Forum konie »

Co zrobić, żeby koń przytył/ schudł ?

normiss,  a jak tam publikacje które miałaś w tym wątku wkleić?
Nie wiem dlaczego ubzdurałam sobie,że gdzieś było napisane kilogram gotowego produktu..ale w takim razie dzięki za oświecenie :kwiatek:
lacuna, na pewnio kilogram suchych. Czyli zarcia tyle, ze sie do standardowego zlobu nie zmiesci 😉.
lacuna Siano, siano, siano do oporu. Ilości treściwego, które napisałaś wydają się wystarczając, więc myślę, że powinnaś zadbać o siano. Najlepiej takie zieloniutkie- nie zmoczone deszczem i nie suszone za długo na słońcu- wtedy najbardziej tuczy. Jeżeli masz możliwość to na łąkę go też, jak najdłużej. A siano w takich ilościach, żeby walało się po boksie i żeby koń przez cały dzień miał co przeżuwać.

U wielu koni siano może rozepchać brzuch. (szczególnie jeżeli proporcje treściowego do siana są złe, lub koń za mało pracuje lub źle pracuje) Musisz swojego obserwować. Ale jeżeli chcesz go porządnie odpasać to wg mnie siano do oporu.

Metabolizm konia jest bardzo dynamiczny i trzeba dostosowywać jego dietę do aktualnych potrzeb. Obserwuj swojego ogona to nauczysz się co sprawia, że się zaokrągla, kiedy potrzebuje więcej jedzenia i kiedy mu brakuje witamin.
unawen Dzięki :kwiatek: Konie maja siano praktycznie cały czas-w boksie na ziemi i do tego w siatkach na padoku(stajnia cały czas otwarta) więc gdzie nie pójdą tam sianko 😁 i w zasadzie nie ma sytuacji żeby nie miały.
Brzuch faktycznie ma rozepchany dość,aktualnie chodzimy tylko na spacerki w ręce chociaż konisko już trochę roznosi ale jakoś szkoda mi jej ruszać wręcz 😵
Ah!Dodam jeszcze,że ilości treściwego to już dawka dzienna.Jak tak czytam to niektórzy dają tyle na odpas 😁 wiec piszę,żeby było jasne.
Mam zdjęcie z dzisiaj,ma już dość grube futro co też trochę maskuje problem ale i tak widać,że fajnie nie jest..

[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Za duże zdjęcie
[quote="unawen"]U wielu koni siano może rozepchać brzuch. (szczególnie jeżeli proporcje treściowego do siana są złe, lub koń za mało pracuje lub źle pracuje) [/quote]
jeśli proporcje - to jakie? za dużo siana + za mało treściwego? no..czy ja wiem... bo opcja "za mało siana, za dużo treściwego" to brzucha raczej nie rozepcha-> chyba, że koń zacznie się z głodu opychać słomą. Tylko wtedy powodem jest ta słoma. I ten brzuch będzie się wydawał tym bardziej wielki, bo koń schudnie z szyi, grzbietu, zadu.
lacuna Siano, siano, siano do oporu. Ilości treściwego, które napisałaś wydają się wystarczając, więc myślę, że powinnaś zadbać o siano. Najlepiej takie zieloniutkie- nie zmoczone deszczem i nie suszone za długo na słońcu- wtedy najbardziej tuczy. Jeżeli masz możliwość to na łąkę go też, jak najdłużej. A siano w takich ilościach, żeby walało się po boksie i żeby koń przez cały dzień miał co przeżuwać.


czyli zwiększac siano, a pasze takie jak np kukurydzo kulki, czy makuch lniany czy inne 'włókniste' pasze tez jak najbardziej?
Ja w ogole jestem fanka pasz wloknistych. Wyslodki, kukukulki, makuch. Nie lubie szybko przyswajalnej, idacej w power energii-taki mechanizm samozachowawczy 😉.
Nasza walka o dodatkowe kilogramy trwała kilka lat...po drodze przerobiliśmy kilka wariantów: kukurydza, otręby czy jęczmień. Jednak taka dieta może prowadzić do przebiałkowania, nadmiernej potliwości i pobudliwości. Zwróciłam się do osoby zajmującej się przygotowywaniem diety na podstawie szczegółowej ankiety oraz przesłanych zdjęć. Od kilku miesięcy ściśle stosujemy się do zaleceń i widać ogromną poprawę. Mój koń nigdy wcześniej nie wyglądał tak dobrze, ma zdrowe kopyta (tylko werkujemy), lśniącą sierść i ładnie się zaokrąglił. Nie jest nadpobudliwy, ani zbyt leniwy. Wykonujemy lekką pracę, głównie jeździmy kilka razy w tygodniu w teren, troszkę ćwiczeń, od czasu do czasu lonża. Ogólnie praca 4 - 5 razy w tygodniu. Codziennie konik spędza kilka godzin na padoku. Na dzień dzisiejszy mamy problem z dostępem do pastwiska, więc zielonka nie jest uwzględniona w diecie (konik skubie sobie jedynie to, co gdzieniegdzie wyrośnie).
Nasza dieta wygląda tak:
śniadanie - 2 kg owsa
kolacja - 1 kg owsa, 0,5 kg otrąb, 0,5 kg wysłodków buraczanych niemelasowanych (0,5 kg to sucha masa przed zalaniem).
Zimą owies zwiększamy o 1 kg dziennie.
Trzy razy w tygodniu przygotowuję na kolację mesz z siemienia lnianego. Do tego podaję dodatki mineralne (np. ,,Podstawowa mieszanka suplementów wiosenno-letnia z tlenkiem magnezu na 100 dni'' ze strony podkowa-liny) oraz profilaktycznie preparat kolagenowy  (Orling GelaPony Arthro), który oprócz dobroczynnego wpływu na stawy i ścięgna zawiera witaminy, cynk, miedź,biotynę oraz selen.
Siano do oporu, cały dzień koń ma do niego dostęp, ścielę owsianką i od czasu do czasu pupil skubnie troszkę słomy.
Mój koń to wałach, 3/4 xx, 15 lat. Oprócz żywienia zmieniliśmy stajnię, konio ma większy komfort psychiczny i spokój.
Dawkę żywieniową przygotowała mi firma Avena. Dla zainteresowanych stronka http://www.avena_dawki.republika.pl/, znajdziecie tak cennik i kontakt.
Poniżej zdjęcia: pierwsze niedługo po zakupie, drugie to etap przejściowy, kolejne aktualnie.

Witajcie,
w przypadku mojego "suchotnika" sprawdzają się wysłodki buraczane. Dodatkowo mieszam je z ziołami, słoneczkiem i czosnkiem  😅 pomijając jedwabista sierść to konik ślicznie się zaokrąglił a i głupoty w głowie były sporadyczne  😉
Witajcie,
kopiuje temat nowego wątku który założyłam ale skoro o żywieniu jest tu to wkleję to tu 🙂

"Witam wszystkich !
Wiem że były już podobne tematy ale chciałabym się jeszcze trochę bardziej zagłębić w temat tuczenia koni tylko pod kątem folblutów. Otóż mam 8letnią folblutkę, 2lata temu bardzo chorowała i z pięknego, 'byczego' konia zrobiła się sama skóra i kości a teraz nie mogę odzyskać tego co było.. a wiem że niekoniecznie folblut musi zawsze wyglądać jak chucherko..
Do żarcia dostaje już chyba wszystko co możliwe : wysłodki, łuska słonecznika, makuch słonecznikowy, jęczmień, pszenica, lucerna, otręby pszenne i żytnie, śruta kukurydziana i witaminy. Oczywiście wszystko w odpowiednich proporcjach  owsa tylko trochę bo słabo go toleruje.. zastanawiam się jeszcze nad zakupem pasz Besterly Basic bo czytałam że ładnie tuczy konie.
Proszę niech wypowie się ktoś kto ma do czynienia z folblutami bo ja już na prawdę nie wiem co mam robić....."

dodam że koń jest przebadany i wyniki ma dobre, jest regularnie odrobaczany i ma zrobione zęby (ok. 3ch miesięcy temu) ale niestety nie ma dostępu do trawy.. trawka to tyle ile mam czasu z nią wyjść czyli przy dobrych wiatrach 2godz dziennie 🙁
Proste pytanie - ile ma siana?
przynajmniej kostka dziennie + słoma na podściółce gdyby była głodna ale najwyraźniej jej tyle siana wystarczy ponieważ często nawet go nie dojada
Czy sprawdzone czy nie ma wrzodów?
zbadana - zdrowa, konsultacje z dietetykiem przeprowadzone - pomogło ale nie jest to nadal to co bym chciała.. może zwiększyć ilość jęczmienia ? ona owies słabo toleruje więc wolę go zastąpić jęczmieniem bo póki co jej główne żarcie to wysłodki i łuska słonecznika a cała reszta to dodatki więc może by tak zmienić nieco proporcje ?
Tak jakpisałam w zamkniętym już wątku

Często potrzebna jest po prostu praca praca praca + solidna ilość paszy
ile ten koń pracuje i jak ciężko ?
Niektóre konie tylko w ten sposób można podtuczyć 🙂
To że koń jest folblutem to o niczym nie przesądza - moja O. ma 70 % XX i wygląda tak jak koń zimnokrwisty
dodam jeszcze ze mieliśmy wałka którego też nie można było utuczyć - sama właścicielka go osobiście karmiła wiadrami paszy i nic
dopiero jak poszedł do konkretnej roboty to zaczął tyć - teraz wygląda jak klucha
kobyła lubi polatać więc pracuję codziennie minimum godzinę a jak jest więcej czasu to i ponad 2  🏇
To jeszcze masz do wypróbowania otręby ryżowe, olej lniany no i gotowe pasze np Spillers Conditioning & Showing Mix, a jeżeli jest nerwusem to Spillers Cool Mix lub inne 😉

Pytanie jakie witaminy podajesz, bo witaminy witaminom nie równe. Ja dla chudzielców polecam chevinal. No i oczywiście dostęp do lizawki, najlepiej zwykłej oraz takiej z selenem.
Jęczmień fajnie tuczy, ale jednak ma dużo cukrów, więc koń może przy większych ilościach się spalać. Lepiej zwiększyć moim zdaniem ilość wysłodków buraczanych, no i możesz dodać jeszcze jeden posiłek (obiad).
na otręby ryżowe to mnie niestety nie stać 🙁 ale zamiast otrębów dostaje olej ryżowy który zawiera to samo tylko mniej skoncentrowane 🙂 z paszy to zastanawiam się nad Besterly Basic, witaminy dostaje eggerssmana i B-complex w płynie, lizawkę oczywiście też ma 🙂 wysłodków dostaje 2miarki dziennie, obiad też dostaje.. no i właśnie zastanawiam się nad zwiększeniem jęczmienia (co do cukru to owies ma go dużo więcej) z tym że słyszałam że od jęczmienia mogą puchnąć nogi  🤔 a moja kobyłka dostała kiedyś kopa w staw łokciowy w wyniku czego zebrał jej się tam płyn i torebka się rozciągnęła.. wszystko skończyło się dobrze, płyn się wchłonął ale torebka nie wróciła już do tych rozmiarów które mieć powinna i dzisiaj ze zgrozą stwierdziłam że znów się przepełniła tak jak nie powinna i zastanawiam się czy to wina jęczmienia  🙄 a nerwusem raczej nie jest chyba że ma zrobić coś czego nie lubi  😀
Tymczasem dawki NSC (cukry proste” -Non Structural Carbohydrates, czyli węglowodany niestrukturalne -skrobia, fruktany) w paszach są takie:
Jęczmień 59%
Kukurydza 73%
Owies 49%
Słonecznik 18%
Siemię lniane 9%
Siano łąkowe 8-18% (czasem nawet 31%!)
Lucerna (granulat) 10%
Siano z koniczyny 16-29%
Słoma 5-17% (czasem nawet 29%)
Otręby ryżowe 16-25%
Otręby pszeniczne 29%
Łuski słonecznika 3%
Wysłodki buraczane niemelasowane 6-13%
Kukurydza w kolbach 50%
Marchewka 6-49%


Czyli jęczmień nie ma mniej 😉

edit: pomyłka
o proszę.. a ja zawsze sądziłam że owies ma najwięcej.. dzięki za olśnienie  :kwiatek:
Jak by nie patrzeć koń musi dostać więcej kalorii niż zużywa. Mamy do zaspokojenia potrzeby bytowe (xx-y mają spore), ogrzanie organizmu (zimą), pracę.
Źródłem energii mogą być węglowodany (proste i złożone, ale złożone i tak się zmienią w proste), białka (w ograniczonym zakresie), tłuszcze (z którymi u koni należy uważać, choć po przyzwyczajeniu podobno konie mogą dostawać nawet do 2 l oleju).
Tak czy siak energię trzeba dostarczyć i nie każdy koń zje ją w sianie tyle ile potrzebuje.
Paszy treściwej zawsze musi być mniej niż objętościowej, co jeśli koń je mało siana (i spółki) a ma spore potrzeby energetyczne, utrudnia bilansowanie dawki. Koń, który "nie tyje z powietrza" i "ściele" sobie sianem oraz ma wysoką przemianę materii musi dostawać treściwą paszę wysokoenergetyczną (na jednostkę objętości) jeżeli ma przytyć.
Co wy macie do cukrów prostych? Przecież skrobia i tak rozłoży się do glukozy, to glukozę spalają komórki. Owszem, jeśli koń ma kłopoty metaboliczne to gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi może wywołać solidne kłopoty, w tym "kopytne". No to nie ma być gwałtowny - i tyle.
Z owsem to w ogóle jest nieporozumienie - bo "nad-aktywne" zachowanie konia nie tyle od "energii" zależy co od substancji psychoaktywnych zawartych w łusce/tuż pod łuską.
Kolejny raz mnie trafia od tego "koń ma przytyć a nie żreć" (kalorii/megajuli).
Najpierw trzeba obliczyć ile koń potrzebuje kalorii. Potem zestawiać w jakiej formie je otrzyma.
Gdyby ktoś nie wiedział w jaki sposób oblicza się kaloryczność (sory za kalorie, ale ja na "starym" systemie kształcona, układ SI dopiero wchodził): próbkę wkłada się do komory, w której ulega spaleniu. Układ elektroniczny komory liczy ilość energii uzyskanej ze spalania.
Do tego każda pasza ma przelicznik ile będzie energii strawnej.
Zwykłej matematyki się nie przeskoczy, żeby nie wiem jakich sobie "czarów z mleka" życzyć.
Żeby przytyć koń musi jeść więcej niż potrzebuje. Żeby to przyswoić i dobrze wykorzystać nie może mu brakować żadnego enzymu, żadnej witaminy, żadnego mikroelementu.
Żeby przytyć koń musi jeść więcej niż potrzebuje. Żeby to przyswoić i dobrze wykorzystać nie może mu brakować żadnego enzymu, żadnej witaminy, żadnego mikroelementu.

margaryna, no właśnie, a może kobyła potrzebuje jakiegoś porządnego balanseru i wówczas organizm zacząłby lepiej wykorzystywać paszę.
ja już nie wiem dostaje przecież witaminy i to nie tylko te zakupione eggerssmana ale również lucerna ma mnóstwo witamin.. ona ogólnie dostaje tyle rzeczy i takie ilości że nie jeden koń w stajni na 3posiłki dostaje to co ona na jeden i energii ma mnóstwo więc dużo chodzi, siana (jak już mówiłam) nie dojada a jakby jednak zjadła i była nadal głodna to ma jeszcze słomę i dalej nie jest tak jak być powinno.. wiecie niby nie ma już masakry bo kości nie sterczą, zad w miarę ładnie zasłonięty (tylko jeszcze ta kość na górze widoczna bo ma mocno ścięty zad), brzuszek taki akuratny - nie podkasany i nie wiszący, łopatki ładnie osłonięte, żebra niby też już nie takie widoczne i teoretycznie wszystko ok.. ale cały czas to jednak jest WIDOCZNE, ja to widzę i mnie to denerwuje.. nie wiem sama może ja jestem zbyt przewrażliwiona na punkcie tego konia  🤔 większość ludzi jakich pytam mówi że ich konie jedzącą tylko (z treściwych) owies + jęczmień lub owies + kukurydzę lub owies + jakąś gotową paszę i jest pięknie a mój je WSZYSTKO i nadal nie jest tak jak należy..  😕

wiecie co ? ja Wam wstawię jej zdjęcie ! bo może to nie z nią jest coś nie w porządku tylko ze mną !
ja na tym zdjęciu widzę zapadniętą słabiznę, wystającą kość na zadzie, żebra i chudą szyję.......
margaryna, Nie jestem specjalista od treningu, ale na moje oko to temu koniu nie trzeba tyc, tylko popracowac nad miesniami. To znaczy przy robocie i tak wiecej zarcia, ale raczej tu jest problem w treningu.
moim zdaniem koń ma troche niefortunną budowę. Wysoki kłąb i wysoko osadzone kości miednicze w stosunku do biodrowych  dają taki efekt, ale to tylko moje zdanie...
Tak samo mi się wydaje jak Baszni. Widzę konia, który Był w kiepskiej kondycji, najwyraźniej zabiegi żywieniowe dały skutek - bo widać jakby warstwę "świeżego" tłuszczu. Ale do pokrycia "newralgicznych" partii tu nie tylko żarcia potrzeba, ale konkretnej roboty. I czasu. Bo nie można przyrównywać tempa przyrostu objętości(!) mięśni folbluta do półkrewka. Jeszcze pytanie, czy ten koń kiedykolwiek solidną masę mięśni miał. Bo jeśli tak - to może pójść nieźle. Ale jeśli nie - to naprawdę ciężkiej i długotrwałej pracy potrzeba. I żywienia odpowiedniego do ciężkiej pracy.
tak teoria o tym że potrzeba pracy aby koń wygląd jest mi znana i jest słuszna ale jak wobec tego ma się do tego fakt że w drugiej stajni w której trenuję pewną kobyłkę stoją prawie same folbluty i mieszanki z folblutem, jedząc tylko śrutę jęczmienną 3x dziennie, sianko i trawkę jak jest w wyglądają jak PĄCZKI ! dosłownie są tak nabite że aż te boksy wydają się dla nich za małe  😵


moja wyglądała tak jak ją kupiłam :
jedząc tylko śrutę jęczmienną 3x dziennie, sianko i trawkę jak jest w wyglądają jak PĄCZKI
i tu masz odpowiedź... (w podkreślonych słowach)
eh  🙁 ale moja też je jęczmień tylko że nie ma dostępu do trawy.. ale tamte też nie mają trawy aktualnie a i tak się boksach 'nie mieszczą'..
dobra niech mi ktoś jeszcze proszę powie czy słyszał coś na temat puchnięcia nóg po jęczmieniu  ❓
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się