Kasija Bardzo rozsądna i dojrzała decyzja. To jest najlepsze co mogłaś zrobić w tym momencie.
Trzymaj się! :przytul: Zazdroszczę zaangażowania taty, że nie musiałaś przy tym być.
Moi rodzice zawsze uważali moje koniki za fanaberie.
Do tej pory chyba oficjancie nie są świadomi, że posiadam 2 ogony i że większość pieniędzy z mojej wypłaty idzie na ich utrzymanie. A ja nie potrafię kupić sobie wymarzonego pięknego młodego zdrowego ze stadniny, po prostu nie mogę i aż żal że nie mogę odratować więcej szkap. Każdy ma swoje priorytety.
W zasadzie Malachit do KR za dobrze nie pasuje bo dopiero zaczyna chodzić na lonży.
Nie mniej jednak mam nadzieję, ze uda nam się do kącika wpasować 😉
Jak na 5,5 letniego surowego konia zachowuje się na prawdę idealnie.
Snujemy się po hali na uwiązie i w samotności i w tłoku, nie ma to dla niego znaczenia. Reaguje już ustępowaniem na nacisk dzięki czemu nie potrzebuję drabiny przy zakładaniu ogłowia i nie obawiam się że wskoczy mi na plecy gdy się gwałtownie zatrzymam. Oswoiliśmy się już z myjką i podawaniem kopyt do czyszczenia.
Jedyne co go "rozbudziło" gdy chodziliśmy na hali to ciemno siwy koń, wpatrywał się w niego jakby coś sobie przypomniał
bera7 miał podobnego kolegę?