Perlica ja może nie mam porównania do zbyt wielu innych krosów, ale widziałam i ten w Bolęcinie jak jeszcze był i w Facimiechu i teraz jechałam w Jaroszówce Lkę. Też ciężko mi ocenić bo jeśli dobrze pamiętam ok 10-11 koni przejechało ją na czysto, ale zaś kolejne 6 miało eliminacje, a kilka po 1-2 błędy.
Nie wiem jak wyglądają Lki gdzie indziej, ale te które widziałam były zawsze przyjaźnie ustawiane, raczej szerokie fronty, a tam gdzie węższe to zaś przeszkoda niższa.
W Jaroszówce tym roku rzeczywiście był przejazd przez rzeczkę za jednym razem z kłodą ale już 2-3 fule po wyjechaniu z niej tak wiec bez problemów. Był jeden zeskok z bankietu, gdzie faktycznie niektóre konie mogły mieć wątpliwości bo zeskok był do zacienionego miejsca, podłoze też ciemne. Hyrdy były większe tzn. pełnowymiarowe ale z łatwymi najazdami i szerokimi frontami.
To co dla mnie podczas oglądania wydało się trudniejsze i gdzie wiedziałam, że muszę się pilnować to była tegoroczna kombinacja 4, 5, 6. Wejście hyrdą 4 potem kilka fuli i 5 zeskok klodą - co prawda nieduży ale zaraz po lądowaniu był wyjazd pod gorkę 2-3 fule i wąski front (hyrda).
Poniżej niewyraźnie ale widać tą hyrde nr 6:

Pozostałe kilka przeszkód:


Jeśli chodzi o jakieś atrakcje z nierównościami terenu to była pod koniec jeszcze kombinacja kłoda na górce później 2-3 fule i na dole kolejna kłoda, ale to przyjazne raczej🙂