Forum konie »

In memoriam

Dziewczyny bardzo dziękuję, bo choć boli, to słowa pocieszenia dużo dają  :kwiatek:
Najgorsze że teraz czuję złość, żal, wściekłość i to taka że mam ochotę komuś przywalić, bo nie powinno się tak stać, powinna żyć i biegać po pastwiskach  😕 Aresa przepłakałam i nadal jest mi z tym źle, bo nie było już szansy, bo się męczył i strasznie cierpiał, ale Koko BYŁA zdrowa i to co się stało to dla mnie po prostu zaniedbanie  🤬
Przepraszam ale nie chcę tu pisać co się stało, bo i nie chcę nikogo winić, to nic nie da....Koko już nie ma i nie będzie  😕
lusia722  wieczorem napisze  pw.
Ircia , u Ciebie to jakiś hardkor 🙁🙁🙁 ale  nie masz na to wpływu,  jeśli zwierzaki trafiają do nowego domu , tak naprawdę wszystko im się może przytrafic ... tylko szkoda ich tak bardzo , brak słów 🙁 I nie ma jak się po prostu do nich nie przywiązać , jeśli u Ciebie się urodziły ....
Trzymaj się jakoś ,  kolejny rok będzie lepszy na pewno !
OBIBOK dziękuję Ci, że zapewniłaś jej godną starość. Wtajemniczeni wiedzą, że podarowałaś jej kilka ładnych, spokojnych, dodatkowych lat życia !}
Wiadomość o jej śmierci jest przykra, ale każdemu koniowi życzę, żeby miał szansę dożyć tak pięknego wieku!

To był pierwszy koń, na którym miałam przyjemność uczyć się jeździć. Była nad wyraz spokojna i grzeczna, ale miała jeden mankament. Babcia była łaskotliwa. Trzeba było uważać przy wsiadaniu, bo jak tylko jakiś niewprawny adept jeździectwa zahaczył nogą o jej zad, to zaczynała podskakiwać zadem. Również wykonywanie różnych ewolucji na jej grzbiecie wymagało dużej ostrożności, a kładzenie się na zadzie podczas stępa odpadało 😉

Dziękuje Celto za Twoją cierpliwość. Pierwsze 6 lekcji w moim życiu. Pierwszy galop. Galopuj Babcinko po bezkresnych łąkach!
Dziewczyny trzymajcie się.

Wczoraj na wiecznie zielone pastwiska odszedł Apacz Eweliny Zoń
Elekt (19.03.1985 - 25.11.2015 Palas, Elektra/Bandos, hod. SK Janów Podlaski)  Agnieszki Romszyckiej 🙁
wspaniały arab wspaniałej właścicielki, jedna z legend w świecie miłośników tej rasy.
Ojej  🙁
Piękny i dzielny, godny przedstawiciel koni arabskich...
[*]
Ogromne wyrazy współczucia dla Agi - dziś mi łzy popłynęły bezwiednie, wydawało się, że Elekt będzie zawsze  😕 😕
piękny wiek
Poznałam ich, kiedy Aga była jeszcze dzieckiem.
Elekt .....wydawało się, że żył od zawsze i tak to będzie trwało.
Za wcześnie na to 🙁 Żegnaj Cybi 🙁

Dropia (Cyborg xx - Drena po Przedświt XIII-4) 1996-2015

Ojej, to matka tego Waszego źrebaka-giganta? 🙁
Znałam jedną z jej córek
DeJotka, maluch ma już mleko zastępcze, dzielnie je z butelki, ma 3 tygodnie i próbuje sam jeść owies z otrębami i skubie siano. Spróbujemy zrobić matkę zastępczą z innej klaczy.
Zapewne znałaś siwą Drimę, która miała być moja.
Tak, i nawet ostatnio widziałam ją na zawodach, kica średnią rundę.
Dobrze, że chociaż mały będzie ok 😉
Trzymajcie się jakoś 🙁
galopada_

Trzymajcie się tam. Ciągle zaglądam na waszą stronę i smutno że kolejne imię dojdzie do zakładki In memoriam. 🙁
Panuje ogólna załamka. Była tu w Żabnie od 18 lat, od samego początku 🙁 Jakiś czas temu napisałam w kąciku o źrebakach, że to jej ostatnie dziecko ze względu na wiek i ciężką ostatnią ciążę. Nie wiedziałam jak bardzo miałam rację 🙁 Wyjątkowo przyjechałam wczoraj do domu. Widziałam ją po raz ostatni. A znałam ją od gnojka 🙁



_galopada strasznie mi przykro.. Miała kobysia dobre życie  :kwiatek: Trzymam kciuki, żeby maluch wyszedł z tego cało!
galopada_, straszna strata.. trzymajcie sie :kwiatek:
galopada_, współczuję  bardzo. To naprawdę  jakiś  paskudny  rok ...
Paskudny, ale musi być już dobrze. Maluch jest na razie bardzo smutny, ale dzielny:



Bardzo współczuję! Bądźcie dzielni - Wy i maluch!  🙁
galopada_ ogromnie współczuję. Dużo siły i wytrwałości dla was! Nam się udało to i waszemu maluchowi musi się udać! Najważniejsze, że jest chętny do jedzenia, przy zgranej ekipie dacie radę malucha odchować! Trzymamy z moją Monavią kciuki za odchowanie szczęśliwej końskiej sierotki!  :kwiatek:
Strata takiego zasłużonego konia zawsze bardzo boli. Współczuję.
galopada  🙁
Galopada -dacie radę! Ja odchowalam źrebaka, któremu matka padła dzien po porodzie 🙁 Twój jest juz duzy i silny. Trzymajcie sie! 😀
janowska Emerycha... 😕
Oj Babunia...  😕
o mamo 🙁 prababka mojego Dż. Piękny wiek, ale ogromna strata 🙁 widziałam jej ostatnie zdjęcie w wieku 28 albo 29 lat
Strasznie przykre, ale dożyła wspaniałego wieku 🙁
Pocieszeniem jest, że zostawiła tak wspaniałe potomstwo. Sama mam trzy jej wnuczki i jedną prawnuczkę 🙂
Galopada... wyrazy współczucia... 🙁

Ja pożegnałam wczoraj kolejnego kota, dwuletniego Kurdupla, ulubieńca rodziny. Przeszedł pomyślnie skomplikowaną operację - przepuklina, jelita i reszta narządów w klatce piersiowej uciskały płuca, masakra. Prawdopodobnie miał jakiś wypadek o którym nie wiedzieliśmy, ponad tydzień był leczony na koci katar zanim dostał skierowanie na RTG. Operacja się udała a dopadł i wykończył go wirus... 🙁 A ja mam kaca moralnego i obwiniam się, że go nie zaszczepiłam jak był mały. W ogóle nie szczepię kotów bo średnio mam ich po 10 - 12 pod opieką i spora rotację, zwłaszcza tych co w stajni mieszkają. Już przy odrobaczaniu się gubię:/
Ech...

Do zobaczenia w kolejnym z Twoich dziewięciu żywotów Kurdupello ...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się