ja od soboty zastanawiam sie nad sensem tego typu konkrsow. mamy wkkw, skoki, ujezdzenie - podstawowe dyscypliny podzielone na klasy. bicie rekordu jest typem konkursu, ktory z zalozenia bedzie docieral do granic mozliwosci zwierzecia, a tym samym ryzyko znakomicie wzrasta. oczywiscie jechanie konkursu 140 to jest duzo, ale nie jest tak, ze z kazdym skokiem dochodzimy do bariery wytrzymalosci/sily i techniki.
dlatego z zalozenia potega mi sie nie podoba jako taka.
oczywiscie lostak, że muszę uwazac co piszę - w przeciwieństwie do innych którym pisanie głupot uchodzi płazem bo moderator usuwa ich wpisy...? 😉
a rynsztok to są właśnie "celebryci" i ich układy i plecy...mogą zrobić wszystko a i tak sie wybronią mogę mieć nadzieje na ich wymarcie? moge-co też wyrażam 😀
i chyba ci lekko odbiło - weź idź i strofuj se pracowników swoich, wiem gdzie stąpam nie strasz mnie 😀 aha- nie pisz do mnie "koleżanko" 😉
Jasne, że wsiadając na konia bierzemy za niego odpowiedzialność. Ale jest druga strona medalu, właściciel konia i trener. Jak koń jest własnością zawodnika to łatwiej jest powiedzieć nie, odmowa wykonania zadania niesie ryzyko zakończenia współpracy lub chociażby odebrania konia na jakiś czas.
oczywiscie lostak, że muszę uwazac co piszę - w przeciwieństwie do innych którym pisanie głupot uchodzi płazem bo moderator usuwa ich wpisy...? 😉
a rynsztok to są właśnie "celebryci" i ich układy i plecy...mogą zrobić wszystko a i tak sie wybronią mogę mieć nadzieje na ich wymarcie? moge-co też wyrażam 😀
i chyba ci lekko odbiło - weź idź i strofuj se pracowników swoich, wiem gdzie stąpam nie strasz mnie 😀 aha- nie pisz do mnie "koleżanko" 😉
ja cie nie strasze, ja cie ostrzegam.
nie rozumiem co celebryci maja do wypadku na zawodach sportowych oficjalnych, poza tym ze tam byli. pisanie ze zyczysz komus smierci, albo zeby wygina, jest .... szkoda slow.
I już się zaczyna re-voltowe piekiełko w postaci jazdy po osobach w zasadzie niewinnych... Piloci ginący na zawodach akrobacji lotniczych też giną przez komuchów, celebrytów itd. ?? Litości 😵
lira lira, kto tu sie czepia 🤔wirek: to była moja odpowiedź na to co napisałaś bo w moim mniemaniu to już zbyt górnolotne było...takie idealizowanie.
ale to było tylko w moim mniemaniu, i nikt Ci nie każe wyrzec swoich poglądów w imię ''forumowej poprawnośc'', bo nie o to tu chodzi. Ja często pisząc różne rzeczy nie licze na to że każdy nagle obierze ten sam kierunek, wystarczy ze obiektywnie spojrzy na mój i postara sie go zrozumieć...potem są tzw. konsensusy...albo i nie. W tym wypadku miedzy nami go nie ma ....ale ja sie nie czepiam 😉
lostak też sie zastanawiam...może w dobie kiedy rekord wynosił 170 cm ludzie widzieli w tym sens, ale teraz....można by było sobie odpuścić. A nawet jeśli ktoś obecny rekord pobije, to nie wierze że nagle padnie decyzja: dobra, dokonaliście niemożliwego więc teraz nie ma co dalej sie w to bawić.
Eh.... czemu tu zawsze ktoś (nie pije do Ktosi 😉 musi pokazywać swoją "wyższość" i dowartościowywać maleńkie ambicje na posiadanie "najleprzego zdania" na wszystko... duunia - Droga Szanowna Pani przykro, że nie potrafisz uszanować ludzi. Lostak - gratki, że w takiej sytuacji potrafisz zachować zimną krew, bo Ciebie to najbardziej może dotykać w wieloraki sposób.
melechow wolałabyś ryzykować życiem swoim i konia tylko dlatego, żeby nie stracić "posady". Jeżeli ktoś jest na prawdę dobry, to na pewno znajdzie się ktoś inny, kto będzie mógł tą osobę wspierać. Może za mało we mnie duszy sportowca, ale uważam, że w jeździectwie dla każdego zawodnika najważniejsze powinno być dobro konia. Ale o czym ja marzę, skoro nawet nasza czołówka tłucze konie ostrogami i traktuje jak maszyny. Nie wyobrażam sobie w tej chwili bycia na miejscu tej dziewczyny i posiadania świadomości, że koń zginął pode mną, choć wcale nie musiało tak być i nie ważne z czyjej winy to się stało.
Jak się wydaje, cała ta pudlowa afera nie nabrałaby takiego rozgłosu, gdyby nie okoliczności towarzyszące konkursowi. Czy gdyby koń zabił się podczas zawodów nie wypadających w tym samym dniu, co urodziny/imieniny/ślub/rozwód jakiejś celebryty, to też tak rozgłośnie by o tym trąbiono? Nie wydaje mi się. Ot sztuczne nadmuchiwanie sensacji iście w pudlowym stylu.
A w zaistniałych okolicznościach pójdzie po kraju fama, że Kraśko zabił konia i wszyscy ci, co o jeździectwie wiedzą mniej więcej tyle, że jest i polega na wsiadaniu na konie, zaś o samym wypadku tyle, że koń się zabił na Kraśki urodzinach (jakąś atrakcją główną tych urodzin był, czy co?) będą wrzeszczeć, jakie to jeździectwo jest barbarzyńskie, że się konie od niego zabijają dla rozrywki celebrytów.
Nie we wszystkich kręgach pudel jest medium opiniotwórczym, ale jak jest popularny w ogólności, wystarczy spojrzeć. Nie robi to reklamy jeździectwu jako takiemu, natomiast skłania niekumatych do wydawania niekorzystnej opinii o osobach jeżdżących konno, bo są potencjalnymi mordercami biednych konisiów, a opiniodawcom w okoliczności wnikać nie będzie się chciało, bo osąd jest prosty i dużo nad nim myśleć nie potrzeba.
Żeby nie było - pan K. ani mnie ziębi ani grzeje, honoru jego ani interesów bronić nie zamierzam, zwracam tylko uwagę na potencjalne konsekwencje działalności tego różowego portaliku o d. Maryni... Tfu.
nie twierdzę ze winny jest pan PK tylko trener zawodniczki, odniosłam sie do komentarzy na pudlu-które czasem nie są takie głupie 😉
lostak sie coś pomyliło z tym ostrzeganiem i "kto cię upoważnił" 🙄 ale zaraz sie zleci wianuszek rewoltowych wazeliniarzy w obronie, nawet jakby napisała "ze to koń był winien" 🤔wirek: zresztą w razie czego taki wpis sie zawsze wytnie 🤔
żal dziewczyny tylko...nie wiem czyj był Carlon, jak to się teraz potoczy ale to trener powinien odpowiedziec
Eh.... czemu tu zawsze ktoś (nie pije do Ktosi 😉 musi pokazywać swoją "wyższość" i dowartościowywać maleńkie ambicje na posiadanie "najleprzego zdania" na wszystko... duunia - Droga Szanowna Pani przykro, że nie potrafisz uszanować ludzi. Lostak - gratki, że w takiej sytuacji potrafisz zachować zimną krew, bo Ciebie to najbardziej może dotykać w wieloraki sposób.
mnie to nie dotyka i dotyka jednoczesnie, nie mam nic wspolnego z ta impreza, kibicuje karolinie i piotrowi jako parze, kibicuje karolinie, zeby robila takie zawody, bo to fantastycznie promuje jezdziectwo. ale te wpisy dotycza czlowieka, ktory dzis jest moim przyjacielem, ktorego bardzo dobrze znam, i w momencie gdy jakas niedowarosciowana panna go obraza, bede go bronic, poza tym, ze przykro mi jesli ktos pisze bzdury na temat ludzi ktorych nie poznal w realu i nie zobaczyl kim sa, a sa tylko ludzmi, ktorzy po prostu maja bardziej eksponowany zawod, a szczegolnie jesli obwinia wnuka za winy dziadka😉 i tak naprawde wnuk niewielki wplyw ma na to. ten wypadek powinien spowodowac wyciagniecie konsekwencji i nauki. czyli zapobiec aby przepisy co do uprawnien nie pozostawialy watpliwosci, zeby zwracac wieksza uwage na dobro konia i zeby zastanowic sie czy taki konkurs ma sens. w ten sposob wyciagniemy wnioski, a nie bedziemy bic piane w stylu celebryci, uklady, komuchy, plecy itd...
Zgadzam sie z Lostakiem i czesciowo z Lira. Potega skoku jest konkursem rozgrywanym glownie dla "show"; ma przyciagnac uwage publicznosci i zachecac do zainteresowania sie jezdziectwem. Nie ma co sie oszukiwac, nikt nie zrezygnuje z organizowania tego typu konkursow, sa za bardzo medialne. Mozna natomiast dopilnowac aby nastepnym razem staranniej kontrolowac kto zostanie do potegi skoku dopuszczony. Co do samej dziewczyny - mysle ze ta tragiczna sytuacja odcisnie na niej swoje pietno i obciazanie jej wina za cala sytuacje jest nie na miejscu. Jest mloda, zostala postawiona w stresujacej sytuacji jaka sa zawody sportowe, tym bardziej ze potega skoku do najlatwiejszych konkurencji nie nalezy; byla takze pod presja trenera, ktory mimo ze zglosila zastrzezenia co do swojego dalszego udzialu w potedze, naciskal na to, by jechala dalej. Cala ta sytuacja nie jest tez do konca jasna biorac pod uwage ilosc plotek ktore kraza na jej temat. Mam tylko nadzieje ze nastepnym razem konkurs potegi skokow w Galkowie zostanie zorganiozwany rzetelniej. Duunia ktos kilka postow wczesniej napisal ze kon nalezal do trenera bodajze.
nie twierdzę ze winny jest pan PK tylko trener zawodniczki, odniosłam sie do komentarzy na pudlu-które czasem nie są takie głupie 😉
lostak sie coś pomyliło z tym ostrzeganiem i "kto cię upoważnił" 🙄 ale zaraz sie zleci wianuszek rewoltowych wazeliniarzy w obronie, nawet jakby napisała "ze to koń był winien" 🤔wirek: zresztą w razie czego taki wpis sie zawsze wytnie 🤔
żal dziewczyny tylko...nie wiem czyj był Carlon, jak to się teraz potoczy ale to trener powinien odpowiedziec
ty masz jakis problem. wazeliniarze to kolejne slowo ktore doskonale pasuje do twojego wachlarza epitetow wyrazonych w tym watku. dyskusje z toba zostawiam na real, nadal twierdze, ze nie powinno sie osadzac ludzi, ktorych sie nie poznalo i nie ma o nich bladego pojecia. do zobaczenia wkrotce.
nie twierdzę ze winny jest pan PK tylko trener zawodniczki, odniosłam sie do komentarzy na pudlu-które czasem nie są takie głupie 😉
a możesz napisać które?? Oprócz tych pisanych widać przez jeźdzców, ludzi którzy wiedzą o co chodzi i piszą o tym że trener powinien był coś zrobić, zawodniczka miała za mało doświadczenia? Bo tylko te uważam za nie głupie, cała reszta to ludzie któzy nie wiedzą o co chodzi uważają ze 16 koni to był już stary i nikomu szkoda go nie było, że to wina Kraśki, celebrytów i nie wiem kurde kogo jeszcze? Może św. Mikołaja?
No nie wytrzymałam. Ale się nie da. Moje zdanie jest takie (nikt nie musi go podzielać). Nie jest to wina Piotra Kraśko i jego żony, że postanowili zorganizować urodziny połączone z Gałkowo Sharp Cup. Co roku odbywa się impreza, zjazd celebrytów i nikomu nie można tego zabronić. Doskonały sposób na promowanie jeździectwa. Mieli i mają do tego prawo i tak uczynili. Konkurs skoków jest emocjonujący. Ale... no właśnie. Do tej pory startowali zawsze doświadczeni jeźdźcy. W tym roku dopuszczono młodziutką dziewczynę. I fajnie, dostała szansę. Pojechała na fantastycznym koniu. TYLKO KURDE CZEMU WYŁĄCZONO MYŚLENIE!!!!! Całe szczęście, że przeżyła upadek, ale żałować jej nie będę. 20 lat to wiek na tyle już dorosły, że można powiedzieć stanowcze NIE. Nie zrobiła tego. Nie zrobił tego za nią trener czy też właściciel konia (nie wiem czy to ta sama osoba). Nikt na siłę jej na tego konia nie wsadził i nie zmusił konia do skoku. Żal mi konia, bo można było tego uniknąć. Co do Piotra Kraśko i jego rodziny. Współczuję bardzo. Pomyślcie jak się oni muszą czuć? Na ich posiadłości dochodzi do tragedii, na ich oczach. Dla mnie to jest straszne. I nie chodzi już o to kim jest sam Piotr Kraśko - popatrzcie na to jak na zwykłego Kowalskiego.
Jeszcze raz zaznaczam, że jest to moje zdanie, a forum jest po to by móc się wypowiedzieć.
lostak-idź na pudla i stawaj w obronie, a ode mnie sie odczep, nie pisz o stąpaniu po cienkiej linii (a moze czerwonej?), nie ostrzegaj nie odczuwam najmniejszej checi poznawania osobiscie celebrytów mogę mieć również pobożne życzenie co do niektórych 🙂 zapewne wielu ludzi ma bardzo podobne do mojego nie uważam że Piotr K jest winien śmierci konia (niestety pół Polski już tak pewno myśli; ale to nie mój problem, nie redaguje pudelka)
istnienie na forum wazeliniarstwa jest faktem, tak jak usuniecie twojego wpisu przez moderatora kiedyś i jeżeli chcesz mozemy o tym podyskutować w realu
melechow wolałabyś ryzykować życiem swoim i konia tylko dlatego, żeby nie stracić "posady". Jeżeli ktoś jest na prawdę dobry, to na pewno znajdzie się ktoś inny, kto będzie mógł tą osobę wspierać. Może za mało we mnie duszy sportowca, ale uważam, że w jeździectwie dla każdego zawodnika najważniejsze powinno być dobro konia. Ale o czym ja marzę, skoro nawet nasza czołówka tłucze konie ostrogami i traktuje jak maszyny. Nie wyobrażam sobie w tej chwili bycia na miejscu tej dziewczyny i posiadania świadomości, że koń zginął pode mną, choć wcale nie musiało tak być i nie ważne z czyjej winy to się stało.
A ilu z naszej czołówki może sobie pozwolić na pełną swobodę w wyborze zawodów, konkursów itp. Kiedyś jedynym chyba w pełni "wolnym"(z wszystkimi wadami i zaletami tegoż) był Bartosz Goszczyński. Jak się jest tylko"kierowcą" to trzeba się z trenerami i właścicielami liczyć, bo potem mozna długo czekać na konia wysokiej klasy a żyć trzeba. Takie są prawa "wolnego" rynku. Zawody w Gałkowie były organizowane zanim Piotr Kraśko związał się rodzinnie z tą stajnią, a i media też tam gościły nieraz. Rekord świata nie pobity od 1947 roku chyba też świadczy że nie tak łatwo, chociaż podobno konie teraz lepsze są 😉
Przykre jest też w sumie to, że jeździectwo w mediach pojawia się barrrdzo rzadko i teraz powstanie nowy obrazek w głowach gawiedzi o skokach czyli męczeniu i zabijaniu koni 🤔
No i kolejny bardzo niefajny skutek poza oczywistymi to odstraszenie sponsorów. No bo gdziekolwiek Sharp chciałby pochwalić się swoim sponsoringiem to poleci lawina krytycznych komentarzy, wychodzi na to, że sponsor wywalił mnóstwo kasy na stworzenie dla siebie potencjalnej sytuacji kryzysowej.
A co do zawodników, to chyba każdy ma swój rozum i nie są to bezwolne marionetki w rękach "złych" trenerów i właścicieli koni.
melechow ale ja nie mówię o pełnej swobodzie, ale kiedy wiem, że coś jest nie tak, że sobie nie radzę, że się boję, że coś przerasta moje możliwości i może doprowadzić do tragedii, to mam w nosie konsekwencje odmowy. Odmawiam i już, bo jak sama napisałaś- żyć trzeba...
Zgadzam się z dragonnia!! Wypowiadałam się już w kąciku skoków i zdania nie zmienię. Winny jest trener/właściciel konia!!!! Uważam jednak, że Marta sama powinna zareagować. Jest już dorosła przecież! Szkoda konia, szkoda zawodniczki!
Co do mieszania w całą sprawę Karoliny i Piotra i Państwa Ferensteinów uważam za śmieszne! Jedyne co ich łączy z tą sprawą to, że miejsce wypadku było na ich placu. Bardzo im współczuje, bo teraz cała nagonka jest na nich i na zawody organizowane co roku w Gałkowie.
ja od soboty zastanawiam sie nad sensem tego typu konkrsow. mamy wkkw, skoki, ujezdzenie - podstawowe dyscypliny podzielone na klasy. bicie rekordu jest typem konkursu, ktory z zalozenia bedzie docieral do granic mozliwosci zwierzecia, a tym samym ryzyko znakomicie wzrasta. oczywiscie jechanie konkursu 140 to jest duzo, ale nie jest tak, ze z kazdym skokiem dochodzimy do bariery wytrzymalosci/sily i techniki.
dlatego z zalozenia potega mi sie nie podoba jako taka.
Kazdy sport idzie w kierunku "bariery wytrzymalosci/sily i techniki". To ze w innych dyscyplinach nie da sie pomierzyc tego w cm, nie zmienia faktu.
Co do celebrytow, oczywiscie blotko splynelo na na nich gestym strumieniem, taki juz ich los, slawne nazwisko = geba do bicia. Ale jest z tego korzysc. Przy organizacji tych zawodow za rok, organizator, ktory posrednio dostal teraz po tylku, moze stac sie tym glosem rozsadku, ktorego w tym roku pewnie zabraklo.
Bobek czym wg Ciebie przejawia się brak rozsądku organizatorów? wg mnie to nie organizatorom zabrakło wyobraźni, bo konkurs potęgi rozgrywany jest od lat i jakoś w poprzednich latach nikt zastrzeżeń nie zgłaszał. Skoro nawet sędziowie nie mogą nie dopuścić zawodnika do konkursu, to tym bardziej nie może zrobić tego organizator. Organizatorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za wypadek, a niestety jedynie oni poniosą jego negatywne konsekwencje