Jest u mnie targ zbozowy - niestety jeczmienia nie ma. Owies jest ale sredniej jakosci :/
Armani narazie tylko 2x2kg owsa i sianokiszonka. Ma powera jak odrzutowiec, ostatnio nie moglam go zatrzymac na lonzowniku tak brykal.
Ciesze sie ze ma energie, jest grzeczny pod siodlem, w terenie rowniez nie odwala mu .
Ogolnie wszystko super - ja jak zwykle widze same ubytki :P
Kon zrobil sie taki "napakowany". Nogi ma umiesnione, to mi sie bardzo podoba.
Wlasciciel stajni podlacza wode i chyba beda poidla w koncu. To tez mi sie podoba.
Kon jest karmiony w stajni. To tez mi sie podoba.
No ale kosci mnie delikatnie mowiac irytuja. Kazdy zwraca na nie uwage, kto tylko wejdzie do stajni.
Moze na wiosne bedzie lepiej. Pracujemy teraz 3-4 razy w tygodniu.
Ogromna zmiana jest przychodzenie konia na zawolanie, zostawia cale stado i biegnie do mnie. Nie zlosci sie juz przy zakladaniu siodla, oglowia, raczej chyba sprawa mu frajde troche pracy.
Zeby nie bylo ze tylko marudze - wet byl zachwycony tym jak teraz maluch wyglada, zeby w porzadku, kopyta, oczy zdrowe, krew w porzadku.
Oczywiscie bez cyrkow sie nie obylo, wiec pobieralam krew razem z wetem :P