Faith no i niby gdzie ona nie jest arabska? Jak chce, to potrafi 💘 Moja też na wybiegu niewzruszona, przechadza się dostojnym krokiem księżniczki świadomej tego, że jest podziwiana 😁
OBIBOK super zdjecia :-) Alicja śliczny zwierzak gratuluje araba . Faith fajny siwek .
Wasze siwe takie arabskie a moja młoda ciagle taka nijaka . Za to w ruchu jak sie nakręci to fajnie sie rusza . A to taka Dimer w ruchu z wiosny I wczorajsze pozowanie .
Murat z tym popręgiem to mam tak samo, jakbym czytała o swoim 😵 U nas podogonie się nie sprawdziło niestety, strasznie konia wkurzało (żeby nie powiedzieć wk...wiało :hihi🙂 i nie mógł się skupić na pracy przez to. Wszystkie popręgi tak jak u Was lecą do przodu, ściągając siodło. Wcześniej miałam neoprenowy i był spoko, teraz z sympateksu i jest do kitu, obtarł mi konia beznadziejnie przez co kupiłam tunel z naturalnego barana ale nie wiem czy coś to da. Spróbuję kupić przede wszystkim dłuższy (tak żeby popręg "zakrywał" całe przystuły) i najlepiej bez gum.
larabarson u mnie było podobnie 😉 ale kupiłam popręg profilowany z gumami z dwóch stron i jak równo się podciągnie to nic nie leci... Tylko u nas ten problem powraca jak tylko zgubimy mięśnie grzbietu i pojawi się brzuszek 😉
taki mamy do ujeżdżeniówki, Murat , to chyba nie skóra była winna, może jej jakość i kształt popręgu, gumy powinny być z obu stron popręgu, http://www.equishop.com/prestige-popreg-a43-ujezdzeniowy,id-3558 jak ktoś potrzebuje solidny popręg do siodła wszechstronnego to mam na zbyciu daw maga, profilowany bez gum, dobrze stabilizował siodło wszechstronne. Podogonie dla araba, no nie wiem przy ich wrażliwości i troski o własne delikatne ciałko 🙄 ten typ tak ma, że mocno pracując zadem usiłuje wszystko sobie wrzucić na uszy 😉
zduśka ja się obawiam, że to właśnie przez to brzuszysko tak się dzieje a póki co koń jest ruszany 3 razy w tygodniu i nie zapowiada się na więcej 🙁 Przy takiej częstotliwości ten brzuch nie ma szans się zmniejszyć.
zduśka u nas ten problem jest nawet jak są mięśnie grzbietu, a są, ale brzuszek do nich też w komplecie niestety 😉 Obecnie mam profilowany z gumami i leci do przodu... Ja nie wiem, jak to jest, mam dobry popręg, to siodło nie pasuje, zdobędę dobre siodło, to popręg jest be i ściąga je do przodu... Dlaczego nie wymyslono siodeł na przylepiec??? 🙄
larabarson mam to samo, ruda chodzi trzy razy w tygodniu, niby dość intensywnie, bo jak już coś robimy, to porządnie, ale i tak nie wystarcza, by brzuszek zniknął - maksimum to niedopuszczenie do powiększania się. Plus podejrzewam, że dwie ciąże też zrobiły swoje w tej kwestii.
ganasz innych niż z gumami z obu stron to w ogóle nie kupuję. Natomiast ogólnie z popręgami jest problem, bo jej tak naprawdę to nie pasuje żaden od samego początku, odkąd ją mam, i na dzień dzisiejszy to szczerze mówiąc nie wiem, o co jej chodzi. Profilowany tak, śmak, owak, prosty, z neoprenu, ze skóry, miększy, twardszy, z założonym futerkiem, bez - nie ma różnicy, na każdy ma focha. Dociągam na milion rat, też nie ma znaczenia, foch. No ręce opadają...
Dziewczyny, na brzuch jest tylko jedna rada - niskie ustawienie.
Poki kon nie ruszy plecow i nie zacznie nimi pracowac, nie ma opcji, zeby brzuch sie podniosl. Przy czym nie mowie o lataniu z glowa przy ziemi, samo zluzowanie szyi i opuszczenie glowy nic nie da. Szyja mu si byc okragla pracujaca, zad aktywny i grzbiet musi pracowac - najczesciej dzieje sie to w takim ustwieniu 'pomiedzy' ze tak to ujme o ile sie pilnuje rzecz jasna 🙂
ganasz siodła też były po drodze różne, to też nie miało znaczenia. Teraz mamy nowe siodło, leżące na niej najlepiej ze wszystkich dotychczasowych (wreszcie jakieś na zasadzie "jest dobrze", a nie "no może być"😉. Obecny popręg do niego nie pasuje, to wiem na pewno i trzeba nowy. Natomiast jeśli w jakiś sposób było to związane z siodłem, to powinno się przy dobraniu odpowiedniego popręgu teraz zacząć powoli zmieniać. Zobaczymy, czy tak będzie. Ale nie sądzę, żeby to była kwestia akurat siodła. Taki sam foch jest na pas do lonżowania...
faith moja pracuje jak najbardziej w niskim ustawieniu regularnie, i grzbietem, i zadem. Natomiast udało się zlikwidować część brzucha i dalej ani rusz. Wydaje mi się, że po prostu przy możliwej dla mnie intensywności pracy więcej nie da rady. Plus tak jak pisałam, dwie ciąże młodej klaczy w zerowej kondycji zapewne dołożyły swoje w kwestii mięśni brzucha.
Gniada też się kiedyś obtarła, ale ewidentnie była to moja wina. Natomiast używałam do siodła bezterlicowego popręgu neoprenowego. Pomimo brzucha, nic złego się nie działo. Nie był od profilowany lecz prosty, ujeżdżeniowy.
zduśka ja się obawiam, że to właśnie przez to brzuszysko tak się dzieje a póki co koń jest ruszany 3 razy w tygodniu i nie zapowiada się na więcej 🙁 Przy takiej częstotliwości ten brzuch nie ma szans się zmniejszyć.
gajaro18 czy czytałaś nasze poprzednie wpisy kilka stron wcześniej dotyczące Twojej klaczki? Btw. trzymasz konie w ogrodzie?? Bo z filmiku można wywnioskować,że mają jakąś małą stajenkę z mikropadoczkiem.
maluda zmiany jak najbardziej, parafrazując jeden z komentarzy z FB u nas to przez półtora roku "od sucharka do maszyny", tyle że dla mnie osobiście zadowalający efekt końcowy polegałby na całkowitej likwidacji tego brzucha, a to się chyba nie uda przy tej częstotliwości pracy...
Oczywiście na pewnym etapie zmiany będą zachodzić wolniej bądź wcale, ale efekt się utrzyma. To tak jakby chodzić na siłownię, a ciężarków nie zmieniać.
Mimo wszystko, z każdego kroku naprzód trzeba być zadowolonym. Oceanu nie przeskoczymy, działamy jak możemy.
Mój tak prawdę mówiąc chodził dość nieregularnie, od jakiegoś czasu postanowiłam, że choćby nie wiem co się działo to ten koń będzie chodził 3 razy w tygodniu i koniec. Poczekamy zobaczymy.
Moja chodzi regularnie, pomijając kontuzje, które mam nadzieję należą już na zawsze do przeszłości. Zobaczymy, co będzie zimą - pierwszy sezon bezhalowy. Modlę się o ładną zimę 😉
Z tym popregiem to tez moj problem - ciagle slysze ze siodlo za bardzo na lopatki - a ja co jazde sadzam je coraz dalej 🙁 Maly na podogonie zareagowal baranami i ogolnie powiedzial mi jasno "nie!" . wiec jezdze - i szukam popregu chyba najmniej 90 cm , bo 100 i 105 sa duzo za duze. Kon nadyma sie tak ze go zapiac nie moge a po dwoch kolkach klusa popreg podciagam po obu stronach :/ 😵
szamanka to ja mam podobny problem, tyle że po dziesięciu minutach pracy z ziemi, o jeździe nie wspominając 😉 Jak jeszcze miałam klasyczne siodło i wszechstronny popręg, to miałam 90 cm właśnie. Podogonie wypróbuję, ale nie zdziwię się, jak panna księżniczka też powie "nie".
maluda ja liczę na to, że nie będzie błota i będzie się dało jeździć, byle tylko było sucho albo leżał śnieg, to zimno mi niestraszne. 🙄
szamanka niektóre konie tak reagują na podogonie, nie odkładaj po barankach na bok, tylko go przyzwyczaj, na początku na lonży etc etc.....
mnie za to z C czeka pierwszy sezon halowy hihihi, nie mogę się doczekać;d
gajara poczytaj co dziewczyny pisały o Twojej siwej, czy ona jest zdrowa? Chociaż na tym filmie wygląda odrobinę lepiej niż na zdjęciach, które wstawiałaś poprzednio
ja mam popręg 110, zwykły neopren- nie spotkałam się jeszcze by koń obcierał się od popręgu- zazwyczaj to wina siodła
Ganasz - no wlasnie nie do konca... to jest streching. Streching czyli rozciaganie. Streching jest super jako wstep/zakonczenie jazdy. W odpowiednim natezeniu i dawkach rzecz jasna. Natomiast sam streching to nie jest praca plecow niestety, rozciagniety miesien bedzie rozluzniony - i to super, ale zeby sie wzmocnil - musi pracowac czyli kurczyc sie i rozciagac naprzemiennie🙂 czyli plecy musza isc do roboty i doe uwypuklac i falowac a nie tylko rozciagac😉
faith masz racje ale od tego się zaczyna, nie osiągnie się falowania bez tego rozluźnienia, bo większość koni ma tendencje do wszelkich przykurczów. Ten trener proponuje bardzo dużo ćwiczeń prowadzących do rozluźnienia i zebrania, trzeba przekopać materiały 😉
My dzis wrocilismy wlasnie ze wspolnego samotnego terenu. Kon galopowal jak nigdy, nawet zatrzymac nie probowalam. Wrocilismy do domu mokrzy ale szczesliwi 😉
Kon niestety w drodze powrotnej przestraszyl sie?? auta bo siadl mi na zadzie i stanal lekko deba - a kierowca tez wariat bo specjalnie przygazowal widzac konia 🤬
My ostatnio zwiedzaliśmy plaże nadwiślańskie 🙂 Na początku było dużo furczenia na wchodzenie do wody, ale potem już dzielnie przemierzał piaski i błota 🙂