epk no u mnie też wielka płyta, futryny pokojowe możemy wywalić, pal licho syf, ale w łazience i kibelku mamy dość drogie płytki położone 1,5 roku temu i rozwalanie ich nie wchodzi w gre, stąd pomysł zabudowy - jedna futryna do zabudowy 300 zł co najmniej kosztuje 🤔wirek: ale rozwalanie i kładzenie płytek jeszcze wiecej. Ja nie chcę nie wiadomo jak odpicować tego mieszkania, bo przy ewentualnej sprzedaży i tak nam się nie zwróci, ale żeby było względnie ładnie i przytulnie. A to i tak kosztuje krocie 😤
miss_misery, ja jak zmniejsze jeszcze rozmiar drzwi to wyjdą mi 60cm do łazienki - bo mam 70-tki 😉. Ja robię remont z założeniem, że mieszkanie idzie do sprzedaży ale ma być przy tej sprzedaży baaardzo atrakcyjne wyglądowo. Rozmawiałam z kilkoma osobami zajmującymi się sprzedażą mieszkań - po pierwsze takie zrobione ładnie i oryginalnie idą szybciej, poza tym remont się jednak zwraca - jeśli jest to zrobione zgodnie z obecnymi standardami to można za mieszkanie wziąć sporo wyższą cenę. Ja muszę wyglądem i komfortem mieszkania nadrobić jego braki - głównie brak windy 😉. No a poza tym robię też trochę dla siebie - może się okazać, że jeszcze 2-3 lata pomieszkamy - dobrze, żeby było jak lubię 😀iabeł:
ja zamierzam u siebie jeszcze pomieszkać, ale nie mogę znieść tego, że kuchnię mam odpicowaną, łazienkę też, a na przedpokoju dziadowskie powycierane płytki na podłodze, w jednym pokoju na podłodze deska (piękna deska sosnowa, no fajnie, ale ona jest kompletnie niepraktyczna - miękka, bardzo mocno pracuje, podrapana już przez królicze pazurki plus próg 2,5 cm do pokoju...), w dwóch pozostałych beznadziejne panele za 15,99 z Reala. Nie mogę znieść braku jakiegokolwiek ładu i spójności w tym wszystkim. Jak się wprowadzaliśmy to nie mieliśmy kasy, aby wszystko wyremenotwać, więc poszliśmy w raty - i teraz oczywiście żałujemy, bo szykuje się remontowy pogrom i mieszkanie w kuchni, która ma 8m2 😉 Prowizorka jest najtrwalsza, jak mawia moja teściowa, i niestety ma rację 😎
miss_misery, no niestety - dlatego postanowiliśmy wziąć kredyt i to jakoś ogarnąć. Mam właśnie dość prowizorki i kompletnie obskurnej łazienki sprzed 20 lat 😉. Dobrze, że mam gdzie się wyprowadzić na ten czas - ale i tak śni mi się to już po nocach. Ekipa chce już wchodzić a ja nie mam płytek wybranych 😉
miss_misery ja na drzwi będę czekać 8 tygodni. a nie wziełam nic niezwykłego, bo będę miała czarne szkło, czarny MDF gloss i szary MDF półmat 🙂 Tak to już jest z zamawianiem na wymiar
[quote author=miss_misery link=topic=7003.msg1346402#msg1346402 date=1332415720] Prowizorka jest najtrwalsza, jak mawia moja teściowa, i niestety ma rację 😎 [/quote] Tak to niestety zawsze jest. Ja dlatego powiedziałam nie prowizorce i nie zamierzam kupować np szafy z ikei na 2 miesiące z myślą, że zaraz zamówię szafą docelową. Wszystko co kupuję, to rzeczy docelowe, a nie przejściowe. Może to mnie jakoś uchroni
Wygodne to? Potrzebuję jakiegoś małego mebla do czytania, na kanapie ułożyć się nie mam jak, a mam problemy z kręgosłupem i nie bardzo mogę godzinami tkwić w niewygodnej pozycji.
Lena, przymierzałam się i do takiej pufy miesiąc lub dwa temu, pytałam, szukałam najlepszej oferty, ale jeszcze nie kupiłam :P najwygodniejsza jest z nich wszystkich zwykła pufa, żadne worki, czy fotele.
My mamy puffika od chyba 8 lat, przydawał mi się w ciąży, bo fajnie podtrzymuje plecy, dzieciom do skakania, ale najczęściej jednak leży i się kurzy. Trzeba zwrócić uwagę na pokrycie bo my mamy z takiej "dermy" i ona bardzo grzeje w skórę. Poza tym kuliki się ubijają i pufffy traci na objętości znacznie. Ale ogólnie to fajny mebel, strasznie łatwo się w nim usypia. Widzę że teraz mają pokrycia z bawełny - na pewno jest lepsza.
Nikt nic o deskach na bidet? 🙂 Nie jest wam zimno w tyłek czy nie używacie?
Co do puff- znajoma ma ze sztucznej skóry- na lato musi być nieprzyjemnie, ale są inne materiały- ale gorzej je czyścić. Granulat do wypełniania puff się dokupuje 🙂
Jeszcze raz dzięki za pufo-info 🙂 Mam nadzieję, że mój kręgosłup mi podziękuje za tą inwestycję.
O ile się sprawdzi, u mnie kurzyć się nie będzie, bo do siedzenia mam tylko krzesło w kuchni i kanapę, telewizora nie mam, więc gdzieś muszę z książką lub lapkiem zalegać 😉
W poprzednim mieszkaniu mialam takie siedzisko-worek. Co prawda też z jakiegoś sztucznego badziewia, ale to jedyna rzecz, za ktorą bardzo tęsknię 😁 Mam coś takiego w planach. Ale fakt, jak można sobie na to pozwolić, to lepiej zainwestować w lepsze pokrycie. Co prawda ja sobie radziłam rzucając na to choćby koc (żeby sie nie przykleić latem), ale co sobie pogrzalo to moje.
Kochani! Musze kupic farbe do pomalowania mikrokuchni, calosc ma pewnie z 7mkw, nie sadze aby bylo wiecej. 😉 I tu pytanie - jaka? Nie musi byc jakas bardzo tania, bo wole zeby byla dobra, dobrze kryla (zeby nie trzeba bylo klasc 5 warstw). No i kuchnia to jednak dosc specyficzne i czesto brodliwe pomieszczenie, moze ktos pomoze dobra rada 😉
Do lazienki z reszta tez bede potrzebowac, rozmiar j.w.
Jakie farby polecacie do takich pomieszczen, ile trzeba kupic zeby starczylo? Na cos zwrocic uwage?
A my mamy taką śmieszną pufę z Lidla 😉 Którą się rozkłada i można wygodnie leżeć - jest super. A jak jest złożona to kładę sobie koło sofy i wywalam na niej nogi.
Beckers- najlepsza jakość, najłatwiej się maluje. Finalnie wyszedł b. ładny kolor Wady: a) cena b) mały wybór gotowych kolorów (a te z mieszalnika drogie) c) małe próbki do kupienia w sklepach (testery koloru) wychodzą inne niż to co się nabywa w puszce
Magnat - świetne kolory, które wychodzą od razu po pierwszym malowaniu identyczne jak na próbnikach, spory wybór kolorów, mają w niektórych sklepach zarąbiste "szafy - próbniki kolorów". Duży wybór kolorów zimnych, nowoczesne odcienie. Wady: a) owszem kolor po pierwszej warstwie jest taki jak na opakowaniu ale są smugi (faktura nierówna), po drugim malowaniu też.. b) jakiś super tani też nie jest
Śnieżka - niby taka gówniana jak to eksperci piszą ale kolory b. ładne (seria barwy natury czy jakoś tak) jeśli kogoś interesują ciepłe odcienie to rewelacja. Wady: a)b. ciężko się maluje
Dulux-czeka na użycie
Tiqurilla -ciężko powiedzieć bo poszła na sufity i framugi i tylko biała, ale mąż nie narzekał.
Co do sof to miałam taki worek z 15 lat temu już będzie. To było coś jakby materiał niby skóra le taki cienki i elastyczny- rewelacja to była. do dziś za tym fotelem tęsknię.
Duluxa mamy kupionego zwykłego, lateksowego ale nie z tej specjalnej serii. Wydaje mi się, że to jednak trochę chwyt marketingowy. Jeśli nie masz wybranego wyszukanego koloru i w jakimś markecie dorwiesz beckersa za dobrą kasę to bierz go. Wyszedł b. wydajny i łatwy do pomalowania. ma też z tych wcześniej wymienionych najlepszą klasę "nieścieralności" przy zmywaniu.
U mnie remont trwa od 15 lutego. Łazienka, korytarz i kuchnia skute do zera, wszystko co w nich było wyprzedane lub wyrzucone. Pochwalę się na razie nową łazienką. Poprzednia była "dla studentów" - najtańsze błękitne płytki z marketu, tani plastikowy prysznic, umywalka i kibelek też z tych najtańszych. A teraz 😍
Niestety mam problem z kotem który skacze po ścianach i zostawia białe łapki na czarnych ścianach 👿
EDIT: Oj pomyliło mi się bo ty chciałaś na podłogę, ale na podłogę też ta sama kolorystyka 🙂
U Cenciakos zresztą to chyba też majolika to czerwone 🙂 Canciakos super łazienka a najbardziej podoba mi się oczywiście ten czerwony, bez tego by było smutno i katalogowo 😀
Dzięki 🙂 Zarówno lustro nad wannę jak i nad umywalkę było zamawiane u szklarza i też jego ekipa je montowała. Jak ono jest zamontowane nie mam pojęcia.
Cenciakos, łazienka super 😀 podobają mi się te półeczki nad wanną, ale to lustro... chociaż uwielbiam wielkie lustra, to współczuje mycia po każdej kąpieli.