Forum konie »

Konie czystej krwi arabskiej

Wojenko trzymam kciuki! Aż się łza sama wycisnęła czytając to wszystko🙁(


jak on się tam dostał? :-((( biedny!
Wojenko - zanim napisałas "stawiałam" na sprawy kolkowe, ale mnie aż zmroziło. Jak to sie stało - śnieg was zmylił w terenie ?
Muja ma chyba niestety tendencję do niewyhamowywania przed ogrodzeniem...Na moich oczach nie wyrobił się i poszedł razem z ogrodzeniem. A Starszy za nim. Starszego złapałam na sąsiedniej łące-jak mnie zobaczył sam do mnie przygalopował. A Mujy ni widu ni słychu. A u nas w okolicy dużo bagiennych terenów. Młody szedł nie wiedzieć czemu przez największe krzaki, chaszcze, las i lód...
Teraz areszt boksowy dopóki nie wybuduję dwumetrowych zasieków  😀iabeł:
No to przygodę na bagnach ten twój Turysta popamięta na długo. Duzo zdrówka zatem, kącik trzyma kciuki.
U nas konie sa jak dinozaury :-) - to okreslenie mojej kolezanki, generalnie mało ruchliwe w te mrozy. Intensywnie ruszaja sie tylko paszcze  😁
A mój odwrotnie biega jak głupi po pastwisku  😉
dzięki Bogu mój sen jednak nie był całkiem proroczy,była Wojenka ,na jej kolanach głowa Mihraba ,nie Muji a zakończenie....tfuuuu...na kota urok.
Jesli chodzi o konie to od dziecka miewałam sny cudowne z końmi w roli głównej,jeździłam na pegazie,arabskich ogierach które płynęły w powietrzu itp ale odkąd mam konie realnie-czyli 11 lat-koni nie ma w moich snach.
Konie śniły mi się od 2003r cztery razy-Wojenkowy piąty.
Przy pierwszych trzech snach wyraźnie śnił mi się jakiś uraz u mojej Ghazuźki więc zamykałam i pilnowałam koni ale okazało się,że to wróżba na moje nieszczęścia-kiedy przyśniło mi się,że Ghaza wpadła do rowu i uszkodziła staw to tego dnia ja wyłamałam sobie schodząc z nasypu staw kolanowy.przy kolejnych dwóch tez coś mi się stało a przy czwartym bardzo drastycznym cała rodzina miała zakaz wychodzenia z domu.
A że zdążyli połączyć już fakty więc wszyscy posłuchali,włącznie z dziadkiem.
Nie chcę więcej snów o koniach
Trzymam kciuki za Młodego,podaj mu echinacea dla ludziów na odporność.
wojenka to młody poszalał ... Oby jego wybryk zapaleniem pluc się nie skończył. Trzymam kciuki aby młody ogarnął głowę i aby wyszedł z tego cały. Daj mu też c  rutin . Koniki ehh
Wojenka nawet ciezko to sobie wyobrazic co wtedy czulas....Oby Muja szybko sie pozbieral... :kwiatek:


Jedzie ktos moze na przetarg w Michalowie 1 lutego? Ja jade do rodzicow i mam zamiar zajrzec 🙂
A moze kogos jakis kon interesuje? popytam, zrobie zdjecia 🙂
Zdjęcia zawsze porobić możesz i pokazać te cuda, może ktoś kto nie dojedzie bądź nie ma jak się w podróż wybrać to chętnie poogląda tutaj w wątku.
Eufonie dziś kopyta zrobiłam. Palców u dłoni nie czuje, ale telepie mną pozytywna energia i obie baby mocno wyczochrałam, tak od serca.
Wojenka trzymamu kciuki, głowa do góry, musi być dobrze <tuli> melduj co i jak...
Wojenko trzymajcie się ciepło. Młody ma silny organizm więc szybko powinien dojść do siebie. Teraz ciepły boks bez przeciągów i zgodnie z zaleceniami veta, a wszystko będzie w porządku.

U nas mroźnie i bez śniegu, ale za to z orłami. Poniżej zdęcia z wczorajszego terenu.

marku staropolsko tam u was  😉
A jakże by inaczej  😀 Mróz -12 st. z wiatrem smagającym po pysku, to i kożuch z baranicą trzeba było wyciągnąć.
Pojedyncze bieliki widywałem już w naszej okolicy, ale wczoraj było ich w jednym miejscu aż trzy sztuki, które pożywiały się rudzielcem.

Szamankaproszę porób najwięcej zdjęć jak możesz a dla znajomych zobacz kucyki w jakiej cenie i zdjęcia jeśli możesz. Z góry dziekuję  :kwiatek: :kwiatek:
Dreszcze mnie nadal przechodzą na samą myśl...
Na szczęście byli ze mną dzielni przyjaciele, którzy również się nie poddali w tej beznadziejnej sytuacji.
I nauka płynie taka: NIGDY, PRZENIGDY NIE MOŻNA SIĘ PODDAĆ.
Właśnie zamierzam zacząć dzierżawić araba - klacz.  😀 Czy to prawda, że mają swoje "humorki" i "charakterek"?  :/ Jeżdżę już długo i nie boje się wyzwań, bo na różnych koniach się jeździło, ale jednak chciałabym więcej wiedzieć i się przygotować  😉
To radze po prostu przeczytac watek🙂 nie powiedzialabym ze humorzaste i charakterne, raczej inteligentne i mocno responsywne.
U nas dziś Syberia, biało po horyzont, więc i fotki na śniegu.
Właśnie zamierzam zacząć dzierżawić araba - klacz.  😀 Czy to prawda, że mają swoje "humorki" i "charakterek"?  :/ Jeżdżę już długo i nie boje się wyzwań, bo na różnych koniach się jeździło, ale jednak chciałabym więcej wiedzieć i się przygotować  😉


Moja rada poszukaj walacha 😉
Murat-Gazon ale wam napadalo!! 😀

Mam nadzieje ze mnie jutro oszczedzi i nie bedzie mi sniezyc na glowe😉
A u nas mróz jakich mało, śniegu też napadało ale ja nie ryzykuję i nie wchodzę na konia. Mam wrażenie, że pod tą wartswą śniegu jest lód, poza tym wczoraj byłam w stajni, wyszłyśmy na zewnątrz tylko pochować konie do boksów i jak wróciłam do siodlarni to rąk nie czułam, mimo, że miałam rękawiczki grube. Trochę mnie za to zmartwił mój Czesio, może to nic takiego i nie powinnam się martwić ale podobno jako jedyny nie chciał wyjść dzisiaj ze swojego boksu i trzeba go było wyganiać. 🙄
wojenka aż mi ciarki przeszły jak to czytałam  - miałam kiedyś trochę podobną sytuację, tyle że z psem -  wyżeł, towarzyszył mi zawsze w przejażdżkach - zawsze biegł przy koniu, bardzo karny, nie uciekał, nie oddalał się, nie gonił zwierzyny - ale tego zimowego dnia coś mu strzeliło do głowy i skoczył do częściowo zamarzniętego  jeziora za łabędziami. Odwołałam go i zawrócił, ale nie mógł wydostać się z wody - na brzegu na całej długości  był lód a pies był w głębokiej wodzie i nie mógł wyskoczyć bo się ślizgał, rozpryskiwał wodę i to jeszcze pogarszało sytuację, bo na mokrym lodzie było jeszcze trudniej, nie miał się jak podeprzeć, bo woda była dość głęboka.
Nie wiedziałam, co robić - byłam sama, kilka km od domu, nie miałam jeszcze wtedy tel. kom. , konia nie mogłam przywiązać, bo panikował, zresztą nie miałam jak dojść do psa, bo lód by się załamał pode mną. Kilka minut czekałam i mobilizowałam go żeby wyszedł. Pies walczył, próbował się wydostać, ale wdrapywał się przodem na lód i znowu wpadał do wody.
Stwierdziłam, że sama nie mam szansy, żeby mu pomóc. Bałam się, że jak się wychłodzi w lodowatej wodzie i straci siły, to się utopi. Jedyne, co mi przyszło do głowy to jak najszybciej wrócić do domu i z mężem przyjechać samochodem z rozkładaną drabiną i jakimś kocem, które będzie można położyć na lodzie.
Wróciłam do domu najszybciej jak się dało - na szczęście zanim się spakowaliśmy, pies wrócił do domu- cały zmarznięty oblepiony zmrożonym śniegiem. Potem przez kilka dni jakby go nie było - tylko jadł i spał.

faith twoja klacz jest bardzo podobna do mojego siwulca 🙂 mój ma tylko na dodatek 4 skarpety- tak swoja drogą, to wolałabym, żeby taki został i nie siwiał zbyt szybko

Z noworocznego terenu








U nas dziś też od kilku dni biało.

Dzisiejsze -  dla niezorientowanych : mina konia znaczy "masz coś dla mnie za grzeczne stanie przy wsiadaniu ?"










Elwarka faktycznie podobne 😀 a po czym twoj niuniek?🙂 Manti troche wyrazniejsze jablka ma 🙂 ale latem wyglada bardzo podobnie z masci do twojego 🙂😉)
faith El Zir jest po Setniku od klaczy El Passa  (po Egzaminie)

[/b]faith elwarka[/b] śliczne te wasze siwulce  😀  amina El Zira jest nieziemska  😀  ale co b gniadych nie zabrakło to wrzucam mojego Drako  😉  sama główka, bo ma taki bęben że wstyd pokazać  😉
TheWunia oj tam, bęben. A co ja mam powiedzieć o Winei?  🙂 Dawaj więcej zdjęć!
... choć obiektywnie rzecz biorąc, mam wrażenie, że odkąd regularnie i dużo pracuje w galopie i coś tam skacze luzem, to trochę jakby rozmiar brzucha się wreszcie zmniejsza. Na niektórych fotkach jak korzystnie wyjdzie, to zaczyna wyglądać całkiem fit.  😉 To daje nadzieję na przyszłość.

Elwarka mina wymiata  😀
Wojenka o rety, koszmar! Trzymajcie sie tam mocno! Trzymam kciuki za Mlodego, zeby szybko wrocil do siebie! :kwiatek:
Wojenka trzymajcie się .. są kciuki za Muję
Wojenka daj znać jak się młody czuje!
.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się