Forum towarzyskie »

M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)

Mój mąż jest maniakiem tych ikeowskich białych w nioebieskie paski/ kratki- używamy od wielu lat i są zajefajne.
mialam kiedys ikeowe, nie pamietam jakie byly... sprobuje jeszcze raz. keirashara ale masz szmatkowy raj  😁
nerechta, - po prostu rodzinne zboczenie 🤣 W dodatku ręczniczki krochmale, prasuje i układam w idealny stosik 🤔wirek:
Tak serio, to lubię piec i gotować, a w święta robię mega dużo w kuchni, na szybko - od dwóch lat w dodatku na dwa domy. Dostałabym nerwicy wyrywajac co chwilę ręczniczek papierowy, więc musze mieć tych lnianych kilka, żeby na szybkiego wycierać, po czym rzucać do pralki bez stresu, że prędzej wszystkie zaświnie niż wyschną 😉 No i też kuje mnie w oczy, jak mam w lato ręcznik z reniferem i śniegiem, takie mam spierniczenie, że strasznie na takie detale zwracam uwagę.
spoko, fajnie! A wez pokaz ten stosik  😁
Krochmalone dobrze wchlaniaja?
nerechta, - no pewnie, że wchłaniają, wydaje mi się, że nawet lepiej. I lepiej utrzymują "fason", nawet jak coś wytre mokrego, to nie robią się zaraz takie szmaty, tylko dalej w miarę schludnie wyglądają, no i mniej miejsca w szafie zajmują. Mam spsuty aparat w komórce, na dniach cykne fotke stosiku jak wróci z naprawy, albo zaraz mamuśke poproszę o fote jej stosiku 😉
Może ktoś mi doradzić/poratować/podzielić się opinią? Jestem na etapie wyboru kafelek. Myślałam że ta część budowy będzie przyjemnością a jednak okazuje się, iż to jeden z gorszych etapów dla mnie. Moje wymagania są takie, żeby było jasno, kolor musi pasować do bieli, łatwo się je myło i żeby fajnie wyglądały? Płytki polerowane są hitem mody, mój mąż najchętniej by kupił białe polerowane ale ja sobie nie wyobrażam utrzymać je w czystości.
Myślałam o kafelkach "ala parkiet" ułożonych w jodełkę. Może ktoś ma takie? Z drugiej strony przeraża mnie ilość fug oraz czy nie są za pstrokate?  Na prawdę nie potrafię się zdecydować, a trzeba brać pod uwagę że pewnie już do końca życia będę na nie patrzeć i co gorsza - je myć 😵

Czy w sklepach typu Obi, Leroy, Castorama są farby do glazury ? Macie z nimi jakieś doświadczenia? Może ktoś mógłby wrzucić zdjęcie z bliska jak wygląda taka malowana powierzchnia?  :kwiatek:
Bacik90, mam te w łazience i są super
http://www.flavikerpisa.it/collection/dakota.htm
dostępne w Poznańskim terrano.pl

Pytanie do Wrocławian, nie wiecie czy jest Outlet z płytkami?
Z końcówkami serii itp?
Heeej 🙂
Jesteśmy w trakcie małego remontu w naszej kawalerce i totalnie nie wiem jak umieścić meble w pokoju.
Podsyłam zdjęcie- tam gdzie liczby to jest pokój.

Dodam że meble mamy pod kolor dębu i na początku stały przy dwóch najdłuższych ścianach, jednak pokój się wtedy wydłuża i robi się dosyć ciasno :/

Może ma ktoś jakiś ciekawy pomysł ? 🙂
Bacik90, - o ile drewnopodobne płytki strasznie mnie jarają, tak ta jodełka mnie nie do końca przekonuje - choć to Tobie ma w gust pasować. Ode mnie w temacie płytkowym powiem tyle - płytki z jak namniejszą fakturą, jak najbardziej gładkie. Żadnych obłupanych, na stary styl, z fakturą skóry, naturalnie krzywych etc - bo dostaniesz świra myjąc, nie mówiąc o zarypistych mięśniach od szorowania szczotą ryżową, bo inaczej nie ma opcji domycia cholerstwa. Przerabiałam ciemnobeżowe z fakturą skóry, serdecznie nienawidziłam 🤣 Mój ojciec ma na całym dole polerowane jasno-kremowe płytki, dają radę w kuchni i przy małym, bardzo żywym dziecku, obecnie 2-letnim 😉 Nie wiem, czy polerowana biel nie byłaby łatwiejsza w utrzymaniu niż jodełka mimo wszystko. Gładka powierzchnia to przelecisz mopem i git - wszelkie szczelinki, faktury, fugi ciężko się myje. Z drugiej strony, o ile płytka będzie w miarę gładka, a fuga niezbyt szeroka to tragedii przy jodełce też nie będzie, a w razie co nie widać tak każdego ciapnięcia na plamiasto-maziastej powierzchnii.
Bacik90, mam te w łazience i są super
http://www.flavikerpisa.it/collection/dakota.htm
dostępne w Poznańskim terrano.pl

Pytanie do Wrocławian, nie wiecie czy jest Outlet z płytkami?
Z końcówkami serii itp?

Jest na drodze z Wroclawia do Olawy gdzies kolo Marcinkowic
Jest też w okolicach Opolskiej, jak się od centrum jedzie to któraś uliczka w bok, w lewo.
Dzięki Dziewczyny  :kwiatek:
Ja słyszałam, że jest w Siechnicach tam gdzie pomidory. Jak będziesz w którymś z nich napiszesz mi czy warto? Jakie ceny itp.? Plizzzz :kwiatek:
W Siechnicy jest, ale bieda totalnie.
DoSia, tam gdzie będę, tondam znać.
escada, a Ty gdzie kupowałaś swoje?
Tak wieśniacko i nie popularnie w marketach, łazienkowe mam z Castoramy za 14-22 zł metr a podłogę gres polerowany 25 zł metr z obi 😉  na jakość nie narzekam.
escada, Eeee tam, ja mam na ściany z Castoramy a tylko podłogę z Terrano, bo w markecie nie znalazlam drewnopodobnych które by mi sie podobały.
Czy ktoś ma na podłodze panele w kuchni ? Jak Wam się sprawują?
Mój przyszły salon z aneksem kuchennym ma taki układ, że nijak nie widzę tam oddzielenia części kuchennej od "salonowej" i chciałabym mieć w całym pomieszczeniu taką samą podłogę, tylko się właśnie zastanawiam jak z użytkowaniem. Są jakieś wady takiego rozwiązania?
Libella, moi rodzice mają panele w kuchni. Sprawują się całkiem git, bardzo mi się to podoba, bo z resztą mieszkania tworzy spójną całość (kuchnia jest osobnym pomieszczeniem, nie jest otwarta)
Moja Mama ma od dobrych kilku lat. Wad nie ma żadnych - panele mają się świetnie. Ale nie ma w kuchni ani pralki ani zmywarki - tu obawiałabym sie trochę nagłego wylewu duże ilość wody na panele... Chociaż to przecież nie zdarza się tak często!
Libella, rodzice mieli panele w kuchni przez blisko 20 lat. Lekkie uszkodzenia od wody były tylko koło miski zwierzaka, gdzie kilka razy stała rozlana w nocy woda. Były w tym czasie 2 zmywarki i żadna nie miała awarii.
My od 1,5 roku mamy panele w kuchni i nie zamieniłabym ich na kafle. W przedpokoju też mamy panele. Tylko łazienki mają kafle.
Libella, ja mam. Na razie nie mam zastrzezen. Choc pewnie jakbym miala jeszcze raz wybierac,  dalabym winylowe panele.
Jedyne co moge doradzic,  to kupno paneli z tej gornej polki.
Z dobra klasa scieralnosci ( najlepiej dedykowane do pomieszczen biurowych,  handlowych itp.)
Libella, - moja mama ma ponad 13 lat w kuchni panele i były wszystko cacy - aż ją sąsiedzi paskudnie zalali w tym roku, spuchły gdzieniegdzie. Nie zmienia to faktu, że gotuje dużo, ma zmywarkę, a panele wytrzymały dość długo, jak ją zalali to nawet wybitnie nie żałowała, bo już od jakiegoś czasu myśli o remoncie kuchni, a głupio tak było zmieniać, jak dobre jeszcze 😉
Dzięki za opinie, chyba jestem przekonana  :kwiatek:
W sumie jak się zastanowię, to wcale nie jest tak, że np. w kuchni wylewa mi się coś częściej, niż w salonie.

To jak już jesteście takie pomocne, to mam jeszcze jedno pytanie  😁
Korzysta ktoś w kuchni z szafek otwieranych na "push"? Jak Wam się z tego korzysta? Psuje się ten mechanizm często? Zastanawiam się nad takim rozwiązaniem, ale mam w pracy takie szafki i szczerze mówiąc, tam nie jestem zachwycona - np. denerwuje mnie to trzaskanie nimi, jak chce się zamknąć. Ale może to kwestia przyzwyczajenia, tam w sumie otwieram szafki w kuchni bardzo sporadycznie?

Spodziewajcie się mnie tu często z głupimi pytaniami - cały czas myślałam, że moja rola przy wykańczaniu mieszkania zakończy się na wyborze kolorów, a tu tyle decyzji do podjęcia... 😉
Libella, push sa fajne ale nie w polysku.
Dobry system push to open psuc sie nie powinien. Zalezy tez czy wolisz przecierac brudne uchwyty i od czasu do czasu fronty,  czy chcesz przecierac ciagle brudne fronty
Libella, na klik mam w połysku w salonie szafki i szuflady i nie przepadam za tym systemem.
W kuchni mam normalne zawiasy z samodomykiem i uchwytami i są fajne.
Libella, co prawda moja mama zdecydowała się na mat, ale Pani z salonu pokazywała nam na próbce lakierowanej i o ile na czarnym rzeczywiście było widać wszystko (ale na lakierze mniej niż na okleinie błyszczącej) tak na bieli nic nie zauważyłam.
Dzięki za opinie 😉  Namówiłam mojego tż, żeby jednak nie brać tych z "push", więc problem z głowy 😉
Też nie chcemy klasycznych uchwytów, więc będą ze "zintegrowanymi uchwytami"
Libella, co do ilości wyborów i różnych problemów około-wykończeniowych, to
albo Ty wykończysz mieszkanie albo mieszkanie wykończy Ciebie.
Po moim czeka mnie pomoc przy mieszkaniu mamy. Byłyśmy w 3 miejscach z kaflami i ja już mam dość... Za dużo tego jest.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się