Właśnie pożegnałam mojego najlepszego przyjaciela, z którym dorastałam. 16lat razem ... Ten ból jest nie do zniesienia. Przynajmniej już nie cierpi, bo starość nie była dla niego łaskawa. Zegnaj kochany psiaku 😕
To bardzo smutny wątek, ale weźcie pod uwagę fakt, że kilkanaście miesięcy temu, na świecie konie i jeźdźcy umierali tak , jak ma to miejsce i dziś.
Niestety obserwuje przykrą manierę mediów, które wręcz czekają na tego typu newsy. Wszak nic nie nakręca ruchu na stronie, jak szokująca wiadomość o wypadku na krosie czy parkurze. W tej pogoni za sensacją przykre jest to, że za każdą taką informacją kryją się prawdziwe ludzkie tragedie.
Jeden z koni mojej najlepszej przyjaciółki, ode mnie ze stajni... Dziś padła u nas młoda, bardzo dobrze zapowiadająca się, miła kobyłka. Ciotka mojej kobyły. Tylko 6 lat miała. Kolka, a było już dobrze. 😕 [*]
Nie wiem co napisać... Dziękuję w imieniu swoim i całego teamu za wyrazy wsparcia. To był koń, który zawsze wywoływał spore emocje, dał nam wiele powodów do dumy, radości i łez wzruszenia. Jednocześnie był najtrudniejszym koniem z jakim miałam okazję współpracować, nie raz dał mi się we znaki, nie raz był przyczyną łez... Właśnie dlatego jego strata boli tak bardzo. Nie szło przejść obok niego obojętnie.