Maea-pracuję w Janowie, zajeżdżam młodziaki i jeżdżę obecnie ogiery które wróciły z treningu wyścigowego. ZT dla niego to jeszcze kwestia otwarta, zobaczymy co z niego dalej będzie, decydować będzie ,,góra" Jeśli nie ZT to z pewnością sprzedaż 😉 A misiek z niego na prawdę fajny, jest bardzo grzeczny i szybko się uczy. Dziś pierwszy raz podskakiwalismy i było na prawdę super. Jak dorośnie i zmężnieje to będzie kawał konia, bo ma ponad 170cm wzrostu. Bez drabinki ciężko się wgramolić 😁
milusia, to już wiem do kogo uderzać, jak mnie znowu najdzie, by przejechać pół Polski w poszukiwaniu konia 😉 Ezop naaaprawdę fajny. Ale Escoveta fajniejsza 😀 Bardzo fajną masz pracę. 💘 Co tam na torze jeszcze było... Armin, Ascan, Epigon, Poker... no i Ezop. Chyba najlepszy sezon miały te konie z linii "E"? W ogóle co z tegoroczną oaksistką? 😍 Pracuje, poszła do rekreacji, idzie do hodowli, na sprzedaż?
Maea-oo widzę, że Ty w temacie 🙂 Jeździsz wyścigowo? Tak te wszystkie chłopaki trafiły do mnie, oprócz Ascana. On poszedł chyba w trening wkkw Z klaczy na sprzedaż była wystawiana na razie Edita i Aretuza(z tego co sie orientuję 😉), reszta też ma się dobrze, ale Escovety nie widziałam, nie trafiła zaraz po torach do ,,naszych" stajni. Co do jechania przez pół Polski to zapraszam, myślę że warto 😉 Jest w czym wybierać 🙂 faith-nie, nie wcale nie masz słabości do karych 😁
milusia, nie, nie, ja to typowy (klasyczny 😀) rekreant, a to od Perlicy podłapuję coś o wyścigach 😉 Jak byłam oglądać walewickie na Partynicach, to nie wiedziałam o co pytać - obejrzałam w stój, w ruchu, pogłaskałam, poobserwowałam... i o co można zapytać nt. konia wyścigowego? No i posprawdzać wyniki to też nie problem - stąd wiem 😉. Ja to bardziej obsesyjnie zakochana w małopolakach, sprzedałam swojego ukochanego konia (SP!), bo przecież ja muszę mieć xo 😉 Chora. No ale nic się nie da chyba specjalnie na to zrobić. No i szukam tego wymarzonego. A że to ma być klaczka, do hodowli - to na kawalerów też zwracam uwagę, ot. 😀 Aretuza miała kontuzję, a Edita słaby sezon. Z klaczek nic ciekawego nie ma (jest za to wystawiony ogier Kardamon, który z papieru przedstawia się super!), mieli wystawić coś dodatkowo, ale wyraźnie pan prezes się nie zdecydował. Ja chcę klaczkę z 2010, ew. 2009, a tu wyboru no... nie ma. A jak papiery średnie, to oglądać 4 klaczki i jechać te 650 km... No nic, poczekam do wiosny!
Ja to nie miałam nigdy jednej maści. Jak byłam mała, miałam 2 szetlandy - karusa i kasztana, potem konika polskiego - myszatego, następnie taranta (choć ona była właściwie od początku 😉) i potem już gniade. Jak luzakowałam w Niemczech to przez 1,5 miecha jeździłam na karym - paskudny charakter, ale jazda na nim to marzenie była. 😍 W Polsce jeździłam siwkę, super profesor. Mój koń to i tęczowy mógłby być 😉 No ale to też znowu lekki OT.
tuchprzez chwilę zastanawiałam się co to za nowy koń, aż zorientowałam się, że to ten karusek co wstawiałaś zdjęcia w listopadzie 🤣 śliczny jest 😉 milusiabardzo ładny kuń. Masz jeszcze jakieś inne fotki podopiecznych?
A ja muszę się pochwalić, że mi się dzisiaj jeździło taaaak: 😜. Pielgrzymowi już chyba przeszedł humorek pt."a co pańcia na to, gdy ja..." i dzisiaj bez żadnego testowania mnie, luźno, lekko, elastycznie 🏇 Mam nadzieję, że uda mi się dorobić zdjęć pod siodłem w weekend.
milusia :kwiatek: cieszę się bardzo, że masz tyle radości z pracy. a i Janów zyskał dooobrego jeźdźca 🏇
CHWALĘ SIĘ! Dziś zdjęliśmy czarną. Niby nic, ale koń od 10 mc w trakcie leczenia, niepadokowany, jeżdżony tyle co parę razy kłusem, głównie spacery w ręku, a jak było lepiej to stępem w siodle... Raz mu już zdjęłam (jak jeszcze nam nie wolno było kłusować) to myślałam, że się zabijemy.
Początkowo odstawił tryb lama-lama-turbo-lama, co mnie załamało i zwątpiłam w jakiekolwiek swoje umiejętności jeździeckie. Ale jak się wybrykał, przestał na wszystko fukać i skupił się na robocie (cały czas starałam się być kreatywna) to się tak ogarnął, ale TAK 😜 Chodził jak stary, skupiony, grzeczny, czujny. Trochę sztywnawy jest jeszcze, ale kłusujemy dopiero 7-8 minut, więc też nie mam jakichś wielkich wymagań.
amnestria, podziwiam Cię, że ogarniasz takiego wystanego wybryka 🙇 Ale super wieści, oby teraz już w górki, do galopów i normalnej pracy 😀
A my dziś po pierwszym treningu z p. Anią Bienias. O tak o było 🏇 Skwar jak zwykle lepiej niż w ogóle może, ale i Rudzielec się cywilizuje 😀 Nawet i tak, że Pani trener wsiadała. No to trzymam kciuki, że uda się teraz regularnie tak pojeździć 🙂 Jeszcze muszę wdrożyć w życie mój dziki plan zrobienia sobie luster na halę i będę mega zadowolona.
Eee quanta on naprawdę się ogarnął. Te bryczki i wypłoszki to naprawdę nic. Jestem strachulcem i naprawdę nie widzę funu w jeżdżeniu takich koni. Ale to już nie jest "to" o czym kiedyś rozmawiałyśmy. Jest trochę niepewny, ale mimo wszystko nie mogę na niego złego słowa powiedzieć.
Bardziej się martwiłam tym, że "obraził" się na kontakt. I się serio wystraszyłam, że tą czarną to sobie napsułam nieźle. Ale jednak jest w porządku 😅
A szczerze to myślałam, że Rudy to jak przyjedzie z Niemiec to będzie taki jak Karolek. Nie podejrzewałam, że będzie z nim trudniej. Często macie treningi? Przez jakiś czas jeździłaś sama, nie? Czy to tylko tak konsultacyjnie?
amnestria, super !!! Bardzo sie cieszę. Teraz to zanim sie obejrzysz bedziecie już pieknie smigać.
A ogórek uruchomił tryb brykająco-fikającego turbo pędziwiatra. Juz mi ręce czasami opadają. Na padoku niestety snieg, zimno, to połązi troche i chce do domu. Co prawda on w ogóle raczej mało biega po padoku, ale zawsze te pół dnia conajmniej wędrował w te i wewte. Nie jest więc teraz do końca rozruszany/wybiegany, a że jest teraz w super kondycji, potwornie silny i impulsywny to pod siodłem daje mi do wiwatu. Ergo... np. łądnie grzecznie idzie chociazby łopatką i ni z tego ni z owego robi "iha" i odpala sadząc po drodze z krzyża.... a jak on z krzyża pociągnie to nie pogadasz. I tak non stop... co chwila powtórka. Widzę, że nie ma nic "złego" na mysli tylko go po prostu nosi, ale męczący jest z tym swoim "iha". Skupiony i pilny jest tylko jak skacze.
amnestria, on nigdy nie był taki łatwy i idiotoodporny jak Kary, przeciwnie, to był koń, nad którym nie tylko trzeba było zawsze główkować, ale też i umieć wiele rzeczy z siodła zrobić. Gdyby tak nie było, to mógłby wcześniej przyjechać do PL. We wrześniu zrobiliśmy pełen restart, przegląd techniczny i delikatne wdrożenie do roboty od października jak od zera. Jeździłyśmy go na spółę z busch i zwłaszcza na początku to nie był materiał na żadne konsultacje - chyba tylko takie, z których trener by uciekł z krzykiem 😁 Na pewno nie bez znaczenia jest fakt, że Rudy się stał na początku wakacji wałachem - jako ogier był bardzo, bardzo silny, bardzo napięty i kompletnie nie skupiony na jeźdźcu. Jakaś półparada? Że co, a ktoś w ogóle na górze siedzi? 🤣 Teraz mamy już nie tylko światełko w tunelu, że się poukłada, ale i kilka pomysłów na to, żeby koń znalazł wreszcie swoją prawidłową równowagę. To naturalnie potrwa, bo w procesie zmian bierze udział dużo rzeczy, włącznie z kopytami, o których już pisałam, że wyglądały jak czarna rozpacz i nadal jeszcze są dalekie od tego, co ma być 🙁 Ale bardzo się cieszę również z tego, że z autystyka zrobił się normalny koń, z charakterem, towarzyski, ciekawski, grzebiący czasem po kieszeniach, wydający dźwięki, jak się podchodzi do boksu, a i potrafiący się zezłościć, jak mu się zabroni czegoś nie po jego myśli 😀 Jeszcze go sprowadzimy na złą drogę i będzie taką charakterologiczną Osobistością (Osobliwością?) jak Skwarunio albo Karol 😁
Klami może żarcia mu troche obciąć skoro ma tyle energii? Moja ma ciachnięte, bo ostatnio właścicielowi na dwóch nogach wychodziła ze stajni i nie mógł sobie poradzić 😁
Atea super. a z którymi końmi jeździsz na hale?
a propo hali to ja dzisiaj pierwszy raz od ho ho jeździłam. Kumpela mi dała swojego konia i mogłam się rozkoszować urokami hali 😁
No ale my luksusów niestety nie mamy, więc rzeźbimy tyle ile się da i ile nam się chce 😎 W poniedziałek rano było pięknie. Tak by mogło być całą zimę 😉 Na placu podłoże nam troche zamarzło, więc jeździłyśmy po łące. A że kobyła 2 tygodnie odpoczywała to póki co wspomagam się czarną przyjaciółką 😁
amnestria super wieści! Tyle osób w Was wierzyło i wierzy, nie mogło być inaczej 🙂 Życzę ogarnięcia problemów zdrowotnych już w 100% i braku dalszych atrakcji.
Anaa, wlasciwie tak 🙂 dluuugo czekalam na boks, jakby liczyc do momentu przeprowadzki to zbierze sie 5 mies! ale z przeprowadzka wiaza sie inne zmiany, m.in. powrot do roboty - Efka bedzie miala do nas znow blisko 🙂
a Ty zamierzasz wrocic do Bajardo czy zostajesz w Centku? a moze masz jeszcze inne plany?
Amnestria, super czad!!
Milusiu a co u Twoich-Twoich koni? Jak mloda? Co u Zwiastuna lobuza?
Dzionka, ej cos sie zagalopowalas... Diakon sie wynosi 12.01 a ja w ciagu nastepnego tygodnia jakos sie wprowadzam. takze bardziej 3 tygodnie, ale to juz chwila po tym oczekiwaniu 🙂
Anaa, no wlasnie, moja druga mysla byl nowy kon ale nie chcialam wychodzic przed szereg :P
ej, wiecie co, postalam sobie dzis na placu ponad godzinke i tak przemarzlam... ze 1,5 h po od powrotu ze stajni mija a ja nadal nie odtajalam i sie trzese :/
Nie chcę was martwić ale ma być jeszcze zimniej. Całe szczęście pojechałam dziś do stajni ubrana jak na Syberię. Poszliśmy po wczorajszym masażu na spacer w ręku po łąkach i było super- słoneczko, koń, pies i sarenki. Choć jak słońce zaczęło zachodzić to od razu czuć było jak temperatura spada.
I w kolejnym wątku się pochwalę, że Pani doktor była bardzo zadowolna z poprawy w szyi Tunisa. Teraz trzeba się jeszcze za resztę umięśnienia wziąć.
archeo-tak właśnie oglądam Wasze fotki i patrzę na to szyjsko o tak 😜 basia- :kwiatek: coś tam jeszcze mam, ale nie będę zaśmiecać wątku 😉 Amnestria-rewelacyjne wiadomości, teraz czekam na jakieś duszkofotki 🙂 Z pracy jestem bardzo zadowolona, ja uwielbiam pracę z młodziakami, chociaż czasami te ogry po torach budzą respekt i podnoszą ciśnienie 😁 kujka-ale fajnie,że będziesz miała hale i możliwość regularnej pracy pod fachowym okiem A u moich, moich konisk wszystko ok. Zwiastun sie teraz leni od ponad tygodnia bo wieczorami jest już masakrycznie zimno i nie mam serca i ochoty wystawiać nas dodatkowo na mróz. Szczerze zazdroszczę teraz wszystkim mającym hale 😜 No ale wiosna już blisko 😁 A Izwelta? Ta nie robi nic. Plany są takie że na wiosnę ją podjeżdżę w stopniu bardzo podstawowym i zaźrebię. Marzenia są takie że urodzi mi super czempiona. No ale to zweryfikuje czas 🙂
milusia dumna jestem z tej szyi strasznie. Tym bardziej, że 3/4 naszej pracy to stęp a koń od prawie roku jest na samym sianie, owsie, wysłodkach i sieczce.
mtl phi... mój też jadł dziś trawę... wygrzebaną spod śniegu 😁