No u Nas napewno nie 🤣 ja czekam na drugi pokos jak na zbawienie bo pierwszy to taki ubogi w ilość i do tego zlany kilkoma burzami że ciezko nawet o tym mowić.. ale teraz trawka soczysta tylko nadal jeszcze zbyt mała na koszenie 😉
U nas siano po 50zł za kulę 120x120, można i taniej , 120x170 kupowałam za 60zł. Słoma jak na razie od 30 - 60 zlociszy, kupuje wszystko teraz ,bo potem ceny mogą powindować w górę. 🙄
U nas już po pierwszym pokosie stodoła zapełniona na cały rok, i poza jednym incydentem kiedy chcieli nam przywieźć jakieś niedosuszone, mamy bardzo ładne sianko.... Teraz jeszcze słoma i spokój.. 🙂
ja tez mam już zapas sianka na zimę. Mam w balotach , balot 300 kg za 50 złotych, mam tez i w cikach -tona 300zł.Tegorocznej słomy jeszcze nie mam, jeszcze nie ma zniw ale....zobaczymy. Mam jeszcze spory zapas z zeszłego roku ale ceny słomy byly wyzsze ni siana. Zobaczymy jak w tym roku.
Nie wiem jeszcze ile u nas kosztuje słoma, ale zapewne za kilka dni się dowiem. Jeżdżę za to koło pól i tylko się uśmiecham. W zeszłym roku słoma była paskudna i czarna. W tym roku złota i wygląda super 🤣 Wczoraj skończyliśmy zbierać koniczynę. Nie wyszło nam tego jakoś specjalnie dużo, ale jakość bardzo dobra.
w tym roku dużo wyszło z pierwszego pokosu nie pamiętam, z drugiego 8 pełnych przyczep (w kostkach) było tego tyle że się na szopie nie zmieściło i trzeba było kombinować trzeciego pokosu na pewno nie będzie bo nie ma juz gdzie kłaść,
repka, nie zgodze sie z Toba. Siano, nawet zebrane suche musi sie wypocic, poza tym czesto w sianie zdarzaja sie rosliny trujace, jak np. jaskier, ktore musza lezec przynajmniej 4 tygodnie, najlepiej 8 zeby stracic trujace wlasciwosci.
stillgrey, a co to jest wypocenie? oddawanie wilgoci? Znaczy, że siano NIE jest suche. A jak zbiera się siano, z dzikich łąk, i nie wiadomo co tam rośnie, to może wtedy faktycznie lepiej odczekać, aż te rośliny już się "odtrują".
Z tego co widzę to i sianka i słomy w tym roku jest dużo, więc i ceny maleją 😉 A ile słoma powinna odczekać na swoją kolej lądowania w boksie? Siano powiedzmy profilaktycznie 6-8 tyg, a słoma?
Moge sie mylic, ale wedlug mojej wiedzy pocenie siana to inaczej fermentacja, ktora w przypadku dobrze wysuszonego siana przebiega lagodnie i juz po paru dniach siano nadaje sie do spozycia dla koni, natomiast w przypadku siana slabiej wysuszonego moze doprowadzic nawet do samozaplonu, a na pewno do kolki. Reasumujac siano nawet dobrze wysuszone powinno przynajmniej 5-10 dni odlezec zanim zacznie sie je skarmiac. Siano z "dzikich" lak, na ktorych moga rosnac rosliny trujace powinno lezec 4-8 tygodni.
Matko, jakie farmazony piszesz. Jaka fermentacja??? Fermentują gnijące owoce, rośliny. Czy ty widziałaś feremntującą suszoną śliwkę? A fermetującą śliwkę świeżą? Np. do wody wrzuconą celem wytwrzenia wina. Suche siano nie fermentuje i nie ma prawa się samo zapalić. Tak wogóle, to tu chyba trzeba uściślić kiedy siano jest suche. Bo najwidoczniej większośc ludzi zwozi niedosuszone siano i potem wciska sobie samemu kit, że musi się w stodole dosuszać. Siana nie da się zebrać suchego w 4 dni. Takie minimum, to coś koło tygodnia ciepłej, suchej i najlepiej wietrznej pogody. A dlaczego? Ano dlatego, że po 4 dniach ono wygląda na suche, ale tylko wyglada. Jak się weźmie pojedyncze źdźbło, to widać, że albo jeszcze są mokre w środku łodygi, albo kolanko jeszcze jest zielone. Ale to trzeba sobie po łące pospacerować, pooglądac z bliska kilka źdźbeł, porozdzierać je. I nagle się okazuje, że siano jeszcze nie jest suche. A w stodole takie siano już nie doschnie....Może faktycznie bedzie fermentować, nie wiem, bo nie praktykowałam. Ale to co, skarmiać potem konie winkiem siankowym :P
repka, moze i farmazony. Pisze to co wyczytalam, sama nigdy siana nie przygotowywalam. Ale masz racje, wiekszosc ludzi zwozi siano po 3-4 dniach i ono rzeczywiscie pewnie nie jest do konca dosuszone, ale z kolei po tygodniu na sloncu siano chyba traci kolor i aromat?
Jak jest pogoda, to nie traci ani koloru ani aromatu. A to chyba tez nie chodzi o kolor siana, tylko o to, żeby było dobre dla koni.
edit: tak sobie pomyślałam, że kolor siana zalezy od rodzaju trawy, bo faktycznie ja z jednej łąki zwoże siano koloru bardziej białego niż zielonego, co nie zmienia faktu, że to nie kolor jest wyznacznikiem jakości siana.
Pewnie, ze tak. Wczytuje sie teraz w temat i musze przyznac Ci racje, siano porzadnie dosuszone nie musi lezakowac i mozna je od razu skarmiac (pod warunkiem, ze sie wie co w nim jest😉). Jednak nie oszukujmy sie, jesli sami sobie siana nie zbierzemy to takie przygotowywane przez rolnika na handel czesto nie bedzie super suche i z takim lepiej odczekac.
No ale jak zabierasz prosto od rolnika, swieżo zebrane, to mozesz sprawdzić jak dobrze jest wysuszone. A jak od niego ze stodoły, po jakimś czasie to już odleżakowane.
U mnie siano stoi na polu 6-7 dni, a jak jest możliwość to 10! Po zrobieniu rolek, leżą jeszcze na dworze 3-4 dni, następnie lądują w stodole. Czemu tak długo? Cholerna koniczyna :/ Zawsze mnie dziwi jak sąsiedzi skoszą, przewrócą po 2 dniach i na 3 dzień mają już siano 😲
Słomę ścielimy zaraz po sprasowaniu, a siano dopiero po 2-3 miesiącach - bo po prostu konie do października lecą na trawie 😉
anetakajper -to fajnie masz :kwiatek: ja niestety już skarmiłam pierwszy marny pokos 🙁 przez owady konie siedziały dwa miesiące w stajni jak nie wiecej 😉 wiec szło jak zimą mimo tego że kosiliśmy im zielone drugiego jeszcze nie ma bo pogoda na suszenie sie nie nadaje a zima przed nami 😉 Trzeba zaciskac pasa i kupować kiszonkę 😀 nim okoliczni koniarze wykupią 😉 wszystko bo siano u Nas tego roku ..... nie ma dnia bez deszczu
Jak u Was ze zbieraniem siana? Ja jestem załamana, trawa po szyję ( w życiu takiej nie miałam) i codziennie deszcz. Kiedy ja to zetnę..... pojęcia nie mam.