Ja mojego Siwego po zakupie oskalpowałam z grzywy (na dole dowód 😁 ) bo miał strasznie lichą, od kiedy zaczęłam zapuszczać cały czas zaplatałam w 6 dużych warkoczy (rozplatałam raz w tyg. tylko po to żeby popsikać odżywką i plotłam na nowo) - efekt? grzywa jest teraz rewelacyjna! podrosła w 2 lata teraz jest jeszcze raz taka gęsta 🏇
ja tam nadal jestem zwolennikiem krótkiej grzywy 😀 i nawet w sobotę jak ciotką Mąka nas odwiedzi to standardowo dam jej w łapkę nożyczki 😁 a później dorwę resztę towarzystwa i też gdzie nie gdzie wyrównam 😀
Ganasz jak wiesz mój też, ale co przychodzę i patrzę, to się zastanawiam, co by tu zrobić, żeby choć TROCHĘ było lepiej... Jak pisałam, ogon udało się uratować i ładnie odrósł, ale no... Może jakby nie obcinać, ale podciąć same końcówki i wyrównać, to by coś pomogło... Ależ się doktoryzuję nad tym tematem 😂
Ale taka grzywa jak na filmiku u Mirage'a to bym się sprzeczała, czy w jeździe nie przeszkadza. Już widzę, jak na koniu z taką grzywą jadę sobie do naszego lasu i tam uprawiam przeciskanie się na azymut między drzewami. Połowa grzywy zostałaby na pniach i gałęziach. A zaplatać to - pół dnia roboty... Co innego gdzieś na plac albo przy jeździe po łąkach, to tak.
Oj dla mnie też tylko grzywa naturalnej długości, ja uwielbiam patrzeć na taką wyczesaną i błyszczącą grzywę 💘 Najbardziej właśnie lubię czesać grzywę Czesiowi i potem patrzeć na efekt 😉
naturalne jest fajne ale nie praktyczne 😉 trzeba mieć dużo czasu aby zaplatać, wiązać, czesać .. ja nie mam takiego komfortu, więc wolę mieć zadbanego i schludnego konia z krótką grzywą 😀
mam fotkę z Wojenką 😉 od dupy strony 😀 młoda rośnie jak na drożdżach - liczę, że niebawem mnie przerośnie 😉 Dodatkowo obśmiałam się bo Dominika szła do młodej z myślą , że to Callisto 😁 ale miałam ubaw 😜
TheWunia ogon ciachnęłam bezlitośnie trochę powyżej stawów skokowych, do wersji "szport horse" 😉 Potem zabawa z odżywką, szamponem, dużo czesania, bo wcześniej to chyba czesała sama o drzewa 😕 Swoją drogą efekty wizualne takiego krótkiego cięcia u araba - no nie polecam - w ruchu wygląda, jakby ogona w ogóle nie było 😁 Ciachnęłam w maju zeszłego roku, odrosło już chyba z 15 cm na długość plus włosy rosnące od góry "gonią" resztę, także przyrost widać. Gęsty jakoś bardzo to ten ogon nigdy nie będzie, ale odrasta wyraźnie zdrowszy, włosy są mocniejsze i przestały się łamać. Myślę, że zmiana diety też dużo dała, bo nie mogę powiedzieć, grzywa też jest mocniejsza "fizycznie".
wszyscy moi znajomi którzy uważają, że arab powinien mieć grzywę taką jaką dostał od natury 🙄 w tym ja zaplatają ją na codzień, ja rozplatam raz na tydzień. Mirage na zawody miał grzywę zaplataną. Arab przyjaciółki wiedzie na co dzień życie pastwiskowe, chodzi pod siodłem, bronze arab też grzywa długa.
U nas nawet nie bardzo jest co zaplatać - grzywa do połowy szyi i jakoś nie chce rosnąć... 🤔 A marzy mi się taka długa i gęsta grzywa jaką miał Gazon... Ale takiej to nigdy nie będzie miała, bo musiałoby jej wyrosnąć pięć razy więcej niż ma 🙁
Murat no tak to już jest .. ja też bym chciała mieć burzę loków ale zostałam dość brutalnie potraktowana przez los i mam cienkie blond włosięta 😉 .. mimo starań mojego ojca i traktowania mnie w latach dziecięcych na łyso nic się nie wzmocniły 😁 no cóż geny 🤣 dlatego mój koń ma też krótką grzywkę, bo przecież w długiej wyglądał jak czubek 😉 bo miał te włosięta podobnej grubości jak moje 🤣 za to Wojenka na szczęście odziedziczyła po mamie piękne i grube włosy - przynajmniej te na grzywie 🙂
Zduśka święta racja. Zresztą u Winei to nie tajemnica, skąd ma tak, a nie inaczej - widziałam zdjęcia jej matki, wypisz wymaluj identyczna grzywa i ogon. Trudno, i tak jest idealna 😉
ja jestem wzrokowcem i dlatego grzywy u takich ras jak araby, fryzy, rasy hiszpańskie cieszą oko, podkreślają dynamikę ruchu. U mojej małopolanki myślałam, że przerzedzona grzywa to sprawa wieku, zaczęłam podawać 30g prosa dziennie (krzem) - włos bardzo się poprawiał do tego mycie w EM
Mojej grzywa tez dluga, ale kontroluje, przerywam kiedy trzeba podrownac, psikam, szczotkuje i zaplatam 🙂 ale zaplatanie na jazde wcale nie trwa dlugo - 3 minutki i warkocz gotowy🙂
czy ktoś z Was kojarzy gniadego wałacha Katar ?? Hodowcą jego to Grzegorz Paw. Pytam bo jest na sprzedaż i znajomi się zastanawiają .. ktoś coś ? :kwiatek:
Grzywę można tez zapleść w kilka grubszych warkoczy, nie będzie się plątała a koń pocił. Jakoś arab bez grzywy to nieeee... 🤔
Nie mam oporów, bo dla mnie arab z grzywą czy bez niej to nadal arab bliski mojemu sercu. Widia teraz łazi w pomarańczu, chociaż w żółtym również jej do pyska.
Ganasz dobrze prawi - dłuuuga grzywa. Z tym zaplataniem to znowu tak nie demonizujcie, 10-15 minut wyczesywania :-) i gotowe U nas było tak w wakacje, teraz o 10 cm więcej. Chucham i dmucham, ale odrobinka poświęcenia warta jest efektu.
Gazon miał tyle, co widać - a po drugiej stronie szyi tyle samo, tyle że równo od uszu do kłębu. Winea chyba w całości nie ma tyle, co on po tej jednej widocznej stronie. Ech...
Ja mojego konia obcięłam we wrześniu na krótko, nie żałuję podoba mi się 🙂 Wcześniej miał długaśną, ale męczyło mnie zaplatanie, poszłam do nowej szkoły i po prostu ciężko mi było o nią zadbać. A ogon mamy lichy, ale odrasta 🙂
mitbah nieee, nie pasuje mu, za krótko. Sto tysięcy razy ładniej mu w długiej 🙂 Zapuszczaj 😉
Ja też u arabów wole długie grzywy, ewentualnie taka długość jak ma Muja Wojenki, ale jemu to akurat chyba taka pasuje. Ja swoim nie zamierzam obcinać, chyba że coś mi do głowy strzeli (niech mnie ręka boska broni) 😁