[b]Derby[/b] no cooooo ty, zaczniesz regularnie jezdzic to i twoja bedzie smigac jak szalona 🙂😉 tyle roznicy ze ja na wedzidle jezdze, wiec troche inaczej pracujemy 🙂
Murat-Gazon to mialas wesolo 😀 ale dobrze ze wszyscy cali, zdrowi i pod kontrola 😉 no i swietnie ze sobie lata wyluzowana, zdrowo dla jej pleckow 😀
My sie dzis lonzowalysmy na wypieciu bardzo fajnie mala pracowala, dolozylam galop w koncu i naprawde bylo fajnie, jestem dumna 🙂 Pokaze wam kluske z dzis 😉
Hej Wam wszystkim! Jednak się okazało, że u mnie z zakupem arabka wszystko się pokomplikowało i Gryfin jednak do nas nie trafił 🙁 ALE determinacja okazała się bardzo przydatna i już w sobotę przyjeżdża do nas piękna, ciemno-siwa klacz arabska El Shagarya. Zdjęcia wstawię w tym dniu właśnie. Natomiast kieruję się do Was z nurtującym mnie pytaniem. Mianowicie - kiedy zajeżdżać araba? Pojawiają się tak różne opinie, że mam już mętlik w głowie. 🤔 Począwszy od tego, że araby dojrzewają wolniej i kategorycznie nie wolno ich zajeżdżać przed 4 rokiem, skończywszy na stwierdzeniu przeciwstawnym określającym optymalny wiek na 3 lata i mówiącym, że araby dojrzewają właśnie szybciej (pomijam wypowiedzi o 2,5 bo to troszkę przesada). Zastanawiam się jak to możliwe, żeby pomiędzy mocniejszej budowy wlkp, a arabem był aż rok różnicy w dojrzewaniu, ale to już inny temat. Dlatego zwracam się do Was i proszę o wasze doświadczenia. Kiedy zajeżdżaliście araba, jak to się odbiło na nim? Super byłoby gdyby wypowiedziały się osoby zarówno jeżdżące na koniach późno i wcześniej ujeżdżonych.
Araby późno dojrzewają. Cztery lata na początek pracy pod siodłem to optymalny moment moim zdaniem. Co do trzylatków to zdarzało mi się widzieć takie, które w tym wieku jeszcze miały zdecydowanie bardzo młodzieńczą budowę i wzrost, więc nawet "na oko" nie kwalifikowały się za bardzo do zajazdki. Znam zresztą jednego wałacha zajeżdżonego jakoś w okolicach trzeciego roku życia, drobnego i niedużego w ogóle, który obecnie ma dość poważne problemy z kręgosłupem i praktycznie z tego powodu jest koniem tylko dla dzieci lub osób drobnych i lekkich (koń szkółkowy).
Czekamy na zdjęcia! 🙂
Faith tak spojrzałam jeszcze raz na fotkę Manti - tylko tak jakoś stanęła czy ona też z tych wykłębionych?
Dzięki dziewczyny jeszcze raz! Mam nadzieję, że York Malaga będzie ok. A pięknym turkusie siwkowki będzie do pyska 😉 Niestety ze sznurkowymi kantarami jestem na bakier 😉
Faith pytam, bo moja z mocno wykłębionych, co nie jest często spotykane u arabów 😉 Ale z plecami wiem, co masz na myśli 🙂 ja nie jeżdżę na oklep w zasadzie w ogóle, może ze trzy razy mi się zdarzyło tak wsiąść - wsiadłam na oklep za pierwszym razem po zakupie, bo jeszcze nie miałyśmy siodła, i miałam wrażenie, że siedzę na śledziu. Kilka miesięcy później znowu tak wsiadłam ze dwa razy, bo zmieniałyśmy siodło, i nagle jak na beczce i sporo szerzej się zrobiło 🙂
Winea zajeżdżona była w wieku powyżej trzech lat chyba (tory ją ominęły), ale ona w ogóle mało chodziła pod siodłem, zanim ją kupiłam.
Kupując kantar dla arabka warto pamiętać o podwójnej regulacji. Cob przeważnie dobry, ale na pyszczku często jest za duży jeśli nie ma możliwości regulacji. Przynajmniej u nas.
Dzięki, dzięki. Może ktoś jeszcze coś napisze? Shagarya ma 3 lata i wstępnie u właściciela zaczęła pracę na lonży z siodłem, ale tylko tyle. Żadnych wielkich szarży. Damy sobie trochę spokoju, myślę, że taką "konkretniejszą" pracę zaczniemy w czerwcu, a do tego czasu będziemy bawić się z ziemi. Zresztą ja nie rozpocznę z nią niczego dopóki nie będziemy sobie wzajemnie ufały - podstawa.
Już się nie mogę doczekać 👀 , ekscytacja ponad wszystko i przygotowania na nowego "domownika" pełną parą 😁
pyszczek" dzizas aż mnie zabolało 😀iabeł: i także 😉 arabka ma lekki kantar skórzany, konserwowany służy kolejny rok. Proces kostnienia kończy się ok 7 roku życia,
Nie ma ras wcześnie i późno dojrzewających. Badania naukowe już dawno obaliły te mity. Wszystkie konie kostnieją w wieku około 6 lat. Dlatego cześć francuskich hodowców oraz amerykańska legenda rajdów zajeżdżając konie w wieku 6 lat. Araby na torach zajeżdżanie są jako 2,5 latki. Trenerzy wyścigowi mówią, że nie ma możliwością by potem koń był w stanie nadrobić braki w treningu. Ekspert światowej klasy dr. Hilary Clayton zaleca już pracę z 2 latkami. Jednocześnie sugeruje, że regularna jazda/trening (to już są 2-3 treningi w tygodniu) w siodle dopiero po 4 roku życia. A mocna praca dopiero po 5 a najlepiej 5,5 roku kiedy skostnienie jest już prawie zakończone. Tezy te są potwierdzone mocnymi badaniami naukowymi.
Manti byla zajezdzana jako 4 latka 🙂 potem jakies 5 miesiecy jezdzona sporadycznie, od wrzesnia 2 razy w tygodniu, od stycznia 2-3 razy 🙂 Warto pamietac o tym, ze dobrze rozwiniete miesnie pomagaja nie do konca rozwinietemu kosccowi 🙂
szkielet człowieka kończy kostnienie po 20 roku życia, wyobrażacie sobie: a) nie pracowanie/ćwiczenie fizycznie do tego czasu b) sportowca wyczynowego rozpoczynającego trening w tym wieku (no może poza jeździectwem 😉)?
Na wyścigach przed rozpoczęciem szybszej pracy robi się zdjęcia rtg nasady kości promieniowej w celu stwierdzenia, czy koń jest skostniały. Dotyczy to koni pełnej krwi, które ścigają się już jako dwuletnie. Konie arabskie mają więcej czasu na dojrzewanie i zakłada się, że są już wystarczająco skostniałe.
ogurek Na oba pytania odpowiedź jest nie. Jednocześnie seniorzy, czyli grupa poddawana największym obciążeniom to ludzie po 21 roku życia właśnie. Czyli z zasady uznaje się, że statystyczny 19 latek nie może i nie powinien konkurować z 26 latkiem. Pomijane są tu specyficzne konkurencje jak gimnastyka artystyczna, gdzie brak pełnego skostnienia sprzyja wygranej. Zatem mówienie, że koń angielski w wieku dwóch lat, a arabski w wieku trzech lat biomechanicznie jest gotowy na maksymalny wysiłek na torze wyścigowym jest po prostu kłamstwem. Dokładnie tak samo jak człowiek 10-15 letni nie będzie poddawany ani treningiom ani próbom dla seniorów. Zatem stopniowy rozwój od 2 roku, poprzez początek reguralnych treningów pod siodłem po 4 roku, a traktowanie konia jako "seniora" sportowca po 6 roku życia wydaje się logiczny i zgodny z zasadami dotyczącymi ludzi.
Angeldust ma rację. Dodajmy jeszcze do tego, że nikt przecież nie mówi, aby trzyletniego araba puścić na łąki i palcem nie dotykać. Jak najbardziej może przyjąć już siodło i jeźdźca, ale nie oznacza to od razu rozpoczęcia regularnego treningu pod siodłem, a co do pracy - jest mnóstwo sposobów pracy z ziemi z młodym koniem, które pomogą w jego ogólnym rozwoju, jednocześnie za bardzo go nie obciążając.