wiesz, ze futerka 'zwężają' siodło? jak teraz leży dobrze to z futerkiem może być za ciasne.W sztucznych IMO nic estetycznego nie ma. W okolicach 100zł nic ciekawego nie widziałam
moja nic mi nie powiedziała o żelu, a jak go założyłam na gołego konia, to się pod nim spociła i wyrwał jej garść włosów 🙄
Pewnie linieje 🙄 od kiedy mam żelka to poci się tylko pod nim. Jak używałam mattesa futerkowego, to miała obtarcia na grzbiecie, teraz używam żelka i wszystko zniknęło 😀
Obtarcia do mattesa? 🤔 Mój czaprak idzie w góre przez gluta.. 😤
słuchajcie , dlaczego niektore mattesy maja na metce made in geramny a niektore made in poland i sa gorsze
?
Te co mają na metce made in germany, są dość wiekowe. Mattes szyje w Polsce ładnych parę lat. Te niemieckie i polskie nie różnią się jakością, bo skóry i tak sprowadzane są z Nowej Zelandii. Czasami skóry różnią się między sobą. Zdarzają się takie o miękkim rzadszym futrze. Najlepszej jakości futra mają gęsty włos i są szorstkie w dotyku.
xxagaxx - w takim razie sprobuje wyciągnąć tego miśka z przodu i zobaczę, dzięki 🙂
Likier - siodło niemieckie, robione w 100% wg. mojego widzimisię. Nie ma modelów - przyjeżdżają panowie, mierzą Ciebie, konia i robią siodło. Ty wybierasz resztę (skórę, kolor, itp.). Klocki mam na rzepy, a w komplecie jeszcze 2 różne rozmiary 😉
Weronika*Wilga ja tez chciałam kupić futro sztuczne aż stwierdziłam ze dodam te 50zł i kupie PARFORCE aż w końcu kupiłam od revoltowiczki używanego mattesa i to za atrakcyjną cenę. jestem z niego bardzo zadowolona, więc nie ma sensu kupować sztucznego futra zęby wymienić go po miesiącu na nowy🙂
Nie wiem czy już wklejałam 😜 Dwa pierwsze Norton (nie pamiętam jaki model dokładnie) Za taką cenę nie polecam 🤔 Futerko wygląda jak sztuczne. Wychodzi i w ogóle wygląda tak jakby miało po kilku jazdach się "zeszmacić". Odesłałam 😉
Na drugim mojaaa 😍 Nie wiem jakiej to firmy, kupiłam używaną - ale jest ... super! Futerko bardzo dobrej jakości mogę powiedzieć 😉 Żel podszyty, przewężenie w miejscu kręgosłupa jest git ;-)
jeśli tak to co o niej sądzicie? Jaka jest po praniu??
stronę wcześniej tez się o nią pytałam, praktycznie wszystkie forumowicz-ki mi ją odradziły ale napisałam z 15 maili do ludzi którzy kupili tę podkładkę na allegro i wszystkie opinie były pozytywne, ale stwierdziłam ze jednak mattes jest najlepszy i zainwestowałam w niego🙂
No właśnie ja ją kupiłam i zacznę używać, bo dotąd leży i niby na zawody czeka... ale jak ma jeszcze rok czekać to tą wolę na codzienne jazdy używać a na zawody kupię porządną...
aniaagre, ja zrobiłabym odwrotnie -> na zawody tę gorszą, żeby sie nie niszczyła i "ładnie wyglądała", a na codzienną robotę tę lepszą, żeby spełniała swoją funkcję amortyzującą/chroniącą/grzejącą/itd. [Choć, w takim wypadku czemu by nie użytkować tej lepszej cały czasu 😉] Chyba, że podkładka ma po prostu wyglądać 🙂
Skoro mowa o "wyglądaniu", to najbardziej mnie wkurza, że wszystkie te podkładki mattesopodobne, a nie będące mattesem po którkim okresie użytkowania wyglądają jak ścierki.:/ Pożytku z tego żadnego, walorów estetycznych też żadnych... Mattesy też po kilku latach nie wyglądają jak nówki, ale przynajmniej się nie niszczą tak mocno. Ostatnio stwierdziłam, że z tanich podkładek długowieczne są te gąbki z amigo - w rekreacji niektóre są już ładnych parę lat i ciągle na chodzie.
jeśli tak to co o niej sądzicie? Jaka jest po praniu??
Mnie chyba siwaaa też pytała by mail. Opinię wydałam przeciętną, ale... dziś obejrzałam kilka używanych podkładek na stoisku na zawodach - i - albo trafił mi się wyjątkowo fajny egzemplarz, albo te podkładki są lepsze niż się myśli. Mattes miał tę przewagę, że "tunel", no i łatwiej sprzedać, ale ogólnie 🤔; a reszta... - wolę swoją.
Ja właśnie mam wątpliwości- bo z jednej strony ten materiał jest taki trochę mało przyjazny do położenia na grzbiet (koń nie odparzy się od tego?) a z drugiej przez czaprak to te kulki chyba niezbyt będą masować? Chociaż szczerze mówiąc mam wrażenie,że te masujące kulki to i tak lipa i niezbyt to działa😉
Dlatego właśnie ja używam na czaprak. Nie wyobrażam sobie zakładania tego żelu pod,na konia,zresztą po ogolonych wszystko "spływa" więc nie mam innego wyboru 😉
NIe mam pojęcia jak to się fachowo nazywa.Chodzi oto jak jest kręg kręgosłupa to między nim jest taka "poduszka" dzięki temu kręgi nie obcierają się,ja mam zanik pomiędzy którymś tam,po rehabilitacji lekarz powiedział,że muszę mieć lepszą amortyzację,zwłaszcza jak skaczę wysoko i przeciążenia są duże,więc postanowiłam kupić ten żel właśnie reklamujący się za sprawą lepszej amortyzacji i ochrony kręgosłupa.I faktycznie,jest ogromna różnica dla mnie,jazdy z tym żelem czy bez niego.Strasznie chaotycznie,wybacz,ale lekarzem nie jestem,sama zemdlałam podczas oglądania własnego kręgosłupa w 3d 😁
Nie,za to dostałam propozycje operacji za ileś tam tys zł. Odmówiłam i jak widać bardzo dobrze,bo jeden z lepszych lekarzy powiedział,że robienie operacji w tak młodym wieku to absurd i powinno samo się wyrównać,jeśli będę oszczędzać te moje kręgi.Czasami kręgosłup daje o sobie znać,ale nie przeszkadza aż tak bardzo.Niemniej polecam podkładkę Top Riding Gel bo na prawdę pomaga. :kwiatek:
Ja też tylko ze względu na to nie zdecydowałam się, aczkolwiek uprzedzono mnie, że w moim przypadku może to być nieuniknione za pare lat. W każdym razie, ból czasem jest przeogromny. Nawet bywa, że ciężko się z łóżka podnieść :/
no ale koniec 🚫, pozdrawiamy wszystkich sprawnych kręgosłupowo 😉