E tam, na początek mogą być, tym bardziej ,że cena tych odpadowych, jest atrakcyjna. W naszym regionie znam 3 ,na których dzieciory zasuwają do 110. Jak popatrzeć na rodowody niemieckich poniaków, to połowa przodków w rodowodzie to oo, reszta, to welshe, gdzieniegdzie można znaleźć szetlanda, i xo.
Witalis już u nas nie stoi więć nie szarżowski, a co do Elusia to ja zlego słowa o nim powiedzieć nie mogę, zdjęcia są nie najnowsze, ale w ostatnim roku Michał z Elem zrobili ogromne postępy i bardzo miło się ich ogląda, świetną parę tworzą, a El skacze jak pileczka pod Michałem🙂
E tam, na początek mogą być, tym bardziej ,że cena tych odpadowych, jest atrakcyjna. życie ludzkie nie ma ceny... Michał z Elem zrobili ogromne postępy i bardzo miło się ich ogląda, świetną parę tworzą, a El skacze jak pileczka pod Michałem🙂L klasa to początek...można powiedzieć, że to jeszcze nie jest WKKW a test ogólnoużytkowy konia-tym bardziej tylko na własnym terenie.
U nas w stajni jest pani, która jeździ rekreacyjnie wkkw i point-to-point na arabie. Niektóre przeszkody, jakie na nim skakała wygłądały na porządne 120 cm. Tyle, że tamten arab taki jakiś dziwny jest, na początku myślałam, że to jest jakiś mix irish raught i arab, dopiero potem mnie uświadomili, że on jest czysty, rodowodowy, sprowadzony z Niemiec. Dopiero, jak zobaczyłam tamtego konia, uwierzyłam w powiedzenie, że w "araby są najpiękniejsze w tych krajach, gdzie są najpiękniejsze kobiety"... a wiadomo, jak to Niemieckimi kobietami bywa 😀 uch, przesadziłam trochę 😡
wrotki, mój mąż startował na arabie. A potem zrobił do odpowiednika * dwa araby w Szwajcarii. Ale... co do pierwszego, to zawsze twierdził, że to jakiś mezalians chyba był, a te szwajcarskie - no, to nieco "inne" araby, hiszpańsko/mauretańskiego typu.
ten arab z Humpolca tez był szwajcarskiej produkcji 😉 ...no i jednak * jest opisywana w przepisach FEI jako konkurs dla początkujących koni 😎 Marek Todd tez próbował z bambusami i powiedział ze to była strata czasu...i jakoś mu wierzę 😉
L klasa to początek...można powiedzieć, że to jeszcze nie jest WKKW a test ogólnoużytkowy konia-tym bardziej tylko na własnym terenie.
Pewnie, że początek ale raz, że od czegoś trzeba zacząć i fakt, że jeśli dobrze pamiętam prawie wszystkie krosy w poprzednim sezonie mieli czyste świadczy o dobrym początku. Ale co do własnego terenu zgodzić się nie mogę bo owszem startowali w Bolęcinie, poza tym również w Rybniku (w tym mistrzostwa śląska) i Drzonkowie, w poprzednim sezonie byli jeśli dobrze pamiętam też w Strzegomiu, może bez szału jeśli chodzi o ilość miejsc, ale jednak gdzieś poza domem byli. Warto wspomnieć, że El Djazair nawet jak na araba jest mały, bo to kuc D grupy więc to też należy brać pod uwagę.
Ja też się zgadzam z tym, że nikt arabów nie hoduje pod kątem sportu w takim wydaniu i też nie do tego są stworzone, ale nie znaczy to, że nie można trafic na perełki o wielkim sercu do skoków, które fajnie się sprawdzają właśnie w takich początkach🙂
Pewno, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma 🙂 Araby mają "swoje" konkurencje: pokazy urody, rajdy długodystansowe. A "co jest do wszystkiego to jest do niczego" 😁, zostawmy je w "ich" działkach. Pewno - wyjątki zdarzają się zawsze (? - przyszedł mi do głowy przyjazny, towarzyski, posłuszny, jezdny... hucuł 😀 - coś jak biały wieloryb raczej?) Dostaję już kota z tym "wzrostem" koni. Jakim cudem przeciętny arab mieszczący się pod pachą ma mieć 155? 🤔 (wg wiki) 148 to dużo "jak na araba". Realnie, a nie marzeniowo. Te "hiszpańskie" są wyższe, fakt, ale kuhailany i saklawi - no moment.
Dodatkowo np. w takich Niemczech organizują zawody tylko dla arabów - skoki dla arabów, dresaż dla arabów, także wkkw dla arabów. W sumie fajne rozwiązanie dla miłośników tej rasy. Nie muszą konkurowac z końmi, które do danych dyscyplin są wręcz stworzone, mogą się bawic w sport we własnym "arabskim" towarzystwie
dla mnie takie uwszechstronnianie koni,które zostały wyprodukowane pierwotnie do czegoś innego,to trochę jak robienie konkursów "dla najlepszej Zosi w konkursie"
I tak myślę, że fajnie by było, gdyby arabiarze mogli się bawic we własnym towarzystwie. Wyobraźcie sobie próbę dresażową. Cały czas na czworoboku konie machające łapami, wielkie maszyny, a tu nagle arabek przebiera sobie nóżkami programik. Założę się, że w takiej sytuacji sędziowie głowią się nad ocenami za wrażenie ogólne
Tak i ja całkowicie się z Wami zgadzam i nigdy szukając konia do wkkw nie pomyślałabym o arabie, dlatego tym bardziej cieszy jak nawet na takim arabku nawet w tych niskich klasach wkkw można coś "zawojować" i skoro już się trafiła taka skoczna pchełka to nie widzę powodu by go do małego wkkw nie wykorzystywać tym bardziej widząc jaką radość sprawia mu skakanie🙂
I święte słowa halo jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma🙂 Ja nigdy w życiu nie pomyślałabym, że takie małe, kare, szalone zwierzę będzie dawać mi tyle radości, ale tak się sprawy potoczyły, że w pewnym momencie nie miałam alternatywy i tak zostało🙂 wiadomo, że marzy się o bardziej 'szport' koniu, ale to jeszcze nie teraz, póki co jeszcze z tym szalonym, karym zwierzem nie osiągnęłyśmy szczytu naszych możliwości więc mimo, że jest trudniej niż z 'normalnym' koniem będziemy dalej pracować i urozmaicać to małe wkkw;d
Dostaję już kota z tym "wzrostem" koni. Jakim cudem przeciętny arab mieszczący się pod pachą ma mieć 155? 🤔 (wg wiki) 148 to dużo "jak na araba". Realnie, a nie marzeniowo. Te "hiszpańskie" są wyższe, fakt, ale kuhailany i saklawi - no moment.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale zaryzykuję. Na temat kuhailanów i saklawi się nie wypowiem, bo i tak większość arabów to mieszańce (w sensie tego podziału), a niektórzy poważni ludzie uważają, że takich typów właściwie nigdy nie było i to raczej legenda/marketing. Co do wzrostu, to 155 cm nie jest niczym niezwykłym jak na araba. Całkiem sporo dochodzi w tej chwili do 160 cm, a nawet więcej. Podejrzewam, że niektóre wymiary są nawet zaniżane, bo jak to tak, arab 160 cm. 👀 Mówię o polskich. Zagraniczne "hiszpańskie" itp. mogą być jeszcze większe - tego akurat nie wiem.
A to nie było czasem tak, że kiedyś araby miały max 145-148 cm w kłębie, dlatego arab 155 to Duży Arab? 👀 Z resztą, zastanawiam się czy i tutaj nie zrobiło się tak jak w większości hodowli innych ras: szły we wzrost, między innymi. Koniki noszące wikingów, średniowiecznych rycerzy i innych takich, konie juczne i pociągowe nie były zbyt duże, z tego co się orientuję. Koń stał się nie tylko środkiem transportu, ale przede wszystkim eleganckim zwierzęciem użytkowym, sportowym, rekreacyjnym - i ma się prezentować - a prezentują się konie większe niż to 145 cm. Może coś w tym jest, choć mogę się mylić.
[quote="ikarina"]"araby są najpiękniejsze w tych krajach, gdzie są najpiękniejsze kobiety"[/quote] Ha! Już wiadomo dlaczego polskie araby są takie piękne, wspaniałe i cudowne. 😉
ten arab z Humpolca tez był szwajcarskiej produkcji 😉 ...no i jednak * jest opisywana w przepisach FEI jako konkurs dla początkujących koni 😎 Marek Todd tez próbował z bambusami i powiedział ze to była strata czasu...i jakoś mu wierzę 😉
wrotek, czy ty rozumiesz znaczenie wyrażenia ,,na początek"? Ja nic nie pisałam ,o ciągnięciu takiego araba, do 4*. Ogólnie , widząc, jak w moim obecnym klubie, pracują pod dziećmi dwa araby(w tym jeden ogier z licencją, kryjący),i po sąsiedzku, mając araba co wygrywał kl. ,,P", z palcem w d...pie, to jestem ,,za". 🏇
Sankaritarina - dawniej na pewno były mniejsze. Mam ogólne wrażenie, że araby są teraz bardziej zróżnicowane jeśli chodzi o wzrost. Dalej dużo świetnych koni ma 147-148 (albo i mniej), a z drugiej strony niektóre mają po 160-164 cm. Zależy z jakiej linii. Może niektóre dostawały lepiej jeść 😉 Czempionka świata 2007 i 2009 i jedna z najpiękniejszych polskich klaczy ma 148 cm, więc to nie jest tak, że wyższy = piękniejszy. Na szczęście.
Pokażcie mi takiego araba, który ma 164 w kłębie, błagam! Z miarką najlepiej, ale niekoniecznie. Naprawdę jestem szalenie ciekawa jak taki mastodont może wyglądać. Bo 164 w kłębie (a nie w uszach) to słuszny wzrost, to taka wysokość, że na konia zdecydowana większość jeźdźców będzie wsiadać wyłącznie ze schodka (z powodu braku innej opcji). Chcę zobaczyć araba, na którego będę patrzeć "pod górkę" 😜, błagam, piszcie gdzie takie są (w PL). A na ile się takie bonituje? Sory za OT, ale konfrontacja z ograniczeniami wyobraźni zwykle skutkuje odmianą "obsesji" 😡
halo-na tegorocznych, a w zasadzie juz zeszlorocznych Mistrzostwach Arabow w Janowie Podlaskim startowal siwy Barbarossa, na pewno ma ponad 160 cm wzrostu, dobrze sie rusza i wyglada jak angloarab o urodzie bardzo arabskiej. Lapal za oko, bo wyroznial sie i wzrostem i ruchem i stopniem wyszkolenia 😉
160 jeszcze jestem w stanie sobie wyobrazić. Nic to, deklaruję solennie, że napotkanego araba 163/164 starannie udokumentuję i zaprezentuję w tym wątku 😍
Halo - potwierdzone 162 cm mogą być? 164 też chyba widziałam, ale teraz nie mogę znaleźć o jakiego chodziło. Możliwe, że jakiegoś wyścigowca. Ale szczegóły na pw, a zdjęcie na maila.
Daj daj daj 🍴 Sentyment do arabów (dzieciństwo + estetyka) prysnął mi pod wpływem ich "psiego" wzrostu (no - nie tylko 🤔), chętnie sobie popatrzę 😜 na araba - a konia 😀iabeł:
wrotek, czy ty rozumiesz znaczenie wyrażenia ,,na początek"? Ja nic nie pisałam ,o ciągnięciu takiego araba, do 4*. doskonale rozumiem co znaczy "na początek" dlatego wolałbym zapewnić młodemu adeptowi więcej kultury w siodle, zamiast walki z kręcącym ogonem okurwieńcem...dobre nawyki na początku, to nadzieja na przyszłość. a co do P klasy w skokach, to od dawna wiadoma ze mistrzami tej klasy są skaczące kucyki dowolnej rasy. ...no i wracając do szarżowskiego bambusa wkkwisty...no to chyba nie jest to taka perełka, skoro tyle startów i ciągle bez P klasy 😎
bo wszystkie araby sa nerwysami krecacymi non toper ogonami 😂 i kazdego stac na to by miec doswiadczonego konia na poczatek, kazdy chce w jeden sezon przeskoczyc ile sie da klas w gore bo o to tylko chodzi 😂
bo wszystkie araby sa nerwysami krecacymi non toper ogonami 😂 nie znam innych...po za zapasionymi leniwcami- jak to się mówi "albo, albo" 😁 kazdy chce w jeden sezon przeskoczyc ile sie da klas w gore bo o to tylko chodzi 😂 generalnie taki progres, to świadectwo jakości pracy i nie ma innego...zwłaszcza w WKKW, gdzie jest cały mozolny system RK.
[quote author=wrotki link=topic=815.msg883072#msg883072 date=1296762304] ...no i wracając do szarżowskiego bambusa wkkwisty...no to chyba nie jest to taka perełka, skoro tyle startów i ciągle bez P klasy 😎
cierpliwości a i P klasa będzie😉 możliwości na nią ma. [/quote]
Możliwości to nie wszystko. Jest jeszcze kwestia bezpieczeństwa, zwłaszcza jeśli szkolimy juniora. Oglądanie skaczących arabów z ich "techniką arabską" dostarcza wielu wrażeń niekoniecznie pozytywnych. Dodatkowo junior startujący na koniu na którym nie ma szans na zajęcie dobrego miejsca (bo trzeba dobrze przejechać czworobok) traci motywację do jazdy.
Jeździć i startować można na niemal wszystkim co z grubsza przypomina konia ale z jeździectwem to nie zawsze ma coś wspólnego
[quote="fabapi"]Możliwości to nie wszystko. Jest jeszcze kwestia bezpieczeństwa, zwłaszcza jeśli szkolimy juniora. Oglądanie skaczących arabów z ich "techniką arabską" dostarcza wielu wrażeń niekoniecznie pozytywnych. Dodatkowo junior startujący na koniu na którym nie ma szans na zajęcie dobrego miejsca (bo trzeba dobrze przejechać czworobok) traci motywację do jazdy.
Jeździć i startować można na niemal wszystkim co z grubsza przypomina konia ale z jeździectwem to nie zawsze ma coś wspólnego[/quote] Niewątpliwie jest to racja, na szczęście nie mnie decydować co i kiedy pojadą, ja tylko z boku obserwuję ich treningi i sukcesy/porażki.