Miałem od urodzenia przez 20 mięsięcy syna Esturiona, wnuka Wachlarza. Bardzo grzeczny, otwarty dla ludzi, szybko i chętnie się uczył, odważny. Super bawił się piłką do fitness 🏇 Delikatniejszej budowy. Teraz mam syna Wieka a wnuka Arbila. Ma siedem mięsięcy. Średniej wysokości o dużej atletyczności w budowie. Mocny zad, szeroka i w miarę długa szyja. Super nogi i kopyta. Mocna klata. Fajny i dynamiczny ruch. Wiadomo źrebię i się wiele razy zmieni, ale wygląda, że to typowy Krzyżyk. Jego ojciec bardzo miły w obejściu. Mój za to ma bardzo silny charakter. Będzie albo szajbus albo super sportowiec 🤣
Mój również jest mocnej budowy. Jego matka była po Wachlarzu i była bardzo drobniutka. On poszedł w ojca czyli Equina po Arbilu. Chodzi szeroko, nie wywrotny. Mocne kopyta. Z charakteru zazwyczaj przyjazny choć ma swoje fanaberie. Po pierwszym samotnym terenie musze powiedzieć ze odważny 🙂 no i kocha biegać. Codzienne z okna widzę jak może 40 minut biegać i ganiac się z psami 😀
Ja miałam córkę Wieka, teraz mam wnuka Wieka. Prawidłowe na nogach, dobrze ruszające się, dzielne. Kobyła była dość nerwowa. Jej syn ma bardzo dobry charakter. Ogólnie podobno Wiek miał i przekazywał miły charakter.
[quote author=Murat-Gazon link=topic=752.msg2018749#msg2018749 date=1392979010] drag0 w temacie ojca to masz tutaj: http://www.michalow.arabians.pl/pl/oferta/ogiery/oo/opis.php?knr=15557&rok=2014 Matka też ma jak dla mnie fajny papier. To, że młodego nie ma w bazach koni w internecie, to nie znaczy, że nie ma wpisu do PASB - trzeba się dowiedzieć. Jak ma, to paszport to tylko formalność.
[/quote]
Dziękuję za link,
a jeśli nie ma wpisu do PASB ? da sie jakoś wstecz zgłosić to? czy trzeba kombinować z niearabskim paszportem? jeśli tak... to co będzie miał koń wpisane?
oglądałem dziś konika, jest ładnie zbudowany jak na 3 latka. jedyny problem dla mnie to kwestia paszportu.
jeżeli nie jest wpisana do PASB to pozostaje jedynie PZHK i paszport jako mały koń
pozostaje wtedy tylko kwestia pochodzenia.
jako mały koń może mieć spokojnie wpisane pełne pochodzenie o ile potwierdzą to badania?
przyznam szczerze dotychczas nie miałem doczynienia z paszportami wydawanymi podrośniętym lub dorosłym stworzeniom. sam hoduję hucuły i nie wyobrażam sobie stworzenia w wieku powyżej pół roku bez paszportu pod ręką. stą tyle problemów mi teraz wychodzi o których wcześniej nawet w zasadzie nie było potrzeby myśleć...
[quote author=ogurek link=topic=752.msg2020168#msg2020168 date=1393100660] jeżeli nie jest wpisana do PASB to pozostaje jedynie PZHK i paszport jako mały koń
pozostaje wtedy tylko kwestia pochodzenia.
jako mały koń może mieć spokojnie wpisane pełne pochodzenie o ile potwierdzą to badania? przyznam szczerze dotychczas nie miałem doczynienia z paszportami wydawanymi podrośniętym lub dorosłym stworzeniom. sam hoduję hucuły i nie wyobrażam sobie stworzenia w wieku powyżej pół roku bez paszportu pod ręką. stą tyle problemów mi teraz wychodzi o których wcześniej nawet w zasadzie nie było potrzeby myśleć... [/quote]
pogrubienie moje. Arabiarze nie wyobrażają sobie paszportu u konia w wieku roku. LOL. Mój dostał jak miał ponad 5 lat Witamy po naszej stronie tęczy 😀 To teraz "tylko" telefon do Ksiąg stadnych, jeżeli to przeżyjesz to już z górki, jakiś rok jeszcze w optymistycznej wersji i koń ma paszport 😀
Epikea, no bez przesady... nie wiem jak jest teraz ale potrzebny był do wystawienia paszportu drugi opis robiony zwykle wiosną w kolejnym roku po urodzeniu źrebięcia. Z tym opisem można było złożyc wniosek o paszport i odebrać go później. Pewnie ze względu na wymóg drugiego opisu ( pierun wie po co... skoro jest pierwszy opis od razu z badaniami krwi i czipem) wyrobienie paszportu nie było możliwe przed upływem roku.
Pięciu lat do tego nie trzeba🙂 Jak młode jechało do Białki- to paszporty były szybciutko.
Ale Księgi to państwo w państwie- niedawno napisała mi kobitka z zagranicy , która kupiła arabka- ze hurra!!! po roku dostali jego papiery 🙂
Ja teraz miałam dość szybko chociaż z mojej winy późno złożyłam i musiałam pięknie prosić o pośpiech (ukłon za to w stronę Ksiąg)ale przy wcześniejszej kobyłce czekałam dwa lata.W końcu zadzwoniłam i okazało się że drukarka wydrukowała inaczej wniosek i odłożyli na bok.Po interwencji już później był migiem ale pomimo podanego kontaktu nie informują.że coś jest nie tak i może leżeć i leżeć.
drag0- zadzwoń do Ksiąg Stadnych i podaj dane konia - jeśli mają go w bazie - Twój koń będzie posiadaczem niebieskiego paszportu 🙂 😅 Jeśli nie, to na 99% już pozamiatane - możesz wyrobić mu paszport PZHK i nawet możesz zrobić badania krwi wskazujące ojca i matkę i koń będzie to miał wszystko wpisane - bo jak byk wyjdzie że jest po takim ojcu i od takiej matki 🙂 i że to oo z krwi i kości 🙂. Ale procedura w Księgach jest taka, że jak w terminach się nie po zgłasza krycia, licencji dla ogiera, urodzenia źrebięcia, badań - to później już ich ten koń nie obchodzi zupełnie....przykre to, ale prawdziwe.
Znajomemu urodziło się właśnie źrebię, po rodzicach w PASB, ale krycie nie było zgłoszone, ogier zdaje się nie miał formalności jakiś załatwionych, ( znajomy kupił źrebną klacz) i źrebak bez szans na paszport ze Służewca ?
z tego co wiem...bez szans no bo w jaki sposob? sa ostre przepisy a i tak kryc i źrebiat jest za duzo...moim zdaniem..selekcja powinna byc jeszcze ostrzejsza...a nie kazdy kryje co chce i jak chce a później szwendaja sie ''araby'' bez rodowodów ....swoją drogą ładny zrebak...a jaka matka?
Montana, identyczna sytuacja jak u mnie było z Wiolą, kupiłam źrebną tylko ogier nie miał załatwionej/wykupionej licencji w Księgach, nic się nie dało zrobić i mała miała wyrobiony paszport PZHK jako NN mimo, że przy matce opisywana to nie wpisali jej nawet pochodzenia matki...bo nie miałam świadectwa krycia jako, że ogier oo bez licencji.
Matinka Dzięki, jutro dzwonie do księgi. a nóż widelec coś się dowiem . tylko to jeszcze nie mój koń 😉 w zależności od tego co będzie miał wystawiane, to go wezmę, lub nie.
z tego co wiem...bez szans no bo w jaki sposob? sa ostre przepisy a i tak kryc i źrebiat jest za duzo...moim zdaniem..selekcja powinna byc jeszcze ostrzejsza...a nie kazdy kryje co chce i jak chce a później szwendaja sie ''araby'' bez rodowodów ....swoją drogą ładny zrebak...a jaka matka?
ja nie mam nic przeciwko selekcji Alicja.
ale Selekcja powinna być prowadzona wśród koni a nie ich właścicieli - powinno sie sprawdzać który koń ma lepszą budowę czy ruch, a nie który właściciel ma więcej zdrowia żeby sie męczyć z formalnosciami.
jeżeli koń ma oboje rodziców czystej krwi arabskiej, jeżeli zapowiada się na dobrego konia, to czemu miałby być dyskryminowany tylko dlatego że trafil kiedyś do takiego czy innego człowieka ? co innego jeśli rodzice nie są uznani jako konie hodowlane, ale za ich całokrztałt(niespełniają wymagań) , a nie za to że właściciel nie opłacił licencji czy nie wysłal W TERMINIE jednego czy drugiego kwitka(a podejrzwam że do wysyłania tego jest dużo więcej^^)
Gniada do bazy wpisana jest, można ją znaleźć w niej bez problemu. Obydwoje rodzice z paszportem i pełnym pochodzeniem. Eufona jednak miałaby NN. Nie wnikałam, bo słyszałam wiele wersji na temat odmowy, a jedną z nich jest mocna antypatia do byłego hodowcy kobyły. Na całe szczęście udokumentowane pochodzenie potrzebne mi nie jest zatem odpuściłam.
wszystko się zgadza...temat jest goracy jeśli chodzi o księgi...miałam kiedys tez taka klacz niesety nie dało sie nic załatwić... 🤔 aczkolwiek jeśli własciciel nie posiada licencji dla swego ogiera to nie powinien kryc....na tej samej zasadzie uwazam,że jak są terminy zgłoszenia żrebaka czy kryć to własciciel p[owinien tego przestrzegać....dla mnie całkowita nieodpowiedzialnośc nie pilnowanie takcih podstaw!! skoro nie przestrzega terminów i nie stosuje sie do ogólnych wymogów to co to za ''hodowanie'' ...moze kadra w koncu sie zmieni(emerytura hihihi) w ksiegach i jakos sprawe rozwiąża....z tymi wieloma niedogodnosciami i niesprawiedliwościami i terminami...bo rowniez tu sa nie wporzadku...sami wymagaja aby pilnowac terminów a paszportów wterminach nie wystawiaja itd...ogólnie żenada... 😵
Problem z ksiegami a dokładniej z kedną Pania😉 to chyba nagminna sytuacja... Moze w tym szaleństwie jest reguła. Ja jej nie dostrzegam pomimo pracy w "blizniaczych" jednostkach😉)
angeldust przepraszam, że tak późno. Ogólny wniosek mój jest taki - mit o przekazywaniu przez ogiery z linii Banata cech typu złośliwość, humorzastość, krnąbrność itp. to właśnie - mit. Oprócz wymienionych koni znałam jeszcze kilka innych po Banacie, Armaniaku i Murat-Nurze i żaden z tych koni nie wykazywał tego typu cech. Owszem, wszystkie są mocno pobudliwe, niektóre do tego nerwowe, część ma mocno dominujące charaktery - ale wszystkie jednocześnie bardzo kontaktowe, inteligentne, odważne, szybko się uczące. Choć prawdą jest też, że o ile część z nich nie sprawiała najmniejszych problemów nikomu, o tyle kilka ewidentnie nie było końmi dla każdego, tylko wymagałoby doświadczonej osoby, i nie chodzi mi tylko o osobę dobrze jeżdżącą, ale przede wszystkim wiedzącą, co koń ma w głowie.
Moja w ogóle nie ma "Banatów" w rodowodzie, raczej grzebiąc bardzo daleko, można się doszukać Witraża, Wielkiego Szlema itp.
ganasz cudowne są Twoje relacje z końmi,to porozumienie. A tak w nawiasie to życzę kolejnych satysfakcjonujących chwil w końskim towarzystwie,pamiętałam wczoraj ale mój tatko nawywijał i całe popołudnie chodziłam wściekła,chyba zapracował sobie właśnie na eksmisję od nas 😕
Krąży po Polsce taki mit, że każdy ogier oo i xx w swojej rasie może kryć bez licencji i stąd problemy z pochodzeniem źrebiąt. Ludziom chodzi o licencję i próby dzielności jak dla innych ras z PZHK. Arab może pokryć, ale licencję opłaconą mieć musi 😉 A jak jest uznany do krycia w półkrwi albo kucach to druga licencja do opłacenia w PZHK 🙂
z tego co wiem...bez szans no bo w jaki sposob? sa ostre przepisy a i tak kryc i źrebiat jest za duzo...moim zdaniem..selekcja powinna byc jeszcze ostrzejsza...a nie kazdy kryje co chce i jak chce a później szwendaja sie ''araby'' bez rodowodów ....swoją drogą ładny zrebak...a jaka matka?
Ja się zgadzam jak najbardziej, "arabów" jak mrówków. Klacz kupiona, kupujący był pewien że formalności dopełnione, ale nie dopytał, jego strata... Matka Ferda/Fawor