Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

cholerka, ledwo drugie śniadanie zjadłam i już mam 850kal. W życiu bym nie pomyślała, że wszystko ma tyle kalorii  😲


zen, czy na Twoim blogu istnieje jakaś forma wyszukiwania? bo linkowałaś mi chlebek kiedyś i szukam i kurdę znaleźc nie mogę. Znalazłam fajny bananowy, ale bezglutenowego ni chu chu. Pamiętam że ta był sok z agawy, on konieczny jest? nie mogę znaleźć na tym wygnaniu.  😉
Ascaia  będzie dobrze, miłego dnia i pogody ducha  :kwiatek:


Kurcze dziś mi zimno od rana, ubrałam się grubo i dalej mi zimno, poszłam się położyć, nie mogłam spać bo cholerka mi zimno.  Teraz zjadłam ciepłe i dalej się telepię  😵 
Co do choinki jasnej jest ?
Ascaia dzięki  :kwiatek: chociaż już dałam plamę choć udaje, że to się nie stało 😁
ale obiecałam sobie, że już żadnego żarcia dziś,warzywa na patelnie i dobranoc.

Na pewno nie jesteś do dupy, ot gorszy dzień😉 trzymaj się ciepło :kwiatek:

monia może przeziębienie Cię jakieś łapie..teraz taka pora, że nie trudno coś złapać.
_kate, na samiusieńkim dole jest wyszukiwarka, próbowałam ją dodać na górę, ale jakoś opornie mi wychodziło 🙂 chleb :kwiatek: Nie jest konieczny syrop  🙂

Ja właśnie pochłonęłam ciacho, popiłam kawą, siedzę w walentynkowym prezencie- bluzie czarno-różowej 😁 💃 i w ogóle jest super. No, może gdyby nie fakt, że mój luby chooooryyyy, a on z typu przeziębiony mężczyzna=umręnapewnozobaczysz! 😉
zen ale świetny chleb!! Jak tylko wrócę do Polski to robię - mój luby jest fanem takich wypieków  😉

Ja dziś się ładnie trzymam. Na śniadanko omlet z dwóch jajek, gigantycznej garści pietruszki i z wkrojonym później pomidorkiem. Na drugie śniadanie gorzej bo kończę moje pieczywo, obrzydliwie pszenne i sztuczne - 2 kromki z pomidorem a na obiad makaron razowy z sosem pomirodorowym (jakżby inaczej, kocham pomidory  :kocham🙂. W planach jeszcze banan, pralinka Lindor w ramach walentynek i sałatka z roszpunki i koziego sera.

Może po zajęciach siłownia - jak mi starczy sił.

Jak bez dietetyka mam zredukować zapotrzebowanie kaloryczne? Standartowe odejmij 1000? Na siłownię chodzę ok 4 razy w tygodniu + codziennie minimum 4 km spacer pod górę i w dół.

I drugie pytanie do babeczek kierujących się poradami dietetyków - jest sens pójść do dietetyka raz na początku marca, następna wizyta w kwietniu a jeszcze następna dopiero w czerwcu? Jak to robiłyście?
escada, zen, ozzy, Ascaia, dziękuje Wam za miłe słowa i dalszą motywację  :kwiatek:

Wiem, że to po części efekt silnego stresu i zmartwień, ale i jem mniej i ćwiczę coś czasem i idzie do przodu... Widać zmianę, bo ludzie mi sami (niepytani) mówią, że chyba schudłam  😉

zen, jakie body w avie  😲 Dopiero teraz zauważyłam - rewelka!  💘

Fajnie, że tak wszystkim dobrze idzie, trzymam kciuki i motywuję. Ja idę zjeść zupkę grzybową.

Aha, no i szczęśliwych Walentynek tym, którzy obchodzą. Dziś nie przejmujcie się kaloriami, tylko zajadajcie czekoladkami w kształcie serduszek! Darowane nie tuczy (to rzekłam ja, Meise z re-volty)  😀
słodkich Walentynek laski 😉 (z facetami czy bez 😉 )

dostałam KOLEJNY antybiotyk i opiernicz, że mam jak najszybciej wyciąć migdałki - we Wrocławiu termin za 2 lata 😵 3 antybiotyk przez ostatnie 7 tygodni. muszę iść do Rzecznika Praw Pacjenta (?) i kombinować gdzieś w Polsce...
z bezsilności obżarłam się jak chora świnka morska i siedzę pod kołdrą :/
Moja dieta dziś leży nie jestem w stanie jeść... Wcisnelam tylko w siebie owsianke małe jabłko i kawałek kaszanki dziś...
escada  :kwiatek: głowa do góry i przykro miz  powodu starty takie małe też bywają bolesne

Ja właśnie będe jadła mieszankę hiszpańską na patelnię i małą pierś z kurczaka 🙂
prócz grzechu południowego się trzymam 😀
escada - przykro mi 🙁


Przez Jarę, oglądałam mojewypieki I upiekłam dla męża ciasteczka walnetynkowe 🙂
takie pyszne wyszły, że zjadłam z 5 sztuk w ciągu dnia. Jedno ma z 50kcal, więc zostało mi do końca dnia 150kcal :P akurat na serek wiejski

PonPon, współczuję 🙁 Wiem co musisz przeżywać, ja też cierpię na gardło bardzo często, ale nauczyłam się już bardzo dbać o nie. Moja konieczna lista dbania o gardło:

* śpię TYLKO w ciepłych pomieszczeniach, dobrze wywietrzonych, ale ciepłych, jak tylko temp. spada, to rano wstaję z ćmiącym gardłem. U rodziców chorowałam ciągle, bo u nich w domu ogrzewanie na noc jest wyłączane 🤔

* nigdy nie myję włosów na noc, jak muszę wieczorem, to suszę porządnie. Wolę po stokroć wstać 40 minut wcześniej rano i umyć włosy, wysuszyć i wyjść z domu, niż się kłaść z wilgotnymi włosami. Stąd nauczyłam się myć włosy po przyjściu z pracy, żeby spokojnie wyschły zanim pójdę spać.

* nie piję zimnych płynów, a już w szczególności na dworze jesienią i zimą. W te pory roku również nie rozmawiam prawie w ogóle na zewnątrz. Oddycham nosem, chowam dolną część twarzy w szalik, mam ich kilkanaście na zmiany.

* redukcja nabiału do niezbędnego minimum (ostatnio wycięłam niemal w całości).

* pierwsze objawy ze strony gardła- natychmiast propolis w sprayu (tylko on mi pomaga) i przeciwzapalny nurofen forte.

I rozważyłabym cięcie migdałów. Czy to coś da..?

Meise, dziękuję! Walczę o powrót do takiej formy, na szczęście szybko idzie, poćwiczyłam brzuch solidniej i mięśniaki wychodzą 😅
Mam tzw. krypty w migdałkach - tam coś ciągle siedzi i stąd ciągły stan podgorączkowy. Trzeci lekarz z kolei widząc moje migdałki krzyczy o wycinaniu - coś jest na rzeczy 🙁 na razie wydałam 100zł w aptece i modlę się, żeby antybiotyk zadziałał. podobno w Gdańsku są terminy miesięczne (8h w pociągu po zabiegu <3 )
escada - przykro mi 🙁


Przez Jarę, oglądałam mojewypieki I upiekłam dla męża ciasteczka walnetynkowe 🙂
takie pyszne wyszły, że zjadłam z 5 sztuk w ciągu dnia. Jedno ma z 50kcal, więc zostało mi do końca dnia 150kcal :P akurat na serek wiejski




U mnie się już biszkopty z orzechami pieką 🙂
mniammm! zjadłabym  😜

Ja jednak dziś już nic nie jem, jedynie muszę pić, bo prawie nic nie piłam cały dzień :/ :/
Jutro impreza, muszę wypić jak najwięcej, by mieć płaski brzuch.
Cierp1enie, na pewno będziesz wyglądać ślicznie.
Oczywiście butelka wody na pewno nie zaszkodzi.
Jutro impreza, muszę wypić jak najwięcej, by mieć płaski brzuch.



Cierp1enie
mogłabyś mi wyjaśnić to zdanie? Czyli im więcej pijemy tym brzuch staje się bardziej płaski?
Pytam, bo mam taki problem, że rano jak wstaję to brzuch jest ok, ale jak tylko coś zjem to.. czuję się jak taki mini grubasek do końca dnia.
A wody piję bardzo mało i może dlatego? 😉
jak mało pijesz to organizm zatrzymuje wodę, tym sposobem mamy więcej na wadze, dodatkowo np ja mocno puchnę.

Ascaia - oby! Będzie bardzo dużo znajomych, których dawno nie widziałam, więc wiesz, muszę wyglądać super 🙂
Ok, dziękuje  :kwiatek:
ja piję bardzo mało, czasem w ogóle nic przez cały dzień, może jedną herbatę.
Półtora litrowa woda starcza mi na kilka dni, czasem dłużej..
Musisz to zmienić i zacząć pić dziennie 1,5-2 litry.
Jak dobrze pójdzie to 2 litry wypiję do wieczora.
Nie wiem ile piłam za dnia, ale już ponad 1l za mną 🙂
Cierp1enie, kreacja wybrana. Dodatki przemyślane? 🙂

Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia.
Niestety odczuwam dziś coś w stylu "gorsze dziesięciolecie", a nie gorszy dzień... Nie ma ani jednego aspektu życia, w którym by się nie pochrzaniło, który byłby stabilny, dawał pełną satysfakcję i poczucie bezpieczeństwa, który by wynagradzał pozostałe złe doświadczenia i dawał odskocznię...
Pisząc o tym też z resztą ponoszę porażkę... Ech... :/
Ascaia, trzymaj się, poukładasz pewne sprawy na pewno. Nie na wszystko masz wpływ, ale na to, na co masz, to o to walcz :kwiatek:

My z synkiem zajadamy chipsy z buraków, tzn. ja już sama zajadam, bo mój najukochańszy mężczyzna zasnął - jest bardzo fajnie 🙂 No, pomimo tego, że mi rozsadza głowę 😵
zen - mój też już kima. nawet do końca filmu nie dotrzymał 😂
Mojego usprawiedliwia fakt, że ma 7 lat 😁 Ten drugi najważniejszy (a może trzeci, jest jeszcze przecież Pan Koń Skarencjusz!) raczył dostać zapalenia płuc i aktualnie się hospitalizuje 😵 A jeszcze kilka godzin temu powiedziałam mu, że się zachowuje jak hipochondryk 😡 😡 Dopiero jak go w klatce piersiowej przydusiło konkretnie, to zamówiliśmy taksówkę..
Zen - zdrowia dla drugiej połówki 🙂

Ascaia - trzymaj się!!
Kiecka wybrana, czarna, przed kolano. Szpilki są, balerinki na zmianę też. Kupiłam dziś kolczyki i bransoletkę całą z cyrkonii 3 rzędową 🙂 Kolie też już naszykowałam.
Rajstopy kupiłam w wzór niby pończoch 🙂
Jutro przed imprezą zrobię foto to wstawię 🙂
zen - mój tylko "trochę" starszy 😉


Ascaia - trzymaj się :kwiatek: (chciałam wysmarować coś dłuższego, ale nie chcę wpadać w motywacyjne tony. po prostu się trzymaj i pamiętaj że masz stado ludzi w internecie, którzy się trochę przejmują 😉 )
Zen Zdrowia dla mężczyzny! 🙂

Cierpienie udanej zabawy! Iiiihaaaa!  🏇

Ascaia trzymaj się! Ja dokładnie tak jak PonPon.  :kwiatek:

Chyba rozłożę się na wolny weekend. Jutro moja mama ma urodziny i wieczorem mamy jechać do mojego domu rodzinnego... A mnie tak dzisiaj w pracy rozbolało gardło, że nie idzie wytrzymać. Boję się, żeby angina mi się z tego nie zrobiła...  🙁 Przy przełykaniu mam wielką kluchę w gardle. Wszystko przez to, że siedzę tyle godzin dziennie w przeciągu. Już chronię gardło jak mogę... 🙁 Ale jestem wściekła.
Dziękuję!

sandrita, masakra, płucz wodą z solą, a może masz jakiś płyn do płukania jamy ustnej? Dobrze robi na gardło. Ja bym wypłukała czym się da, łyknęła przeciwzapalny i walnęła się spać. Nienawidzę cierpieć na gardło! 😤
Może mnie ktoś wykopać do lekarza po L4 z racji przemęczenia? Bo się sama chyba nie zbiorę, bo utną mi premię (o ile mi się będzie jakaś należeć). Nie daję rady psychicznie i fizycznie z tym moim brakiem czasu 🙁
Dziś dałam sobie trochę luzu dietowego - zjadłam pysznego burgera, kończę piwo. Reszta posiłków zdecydowanie dietetyczna. Chyba zacznę więcej zup robić. No i ten chleb Zenko mi wygląda smakowicie. Tylko czy go trzeba szybko zjeść? Bo dla jednej osoby, skoro jem 2 kromki wasy rano i więcej pieczywa nie tykam, to blaszka chleba to całkiem dużo.
Witam  💃
Dziewczyny! Dużo zdrowia!Nie dajcie się chorobie.
Ponpon , Ty szybko zdrowiej , bo na Ślęze się wybieramy za tydzień  😉

Wczorajszy dzień n 5, stanęło na ok1500kcal, padłam zmęczona, bo dopiero przed 21 wrócilam z zakupów dopiero.
Dzisiaj mam zakwasy!...w motylkach ;/ No cóż , zjadłam śniadanie i idę na siłkę na 30min bieżni i 30 orbitreka , potem szybki prysznic do pracy , potem do JARY na kawkę i tort , potem razem do stajni a potem do szwagrów na łopatkę z piekarnika. No dieta dzisiaj idzie się walić , ale takie dni też są potrzebne (szkoda,że u mnie średnio raz w tygodniu  :hihi🙂

Miłęgo dnia  😅
Nie mogę się zmusić do jedzenia bo wszystko smakuje jak wata ;/
Przez to że wczoraj nie wmusiłam w siebie za dużo dzisiaj waga pokazala 63,9 co wygląda nawet fajnie ale wiem że to po prostu przez puste jelita. Fantastycznie się choruje na początku jedynego wolnego zimowego tygodnia.

Wszystkim chorym zdrowia życze!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się