Frania, a nie 10 do 7 (nie umiem na forum potęgi zrobić :icon_redface🙂 i 10 do 3? Ja jestem marna z matmy, ale coś mi się wydaje, że jak z minusem było, to chyba 1/10, odwrotność 10/1. Ale mogę się mylić.
Kiedyś starościna chciała się umówić na poprawę z kolokium z owiec i poszła do babki na przerwie i wywiązał się taki dialog: Koleżanka: Pani dr, przyszłam się umówić na poprawę z owiec. Dr: No to niech się Pani umówi. K: No właśnie po to do pani dr w tej chwili przyszłam. D: To proszę wysłać maila i się ze mną umówić.
Bez komentarza. Laska idzie się umówić, gada z babką, z którą ma się umówić, a ta jej każe wysłać w tym celu maila 😵 Dodam, że na odpowiedź od owej pani dr czekało się nie raz 2-3 tygodnie, a nie raz i dłużej 🤔
Fizyczka: Nie bądź jak mucha w smole! Kolega, który zawsze sobą i swoim tonem i tekstami rozwala wszystkich: Właśnieeee, masz być jak... MUCHA NA BIEŻNI! 🙂 Klasa oczywiście w ryk. A teraz co zaplątana Aga, czyli ja, walnęła na matematyce: M. No! O co ja Ciebie pytam?! ( wkurzona była na mnie) Ja: o pierdzenie pi... Hahahahahahaha!
Ryczę ze śmiechu dobre pół minuty, po czym już absolutnie opanowana odpowiadam, że o TWIERDZENIE Pitagorasa 😵 Ale w życiu się tak z siebie nie śmiałam! Później jak klasa ogarnęła, o co chodzi, to polewka ze mnie była przez dwa dni! 🤣
[quote author=Frania link=topic=5897.msg1204158#msg1204158 date=1322576651] cofasz do tyłu
da sie cofnac do przodu? 😉 [/quote]
Wytłumaczył to w "Kubusiu Puchatku" Prosiaczek: Prosiaczek: Króliku generale! Kubuś cofną się do przodu! Królik: Nie da się cofać do przodu. Prosiaczek: Da się. Najpierw cofasz się do tyłu, a później wracasz w to samo miejsce 😉
Kolega w wielkim dresie przylazł do szkoły. Nasz ksiądz skomentował: Ks: w piżamie do szkoły to tak troche nie bardzo .. Kolega: ale to nie ja chodze codziennie w tej samej sukience 😎
Jakieś tam zajęcia integracyjne, koleżanka: chciałabym mieszkać w domu z willą kolega: i mieć basen z wodą?
Polonistka: N: jak się nazywał król Teb? koleżanka: Teb
Matma, nauczycielka rozmawia przez telefon, z hydraulikiem, później: Kolega: i co, był u pani już hydraulik? Nauczycielka: nie Kolega: to nie przeczyścił rury? Nauczycielka :ale był kominiarz i przeczyścił mi komin Cała sala w smiech 😁
Młoda studentka przyszła na zastępstwo pani od PP (Podstawy Przedsiębiorczości). kolega: Jest pani lepsza od pani K. studentka: Dziękuję, ale o co jestem lepsza? k: Hm, o jakieś 30 lat.
Kolega na religii wąchał pomadkę i poprosił koleżankę aby mu pomalowała lekko rzęsy 👍 , ksiądz popatrzył i powiedział: -Ty masz chyba problem z orientacją.. 🤣 Wszyscy w śmiech a kolega zawstydzony spuścił oczy. 😉
dzisiaj na biologii wszyscy padli, ze śmiechu 😵 Pani: No to jakie jeszcze znacie choroby? Kolega: Malaria. P: Tak, idealny przykład choroby spowodowanej przez prostisty! K2: a to komary przenoszą prawda? P: TAAAAK! Przecież mówię, że prostisty! Kolega niby szeptem: To komary są protistami? 😀 klasa w śmiech oczywiście 🤣
Polski: Ktoś z tyłu: O nie, a ten śnieg to sypie i sypie... Pani: czy ktoś tu mówi coś przeciwko opadom śniegu? cisza Pani: Ja bardzo lubię śnieg. Pamiętajcie, każde negatywne słowo na temat śniegu zostanie użyte przeciwko wam! 😁
jakaś tam lekcja: kolega przyniósł spóźnione wypracowanie, nauczycielka: n: teraz to wiesz, wsadź sobie w 4 litery! 😁 k: w ucho? 🤔
Wos, nauczycielka do kolegi ze słuchawką w uchu: n: wyjmij to z ucha k: ale to jest aparat! *wyciąga i krzyczy* widzi pani! teraz nic nie słyszę! Piszemy już coś?! słuuucham?! może pani powtórzyć? Zwątpienie nauczycielki - bezcenne 😁
Co prawda nie ja byłam świadkiem tej sytuacji, ale mój narzeczony. Szkoła średnia, religia. Jeden z uczniów wychodzi do toalety. Jego kolega : Tylko umyj d*pę ! Ksiądz : Aż boję się zapytać, dlaczego tak bardzo ci na tym zależy. 😂
ćwiczenia z histologii z bardzo fajną ale surową panią prof.
p.prof: W kościach możemy znaleźć również szpik kostny. Czy mieli państwo kiedyś okazję jeść szpik? kolega: Ludzki? p.prof: Jeśli ma pan w rodzinie kanibali to może być.
to i ja powiem jaki dzisiaj wniosek wysnułam z omawiania lektury Prof: Bo on ją tak kochał, że nie mógł zniesc tej zdrady i ją zabił !! to z miłosci!! ja: No ale jak on ją tak z miłosci zabijał to trochę nie fajnie... prof: a Ciebie nikt z miłosci nie próbował zabić ?! dopiero potem zdała sobie sprawę co powiedziała, na szczęscie miła babeczka więc się smiała razem z klasą 😀
Fizyka Prof: Nic nie wiem, nic nie rozumiem, nie umiem fizyki. No wytłumaczcie jak to działa, jak małemu dziecku. No, próbujcie! Kolega: Nie pyskuj! Nauczyciel na szczęście z poczuciem humoru. Długo nie mogliśmy się uspokoić 😉
angielski : Nauczycielka pyta się nas w jakim kolorze włosów jest jej najlepiej Koleżnaka : w rudym ! 2koleżanka : taaa im bardziej rudy dach tym wilgotniejsza piwnica ... ( chyba każdy zrozumiał o co chodzi ) klasa oczywiscie w śmiech , a nauczycielka oczy jak 5 zł ze ździwienia 🤔 🤣
Na początku liceum mieliśmy dość oryginalnego historyka, który nam sprawdzał zeszyty i je oceniał. Najczęstszy tekst jaki leciał, kiedy sprawdzał jakiejś dziewczynie "kajecik" to: czwóreczka za zeszyt a plusik za dekolt. Ewentualnie kiedy ktoś miał na okładce jakieś zwierzątka to: hm... ładnie wyszłaś, naprawdę jesteś bardzo fotogeniczna! Poza tym byliśmy myszami a kiedy myszy były grzeczne, to sor przynosił organki takie na baterie i nam grał przez całą lekcję swoje szlagiery:P
Z wychowawczynią( nauczycielka angielskiego): "weź nie gadaj tylko mów" "X ma cztery godziny nieusprawiedliwione, mogłaby przynieść usprawiedliwienie, ale już it's too late"
Pod koniec liceum już po wystawieniu stopni luźna rozmowa o imionach Kolega: K. a jak ty masz na drugie? K.: Bardzo ładnie Wych: zaraz Ci sprawdzę w dzienniku i się dowiemy czy bardzo ładnie!
Koleżanka: Sorko, muszę wyjść do łazienki, bo coś mi do oka wpadło Kolega: Sorka Ci do oka wpadła! Koleżanka z załzawionym całym okiem wyjękuje słabo: Nie, raczej nie Na co wych: Przykro mi...
Dyskusja o musicalach(wychowawczyni była ich wielką fanką): weź tu rozmawiaj z muzykoznawcą o musicalach, nie mogłaś być z chemii gospodarczej?!* * koleżanka była po szkole muzycznej😉
No i już ze studiów, nie wiem czy śmiać się czy płakać, kiedy będąc na turystyce ludzie Francję na mapie zaznaczają na terenie Hiszpanii a Sudety leżą Holandii...
rozmowa [ B]artka z [p]olonistką: p - a Ty znowu zadania nie masz... B - nie było prądu, proszę pani. p - mogłeś pisać przy świeczkach B - świeczki zawsze mogą się spalić! 😁 warto dodać, że Bartek jedynki nie dostał 😁
Pamiętam jak nauczycielka od religii, swoją drogą bardzo cięta katechetka oraz bardzo religijna persona, zostawiła swoją książkę na biurku. Następnie wzięła ją i schowała. Nie minęło, dużo czasu, gdy usiadła przy biurku i zaczęła wodzić swoim spojrzeniem po jego blacie. Nagle zmarszczyła brwi. Zerwała się z krzesła i ryknęła na całą klasę: "Kto śmiał zarąbać mi moją książkę od religii?!"