proszę się tutaj nie śmiać z kastrata 😁 .. będę musiała przeprowadzić poważną rozmowę rodzinną 🤣 a zdjęć na razie nie będzie, bo jak widać są kiepskiej jakości bo pstrykam telefonem 😉 może w tygodniu odgruzuje małą i zaproszę Dominikę - no ale wolałabym aby najpierw zniknęło to parszywe błotooooooooooooooooooo 🙄
Moja druga proba jazdy na walachu arabskim skonczyla sie potluczona miednica i obolala glowa. Gniady tak wywalil z kopyta do galopu ze ja wyladowalam na szyji a nastepnie na ziemi 😀iabeł:
Oczywiscie mialam ochote wsiasc dalej ale niestety - bol byl nie do zniesienia :/ Ale przygoda super - coraz bardziej sie upewniam ze chce wlasnie araba 🙂
Na zdjeciu zamaskowana ja i Deltoid - wozacy kiedys Izabelle Scorupco w "Ogniem i mieczem"
Kolega arabski pierwszy raz jechal za saniami w kuligu i byl zdziwiony ze inni koledzy biegna tak daleko przed nim. Raz strzelil mi barana to sie utrzymalam, rzucal glowa niespokojnie. w koncu go zastpowowalam, aby w stepie sie uspokoil. trzy kroki stepa i dalam lydke do galopu, no i poszlo. chwila wiszenia na szyji i gleba. Dzieki bogu ze nie pognal do Kotuszowa do stajni tylko zdziwiony zatrzymal sie i podszedl sprawdzic co ze mna 😁
Obolala jestem strasznie, ledwo chodze - ale decyzji nie zmieniam 🙂
[center][img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Wielkość zdjęcia [/center]
Podobno lepiej złamać niż stłuc, tak raczył mówić ratownik. Ale skoro jesteś zadowolona pomimo to, bo przecież właściwie żadna złośliwa wina konia to życzę owocnej współpracy.
Szamanka o kurcze, podziwiam że chciało Ci się jeszcze wsiadać po takim upadku 😀 Ja dzisiaj ruszyłam Cesibeja pierwszy raz od chyba 3 tygodni. Spokój absolutny i chętnie wspólpracował. Ale niestety coś kaszle więc tylko parę minut stępa i spacerw ręku do lasu. Nie wiem jak to jego kasłanie się skończy, póki co dostał zastrzyk z wit. C i jeszcze parę razy pewnie go dostanie a potem zobaczymy 🙁 Zmartwiona tym jestem.
Szamanka o kurcze, podziwiam że chciało Ci się jeszcze wsiadać po takim upadku 😀 Ja dzisiaj ruszyłam Cesibeja pierwszy raz od chyba 3 tygodni. Spokój absolutny i chętnie wspólpracował. Ale niestety coś kaszle więc tylko parę minut stępa i spacerw ręku do lasu. Nie wiem jak to jego kasłanie się skończy, póki co dostał zastrzyk z wit. C i jeszcze parę razy pewnie go dostanie a potem zobaczymy 🙁 Zmartwiona tym jestem.
Jak chcesz w tej sprawie porady to pisz śmiało do mnie PW. Wit C mało pomoże i jest bardzo bolesna, jak każda witamina i.m. czy s.c.
[quote author=basienka_kbs link=topic=752.msg2008736#msg2008736 date=1392060711] ciężko stwierdzić co sprzedawca chciał przedstawić. 😵 [/quote] No jak to co,że koń chodzi pod siodłem 😉 Ujeżdzony, idealny dla dziecka 🙄
Jak można wstawić takie zdjęcie do ogłoszeń??? Nawet jakby to było jedyne zdjęcie.... szamanka, dobrze, że nie stało się nic poważnego 🙂 Bronze, znalazłaś w końcu odpowiednie siodło dla Was? Chyba coś ominęłam 😉 Być., super!
Co chciał pokazać sprzedający, to nie wiadomo, ale za to doskonale wiadomo, co na tym zdjęciu chce pokazać koń. "Dajcie mi innego jeźdźca!" 👿 ... Co w pewien przewrotny sposób może być metodą na zachęcenie do zakupu.
Pewna bym nie była, zwłaszcza że miałam mamę ze stłuczonym biodrem i wiem ile czasu miała taki bólowe. Nadal jestem zdania, że lepiej złamać niż stłuc.
czytałam już dzisiaj rano, coś strasznego! moim zdaniem (może się mylę) koń padł na kolkę jakiemuś gospodarzowi któremu nie uśmiechało się ponosić kosztów utylizacji, więc musiał pociąć konia bo inaczej do auta by się nie zmieścił i sru do lasu... 👿
Martolina - sprawa siodłowa jest rozwojowa...myśle,że wkrótce sie pochwalę nabytkiem :-). Po niezimowej zimie stwierdzam z zaskoczeniem,że mój koń jest szerszy niż dłuższy - więc tym bardziej będzie wyzwanie dopasowac małe siodło na wielkiego smoka :-). Ale damy radę.