Wiecie co, nie należy czasami wierzyć w to co ludzie mówią czy piszą. Fundacja od x czasu powtarzała mi, że gniada nie ma paszportu i jest szlachetnym nn. Rozmawiałam wielokrotnie z ludźmi od interwencji i potwierdzali, iż jest straszny problem z wyrobieniem im pełnego pochodzenia. Od nowego roku zaczęłam drążyć bardziej, bo potrzebuje tej wiedzy i...
I...
I Eufona oczywiście wszystko ma, wystarczy wyrobić duplikat.
Maluda- jeśli dobrze myślę z której interwencji jest ten koń - to one wszystkie mają paszporty. I te oryginalne paszporty żyć będą 100 lat bo nikt nie zgłosi padnięć 😀iabeł: Księgi mogą nie dać ci duplikatu... Tam chyba niezły bałagan związany z właścicielem... Jak ważne jest pochodzenie to lepiej samemu potwierdzić sobie dna i wyrobić zielony z wpisanymi rodzicami.
Maluda- jeśli dobrze myślę z której interwencji jest ten koń - to one wszystkie mają paszporty. I te oryginalne paszporty żyć będą 100 lat bo nikt nie zgłosi padnięć 😀iabeł: Księgi mogą nie dać ci duplikatu... Tam chyba niezły bałagan związany z właścicielem... Jak ważne jest pochodzenie to lepiej samemu potwierdzić sobie dna i wyrobić zielony z wpisanymi rodzicami.
Tzn. jestem świadoma, że mogą duplikatu nie dać. Na razie to milczą jak zaklęci. Jej pochodzenie do szczęścia potrzebne mi nie jest, także jakoś się nie "spinam".
tuch bawią się z nim oba hucki, z którymi stoi, poza tym wychodzi się bawić z ogierkiem dwulatkiem. Jeszcze by się z nim chętnie bawił drugi młody ogier, czterolatek, ale chociaż chłopaki się dobrze dogadują, to jednak ich nie puszczamy razem, bo młody to jednak nadal nieduży źrebak, a tamten ma pewnie z 650 kg wagi i takie maleństwo mógłby uszkodzić przez czysty przypadek. O takiego kumpla ma. 🙂
A bo zalatana jest i głównie mamy kontakt przez FB. Ale bywa regularnie w Polsce (choć nie znaczy to, że często) i nawet fajnie się dogadują z młodym. Zresztą ogólnie młody to jest totalnie bezproblemowy dzieciak. Kontaktowy, towarzyski i bardzo chętny do wszystkiego. Czegokolwiek go trzeba nauczyć, ogarnięcie tematu zajmuje mu średnio około kwadransa, a często mniej. I nic dla niego nie jest większym problemem. Karolina brała przysłowiowego kota w worku - na zasadzie "chcę tego źrebaka z możliwych trzech do wyboru, żadnego nie widziałam na oczy" 😉 - i trafiła szóstkę w totka. 🙂
U nas w końcu spadł śnieg i konie mogły trochę się wyszaleć. Zaliczyły synchroniczne tarzanie w świeży śniegu, a później Rudzik tak się cieszył, że nie ma już grudy 😀
Dziewczyny, które używają ochraniaczy Harry's Horse, Elite R mówicie o skokowych skorupkach Titanium, czy ujeżdżeniowych Grand Prix?
Ja mam tez skorupki , coby idealne 🙂
[quote author=majek link=topic=752.msg2629076#msg2629076 date=1482480559] Ja calkiem spora, moj arab calkiem spory (i na dodatek niezbyt mlody bo ma 22 lata). I tez sie rozkracza, staje jak chce, skubie sie za (moja) lydka jak na nim siedze i robi inne rozne wygibasy, trzepie sie jak pies itd. Jak wsiadam zawsze staje chociaz jedna tylna noga bardziej pod brzuchem. Sam na padoku potrafi sie podrapac tylna noga `pod broda`, Moze to po prostu swiadomosc wlasnego ciala i jak sie spodziewa, ze zaraz bedzie obciazony z jednej to sie na to przygotowuje?
A on tak ma jak wsiadasz z siemi czy z podwyzszenia? (BTW ja tyle lat wsiadam ze schodkow, ze ostatnio az w terenie sprawdzalam, czy uda mi sie wsiasc po strzemieniu. A w terenie, zeby mnie nikt ze stajni nie zobaczyl! Ale udalo sie)
Wiele razy pytalam o zdanie osob bardziej ode mnie doswiadczonych, czy jestem dla niego za ciezka itd. Odpowiedzi byly: - gdybys byla za ciezka to by z toba tak radosnie nie pobrykiwal w galopie - bolalyby go plecy (konska fizjoterapeutka twierdzi ze na ten wiek plecy ma super, nogi zreszta tez) - moj ulubiony: gruby sultan na pustyni pewnie byl ciezszy
Wiec chyba easy, jak nie widac innych oznak ze boli, to chyba po prostu tak mu wygodniej [/quote] Hej, wsiadam ze schodków ,ale nawet w terenie kiedy jestem zmuszona wsiasc z ziemi to stoi spokojnie tyle ze rozkraczony :P Jesli chodzi dolegliwosci bólowe to zadnych nie ma , przynajmniej nie daja o sobie znaku. Jesli wesoły galop jest odpowiedzią na moja wagę to faktycznie moze przesadzam :P Ostatnie sniezne tereny ....bajka <3 no i oczywiscie konio tylko lekko spocony pod popregiem 🤣
Chyba nigdy mi sie nie zdarzylo zeby sie rozkraczala, moze cos z plecami?
Zadnych dolegliwosci bólowych nie ma .
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Brak edycji postów