Dziewczyny a ja mam pytanie odnośnie rozmiaru maski. Zgubiłam gdzieś poprzednią a mój koń ma łeb większy niż COB a mniejszy niż FULL. Ktoś może ma doświadczenie z rozmiarami i poradzi jaka firma ma zaniżone rozmarówki?? (Nie chce masek szytych na miarę) 🙂
Ja tylko chciałam uprzedzić że ten roll on ma wg mnie beznadziejnie opakowanie, mi to na wstępnie się odkręciło całe i pół wylane a ta kulka mi notorycznie wypada.
Borkosław, Mnie się wydaje, że Yorki są takie "pomiędzy". Jak kupisz coba, to to będzie taki większy cob. Mam też jakąś maskę no-name z allegro, materiał trochę nikczemny (tj. pozaciągała się po miesiącu....), ale jeszcze żyje i byłą opisana jako cob/full.... i faktycznie jest cob/full.
To znowu ja.. wywaliłam dzisiaj kolejną maskę wiec może ktoś pomoże coś z taką grubszą siatką ? Targają mi niestety panowie maski przy zabawie bo przecież fajnie tak ciągnąć za to kolegę
espérer, mi Caball uszył taką pancerną, z klapką na nos, że jak konie ją targały to odrywały klapkę na nos na szwie, a siatka była cała, chociaż raz ślązak ją całkowicie przememlał. Przyszywałam tylko tę klapkę, reszta była niezniszczalna, aż nóg dostała 😁
Kuniaa, U mnie 1 roku jak tylko zawiesiłam działała cudownie. I kilkukrotnie w sezonie opróżniałam pojemnik na much. Z każdym rokiem działa jakby słabiej.
W tym roku jeszcze nie wywiesiłam bo mam jeszcze przez kilka dni takiego niszczyciela, że nic mi z niej nie zostanie. A i tak muszę ją lekko naprawić.
Pisałam jakiś czas temu o wrażliwości mojego Klamota na środki odstraszające owady. Spróbowałam Hoofgold Contro, który w przeciwieństwie do Absorbiny, Nafu Deet, Enduro czy Tritecu nie ma (?) chemii w postaci substancji czynnej (czyli permetryny czy DEET). Popsikałam na podkład z oleju kokosowego.
Jedna fotka się nie dodała. Po sierści mogę psikać, również do małżowin usznych - do środka. Koń w tych wrażliwych miejscach (puzdro, pachwiny, pachy) jest obolały i gorący.
Kurczę, mega współczuję!!!
Może on ma coś w żarciu co powoduje takie reakcje przy tej chemii? Jakąś sieczkę czy coś co dodaje do tego oparzenia.
Na "podkład" z czegokolwiek bym się bała psikać bo to zawsze może być jakaś reakcja.
Na ukojenie tych podrażnień bym celowała w tłuszcze ale odzwierzęce: łój wołowy albo gęsi smalec.
kotbury, na podkład psikałam, bo wcześniej załatwiłam go tak bez, tylko chemią. Wczoraj umyłam to, posmarowałam ile się dało propolisem i zaklajstrowałam olejem kokosowym. On jest alergikiem, ma wywalone eozynofile odkąd go mam. Miał wszystkie inne wyniki krwi złe, ale to wszystkie. Przeleczyłam, odrobaczyłam, uzupełniłam niedobory, zmieniłam dietę na białko z 1 źródła, wszystkie wyniki są już dobre, tylko te eozynofile. anetakajper, Ja też smaruję olejem kokosowym bio z Lidla, ale smaruję regularnie i po samym oleju nic się nie dzieje. I w sumie sam olej daje radę z meszkami, nie wiem co mnie podkusiło, żeby jeszcze sprayować po tym. W uszach natomiast nic się nie dzieje, a psiknęłam prosto w wywiniętą małżowinę.
espana, mój też tak ma, ale nie przeszkadza mu to, a ugryzienia tak. Więc wybieram mniejsze zło. Najgorzej było po żelu Waldhausena, użyłam dwa razy i było jak u Ciebie, po CDM jest tak po kilku dniach psikania bez mycia. A staram się kilka razy w tyg te miejsca porządnie umyć, żeby te psikacze się aż tak nie gromadziły na skórze.
espana, biedak, no chyba siwki nie są zbyt szczęśliwe względem „odporności” skóry.
Mój teraz jest codziennie psikany Citromaxem z CDM, jutro Ci napiszę jak to wygląda po 3 dniach psikania bez mycia. Aczkolwiek jak go psiknęłam to muchy niewiele sobie z tego Citromaxa robiły niestety.
Update meszkowo-muchowe: chyba mam system, na nasze pomorskie latające ustrojstwo.
Psikam 2x czarną Absorbiną (po czyszczeniu i po osiodłaniu - uważając by nie psikać sprzętu!) a na glacę - polecaną tu Hippikę w rolce. Samo opakowanie jest kiepskie (cieknie spod tej kulki) ale na mojego Księciunia - nawet działa i da się wówczas stępować.
No i z polecenia i obserwacji innego szoguna w stajni :P kupiłam taga do ogłowia: https://www.amazon.co.uk/NAF-Naf-Citronella-Twin-Pack/dp/B007YZP78Y - na Allegro dorwałam jakąś ostatnią sztukę chyba.
W każdym razie, zaskakująco dobrze mi takie combo działa 👌😎 Póki co.
+ opcjonalnie zakładam nauszniki, ale też nie zawsze.
ja się poddałam, jeżdżę w maskach "padokowych". Wyciągnęłam derkę siatkową do jazdy tak "w razie gdyby", ale nie była potrzebna.
Ogólnie starcza czarna Absorbina (choć mam wrażenie, że najbardziej odstrasza.... osy i pszczoły). Mam jeszcze olejki eteryczn w zanadrzu, żeby sobie móc "psikać do woli"...