orjentica, to jest niesamowite,ale my mamy takie same charaktery! Cud,że sie jeszcze nawzajem nie pozabijaliśmy,podobno dwóch nerwusów to nie jest dobre połączenie 😉. Trzeba trzymać nerwy na wodzy 😁 . Ale z całą pewnością mogę powiedzieć,że to koń mojego życia. To jest niesamowite,znamy się jak łyse konie,to jest mój prawdziwy przyjaciel.Moją mamę lubi,z żadnymi innymi ludźmi się nie spoufala.Teraz,jak w zimę stoi u znajomego na pensjonacie,to gdy mnie nie ma stoi zamknięty w sobie,trochę nachmurzony,gdy przyjeżdżam,od razu zmienia mu się humor.I jak tu takiego kuhailana nie kochać?
a Zacharemu nie zaszkodzi w przyszlym roku tez pod siodlem pobrykac... przynajmniej bedzie mial urozmaicenie ogierowego zycia. Czeka nas troche pracy z przystosowaniem stajni dla Zachara, narazie stoi u naszego przyjaciela, u nas nie ma warunkow, nieokratowane boksy, dwa wielkie padoki- musimy mu wygrodzic cos, bo nie wyobrazam sobie dla niego boksowego zycia... szkoda psychiki. Ale mysle ze damy rade, jak tylko warunki pogodowe pozwola- bierzemy sie do pracy.
Złota, wstyd się przyznać,ale nie mam od października nowych zdjęć..Jak to mówią...szewc bez butów chodzi...😉 Ale ja to Was podziwiam...,tyle zakupów... 🤣 ogurek, no to będzie miał Artur co do roboty 🙂
Wojenko - a wy w ogóle jesteście do siebie podobni...tak wizualnie. Ciekawe to co piszesz o charakterach - pierwsza lekcja mojego konia to "calm down". Nie jest ani wypłochem, ani cholerykiem ale jednym "wielkim" radarem, który odbiera moje emocje. Co ciekawe - konie czują nawet jak przyspiesza nam tętno !!! to niesamowite,że te wzajemne relacjie są tak czułe jak wariograf.
Wojenka, wiesz jak to jest.. jedziesz, widzisz, zupelnie przypadkiem, chemia, potem burza mozgow i... kon w stajni. Nie planowalismy ogiera, ba, nie planowalismy zadnego nowego konia, wrecz odwrotnie, sprzedaz to tak owszem.. a tu bach.
Zachary zachwycil mnie od pierwszego spojrzenia...i wygladem i budowa i ruchem. Smiejemy sie z Jarkiem ze znalazlam sie w zlym miejscu i w nieodpowiednim czasie. Powinnam miec odlaczony net, z domu sie nie ruszac i bron Boze nie ogladac arabow. 🤬
A ja mam takie drobne pytanie. Przeczytałam ostatnio cały ten wątek i zauważyłam, że często piszecie o zawodach. A ja mam takie pytanie odnośnie skoków i WKKW. Wiem, że araby w tych konkurencjach też startują tylko ciekawi mnie do jakiej klasy tak mniej więcej mogą startować, na ile ich budowa, itd im pozwala? Wiem, ze to wszystko zależy od treningu i indywidualnych predyspozycji konia, ale np. w L wystartują, a w P? Przepraszam z góry za takie dziwne pytanie, ale od dawna fascynuje mnie ta rasa, a tak naprawdę to araba na żywo widziałam tylko raz w boksie 😡 Jakoś dziwnym wypadkiem nie trafiłam nigdy do jakieś stajni, gdzie byłyby araby 😕 Więc wybaczcie za to dziwne pytanie zadane przez kompletnego laika jeśli chodzi o araby 😀
w skokach mamy kilka arabskich skoczkow. Najslawniejsza to Niniwa, Mistrzyni . Ale juz sie słyszy tez o innych. w WKKW chyba zaden polski arab nie startowal, choc wiem ze sa takie na swiecie- widzialam zdjecia, zresza z niezla chyba technika te nieduze dzielne konie pokonywaly stale i niemale przeszkody....
W latach 1967-72 w WKKW na szczeblu Mistrzostw Polski startował og. Nalot oo gn. 1959 (Banio- Naganka), hod. SK Nowy Dwór i nawet zajmował miejsca od II do V. Ale to był jedyny taki przypadek.
[quote author=Złota link=topic=752.msg830405#msg830405 date=1293728417] w skokach mamy kilka arabskich skoczkow. Najslawniejsza to Niniwa, Mistrzyni . Ale juz sie słyszy tez o innych. w WKKW chyba zaden polski arab nie startowal, choc wiem ze sa takie na swiecie- widzialam zdjecia, zresza z niezla chyba technika te nieduze dzielne konie pokonywaly stale i niemale przeszkody....
jak sie myle to niech mnie ktos poprawi [/quote]
oczywiście ze startuja WKKW w Szarzy Bolęcin chodził Witalis i chodzi El djazair 🙂
Wojenko - a wy w ogóle jesteście do siebie podobni...tak wizualnie.
Hehe,dziękuję za miły komplement :kwiatek: A co do charakterów,to np. Muja czuje się wszędzie dobrze,w każdym towarzystwie.Może przyjechać do obcej stajni i wypuszczony ze stadem ogierków i dorosłych wałachów po 170cm w kłębie zaraz będzie na nich "jeździł" i bawił się w najlepsze.Jak przyjeżdża w nowe miejsce(a jako 1,5 roczny jeździł już 5 razy),to zaraz rozgląda się za żarciem,a jak juz sie naje to kładzie się spać,spać na leżąco może dłuuugo...
Help. Mój mały złapał przeziębienie. Wczoraj był weterynarz i w związku z dużymi wahaniami temperatur zalecił by mały po kuracji w boksie wychodził na padok w derce. Ma 8 m-cy. Jaką derkę mu zakupić? 105? 115 chyba za duża. U niego będę dopiero za tydzień, więc nie mam jak zmierzyć, a chciałabym już do tego czasu mieć dla niego derkę.
Hmmm moja ciężarówka bardzo dobrze się ma, dużo gorzej ze mną już zaczynam odczuwać stres przedporodowy 😜 Ale to moje pierwsze więc chyba mogę przeżywać jak stonka wykopki 💃
Arek jeśli już ma założyć derkę to mamy 135. Ale jak wiadomo on jest koniem specjalnej troski pod wieloma względami 🤣 i nie do końca toleruje zapięcia na klacie. Zdarza mu się na przykład je wygryźć czy wyszarpać, jak go zbytnio denerwują 😁 W związku z tym jak mam go na noc zostawić w derce to przykrywam go polarowym kocykiem i zapinam pasem od derki. Ostatnio mam taki zły pomysł, by do kocyka doszyć pasy pod brzuch i pod ogon, żeby było bardziej profeszyn 😎