halo i inni: Kółko Wzajemnej Adoracji? W WKKW? Ojtam, w ujeżdżeniu również, także w skokach, w rajdach, w powożeniu... i oczywiście również na własnym podwórku... na własnym podwórku chyba najgorzej, czasem mam okazję doświadczać takiego jadu że z uprzejmości powinnam paść martwa... 🤔 I właśnie problem jadu, kumoterstwa, układów, wzajemnych sympatii i antypatii uważam że to jest największy problem u Nas w kraju: zarówno w małym jak i w tym największym sporcie... taka szkoda... 🤔
lets-go, na szczęście nadal w WKKW tego jadu mało - choćby za to można kochać dyscyplinę bez pamięci 💘 asior,crazy, - dziękuję za piękne wypowiedzi (szczegółów i... oczerniania mnie 😎 nie licząc). No, przepraszam, trochę mnie poniosło - nie potrafię podchodzić do WKKW bez emocji. Doskonale wiem, ile to wymaga trudu i wysiłku, ile może pójść źle, jak bardzo przeszkadzają przypadki, w których nie ma człeka winy. Także - natura (i to jest niesamowicie piękne). W zasadzie do zawodników nie mam pretensji - walczą zawsze i każdy 🙇 Po prostu miałam okazję bardzo zrazić się do kilku osób, tak się składa, że aktualnie mających dużo do powiedzenia w WKKW (nie są to zawodnicy). Nic personalnego - pewne decyzje, pewien "styl"; zachowania, które dla mnie są "nie fair" 🙁. Miałam, niestety, okazję oglądać na własne oczy i słuchać na własne uszy. I WKKW straciło "tęczową otoczkę" 😕 (możliwe, że sztucznie utrzymywaną 🤔). To nie jest tak, że nie śledzę postępów (niektórych osób). Śledzę. Np. bardzo ucieszył mnie wynik Jasia. I gęba mi się śmieje, gdy widzę, że zaangażowanie crazy stale, ale to stale przekłada się na wyniki (gratulacje). Mimo wszystkich przeszkód. Tylko przypadek sprawił, że nie dałam rady przyjechać do BB, gdzie miałam być. "Służbowo". O to też jestem zła, może dlatego wciąż jestem zła - że się nie udało, że nie wiem, ile teraz będę czekać na dobrą okazję (bo zaczynam startować - a to jest albo-albo - czas nie jest z gumy 🤔mutny🙂. Tyle. Reszta - pozostanie sobie w sercu. Do zobaczenia na krosach!
Dzionka u góry masz play as slideshow wtedy mozna oglądac zdjęcia po kolei🙂 A tak ogóle to super zdjęcia i fajnie, że jest ich tak dużo bo z przyjemnością się oglada🙂 😜
Ktoś kibicował w Jaroszówce? Interesują mnie wrażenia z przejazdu konia To Ten pod Jurkiem Krukowskim. Mam sentyment do "Blondyna" ( konia oczywiście 😉 )
Oj tak, ja dlatego(między innymi) ciachnęłam Reszce (choć ona nie PRE) grzywę bo nie mogłam znieść plątającej się między wodzami.
A Polaco skakać lubi, czasem nawet za bardzo chce, ale do tej pory bez problemów chodził L wkkw z czystymi krosami, teraz w Jaroszówce to było jego drugie P i po wynikach widzę, że też mieli kros bez błędów na przeszkodach i czysty parkur.
Michał w Jaroszówce był jeszcze z drugim PRE z Farolero ale jechali L i z tego co widzę mieli jeden błąd na krosie, nie wiesz czasem monia co im się przytrafiło?
E tam, ciachać grzywy nie musieli, tylko po prostu... zapleść. Korki, dobieraniec.... Od razu inaczej by wyglądało i byłoby pewnie wygodniejsze. 🙂 Ale ciekawa sprawa! PRE na krosie. Jeszcze wygląda jakby mu się to podobało. 😜
Nawet bardzo dobrze jechali ,nie było szarpania ,buntów i innych rzeczy .Naprawdę świetnie przejechali 😜 bardziej to performers niż jeździectwo...Władysław Podkowiński by był przeszczęśliwy. 😎 od technicznej strony, do jeźdźca dużo uwag...do konia uwag brak, bo to i tak "no future".