Ja tez sie chwale 🙂
Kon na lonzy ale poza lonzownikiem chodzi jak trzeba, leb nisko na wypieciu i do przodu.
Pod siodlem nie mamy problemow ze zlapaniem kontaktu, kon chetnie idzie do przodu, nie ma juz jakis dziwnych zatrzyman, rzucania lbem itp.
Praca na woltach, osemkach i w ciaglym zmianie tempa daje mu w zadek , bo meczy sie zwlaszcza na woltach, kiedy musi isc stalym tempem. ale mam nadzieje ze efekty tego beda 😀

EDIT: poprawka