to ja wtrącę jeszcze o wałaszku tarantowatym, też szetland 4-letni - 1000zł z siodełkiem i ogłowiem. okolice krakowa - horse_art, a dwa chcesz? 😀 może znajdzie się jakiś kucykomaniak chętny na 2 chłopców 🙂
bera7 tak mi się zdawało że w takiej cenie to nawet mój były szef by koni nie puścił 😉 swoją drogą co to za okazy i gdzie, może by się na sesyję wybrał ? daleko ode mnie, bo jakoś w najbliższej okolicy jakoś nie jarzę takiego co by miał więcej sztuk a mnie nie był znany
Na wakacjach przypadkiem odkryłam gospodarza którzy trzymał w stajni 2,5 letniego ogierka po swojej klaczy oo którą sprzedał i Hebabie. Chciał 1700zł do dużej negocjacji czyt. ( za 1300-1500zł) by sprzedał. Szukałam chętnych bo koń naprawdę urodziwy, ale chyba nikt się nie znalazł i poszedł na kiełbasę 🙁
Serio pakujecie się jeszcze raz w ratowanie i zbawianie końskiego światka handlarzy? A skasowanie niby obrażających komentarzy jest co najmniej prymitywne. Sorry, ale każdy ma prawo wyrazić zdanie. Nawet jeśli jest negatywne.
Notarialna - Ja jedynie odniosłam się do zapytania o araby za 200zł, że czasem może trafić się fajna okazja(może nie za 200zł) ale umówmy się że za 1000pare złotych za fajnego konia to nie dużo. 😉
Notarialna, ja nie chcę mieć nic wspólnego z handlarzami. Ale trudno reagować obojętnie, kiedy dowiadujesz się, że komuś się gorzej zaczyna powodzić i sprzedaje konie za grosze (sorry, ale za ogiera oo z dobrym pochodzeniem 2000zł to śmieszna cena) i wiesz, że handlarze zaraz się ustawią w kolejce. Nie będę pisać łzawych historyjek. Ktoś potrzebuje pozbyć się koni a ja jeśli mogę to chętnie znajdę mu normalnego nabywcę.
Kucyk duuni też od właścicieli a nie od handlarza.
bera7, Jeśli to ma być chęć pomocy w zdobywaniu info kto może kupić konia i go wziąć do siebie - jestem za. Ale nie jestem za tym by znowu z uporem maniaka zbierać pieniądze na konia, który nie ma uregulowanych papierów (no bo kogo wpisać na właściciela? re-voltę?) i szukać mu domu - to ja dziękuję. Zbieranie info - tak, wykupywanie na siłę - nie.
Notarialna, są różne sytuacje. Tu akurat koniom się krzywda nie dzieje. Tylko kiedy ceny koni są tak niskie, że niższe niż ich cena w ubojni to niestety oferta dla handlarzy. A mi szkoda młodych, zdrowych koni. Ktoś nad nimi pracował, małopolaki które wczoraj oglądałam były przygotowywane nawet do czempionatów. Są jak na swój wiek dobrze wychowane. Dlatego mam lepsze samopoczucie, kiedy wiem, że ktoś takiego konie kupi dla siebie. Do jazdy i do kochania. Jeśli nie to samobójstwa nie popełnię, bo świat jest jaki jest.
hym...met nie kuś 😉 dla "małego ślicznego i kolorowego" od razu mam dom u moich rodziców - coś przebąkiwali żeby wzieli kucyka dla ozdoby i kochania ...ale chyba lepiej żeby mieli odrazu 2 no nie? 😎 a ten 1 -szy jaka maść? troche nei dobrze, że ogierek...ale z wałaszkiem chyba by mógł chodzić? chyba, że jest jakiś wyjątkowo agresywny?
domek na stajenke jest, trawników wystarczająco, opieki i wszelkiego rozpieszczania też by nie zabrakło 😉 a na zwierzętach się znają zawodowo. i przede wszystkim miękkie serca mają .... jakbym im powiedziała dlaczego trzeba wziąć te kuce- wzieliby jak każde inne zwierzątko i napewno dożywocie i najlepszą opieke by miały jak każdy zwierzak. oczywiście będe je doglądać - przynajmniej będzie powód do odwiedzania rodziców hehe a na sezon moge zabierac do siebei na łąki. ostatnio opowiedziałam o kucykach z targu - na drugi dzień był już plan grodzenia wybiegów, przebudowy stajenki.... już chyba wiem po kim "to" mam 🙄 tylko wydatek 2 tys + drugie tyle pewnie na transport żeby brać koniki "w ciemno"z drugiego końca polski to już raczej odpada 🙁 kupić za mniej moga zrebaki na miejscu -po pare stówek, zeby wydac pare razy tyle to trzeba zobacyzć i si ezakochać 😉 ... bo im w końcu te koniki potrzebne nie są, tylko obowiązek - ot takie dobre serce - i branie potrzebującego 🙂
👿 nie nie...trzeba się ogarnąć - za daleko, sam transport jakby go brac specjalnie to olbrzymi koszt - szczecin strasznie daleko od krakowa 🙁
horse_art, koleżanka będzie jechać z podkarpacia do szczecina po kolejnego konia. Gdyby trafił Ci się koń po trasie... 😉 to można za parę stów go podrzucić.
jak wiecie Waćpanna w piątek pojechała do nowego domu 💃 , jako że nigdy w życiu nie podróżowała w przyczepie, to przed wyjazdem dostała sedalin i weszła na przyczepe bez problemu 😉 z nowym właścicielem jestem w kontakcie, nawet dzisiaj do mnie dzwonił i obiecał że wyśle fotki klaczy w nowym domu. Jestem bardzo szczęśliwa że mimo tylu przeciwności losu, obelg, wyzwisk udało się jej znależć nowy dom i ona nie podzieli losu jej koleżanek, dlatego chciałam bardzo podziękować Pani Agnieszce z fundacji Nasza Szkapa - bo to głównie dzięki Niej wszystko się udało i klacz jest już bezpieczna, oraz wszystkim innym osobom które w inny sposób przyczyniły sie do uratowanie Waćpanny.
ło matko....strokatek... 🙄 nie lubie srokaczy, ale cholera.... ale taki mały to słodki pewnie a grzywe ma bujną i śliczną ? :P
dobra, na poważnie ... macie ich zdjęcia? wolałabym iść do rodziców od razu z ich słodkimi oczkami w dłoni .... wiecie jak jest - spojrzysz i nie odmówisz 😉
tylko i tak ja tych 2 tyś. na "już" to z kieszeni nie wyciągne niestety, wiec kupno obu przezemnie samodzielnie raczej odpada 🙁 a i oni będą mieć kupe wydatków odrazu - przeróbka na stajnie, ogrodzenia, żarcie, ściółka, pracownicy żeby to zrobić - taki spory jednorazowy ... potem oczywiście kolejne koszta (to nie będzie problemy rzecz jasna) super, jakby ten transport był, ale kupno które nie było w "planach" ...
horse_art, nie chcialabym Cie zniechecac, bo to super, ze masz takich fajnych rodzicow, ktorzy chcieliby pomoc, ale sama przeanalizuj sytuacje. Kucyki sa w Krakowie, rodzice w Szczecinie. Do przerobki stajnia, postawienie ogrodzen, zakup siana i slomy (to akurat najmniejszy problem), a jest srodek zimy 🙁