Chciałam wam powiedzieć że na razie wygląda ze wygrywamy 😅 posłuchałam się naszej forumowej Iskry de Baleron, vetricyn, plaster chirurgiczny z gazikiem. Oglądał to wczoraj wet, ponoc blizna zostanie.
xxagaxx, A wiesz, że dziś właśnie jadąc do pracy się zastanawiałam, jak ta ranka się goi. Miałam odgrzebać wątek i spytać 😉 Wygląda na to, że teraz już będzie z górki.
zembria, No właśnie czekałam na finalny efekt. Smaruje teraz Neoderma z Veredusa, może trochę futro odrośnie.
Jestem w szoku ze to tak zadziałało, bo plaster się trzymał może 4 dni z tego całego okresu leczenia, a tak znajdywałam go w ściółce albo gdzieś przyklejonego na dole derki. Ale widocznie te iles h co się trzymał już pomagały
zembria, wątpię, widać że to jest lekko zmieniona skóra, tak jak u człowieka. Może jakiś laser by pomógł :P ale nie wydaje mi się żeby to przeszkadzało już w czymkolwiek. Z daleka nie widać.
Co polecacie na stare otarcie? Żeby ładnie siersc odrosła. Myślalam o masci cynkowej może jest coś innego? Jakaś papka z liści aloesu. miód. spray?
Mam też maść z apteki zwaną tribiotyk
Sombre, - maść z witaminą A z apteki, neoderma veredusa, maść na otarcia z overhorse.
No i przede wszystkim dobra dieta, nic tak nie działa na sierść, odrastanie i regenerację jak nawożenie od środka 😉 Witaminki, minerały, biotyna, dobre tłuszcze.
Mój dziad jakoś sierpień/wrzesień oskalpował sobie ogon, ma już dobre 10cm odrostu 😁 Tfu, tfu...
Przypomnialo mi się że mam panazym. To super maść na otarcia skaleczenia itp. Polecam.
A z takich innych: maść nagietkowa, tranowa, propolisowa, cynkowa z witaminą A😘🎉
Sombre, każda z tych maści ma zastosowanie w innym przypadku. Na otarcia nadaje się jedynie z witaminą A. Cynkowa wysusza (jest np na grudę), propolisowa działa przeciwbakteryjnie i niea zastosowania na bliznę... itd..
777, Kantar bez sprzączek. Miałam konia który latem miał tak delikatną sierść na głowie, że był praktycznie łysy, miał drobniutkie futerko, jak na uszach jamnika 😉 Jedyne co dawało radę to kantarek bez sprzączek, maksymalnie lekki.
777, - zerknij na mój post kawałek wyżej 😉 a jeśli chodzi o zapobieganie, to mój koń jak musi mieć to ma kantary z futrem (bezsprzączkowe nie sprawdziły się u niego, też obcierały), ściągane od razu po powrocie do boksu, lub wychodził całkiem bez/miał ściągany na padoku. On bez problemu podchodzi na wybiegu czy daje się prowadzić na uwiązie na szyi, więc zdarzało się, że był tak obsługiwany 🙂
Mam przynajmniej dwa padokowe powieszone na boksie, ba wypadek nie wyschnięcia po zmoknięciu czy coś.