no robaczki , nie mogłam się powstrzymać ..... wiosna w pełni , a w tym wydaniu wyladowała na moim pulpicie i budzi usmiech od ucha do ucha ... a jak wam sie podoba? tu też fajnie widać GO ...
Dziewczyny - czy mi się zdaje, czy, żeby np. na zdjęciu strzygi złapać głębię ostrości na całą rękę (a reszta bez zmian) to naprawdę dobry byłby tylko aparat mieszkowy? Czy też są obiektywy, które mają "głębszą" płytką głębię ostrości 🙄 Czy może to od body zależy?
Ale ja nie o to pytam 🤔 Chodzi mi o "większą głębię" przy "małej głębi", no nie wiem, jak to nazwać nawet 🤔 Wiem tylko, że na mieszkowych tak się da. edit: a czy nie chodzi mi przypadkiem o tele z makro? Na pewno musi być jakiś bajer z optyką, żeby to było możliwe. W takim "Kijewie" to się mieszek skręcało.
Pare zdjęć z dzisiaj , po przestawieniu dzięki Abre , której raz jeszcze dziękuję za pomoc :kwiatek: Ano one artystyczne , ani jakieś specjalne - ot takie zwyczajne 🙂 Czekam na ocenę 😅
halo, moze tobie chodzi o to, żeby reka byla cala ostra a tło dalej nie? mozna tak, po prostu wieksza głębia, tak by objęło rękę, ale nic poza nia- przymknąć otwór, o to chodzi?
Bischa L, końskie są takie... zwyczajne. Takie hmm... jakby bez wyrazu [no, za wyjątkiem ostatniego. Ładne tło, ostrość na konia, fajne zdjęcie] Za to bardzo bardzo podoba mi się kot na drugim kocim zdjęciu! Fajna perspektywa, dobry moment, widać w nim dzikiego tygrysa 😉 Super. Kura też mi się podoba. 😉
Ja bym chciała tak, żeby np. na zdjęciu fruity_jelly wszystkie trawy na pierwszym planie były ostre, a reszta (przecież tuż za nimi) równie mocno nieostra. Gdy zwiększę głębię przysłoną, to więcej się "wyostrzy", a nie o to chodzi. Wiem, że taki efekt załatwiało skręcenie soczewki w stosunku do matówki, i ciekawa jestem, czy w "nowoczesnych" czasach są takie obiektywy/aparaty, które taki "myk" mają. Czy też musi być 🙂 do PS?
wyostrzy ci sie przeciez wiekszy obszar, ale reszta bedzie rozmazana. jedna trawa, a wiecej traw to wg mnie takie własnie zwiękrzenie obszaru. inaczej tego nie rozumiem, moze masz przyklad? przeciez aparat nie odróżni trawy od innych przedmiotów w zasiego go. pierwszy raz słysze o czymś takim, ale chetnie przesledze temat jesli dojdziemy do tego, o co chodzi :P
kura fajna 🙂 szkoda ze sie przewraca i ma malo miejsca przed soba.
Ja bym chciała tak, żeby np. na zdjęciu fruity_jelly wszystkie trawy na pierwszym planie były ostre, a reszta (przecież tuż za nimi) równie mocno nieostra.
Pursat, nie do końca. Tu masz małą głębię, po prostu. Też intensywnie myślę nad tym, o czym napisała halo. Rzecz w tym, że jeśli zwiększymy przysłonę, ręka będzie ostra w całości ale jednocześnie i cała postać stanie się bardziej ostra. A chodzi tu o to, żeby wciągnąć rękę w głębię, ale jednocześnie sprawić, że postać się "cofnie". Ja mam sposób na to, jak oszukać 😉 są filtry które powodują że centrum kadru jest ostre a reszta się rozmywa.
Nie wiem czy dobrze myślę (chora dziś jestem i ciężko mi się skupić) ale: - im dłuższa ogniskowa tym łatwiej wyizolować przedmiot z tła; - im większa odległość soczewki od matrycy/błony/płyty światłoczułej tym bliżej można podejść obiektu i łatwiej go wyizolować z tła - dodatkowo głębia się zmniejsza nawet na większych przysłonach.
Wynika mi z tego, że pożądany efekt osiągniemy zapinając rzeczywiście mieszek. Niestety, mieszek mam, pełną klatkę też ale nie mam przejściówki m42 na Nikona. Mogę zrobić zdjęcia Pentaxem ale wywołanie będzie trwało pewnie tyle co zakup przejściówki. Tak więc obiecuję, że sprawdzę to, co wymyśliłam (niewykluczone, że moje wnioski są błędne) za kilka dni.
Druga myśl jaka przyszła mi do głowy to użycie szerokiego kąta na małej głębi - problem w tym, że im krótsza ogniskowa tym większa głębia ostrości. To, co mam najjaśniejszego to 24 mm f/2.8 - z tym mogę pokombinować dziś.
Tylko jeśli wypisuję bzdury niech mnie ktoś poprawi!
Bischa L, brawa za ustawienie obiektywu wzgl. fotografowanego obiektu. Widać, że pad płaski w piach nie poszedł na marne, bo to właśnie dzieki dobrej, żabiej perspektywie kot zamienia się w taaakiego tygrysa 🙂
abre Dzięki za zrozumienie! :kwiatek: Naszukałam się książki z ilustracją problemu, ale gdzieś wcięło 👿 Było tam tak: stały rzędem skosem w głąb poustawiane ceramiczne kufle na piwo. I "normalnie" któryś był ostry, albo jeszcze sąsiednie (a tło rozmyte) - to od głębi zależało, i ostrość zawsze od "płaszczyzny" łapania w przód i w tył słabła. Tylko mieszek podobno umożliwiał taki "myk", że wszystkie kufle były jednakowo! ostre (a przed i za - nadal mocno rozmyte). Fakt, można mieszek przykręcać! Dziękuję! 🙇 I za info o filtrach - dziękuję! 🙇 :kwiatek: Tylko myślałam, że w dobie dzisiejszych cudów - niewidów, jakieś obiektywy "same" kombinują, albo body matówkę skręca, albo co... Ale może nie, bo jeśli obiekty nieruchome, to można dwa zdjęcia cyknąć i w PS zmontować - więc może nie opłaca się kombinować z mechaniką. Te zdjęcia (ręka i postać za trawami) bardzo mi jako przykłady podeszły, bo obiekty ruchome i w PS może być trudno. Jeszcze raz odwołam się do wyobraźni: zdjęcie tulipana z bliska od góry. Żeby było tak, że cały kielich ostry - i brzegi płatków, i słupek, i dno! A liście tuż za kielichem - mocno rozmyte. Czyli - żeby można było precyzyjnie ustalić zakres pełnej! nie malejącej głębi ostrości: stąd - dotąd, a reszta - biegać. I jeszcze tak sobie kombinuję, że skrzywienie mieszka jakby wprowadza wszystkie żądane obiekty w mniejszą głębię ostrości - oszukując perspektywę. Czyli - na tulipana nie pomoże (za to filtr tak).
W liceum miałam 4 lata fotografii: - przez 2 lata oglądaliśmy filmy takie jak "Pies andaluzyjski" czy "Lokator" oraz filmy instruktażowe nakręcone przez naszego profesora, na których posapując zawzięcie rozkręcał różne aparaty; - przez rok siedziałam w ciemni i bawiłam w się w grafizacje, pseudosolaryzacje, rasteryzacje oraz barwienie odbitek; - w ostatniej klasie miałam zajęcia z wielbicielem nowych mediów i macaliśmy kamery wideo i takie na 8 czy 16 mm oraz oglądaliśmy filmy wideo z różnych wystaw.
Potem na studiach też rok fotografii, dostaliśmy 1 temat do zrealizowania a tak poza tym pan profesor nie miał dla nas za dużo czasu bo nie ten kierunek.
Od końca 2006 uczę się sama bardzo intensywnie, szperam, dokształcam się, próbuję. Im bardziej się zagłębiam w foto tym więcej mam pomysłów i więcej pytań.
Podsumowując zajęcia w szkole nie nauczyły mnie niczego praktycznego ale otworzyły mi oczy 🙂
Abre to jakieś fajne to liceum 😉 Tak pytam, bo gdzieś właśnie pisałaś o zajęciach, a ja się jutro wybieram na rozmowę kwalifikacyjną do Akademii Fotografii http://www.akademiafotografii.pl/krakow 😉
A ja po drugich zajęciach z mojego kursu.. 🙂 Póki co bardzo mi się podoba.. Zaczęliśmy od podstaw: ISO, pomiar światła, ostrości. Odczyt danych z aparatu, tryby pracy: Automatyczny, Preselekcja czasu, Preselekcja przesłony, Manual. Głebia ostrości, kompensacja ekspozycji,obsługa aparatu, obiektywy. Najpierw teoria potem zabawy w praktyce.. Dziś balans bieli,zasady kompozycji, przedstawiania ruchu, uspokajania i dynamizowania obrazu, zdjęcia w czerni i bieli. Sporo nam każą kombinować, wymyślać na tej części praktycznej.. Super..
Mam nadzieję,ze dzięki temu kursowi wreszcie nauczę się choć podstaw i będę wiedziała jak wykorzystać możliwości mojego aparatu.. 😉