Dziś przyszłam do stajni i zastałam konia w trybie "chcę BIEGAĆ!!!". Mało górą z boksu nie wyszła na mój widok. Puściłam najpierw na swobodne wybieganie 😉 a potem zmieniłam plany pojechania w teren i zostałam na placu, wychodząc z założenia, że jak umrę, to przynajmniej na placu szybko mnie znajdą 😂 ... A tu mój "nie-będę-pracować-na-zamkniętym-placu" koń zrobił mi bardzo miłą niespodziankę. Jeszcze nigdy nie była tak grzeczna na placu. Wszystko nagle dało się zrobić. I ściany ujeżdżalni przestały gryźć, i kłus w rozluźnieniu w dole okazał się nagle możliwy, i zagalopowania bez dyskusji, i nagle koń się umie zatrzymać z kłusa do stój bez użycia wodzy... Bajka 😅 Nie wiem, podmienili mi ją chyba... 🤣
A oprócz tego chyba przez pewien czas nie będę wrzucać więcej zdjęć, bo... wkurzyłam się i popełniłam morderstwo na grzywie... marny ze mnie fryzjer... :emot4: Jedyna nadzieja w tym, że po odrośnięciu będzie wyglądać o tyle lepiej, że efekt będzie tego wart.
Ja na szczescie nie narzekma - co 3-4 miesiace udaje mi sie namowic ktoras uzdolniona kolezanke, martva albo flygirl sa niezastapione 😀 Ale to super ze twoja panna tak dobrze chodzila, mam nadzieje, ze moja w poszerzonym siodle tez zacznie smigac znow jak maszyna🙂 ten nasz galop ciagle nie jest dobry...
Też jestem zadowolona, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Ona zwykle demonstrowała całą sobą, że jazdy na placu nie lubi, nie chce, nie będzie i w ogóle no nie. A tu taka niespodzianka 🙂
Dojrzewa 👍 To ja akurat nie mam takich problemow, nawet ostatnio na lonzy bylam pod wrazeniem bo zaczelam ja prosic o regularne galopy a takze o wydluzenia i skrocenia w klusie - i sie okazalo ze bez problemu🙂😉)) milo patrzec ze kon chce galopowac!
Ja nie mam z nią żadnych problemów z ziemi i w zasadzie żadnych w terenie. Natomiast może po prostu zaczyna rozumieć, o co chodzi w jeździe po placu - ona całe życie była wyłącznie koniem terenowym i być może dlatego z placem i w ogóle zamkniętymi przestrzeniami ma kłopot.
Polanka też nie papa. Najlepiej jest poruszać się "od punktu A do punktu B" - na przykład od stajni do lasu na horyzoncie, albo wzdłuż tego pola, albo od tego kamienia do tamtego domu itp. 🙄 Uwielbia kombinować, jak gdzieś wejść, którędy się dokądś dostać, jak zejść na dno tego rowu i którędy z niego wyjść itd.
Zduśka twój Rudy super wygląda i do tego fajny ogolony. Chciałabym dorwać maszynkę i mojemu chociaż szyję ciachnąć.. a to Siwe więc nie dość że wiecznie brudne, to do tego obrośnięte jak dzik w tym roku.
TheWunia, tak, cattledog 😀. A siodło to rajdowe Podium.
larabarson, twardym trzeba być 😉 zduśka, nic nie wiem o Twojej wyścigowej przeszłości,gadaj! A Rudzik trochę spadł z mięśni, co? Ja się nie mogę doczekać jak Miniek mi się z powrotem umięśni...
Murat , mój starszy też nie jest fanem ujeżdżalni 😉
paladynka :kwiatek: Wojenka a tam taka krótka znajomość - przelotna z wyścigami 😉 przez jeden sezon jeździłam jako amator i tyle 😉 A Rudy spadł z masy wiadomo jak teraz ma pracę podtrzymującą 😉 co by nie sfiksował z nic nierobienia 😁 bo Kawusiowe luxusy to na 100 % by mu w dekiel walnęły 😂 a tak coś tam sobie robi ... i może ja jak zacznę wsiadać to będę miała nieco łatwiej 😉
A ja tam ujeżdżalnię lubię 😉 Dzisiaj muszę pochwalić moje konisko, na lonży nie kombinował, szedł ładnie a pod siodłem jeszcze lepiej, w końcu zaczął się rozluźniać i znacznie poprawiła mu się skrętność, w nagrodę poszliśmy na stępa do lasku 🙂
ja wychodzę z założenia, że koń powinien poprawnie chodzić w 3 chodach, być ustawiony na pomoce itd. Do lasu zawsze można pojechać 😉 ale pewnych rzeczy tam się po prostu nie wypracuje. Prostym przykładem jestem ja 😉 jedynie ciężka praca na placu dała nam takie rezultaty - a do lasu jeździmy rekreacyjnie 🙂 .. no teraz wiadomo nie jeździmy nic ale to z wiadomego powodu 🤣
larabarson i o to w tym wszystkim chodzi 🙂 koń ma być rozluźniony a Ty masz mieć fun z jazdy ! super ! faith i to właśnie u Ciebie widać 🙂 miło się na Waszą parę patrzy !
Ja to marzę by móc coś "porzeźbić", ale niestety nie mam dosłownie gdzie. Lonżownik za grząski (był dobry parę dni jak był średni mrozek) więc zostają mi tylko tereny- nawet w lesie nie ma miejsca gdzie mogłabym coś zrobić.
Za jakiś czas prawdopodobnie będę jeździć do znajomej, która ma kawałek konkretnego podłoża (może oprócz niesprzątniętych kupsk) i tam postaram się coś konkretniejszego robić. Mam nadzieję, że to się uda- póki co terenujemy się kondycyjnie i "podróżniczo-zwiedzająco"
zduśka Twój chłopaczek prezentuje się całkiem fajnie🙂
faith chciałabym by moja chodziła jak Twoja siwa chociaż w połowie🙂
Wojenka Twoje rumaki to są urodziwe, szczęśliwe i tak ładnie umięśniona, nie ma u Was obijania. A do objeżdżania tyle koni dziennie- niezła jesteś- ja bym chyba padła😉
Winea dała mi wczoraj popalić 🙂 Jak włączyła tryb rakietowy na placu, to... No fajnie było. 😀 Na szczęście lubię szybko jeździć i na jeszcze większe szczęście w tym trybie nadal jest pod kontrolą i nie znika sterowność. 😁
Muszę natomiast powiedzieć, że bardzo mnie cieszy jedna rzecz, może to drobiazg, ale dla mnie ważny - po zmianie siodła na Freemaxa ruda zaczęła schodzić z głową do dołu i ładnie się rozluźniać, do czego nigdy nie mogłam jej namówić, póki miałyśmy Winteca. A teraz podróżuje sobie coraz dłuższe kawałki w ustawieniu "na psa tropiącego".