szamanka, Murat-Gazon, Widia dzięki wielkie za miłe słowa 🙂
maluda - tak jeździmy TYLKO na kantarku (na początku początków na side pullu ale okazało się, że działanie jest za delikatne i nie byłam w stanie nic wypracować na tym), Emitka mam od półtora roku. Wcześniej (zanim go kupiłam) chodził na wędzidle, jednak bardzo rzadko i tylko rekreacyjnie na zasadzie - kopne łydką koń ruszy, pociągne za morde koń przejdzie do chodu niżej. Przez dobre pół roku odrabialiśmy tak naprawdę ruch do przodu no i dalej zabawa, żeby był miękki na pomoce, nie napierał itp. bo jak widać na załączonym obrazku do delikatnych i chętnych do współpracy z koniem nie należał. Teraz to już nie ten sam koń. No i to jeszcze typ jednego konia na milion, który nie umie się cofać (nie ogarnia swojego ciała) ale to też udało Nam się odrobić chociaż idealnie nie jest. Ale podobno jak nauczymy się piaffować to cofanie się poprawi także jeszcze troszkę 😀
Wczoraj kucyk miał zabieg wczoraj, ząbki tarnikowane i wyrywane wilczaki, także powolutku będziemy przechodzić na wędzidło 🙂 Dzielny chłopak był, wszystko bez problemu 🙂