Forum konie »

Konie czystej krwi arabskiej

Larabarson - cale 45cm to co tu fotografowac😀 ale ciesze sie, bo mloda miala dluga przerwe dosc a zaczyna zwykle dosc niepewnie🙂 a tu po pierwszym skoku pociagnela fajnie i szla jak burza🙂
Jak to co? Dla mnie jako kompletnego nielota to 45 cm to ho ho  🙂
faith a jak tam kaszel Manti? 🙂
Bronze nie wiedziałam, że Wy tak ostro trenujecie teraz 😀
lara a to jeszcze nic straconego, Czesio nie jest taki niski, do tego umięśniony teraz że hoho to możecie latać 😀 przecież nawet mój knypek w swojej szczytowej formie śmigał 105 cm 😉 ale wtedy to już było przegięcie, szedł wszystko, więc ja dawaj wyżej i choć ani razu nie wyłamał to wystraszył się tej wysokości, więc teraz na nowo ustawiam mu nie więcej niż te 60-70cm co by mu dodać trochę pewności.

A poza tym.. czy Wasze konie się meczą? Mój ostatnio nie daje się zmęczyć, dzis dostał niezły wycisk, bo dawno nie szaleliśmy, więc dałam mu popylać galopem ile fabryka dała, a on ciągle by leciał  😵 I kowal dzisiaj była i muszę go pochwalić, bo był najgrzeczniejszy ze wszytskich wizyt, ani razu nogi nie zabrał, stal i skubał sianko, a już widziałam w myślach powtórkę z lata, bo w tym okresie robale go tak wkurzają, ze nie ma cierpliwości i wyżywa się na kowalu 😉
Rzekłabym ze sie nie męczą ...nabierają kondycji i chcą jeszcze i jeszcze  🏇
Haha TheWunia jeszcze skoki to jak mawia moj kolega, dopiero bylby kon renesansu  🤣 Chyba w tej kwestii przyjedziemy na szkolenie do Ciebie  😀iabeł:
Zapraszam, moje kozy bardzo dobrze uczą konia jak się skaczę  🤣 skubana potrafi bez rozbiegu wyskoczyć z boksu (120cm), więc co to dla nich takie oksery, a koń paczy, widzi, że się da i powtarza  😁
Bronze przepraszam coś mi się pomieszalo, byłam pewna, że masz 2 klacze <gapa>
My w zeszlym roku uzywałysmy LaQuiby i dzialalo ale przy dużym upale żel wysycha i trzeba smarować jeszcze raz... czekamy na dostawę z laQuiby bo już nam się konczą kosmetyki, a niedługo w planach mamy mycie ^^ a zmieniłyśmy stajnię i teraz stoimy w Słójce u Justyny- no lepiej trafic nie można, tyle milosci do koni i wiedzy...zauroczylam się i mała też 🙂😉 Milego dnia :*
Męczą? Jakie męczą?  🤣
Wczoraj nie wsiadałam, bo ruda sobie gdzieś obtarła trochę ogon i nie ma jak podogonia założyć, więc poszłyśmy poszaleć z ziemi na łąkę - taką dużą, równą, płaską. No i panna postanowiła za moją zachętą i przyzwoleniem rozwinąć tempo rakietowe. Fruwała tak ze dwadzieścia minut w obie strony, po czym stanęła, fuknęła kilka razy, zrobiła kółko stępem i zapytała, czy ewentualnie jeszcze by można było, bo się fajnie biega.
Rewelacyjne są takie zabawy w takim tempie - zwłaszcza że choćby pędziła naprawdę ile fabryka dała, to wystarczy jedno moje spojrzenie na zad i koń zatrzymuje się w miejscu jak wryty, pytając, co dalej. I widzę, że ona też się bawi tą prędkością, takim podkręcaniem do oporu i zwalnianiem na komendę.
Natomiast z cyklu "jak spowodować wytrzeszcz oczu u każdego napotkanego rolnika"  😉 - puścić konia na polach luzem i pomaszerować ścieżką z koniem idącym za człowiekiem. Fakt, że koń nie ucieka, nie włazi w szkodę, a jak się zatrzyma skubnąć jakąś trawkę, to zaraz dogania i idzie dalej - gwarantuje, że każdy pracujący akurat na polu stanie i będzie się gapił.  🤣
Obserwując dwa typy koni, które mam przyjemność posiadać, mogę śmiało stwierdzić, iż arab ma w sobie tyle ikry i wytrzymałości, że nie da się go zmęczyć. Przynajmniej nie jest to łatwa kwestia do wykonania.

Fotograf: Darek Kurkowiak
Modelka: Olga Lewicka
Koń: moja gniada Eufona oo

Przedsmak sesji zdjęciowej z modelką jak i bez.




To mój jest chyba wyjątkiem! Jak się go puści żeby pobiegał to trochę za moją namową pobiega, nawet dość szybko, ale po 10 minutach przychodzi cały mokry i spieniony do pańci i już odejść nie chce, żeby go przypadkiem nie pogoniła  😁 Ale my nie mamy kondycji, nie jeździmy regularnie.
maluda piękne, klimatyczne fotki  🙂
mitbah regularność pracy jest tutaj, wiadomo, podstawą. Chociaż dochodzi do tego jeszcze jedna kwestia istotna, szczególnie w przypadku ras tak elektrycznych, jak araby - koń musi umieć oddzielać "high level" fizyczny od "high levelu" psychicznego, dzięki czemu włączenie szybkiego tempa nie oznacza przepalania się styków. Jeżeli tym tempem koń się nadmiernie emocjonuje, to zauważyłam, że i fizycznie zmęczy się szybciej. Oczywiście nie wiem, czy to dotyczy akurat Twojego konia, więc to bardziej uwaga ogólna niż do konkretnego przypadku.
A Sanixem probowalyscie potraktowac?

Nie próbowałam,  muszę poczytać bo nawet nie wiem co to jest  😉
Veredusa preparat, usuwa świad i poprawia stan skory, fajnie sie sprawdza na wycieranie ogonow.

http://www.animavet.pl/veredus-sanix-500-ml.html
wyskakuje mi : niestety produkt, ktorego szukasz nie zostal znaleziony 🙁 chyba ktoś mi mówił o tym, że działa ale zostal wycofany 🙁
W tym linku ktory wstawilam?
Mi sie normalnie otwiera...na pewno nie jest wycofany, widzialam ostatnio w Galopadzie na polce 🙂

inny link:


http://www.cavallo.szczecin.pl/Veredus_Sanix-1041.html
faith- dziękuję w tym otwiera 🙂😉
jedzie ktoś jutro do Michałowa z Krakowa?
Odpowiem za zduśkę - tak to jest właśnie piękny pan rudzielec zduśkowy  😉
Z tego miejsca należą się zatem szczerze gratulację dla zduśki, która jako świadomy właściciel, odwaliła kawał dobrej roboty!
Puchnij Kobieto, bo jest z czego!
Zduska - tak swoja drogą, to jest ten sam koń, który nie chodził na kontakcie ? no way  😉
zduska no ja tez gratuluje, szkoda, ze nie moglam zobaczyc Was na zywo 🙂

My dzis na luzie pojechalismy w teren z grupa, pogoda dziwna bo raz cieplo raz zimno, ale na koniec juz tak grzalo, ze muchy gryzly niemilosiernie. Musze chyba tez pomyslec o jakism skutecznym specyfiku , bo teren to nerwowka.
W czwartek Pani kowal , a wczesniej pocwiczymy troche klus na nowych dragach - kolorowych ( oby nie bylo strachu).

zduśka super rudy wygląda!  💘
szamanka taka przestrzeń, a wy stępem?  😉

Murat bo to powrot juz do stajni 😉 Step wskazany 😉
Ja tam nie wyznaje takiej zasady, galopem pod samą bramę podjeżdżam prawie zawsze, bo jest super droga 😉 biorę kozuchy i jedziemy stępować 🙂
TheWunia jechalam z grupa, wiec musialam sie dostosowac 😀




O matko przy takich widokach w teren można jeździć co dzień i nie znudzi się  😜
Zduśka ogromne gratulacje!
Aaa, ja to nie, nie lubię jeździć z kimś, bo choć teoretycznie powinno być łatwiej to zawsze musze nie dość, że ogarniać siebie i konia to jeszcze trzymać odległość (np tak jak na twoim zdjęciu jest niedopuszczalne, 2-3 długości konia non stop), wytrzymywać uskakiwania, bo choć Drako sam by się nie wystraszył to jak inny się wystraszy to on też, a i jeszcze zawsze sie znajdzie koń wyrzedzający/wjeżdżający w dupe, więc Drako zaraz łapie nerwa  🙄
A samotne wypady są najlepsze 😀 a z tymi waszymi terenami... mmm ale zazdroszczę, choć napewno wtedy bym się opuściła z treningami :P

zduśka a jak ogólnie rudy wypadł? 🙂
Ja tam nie wyznaje takiej zasady, galopem pod samą bramę podjeżdżam prawie zawsze, bo jest super droga 😉 biorę kozuchy i jedziemy stępować 🙂

A ja tą zasadę bardzo szanuje.

Samotne tereny to dobre rozwiązanie dla kogoś, kto szuka wyciszenia. Osoby ceniące sobie własną indywidualność, na pewno nie będą się nudzić tylko wykorzystają tą sposobność. Ja to lubię. Rozmawiam z koniem, znajduje nowe ścieżki czy zwyczajnie analizuje pewne sprawy, które tego wymagają.
Zazwyczaj w stajniach jest ta zasada o nie galopowaniu do domu ze względu na nieopanowane konie, które przystopowały by dopiero pod stajnią, a przy najmniej tak pamiętam. U Draka nie ma to znaczenia, on zawsze ma chęć galopować, do stajni, od stajni, pod górę, przez kałuże, wsio ryba 😉 ale zawsze przy tym mam pełną kontrolę, a w tereny tylko na kantarze, bo wędzidło ma oznaczać pracę, kantar relaks, tak sobie wymyśliłam.
A z tym wyciszeniem to pewnie często tak jest, ale u mnie zdecydowanie nie  🤣
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się