga link=topic=90276.msg1684584#msg1684584 date=1360576020]
esef ale Ty wiesz jaka powierzchnia biurowa potrzebna jest fundacji?
Bo ja wiem, w jakiej w praktyce pracowano w 4 Stadach i Stadninach , zarządzających nie tylko setkami koni i pracowników, ale i sporą produkcją bydła, setkami ha pól uprawnych, terenami treningowymi, zawodami itp... Uwierz, że biura nie należały do ogromniastych...
[/quote]

nie wiem i właśnie dlatego nie komentuję - ani że jest im zbędna, ani że jest im potrzebna. Komentuje tylko to, co wiem.
[quote author=_Gaga link=topic=90276.msg1684495#msg1684495 date=1360569127]
esef jesteś pewna, ze fundacji potrzebny jest dom mieszkalny o powierzchni dworku? Bo mi się jakoś mimo wszystko nie wydaje...
A za 400 000 zł na prawdę można dom postawić na potrzeby fundacji: z niewielkim biurem, kilkoma skromnymi sypialniami, miejscem na gabinet wet...
[/quote]

Oh! Zaraz widać, że nie czytałaś artykułu 😁

[...] W pałacu miała powstać klinika, hala do hipoterapii, minizoo; tu miała być główna siedziba fundacji. [...]

Jakie Mistrzostwa Polski wygrał Rituano?
Nie mam pojęcia jakie zapotrzebowanie na pomieszczenia biurowe i mieszkalne dla pracowników ma taka fundacja i sądzę, że każdy kto tego rozmiaru fundacji nie prowadził, również nie ma pojęcia 😉

To po prostu straszne. Podli ci architekci, nie prowadzą fundacji, nie mają naszych rodzin, a projektują, no. A pojęcia nie mają! To już wiem, dlaczego koniecznie zabytek - żeby właśnie na głupich architektów się nie zdawać.
Oh! Zaraz widać, że nie czytałaś artykułu 😁

czytałam (po łebkach)... ale jakoś nie widzę "hali do hipoterapii" w środk u tego budynku...  🤣 🤣
zabeczka17, z tą ziemią, to może najpierw niech zostanie podana oficjalna wiadomość o tym ile jej jest, bo może się okazać, że bardzo malutko i co wtedy?

zabeczka17, z tą ziemią, to może najpierw niech zostanie podana oficjalna wiadomość o tym ile jej jest, bo może się okazać, że bardzo malutko i co wtedy?


napisałyście do nich z oficjalnym pytaniem? Bo sądzę że nie.
[quote author=Kurczak link=topic=90276.msg1684687#msg1684687 date=1360581304]
zabeczka17, z tą ziemią, to może najpierw niech zostanie podana oficjalna wiadomość o tym ile jej jest, bo może się okazać, że bardzo malutko i co wtedy?


napisałyście do nich z oficjalnym pytaniem? Bo sądzę że nie.
[/quote]

To po pierwsze a po drugie, kwota którą FC zapłaciła za tą połać to nie tylko budynek ale również pozostała infrastruktura. A w związku z tym przy tutejszej próbie szacowania wyceny należało by brac pod uwagę chociażby dodatkowe zabudowania i ziemię.  A ile jej jest- nie wiem, nie pracuje tam, nie mam wglądu do ksiąg.  Zadaj oficjalne pytanie może ci odpowiedzą. Jednak biorąc pod uwagę  same stajnie , padoki .. to jest tego nie mało.
esef, my czyli kto? Osobiście nie pisałam, bo szczerze mówiąc mam to w nosie, swoje zdanie o fundacji już mam i to mi wystarczy. Nie jest to sprawa, która nie pozwala mi spać. W swoim czasie i tak to wyjdzie, więc spokojnie mogę sobie poczekać. Jeżeli faktycznie okaże się, że ilość ziemi jest mała, to wtedy ciężko będzie mówić, że nie chodziło o p, a o te hektary w około.

zabeczka17, ale z tego co pisałyście, to budynku gospodarcze były w opłakanym stanie i wymagały natychmiastowego remontu, aby w ogóle mogły zamieszkać tam konie.
Od jesieni nikt tam bąków nie zbijał, sama byłam światkiem jak chłopaki na budowie zapierniczali od rana do wieczora.  Na początek pierwsza stodoła, potem część drugiej, i trzeciej... i towrzonych coraz więcej nowych boksów i więcej i więcej...i w koncu sprowadzanych po koleji jeden koń, potem drugi, optem trzeci...
Mam ci pisać dziennik prac budowlanych ? Albo kiedy wprowadzili się pierwsi pensjonariusze?  Nikt na hurra ich do PGRu nie ściągał.
esef, my czyli kto? Osobiście nie pisałam, bo szczerze mówiąc mam to w nosie, swoje zdanie o fundacji już mam i to mi wystarczy.


Wy czyli ci wszyscy którzy mają wątpliwości i publicznie na prawo i lewo je głoszą. A skoro ty do nich nie należysz i masz to w nosie - to kiego grzyba się produkujesz w tym wątku?
zabeczka17, no ale właśnie o tym piszę, że skoro budynki były w złym stanie, to ich wartość raczej nie była oszałamiająca wielka, dopiero po dodaniu kosztów remontu można pisać, że kosztowały dużo.

esef, Ty też nie masz o tym pojęcia, a jednak się produkujesz. Po kiego grzyba?

Wszystko działa w dwie strony droga esef 🙂

esef, Ty też nie masz o tym pojęcia, a jednak się produkujesz. Po kiego grzyba?

Wszystko działa w dwie strony droga esef 🙂


Kurczak -czytamy ze zrozumieniem 😉
Ja, w przeciwieństwie do ciebie, nie powiedziałam że mam to w nosie to raz, a dwa przejrzyj uważnie ten i inne wątki a zobaczysz że nie wygłaszam opinii na tematy w których jedyne co mam do powiedzenia to własne osądy i domysły.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się