A czy są jakieś ogólne normy, co i ile być powinno ? Bo zawsze są w tych paszach napisane ilości wsyztskiego, ale w sumie nie wiem nawet jak na to patrzeć. A z tą lucerną to właśnie murat mnie ostrzegała 🙂
No mówi się, żeby uważać na możliwość przebiałkowania araba - podobno są wrażliwsze na ilość białka w paszy niż inne rasy. W poprzedniej stajni w sianie był dodatek lucerny i nic się nie działo, ale mając to na uwadze nie dokładałam już niczego wysokobiałkowego - na wszelki wypadek.
ganasz chcąc nie chcąc zrobię jej wakacje, trzy dni mnie w stajni nie będzie. Nowa koleżanka się przekonała do niej na tyle, że jak wychodzimy, to rży do rudej, a jak wracamy, to się chce witać i miziać - ... a Winea na rżenie nie reaguje w ogóle, nawet ucha nie odwróci w jej stronę, a na próby miziania zachowuje się w stylu "a weź, ja tu teraz jestem z moim człowiekiem, przeszkadzasz". Mimo że Iga jest oczywiście wyżej w hierarchii. 😀 Ale póki co żyją w zgodzie, żadnych niesnasek nie ma.
Wunia -A czy są jakieś ogólne normy, co i ile być powinno ? Bo zawsze są w tych paszach napisane ilości wsyztskiego, ale w sumie nie wiem nawet jak na to patrzeć. A z tą lucerną to właśnie murat mnie ostrzegała 🙂 Podstawa to zdrowy rozsądek. Mój teraz tez bez owsa, bo całe dnie spędza na pastwisku bogatym w koniczynę. Generalnie w sezonie pastwiskowym max obcinam treściwe. Koń energię ma, a ja mam na uwadze nie tyle białko co nadwyżke cukrów ( linia biała sie sypie ) Co do pasz gotowych - fajna sprawa o ile nie sa nafaszerowane GMO ( uwaga, czytac skład i to co drobnym druczkiem ). Ja uwielbiam konia rozpieszczać, ale na moim pensjonatowym wikcie nie może nawet marzyc o jakis specjal dodatkach ( bo poszłabym z torbami ),Do owsa daje drożdże i granulat mineralny, w zimie słonecznik.
Trzeba by było wiosną konia trzymać na młodej trawie , dawać miarkami lucernę i owies aby konia załatwić. u mnie przecież rudy w pewnym momencie żarł ogromne ilości pasz wysokobiałkowych w celu nabudowania masy , dodatkowo witaminy + pastwisko i nic mu nie było . .. ale zaznaczam, że chłopak był w ciężkim treningu i potrzebował dobrze zjeść aby mieć siłę i energię . Ja uznaję zasadę - wszystko można dać ale z głową 😉 wiadomo, że nie nafaszerujemy nie wiadomo czym konia nie pracującego czy chodzącego rekreacyjnie .. koń lekko pracujący tak naprawdę może być na samym sianie albo pastwisku i tyle 🙂
Dwie kobyły, każda na jęczmienia - jedna mix, druga arab. Z moich obserwacji wynika, na bazie obrączek na kopytach, że ta pierwsza 'nie reaguje', a druga już owszem, ale 'delikatnie'. Po przyswojenia danej dawki, problem znika.
larabarson niezła nazwa. Ja mam identyczne ale nazywa się Magic system pesoa. Ten łącznik działa jak blokada i nie robi tzw. dziadka do orzechów. Generalnie Rudy ma to wędzidło w zadzie 😎
Chciałam przedstawić mojego małego Ciorta 🙂 - Czertinkę (M: Czernica po Ganges - O: WH Kaneko po Marwan Al Shaqab) . Jest ze mną kilka miesięcy i w tej chwili ma 1,5 roku.
Dziękuję 🙂! Póki co mała będzie cieszyć się dzieciństwem, a w przyszłości mam nadzieję, że będzie moją najlepszą przyjaciółką i najwierniejszą towarzyszką 🙂.
larabarson to wędzidło jest opisane również jako wędzidło dla koni delikatnych z wrażliwym językiem, ma w porównaniu do innych wędzideł duże kółka -zapobiegają przesuwaniu się na boki. No i ulubione wędzidło Maceby. Nie blokuje się, taka biżuteria w pysku, na pewno nie dla koni, które dążą do mocnego oparcia się na wędzidle. jusi witaj w klubie :kwiatek: piękna, dużo pracy jeszcze więcej frajdy - arab potrafi zmienić światopogląd 😉
najlepiej pożyczyć i spróbować kilka wędzideł... ;-) drugie jakie mamy to rotary podwójnie łamane z kulką też świetne cieńsze, zmieniam co jakiś czas 😎 "Wędzidło "Rotary" spełniające wymogi najbardziej wybrednych jeźdźców i koni. Rewolucyjny system obracających się ścięgierzy i łączników. System pozwala na obrót ścięgierza o 360 stopni. Łącznik kulkowy zapobiega blokadom. Idealne wędzidło dla wrażliwych koni. Wędzidło zapewnia dokładne i zarazem subtelne oddziaływanie na pysk i język konia. Wędzidło eliminuje tzw. "efekt dziadka do orzechów""
No właśnie niestety ale pożyczyć nie mam skąd (u mnie w stajni to ja najwięcej kombinuję z doborem sprzętu 😀 ), także muszę sama kupować i próbować. Mój koń od początku niestety miał tzw. beton w pysku 🙁
Ania.. co dwa rude w stajni to nie jeden 😉. Dziewczyny bardzo dziękuje za miłe słowa, cieszę się że się mała podoba i mam nadzieję, że dorastając bardzo się nie zmieni i wyrośnie na fajną klaczkę. Teraz mamy zamiar dużo spacerować i odczulać się na różne straszydła. Może mnie maluch bardzo nie sponiewiera 😉.
U nas leje i leje... Nie powiem, brakuje mi hali. 😉 Ale za to odkrywam w sobie nowe pokłady kreatywności pt. "co można robić z koniem, gdy leje deszcz". 😁