Przejrzałam pobieżnie temat (niestety nie byłam w stanie przeczytać dokładnie wszystkich 88 stron 😉) i moje wątpliwości nie zostały rozwiane, wiec pytam. Jak to jest z tym selenem? Można suplementować w ciemno czy lepiej zrobić badania? A jeśli badania to jakie konkretnie, czy to wyjdzie w badaniu krwi takim ogólnym czy trzeba zrobić jakieś szczegółowe, ukierunkowane? I czy ktoś się orientuje jaki koszt takich badań? Jestem w tym temacie totalnie zielona, nie mogę znaleźć w internecie żadnych konkretnych informacji, które by mi coś rozjaśniły, więc była bym wdzięczna za oświecenie 😉
pamirowa, dość prosto jest zaproponować koniowi sól z dodatkiem selenu (czerwona jest). Ja mam takie, bo miałam przypadek źrebaka z brakiem. Okresowo są niezwykle atakowane ale jest też duża indywidualność osobnicza, jedne wylizują bardzo szybko a inne właściwie w ogóle nie tykają.
Szczerze mówiąc, nawet nie wiem czy mojemu koniowi brakuje selenu czy nie. Wyczytałam tutaj w temacie, że w ogólnym badaniu krwi nie zawsze wychodzą braki poszczególnych minerałów. Od koleżanki z kolei słyszałam, że by sprawdzić czy selenu brakuje należy zrobić rozszerzone badanie krwi w kwocie 400 zł. A to na obecną chwilę dla mnie dużo 🙁 Stąd moje pytanie na ile bezpieczne jest podawanie selenu w ciemno. Ms_konik a w takiej soli zawartość selenu jest bezpieczna czy również może zaszkodzić? Chociaż koń zapewne nie liże jej codziennie, więc tak na chłopski rozum chyba ciężko przedawkować.
pamirowa, myślę, że w tej soli selen jest zbilansowany bezpiecznie, czyli na poziomie zwykłego codziennego zapotrzebowania. Koń, który potrzebuje więcej, bo ma niedobory będzie lizał więcej- i to obserwuję u tej klaczy, która jako źrebak wykazywała niedostatek selenu.
Tak się zastanawiam nad jakimiś ogólnymi witaminkami dla mojego konia i mam dylemat. Zastanawiam się nad Bestermine, Eggersmann Horse Vital Plus lub mieszanką od p. Podkowy (podstawowa mieszanka suplementów wiosenno-letnia bez tlenku magnezu). Nie wiem, która lepsza, bo czytałam tutaj dobre opinie zarówno o Bestermine jak i o egersmannie. Cenowo żadna nie wychodzi jakoś strasznie drogo. Jaką byście szczególnie polecali?
Ja używałam i eggersmanna i Besterly, mam o nich raczej dobre zdanie. Szału jakiegoś nie robią ot uzupełniają witaminki, minerały które gdzieś tam się wypocą itp. Koń wygląda po prostu dobrze. Skupiłabym się raczej na dostępności w Twojej okolicy i na konsystencji. Eggersmann to granulat, więc można po prostu wysypać do owsa do musli i załatwione. Bestermine to proszek o jabłkowym smaku/aromacie, więc trzeba zamoczyć. Moja kobyła żarła je żarła, aż pewnego dnia się wypięła i bez odpowiedniej ilości otrąb ich nie zjadła. Od tej pory nie kupuję, ciekawe czy teraz by po długiej przerwie zjadła.
Bestermine trzeba zmoczyć? Pytam, bo znajoma podaje swoim koniom, z tego co widziałam, nie zmoczone, po prostu dosypuje do owsa i miesza. Rozumiem, że zmoczenie ma na celu nie wydmuchanie witamin ze żłobu? Czy je w takiej konsystencji po prostu nie można podawać na sucho?
Zadam głupie pytanie może, ale muszę 😡 A w jaki sposób je zmoczyć? Dobrze mi się wydaje, że wystarczy jak tylko je skropię wodą? Nie mam doświadczenia z witaminami w takiej formie, dotąd stosowałam tylko musli, stąd pytanie 😉 Chociaż z mojego konia to łakomczuch jakich mało, możliwe, że zjadłby te witaminy nawet bez zmoczenia.
U mnie nawet wszystkożerne marudziły nawet przy namoczonym owsie z bestermine, na sucho nie było szansy żeby zjadły, strasznie mocno pachną te witaminy. Z wysłodkami jeszcze w miarę jadły. Zdecydowanie bardziej wolę granulaty.
Opcji jest wiele możesz pokropić owies lub go wypłukać przy okazji wypłukując kurz i brud. Ja muszę się wyposażyć w takie plastikowe sitko czasem można w biedronce dorwać za 2-3 zł, lub po prostu nalewam wody do wiadra z owsem i przytrzymując ręką zlewam wodę. 😉
pamirowa, ja wlewałam trochę wody normalnie z kranu i dokładnie mieszałam, ale nie musisz koniecznie moczyć jeśli Twój koń wylizuje żłób. Moja klacz zjada wszystko i jej wystarczy właśnie wsypać miarkę tego typu witamin do żłobu i zamieszać. Wszystko zje, żłób wyliże. Bestermine się nie kurzą, więc jak będą pomieszane to koń tego nie wydmucha. Mogą tylko opaść na dno.
Moje też wcinają Bestermine bez nawilżania. Wsypuje na sam wierzch paszy i bez żadnego foszka zabierają się za jedzenie. Nie wydaje mi się, żeby te witaminy dały się tak łatwo wydmuchać, bo są w formie mikrogranulatu, jedyne co to właśnie mogą opaść na dno 😉
Przejrzałam pobieżnie temat (niestety nie byłam w stanie przeczytać dokładnie wszystkich 88 stron 😉) i moje wątpliwości nie zostały rozwiane, wiec pytam. Jak to jest z tym selenem? Można suplementować w ciemno czy lepiej zrobić badania? A jeśli badania to jakie konkretnie, czy to wyjdzie w badaniu krwi takim ogólnym czy trzeba zrobić jakieś szczegółowe, ukierunkowane? I czy ktoś się orientuje jaki koszt takich badań? Jestem w tym temacie totalnie zielona, nie mogę znaleźć w internecie żadnych konkretnych informacji, które by mi coś rozjaśniły, więc była bym wdzięczna za oświecenie 😉
to ja podpowiem...selenu nie nalezy podawac w ciemno.. najlepiej wykonac trichoskopie skaningowa,wtedy czarno na bialym jest wykaz wszystkich pierwiastkow oraz interpretacja tego wykazu, wiecej info na pw
ciężko porównać ogólne witaminy do biotyny.. odpowiedź powinna być prosta 😉. Jeśli chcesz podawać samą biotynę, upewnij się, że koniowi nie będzie innych rzeczy brakowało, bo na kopyta i sierść wpływ ma więcej związków.
lizzy jeśli chodzi o sierść, to po NH był moim zdaniem super efekt - jak gładziłam ręką sierść, to aż nie mogłam przestać, taka była gładka i miła w dotyku. Nie pamiętam jak było po Bestermine, ale pewnie nie aż tak 😉
Jesteśmy na NH już dłuższy czas właśnie, chciałam coś zmienić. Zapytałam, ponieważ koleżanki koninie po besterminie grzywa jak szalona urosła i tak się zastanawiałam czy prawie, że zamiennie mogę podawać, bo po pierwsze, jak by nie było tańsze, po drugie, są w tym jeszcze inne rzeczy 🙂
mojemu po NH urosła mega grzywa, cała szyja w bejbikach 🙂 sierść wyglądała rewelacyjnie, jak dla mnie hit za nieduże pieniądze. I można zamówić w tabletkach (trochę uboższy skład niż w proszku), łatwiejsze podawanie i nic się nie wydmucha 🙂
ja przy koniu który miał akurat problemy z kopytami, podawałam biotynę + witaminy 50%zalecanej dawki (dlatego, że dostawał dodatkowo dość dobrze zbilansowane musli/granulat, nie chciałam przedobrzyć), więc może dla Ciebie to też byłoby rozwiązanie? Bestermine to witaminy ogólne, więc nie liczyłabym na efekt wow 🙂. Ot, koń będzie dobrze wyglądał i nie powinno mu niczego brakować 'od środka'.