emerytka, po pierwsze to dostaniesz ostrzeżenie za całkowitą edycje posta od tego jest forum żeby wyrazić własne zdanie Tomek_J, 90% ludzi na tym forum to anonimy z jakiej racji emerytka, ma się podpisać imieniem i nazwiskiem? był to rzeczowy post, nikogo nie obrażający z trafnymi spostrzeżeniami, takie moje zdanie.
Bo Emerytka to tak naprawdę Stefania Nowak-Kowalska primo voto Jędrzejczak secundo voto Małysek - i nawet gdyby - to co to niby mialoby zmienić to przedstawianjie się z imienia i nazwiska??
Idiotyczne są te żądania przedstawiania się z imienia i nazwiska skoro każdy sobie może tu przybrać nick jaki chce i nie ma musu podawania swych danych osobowych wszem i wobec.
Poza tym Emerytko: bardzo ale to bardzo źle zrobiłaś wykasowywując twój wpis - bo teraz ja wchodzę i widzę dyskusję o czymś czego już nie ma.
Szkoda, że emerytka się przestraszyła (tylko kogo? czego? bo chyba nie "złego wilka" Tomka_J) i skasowała posta. Powtórzę za majeczkąbył to rzeczowy post, nikogo nie obrażający z trafnymi spostrzeżeniami. Każdy ma prawo (szczególnie w takiej formie jak emerytka to zrobiła) wyrazić własne zdanie.
Ja chciałam stanąć w obronie zawodniczki. To tylko 20 letnie dziewczę, które dostało szansę w postaci fajnego konia [*], jaka nie trafia się wszystkim i ona chciała tą szansę, ten dar losu wykorzystać. Młodość, brawura - tak, ale tacy wygrywają, jeśli dopisze im szczęście. Tu niestety nie dopisało, a ucierpiało na tym zwierze. Za to w ogóle nie mogę zrozumieć w tym całym zdarzeniu postawy trenera, bo nie czarujmy się, zawodnik (jeszcze taki młody i dopiero "wschodzący"😉 robi wszystko co trener każe. I to chyba trenera zadanie robić w tym teamie "za rozum i rozsądek", a wynika z tego, że to jemu rozsądku i rozumu zabrakło (tym bardziej, jeśli prawdą jest, że zawodniczka już po 180 zgłaszała mu, że nie czuje się na siłach skakać wyżej). Przecenić własne siły i możliwości to jedno, ale gdy doświadczony trener nie potrafi obiektywnie ocenić możliwości swoich podopiecznych, gdy każe im praktycznie porywać z motyką na słońce (bo skoro zawodniczka pobiła swój rekord życiowy przy 180 cm, to pozwolenie/nakazanie jej jechać 210 jest porwaniem się z motyką na słońce IMO), to jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe, głupie, nieodpowiedzialne, lekkomyślne i taki trener zasługuje tylko i wyłącznie na krytykę. Dziewczynie mogę tylko współczuć i życzyć jej, aby jak najszybciej pozbierała się po tym wypadku, konia mi bardzo, bardzo żal, ale tego pana, co się zwał ternerem tej pary już nigdy nikt takim mianem nie powinien nazwać, bo on na taki tytuł nie zasługuje. W moich oczach zasługuje tylko na potępienie za narażenie zdrowia i życia swoich podopiecznych dla jakichś własnych chorych ambicji.
Ten straszny wypadek jeszcze bardziej utwierdza mnie w moich poglądach , które wraz z upływem lat stają się nieco skrajne . Nie liczę na wielką rewolucję w tym sporcie ale marzą mi się zmiany.Nie ja pierwsza mam problem z nazwaniem sportem czegoś , w czym swój dobrowolny udział ma tylko ''połowa'' zawodnika.Bo kto pyta konia o zdanie ...W ''kąciku skoków'' ktoś napisał że gdyby koń nie chciał to by nie skoczył , ale do licha , jaki on miał wybór - pewnie nie raz został ukarany za odmowę skoku a wyuczone zachowania też tu grają pewną rolę i niewiele ma to wspólnego z chęciami. I dlatego bardziej żal mi konia niż tej dziewczyny (wybaczcie ), i to nie tylko dlatego że tak marnie skończył .... Wiem że wypadki się zdarzają, w końcu natura ma swoje kaprysy, a ludzie nie są doskonali , ale po co prosić się o więcej??? Kasa , prestiż - to fajne i potrzebne ale jakim kosztem? Mnie trochę przeraża jak ten świat'' pieniądzem stoi'' ; może czas zacząć coś zmieniać.....najpierw w świadomości ludzi . Bo w końcu jak to jest z tą miłością do koni , którą tak wielu deklaruje....Zaś niektórym zawodnikom proponuję przesiąść się do samochodów , motocykli - można tu niezłe akrobacje wyczyniać i jaka adrenalina ... Piszę ogólnie , dość filozoficznie ale kurcze czasem z lotu ptaka widać więcej i nie traci się z oczu sensu i celu własnych poczynań. A Marcie życzę wszystkiego dobrego , choć trochę potrwa zanim to dobre nastąpi .
moich poglądach , które wraz z upływem lat stają się nieco skrajne
więc chyba musisz być bardzo stara, skoro popadłaś w taką skrajność. problem z nazwaniem sportem czegoś , w czym swój dobrowolny udział ma tylko ''połowa'' zawodnika to może przeprowadź referendum, zbierz podpisy i wyślij wniosek o usunięcie jeździectwa z listy dyscyplin sportowych, oponuj urządzanie wyścigów psich zaprzegów.... poza tym nigdy siłą konia do dobrych skoków nie zmusisz...nie do takich przejazdów jakie widać było można w wykonaniu tego konia.
ElaPe, a po co to wklejasz? sensacje chcesz podkrecic? nie rozumiesz jak dzialaja plotkarskie portale i tabloidy? ile ty masz lat? a poza tym kto cie upowaznil do pisania jak emerytka sie nazywa? po co? przeciez tu nie maa obowiazku ujawniania swoich danych. uwazam, ze zachowalas sie bardzo nie fair.
tomek, kompletnie nie wiem o co chi chodzi. wpis emerytki byl zrownowazony, wyrazila swoja opinie, nikogo nie obrazala, skad nagle taka potrzeba podpisywania sie imeniem i nazwiskiem?
lLira nie przeginaj. Wszystkie (no prawie wszystkie) dyscypliny zawodowego sportu są nebezpieczne i bywają ekstremalne. Wyscigi konne, skoki , wyscigi samochodowe, loty szybowcowe, skoki spadochronowe itd itp. W takich dyscyplinach o wypadek i to tragiczny w skutkach naprawdę nietrudno. Nie widzę sprzecznosci z miłoscia do koni a skokami czy wysciagami konnymi. Można kochac konie i można uprawiac sport wraz z nimi. Że je narażamy? No kurcze narażamy również siebie ale w momencie treningu czy już zawodów przeciez nikt nie mysli ,że to skonczy się tragicznie. Tymbardziej ,że tu mamy do czynienia z bardzo młodziutką zawodniczką.To co się wydarzyło jest napewno tragiczne ale najważniejsze w tym wszystkim ,że dziewczyna żyje. Wiem zaraz tysiace "miłosniczek " koni "zje mnie zywcem". Ja tez lubie te zwierzaki, tez żal mi konia ale bez przesady.Zawodniczka celowo krzywdy mu nie zrobiła. To był wypadek, tragiczny wypadek. Konsekwencje oraz naukę z tego wypadku powinien wyniesc trener i jeszcz raz trener.Nie znam sie na przepisach i regulaminach sędziowskich. Może i prawdą jest to co pisała Gaga ,że sędziowie -nic nie mogli. Jesli tak ,to ten tragiczny wypadek powinien doprowadzic do tego aby sędziowie mieli wieksze prawa i np w razie podobnych stytacji (złego lub niedostatecznego przygotowania zawodnika)powinni eliminowac zawodników lub przerywac zawody.
a poza tym kto cie upowaznil do pisania jak emerytka sie nazywa? po co?
idź napij sie kawy albo ziółek na uspokojenie a najlepiej na myślenie napij 🤔wirek:
dla ułatwienia dodam że "dane personalne" emerytki to wytwór mojej wyobraxni mający zilustrować bezsens podawania danych personalnych
aaa. sorki, nie zrozumiałam z tym nazwiskiem.
co do wklejania linkow, oczywiscie, ze sa, tylko po co te sensacje dalej promowac? wiadomo, ze dla superexpressu, faktu i pudelka informacja o tym, ze na zawodach jezdzieckich zabil sie kon jest zadna, musi byc to "horror na ur kraśka", ktory z ta impreza specjalnie duzo wspolnego nie mial, poza tym ze organizowala to jego zona.
linki były, są i będą wklejane i sie możesz zapluć ze złości na śmierć i nic na to nie poradzisz
mody po co dwa takie same tematy? to wszystko zostało już napisane w kąciku skoków, sklejcie te dwa wątki razem, bo w tam dyskusja trwa 3 strony i znacznie więcej osób się wypowiedziało
ooo celebryci przyszli 🙄 swoją drogą niektóre komentarze całkiem sprytnie i jasno niektóre koneksje rodzinne opisują... 😉
wiadomo skąd niektórym takie "plecy" się biorą 😉 eechhh... kiedy wreszcie powymiera ta komusza banda? ale to był taki ot
natomiast żal mi tej dziewczyny w sumie, mogło sie to dla niej tragicznie skończyć...w sumie już sie skończyło 🙁, bo psychicznie pewno będzie sie długo zbierała trener winien moim zdaniem 🙄
widocznie sędzia główny konkursu uznał,że nie ma wystarczających przesłanek formalnych,by powstrzymać Martę przed kolejnymi próbami...ja większy żal miałabym do trenera i zarazem właściciela konia,że nie umiał na zimno ocenić sytuacji... z drugiej strony,gdyby koń wstał,sytuacja rozeszłaby się po kościach... Zagi też z Luronem miał pecha,a nie sposób odebrać mu doświadczenia...
Gałkowo to zawsze były bardziej zawody dla lansu, niż dla stricte samego sportu... tym razem zakończyło się tragicznie,dlatego media mają fantastyczny materiał... media zawsze kłamały,można tylko litować się nad głupotą.
[quote author=Ktoś link=topic=61779.msg1068920#msg1068920 date=1310458363] widocznie sędzia główny konkursu uznał,że nie ma wystarczających przesłanek formalnych,by powstrzymać Martę przed kolejnymi próbami...ja większy żal miałabym do trenera i zarazem właściciela konia,że nie umiał na zimno ocenić [/quote]
I ja uwżam ,że najwiecej winy jest po stronie trenera. Nie znam się na regulaminach i prawach sędziego ale i w tym kierunku coś zmienic się powinno.
mody po co dwa takie same tematy? to wszystko zostało już napisane w kąciku skoków, sklejcie te dwa wątki razem, bo w tam dyskusja trwa 3 strony i znacznie więcej osób się wypowiedziało
Nie uważam żeby to, że tam się też toczy dyskusja o wypadku była przesłanką do zamknięcia tego wątku i władowania wszystkiego do wątku ogólnego o skokach.
1) Temat tu jest zupełnie inny. 2) w przyszłości jak ktoś będzie szukał informacji o tej sprawie to wyszukiwarka będzie w stanie ten wątek znależć - w wątku zbiorczm nie ma takiej szansy.
jak już ktoś koniecznie chce porządkowac, to juz lepiej stamtąd tu przekleić.
Te komentarze typu "te głupie pokazy są dla celebrytów to oni są winni" itp. są chyba nie trafione. To właśnie ze względu na te gwiazdy na pokazy przyeżdżają tłumy ludzi. W trakcie zawodów jest raczej garstka zapaleńców i miłośników jeździectwa a dopiero na pokazy ludziska przychodza żeby pooglądać z bliska jak np. Szyc powozi bryczką.
I ja uwżam ,że najwiecej winy jest po stronie trenera. Nie znam się na regulaminach i prawach sędziego ale i w tym kierunku coś zmienic się powinno.
w regulaminie FEI WKKW jest m.in taki zapis, który IMO powinien,po pewnej modyfikacji znaleźć się równiez w regulaminie skoków: [quote]1. Każdy zawodnik, który w jakimkolwiek momencie zawodów, celowo lub niechcący, z powodu braku umiejętności naraża siebie, swojego konia lub stronę trzecią na ryzyko większe niż to stricte wpisane w naturę zawodów, będzie uznany za zawodnika zachowującego się niebezpiecznie i będzie ukarany zgodnie z surowością odpowiednią do popełnionego naruszenia jedną z następujących kar: • Zarejestrowanym słownym ostrzeżeniem • Żółtą kartka ostrzegawczą • 25 punktami karnymi i żółtą kartka ostrzegawczą • Eliminacją i żółtą kartka ostrzegawczą Przepisy FEI 40 dyscypliny WKKW 25 punktów karnych będzie liczonych w wynikach jako punkty karne za błędy na przeszkodach w crossie i wraz z eliminacją muszą być połączone z żółtą kartką ostrzegawczą. Do takich zachowań zalicza się: · Jazdę bez kontroli (koń w widoczny sposób nie odpowiada na ograniczające lub prowadzące pomoce jeźdźca) · Pokonywanie przeszkód zbyt szybko lub zbyt wolno · Powtarzające się odbijanie się zbyt daleko od przeszkód ( wpychanie konia w przeszkodę- „wstrzeliwanie" konia w przeszkodę) · Powtarzające się zostawanie za ruchem konia lub wyprzedzania ruchu konia w skoku · Seria niebezpiecznych skoków · Poważny brak reakcji konia lub jeźdźca · Kontynuowanie po 3 odmowach skoków, upadku lub każdej innej jasnej formie eliminacji · Stworzenie zagrożenia dla publiczności (np. wskakiwanie z wyznaczonej linami trasy)[/qoute]
To byl nieszczesliwy wypadek jakich w sporcie sa tysiace a czytajac zawistne wypowiedzi robi mi sie slabo , komusza banda ludzie troche pomyslcie!!!!! A co tu celebryci winni ,ze ktos wreszcie stara sie naglasniac nasz sport zeby potem nikt nie plakal ze nagrody sa do kitu a o sponsorach to mozna tylko snic. Impreza byla na bardzo wysokim poziomie i jestem pelna uznania dla organizatora za sprowadzenie tylu firm i wciagniecie ich do branzy
ElaPe ja nie mówię, żeby ten wątek zamknąć, tylko w jakiś sposób skleić te dwa razem, bo powtarzamy ciągle to samo.
Skoro mamy powtarzać, to ja powtórzę swoje zdanie, że nieszczęśliwy wypadek może mieć miejsce jak zawodnik jeżdżący 140 przewróci się z koniem w konkursie 140 (vide Zagor), a nie jak zawodniczka jeżdząca 130 przewróci się na przeszkodzie 210 - to nie jest nieszczęśliwy wypadek, a prowokowanie nieszczęścia, za które głównie odpowiedzialny jest trener, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie narażania swojego zdrowia na życzenie trenera
Ktoś tak się tylko głośno zastanawiam... w sumie dziewczynie nie pomagamy. A jej "wina" jest tylko jakimś tam domysłem. Strasznie mi jej żal, naprawdę.
Oj Ela, taka duża a wierzy w to, co Pudelek napisał no 🙂
Cejloniara, wsiadając na konia,biorę za niego odpowiedzialność. startując w zawodach staję się "osobą publiczną" i trzeba się liczyc z wszelkimi konsekwencjami takiego występu. przykre,ale taka jest prawda.
Nat;czepialstwa się spodziewałam , szkoda tylko że się nie pomyliłam... Faza:miałam na myśli tylko sport jeżdziecki a nie jakiś tam samochodowy. I masz rację nie musi być sprzeczności między miłością do koni a np. skokami , ale niestety często jest.A w tak ekstremalnej formie tego sportu jak potęga skoku na pewno jej nie ma.Pytam PO CO TO ? Gdyby konie wymienić na motocykle nie widziałabym problemu , człowiek zaś ma swój rozum.... Fakt dla sportowca taki pogląd może być przegięciem ( lubię gdy ludzie ''przeginają'' w dobrą stronę) ale cóż nie mogę się wyrzec swoich poglądów w imię ''forumowej poprawnośc''.i