ktoś gdzieś kiedyś 👀 pisał o obrożach dla koni na latający badziew i kleszcze kurde meszki no oki - co prawda od pępka do popręgu spuchnięty, przemywam to i dopaszczowo wapno ale co dzień znajduję nową rankę po kleszczu...
Właśnie robiłam porządek w stajni i znalazłam opakowanie po jedynym repelencie który się u nas sprawdził.Kupiony w czeskim jeździeckim,szkoda,że w ofercie już go nie mają.Gdyby ktoś widział gdziekolwiek-warto się zaopatrzyć,kosztował mnie niecałe 25zł a był rewelacyjny!
ja postaram się pojechać do Czeskiego Cieszyna do ich sklepu stacjonarnego lub przedzwonić-może by sprowadzili.ale za zbiorczym jestem jak najbardziej-nawet jakby komuś się nie sprawdzało to cena niewielka.Chociaż u nas sprawdzało się lepiej od czarnej absorbiny i innych.
Pytanie laika - czy chito-derm i Manusan można kupić w zwykłej aptece? 😡
Manusanu już nie kupisz w aptece, jest wycofany z obrotu (możliwa sprzedaż do końca daty ważności, w ludzkich hurtowniach już nie ma). Zeszłam ostatnio połowę aptek w okolicy - a jest ich naprawdę sporo 😉 - i w każdej to samo, nie ma, w końcu dowiedziałam się, że w podglądzie stanu w hurtowni widnieje informacja, że wycofali i że jeśli gdzieś jest, to dlatego, że sklep/apteka ma zapas u siebie na stanie, dopóki się nie wyprzeda. Tą samą substancję czynną ma Octenisept (ale on jest w formie takiego sprayu, nie mydła, i kosztuje ok. 40 zł za butelkę 250ml... nawet nie chce mi się liczyć, ile to razy drożej od Manusanu 😉). Manusan jest dostępny w WetFarmie, Tofivecie, Pasi-koniku (tu jest najdrożej) i chyba też w Animalii widziałam - ale pytanie, jak długo...
A ja chciałam powiedzieć, że po wczorajszym myciu pogryzionych miejsc, wysmarowaniu Sudocremem i popsikaniu konia Flai Stopem dzisiaj puzdro i inne newralgiczne miejsca na ciele ogrowatego w zasadzie były niepogryzione (do mnie meszki leciały, więc to nie jest tak, że ogólnie mniej lata ze względu na pogodę). 😅 Tzn. na puzdro zwracam największą uwagę, no bo najlepiej widać ranki - dzisiaj nie było strupków, większość się ładnie pogoiła i nie zauważyłam nic świeżego, sporadycznie coś tam siadało (ale mam wrażenie, że jakoś nie gryzło), opuchlizna na spodzie szyi też znacznie się zmniejszyła. Więc pod względem meszek jest lepiej, jakoś ta ochrona działa i koń jest zdecydowanie spokojniejszy. Natomiast chyba zaczęły się u nas jakieś większe latające paskudztwa, bo zamiast siekańca po meszkach znalazłam 2 bąble (na plecach i brzuchu). Po posmarowaniu Sudocremem trochę zeszło, ale... :/ No i prawie codziennie wyjmuję z konia co najmniej jednego kleszcza, z innych koni zresztą też, więc mam nadzieję, że w końcu przyjdą zamówione obroże i się pozbędziemy tego problemu...
indianwolf-nie gwarantuję ci,że ten czeski środek będzie skuteczny,ale u nas działał.Przynajmniej lepiej,niż czarna absorbina i inne specyfiki,zioła. Przy mega inwazji tylko to nam pomogło,psikałam konie 1-2 razy dziennie,czasem używałam tego aby pozbyć się owadów ze stajni. Sama wzięłabym min.dwa opakowania,bo sama używałam jak jeszcze miałam.
iskierkowa jak znaleźć ten sklep jeździecki po przejechaniu mosty na Olzie? w Cieszynie? Czy maja stronę internetową? czy sklep jest otwart codziennie?
ok,w takim razie czekam! 🙂 ja miałam się wybrać w ten pochmurny weekend,ale jakoś tak mnie do wyjścia z domu nie ciągnęło,tym bardziej jakbym miała się targać autobusami z Jastrzębia do Cieszyna żeby dowiedzieć się,że to,co chcę kupić jest niedostępne.
szkoda, że też jest straszliwie drogi w porównaniu z Manusanem...
Tata mi mówił, że manusanu już się w szpitalach nie używa ze względu na szkodliwość względem środowiska.
pewnie z tego samego względu jest wycofany z aptek... a mogłabyś się może dopytać, czego używają teraz? :kwiatek:
ganasz, świetne te maski! c.3 mi się szczególnie podoba, tak sobie wyobrażam minę naszego ogra po tym, jak mu ostatnio mierzyłam maskę (niestety maska zasłoniła znaczną część tej miny :P). tzn. spodziewałam się, że sobie nie da tego założyć (czasem mu odwala przy zakładaniu ogłowia czy kantara, a od niektórych przedmiotów ucieka w drugi kąt boksu, jak mu się nie spodobają; z dotykaniem uszu też różnie bywa). o dziwo pozwolił sobie to włożyć - a potem stał jak trusia, pewnie zastanawiając się, kto zgasił światło (dobra, wiem, że przez maskę coś tam widać, ale on widzi tylko na jedno oko, więc maska średnio mu pomagała w obserwacji otoczenia)... myślałam, że pęknę ze śmiechu, wyglądał przekomicznie i najwyraźniej czekał, aż skończę się bawić jego kosztem i mu to zdejmę. 😁
Sumire tata jako zamiennik manusanu przyniósł mi właśnie Octenisept. Ja jestem zadowolona z działania, a manusanu nie chciałam używać jak się dowiedziałam jakie piękne rzeczy może zdziałać 😉, w stajni tego jak grzybów po deszczu.
Koniczka, o, fajnie, dzięki za informację 🙂 Co prawda ma dużo mniejsze stężenie tej substancji, ale kiedyś Manusan się skończy, więc dobrze wiedzieć, że istnieje coś podobnego...
Sumire mnie już odstrasza to "Produkt niebezpieczny dla środowiska. Działa bardzo toksycznie na organizmy wodne, może powodować długo utrzymujące się niekorzystne zmiany w środowisku wodnym" "Nie należy dopuścić do przedostania się dużych ilości produktu do wód gruntowych, kanalizacji, ścieków lub gleby" Źródło klik .
taaa...od lat ludzie stosowali różne preparaty "szkodliwe" czy ktoś tu czasem nie przedadza? NP Randapt to dopiero szkodliwe a ciągle w ogrodnictwie funkcjonuje, ja mam wrazenie ,że po prostu konkurencja nie spi i tyle.