Forum konie »

O wyższości kantara pod ogłowiem nad ogłowiem bez kantara.

[quote author=anetakajper link=topic=56934.msg1020521#msg1020521 date=1306316869]
Mój koń wychodząc na każdą jazdę wygląda jakby mia iść na zawody. Nie wyobrażam sobie założyć ogłowie na kantar! Jak ja nie jestem sobie wyobrazić jazdy w brudnym ogłowiu, ochraniaczach, popręgu (wszystko jest myte codziennie) czy przepoconym czapraku :/


to twoje osobiste zdanie i nikt ci go nie broni mieć i stoswoać na codzień tym niemnniej nie mozna narzucać innym swych wyśrubowanych opinii

dla mnie np. zupełnie chore jest strojenie się "jak na zawody" po to by sobie za stodołą poczłapać.

a to czy coś jest "brudne" top też jest dość wieloznaczne

[/quote]

Nie mówię że się stroję w piękne czapraczki i nowe ochraniaczki i ubieram się pod kolorek w ciuszki dopasowane pod kolor :/
Koń wystarczy,że ma czysty czaprak, ochraniacze, ogłowie i wygląda to ładnie i estetycznie. Na tak ubranym koniu nie powstydziłabym się wjechać na parkur.
No i człapię za stodołom sama dla siebie
konia na 40 minutowy spacer po lesie szykowała godzinę!

taa, no pogratulowac takiej pieczołowitości. 😲 Ciekawe czy też by tak drobiazgowo konia robiła jakby miał ich 2 czy 3 do jazdy 🤔wirek:

przetarcie chrap mokrą chusteczką...

taa znałam taką świrnięta co przecierała też ogierowi jego klejnoty 🤔wirek:

Koń wystarczy,że ma czysty czaprak, ochraniacze, ogłowie i wygląda to ładnie i estetycznie. Na tak ubranym koniu nie powstydziłabym się wjechać na parkur.

super. tylko kogo to tak naprawdę obchodzi (oprócz ciebie) czy wygląda to ładnie i estetycznie i czy byś powstydziła czy nie wyjechać tak na zawody.
Ważny by było wygodnie i praktycznie.


Czy koniowi jest w kantarze wygodnie?
Nie sądzę.
Im mniej pasków na głowie tym wygodniej.

No chyba że się foty trzaska ustawicznie na każdej jeździe do wstawienia na forum to to wtedy mus aligancko się prezętować.



no to pojechalas  😁

no i zgadzam sie...kantar pod oglowiem (zakaldajac ze dopasowany, czysty.... jak kazdy inny element rzędu ale nie o tym miala byc mowa) jest tylko kwestia estetyki i wygody. na jazde po ujezdzalni poprostu nie pasuje , moze byc niewygodny jak sie cos rzezbi, a w teren jaknajbardziej (bo i jedzie sie na luzie). mnie drazni jak ktos jedzie w teren na dluzej i nie ma - bo nie daje szan koniowi zeby odpoczol, popasl sie....chyba ze go przywiazuje wodzami  🤔 (ale markowymi  😁 ), albo w ogole nie jezdzi w teren - no i co mi zrobicie???  😉

a przesada w stroju doprowadza tylko do napiec i psuje ten sport, styl zycia ...ktory powienien byc sztuką takze na wysokim poziomie ideologiczno-psychicznym, a nie popisywaniem sie panienek kto ile ma kasy na nowe szmatki, jechaniem po tych ktorych nie stac, robieniem z siebie jakiejś elity "lepszych".  sprzet ma byc praktyczny, dopasowany, wygodny, bezpieczny. jak ktos ma ochote moze byc sliczny (co tez lubie zasem - nieprzecze), kon ma byc zdrowy, czysty, bezpieczny, jazda tak samo - mozliwie jak najlepsza w swojej "dzialce" czyli sportowa, rekreacyjna lub rajdowa itp....  ale nie mozna narzucac nikomu poza te zasady nic.
Pewnie nie wiedziała, ale autorytatywnym tonem nie stwierdzała takich bzdur.
Dalej twierdzę, że nie masz pojęcia do czego służą te wszystkie "dziwne" elementy - a na koniu dobrze ujeżdżonym, reagującym na delikatne sygnały, miękkim i przepuszczalnym po prostu nie siedziałaś. Tak, te dziwne ujeżdżeniowe rzeczy są po coś, a nie dla samej idei ich wykonywania. Programy konkursowe to efekt, kwintesencja pracy z koniem - nie sprawdzają wykonania samych pojedynczych elementów.
Poza tym wiesz do czego koniowi służy pocenie? Ja to bym się przejmowała, jakby koń przybiegł po 2km galopu bez potu na sobie, bo to oznacza, że jego system termoregulacji nie działa. I że niby mięśniaki po 2 km opadają z sił? Gdzie ty te konie widziałaś? Może mięśnie z tłuszczem pomyliłaś? Bo ja to widziałam konie ujeżdżeniowe, mięśniaki, najwyższej klasy konie sportowe, co w teren szły i wytrzymałość i siła ich to do pozazdroszczenia - rzadko które konie mają taką. Konie WKKW to też mięśniaki (mięsień na mięśniu u nich) - a sądzę, że mało który koń może się z nimi równać co do wytrzymałości.

Więc po prostu nie opowiadaj bzdur - bo zaraz się okaże, że Twój koń (nie wiem czy go masz, przypuszczam) to ma zero mięśni zadu, grzbietu czy czyji a teoria o zgubnym wpływie mięśni na wytrzymałość koni podyktowana jest niemożliwością wyrobienia ich u Twojego konia.
W sumie można uznać, że kantar w terenie i wyjątkowych sytuacjach jest dopuszczalny, ale na ujeżdżalni nie.
Jeśli ktoś z taką pieczołowitością szykuje konia na jazdę to przecież nie ma w tym nic złego, byleby nie zmuszał innych i nie dyskryminował za to, że tego nie robią.
Czy koniowi jest w kantarze wygodnie?

jak kantar jest dopasowany (nie za maly i nie za dużY) to jest wygodny
Mój koń wychodząc na każdą jazdę wygląda jakby mia iść na zawody. Nie wyobrażam sobie założyć ogłowie na kantar!
Jak ja nie jestem sobie wyobrazić jazdy w brudnym ogłowiu, ochraniaczach, popręgu (wszystko jest myte codziennie) czy przepoconym czapraku :/


Popieram w 100% Trzęsie mnie na widok zafajdanych ochraniaczy, brudnych, niedoczyszczonych koni.
Kantara pod ogłowiem sobei nie wyobrażam to tak jakby kobieta pod stanik sportowy założyła taki z fiszbinami, ani to ładne, ani wygodne.

ElaPe
Trochę mnie dziwi Twój brak konsekwencji. Z jednej strony piętnujesz (zresztą słusznie) szeroko pojęte niedbalstwo jeździeckie, a z drugiej zupełnie ignorujesz "otoczkę". A przecież tego się nie da rozdzielić. Od brudnego, krzywo założonego czapraka blisko do nieprawidłowo dopasowanego ogłowia czy siodła.
epk nie mam konia, bo nie mam stałej pracy i nie chcę doprowadzać do sytuacji, że nie stać mnie na jedzenie czy pensjonat. 😉
Nie rozumiem Twojej zajadłości. Nie widzę nic złego w poglądach jeźdźców sportowych, po prostu ja mam inne. Nie oznacza to, że nie chcę dbać  konia- bo to jest bardzo poważny obowiązek i żywe stworzenie, trzeba dbać o jego komfort psychiczny i fizyczny. Staram się to po jak najmniej ingerować w jego naturę, dawać mu dużo swobody gdy nie jeżdżę. Z Twoich postów wnioskuję, że jeździsz bardzo dobrze i na pewno lepiej ode mnie, ja po prostu nauczyłam się podstaw na tyle, żeby zgrać się z koniem i nie robić mu krzywdy siedząc na nim. A pomimo to nie oczekuję od Ciebie, żebyś miała moje poglądy, to to byłoby śmieszne. 😉 Ja cały czas się uczę, Tobie pewnie już wiele do nauki nie zostało. 🙂
ElaPe, czyli Twoim zdaniem każdy kto ubiera konia pod kolor jest nadętą modystką albo snobem? Nawet jeśli kogoś stać na markowy sprzęt to ma jeździć w byle czym, żeby go za snoba nie wzięli? Ja też na każdą jazdę zakładam czysty sprzęt i to na ogół dopasowany kolorystycznie i do tego markowy, a nie czuje się snobem. Po prostu tak mi się podoba.
Co do przecierania klejnotów ogiera, to nie uważam tego za "debilizm", tylko za dbałość o higienę.
Dobieranie kolorów nie jest niczym złym, jeśli ktoś tak lubi to czemu nie. Po prostu nie lubię, jak dyskryminuje się osoby, które tego nie robią. 😉
Od brudnego, krzywo założonego czapraka blisko do nieprawidłowo dopasowanego ogłowia czy siodła.

nie wiem skąd takie stwierdzenie wytrzasnęłaś i jeszcze twierdzisz że ja tak twierdzę  🤔\

Ja twierdzę że:

Rząd koński i ubrania jeźdźca  mają być dopasowane, wygodne i w miarę czyste. I tylko tyle a  może aż tyle.

Wszelki nadmiar i przesada jest zupełnie nieuzasadniona względami praktycznymi. Wręcz nawet może to być - w wielu przypadkach - karykaturalne w zestawieniu z miernymi umiejętnościami jeźdźca i koni.

czyli Twoim zdaniem każdy kto ubiera konia pod kolor jest nadętą modystką albo snobem?

no na to wychodzi. ale co kogo obchodzi co ja sądzę.

Co do przecierania klejnotów ogiera, to nie uważam tego za "debilizm", tylko za dbałość o higienę
good for you!
nie wiem po co zakładacie ten wątek, każdy i tak wyrazi swoje zdanie, zrobi się kolejna pyskówka i nigdy nie dojdziecie do porozumienia.
są gusta i guściki, a tym bardziej odmienne poglądy.
nie jest udowodnione, że kantar pod ogłowiem ZAWSZE obetrze, ani też nie jest udowodnione, że noszenie go jest ok i koniowi jest wygodnie.

kolejny wątek bez końca...
Tu nie ma zajadłości. Tu po prostu jest prostowanie Twoich bzdur nt tego, że konie umięśnione to przegrywają wytrzymałością z tymi nieumięśnionymi. Piszesz głupoty to licz się z tym, że ktoś może ich nie akceptować. A jak siadasz na konia to już nie jest dla niego naturalne i powinnaś pamiętać o tym, że jego mięśnie muszą być daleko bardziej rozwinięte niż w naturze, żeby mógł bez szkody dla siebie Twój ciężar nosić.
I po Twoich wypowiedziach radzę poczytać duuużo nt koni. Bo wiedzę masz niewielką.
a ty oprócz skrytykowania sensu istnienia tego, notabene jakże ciekawego wątku, masz w ogóle jakieś zdanie na ten temat czy tylko tak wpadłaś porobić dla jaj  krecią robotę 😉?
Myślę, że chodzi o nie popadanie w paranoję i przeginanie w żadną stronę.
Dla mnie przegięciem jest kantar pod ogłowiem i przegięciem jest zestaw w identycznym kolorze (zwłaszcza typu róż czy błękit): bluzeczka, czapraczek i owijki + piesek z kryształkową obróżką. W moim odczuciu jedno i drugie to wiocha.
Nie trawię flejtuchów i nie trawię przeginających ze szmatkami pind. Przymykam oko tylko na te "pindy", które poza szmatocholizmem dobrze jeżdżą.
Wiedza bez doświadczenia jest pusta. Wszak zdecydowanie więcej możesz nauczyć się próbując jazdy konnej, niż czytająć w nieskończoność książki i poradniki.


epk o czym my rozmawiamy? ;]
oczywiście, że wpadłam tu "dla jaj", w ogóle we wszystkich wątkach, w których się udzielam robię to "dla jaj".
fakt, ja tez okolice krocza swoim cyz to ogierom czy wał, czy klaczom przecieram. tyle ze nie pucuje zeby sie swieciło co kazda jazde tylko co jakis czas czyszcze poprostu dla higieny.

a i ubieranie pod kolor zeby bylo ladnie czy zabawnie i markowy sprzet dla przyjemnosci czy bezpieczenstwa to nie to samo co strojenie sie dla lansu. i ja ta 2 opcje potępiam.

dokladnie ta roznica wychodzi w romowie o kantarach pod oglowiem - dla lanserow nie bo nie i nigdy ! dla estycznych - nie na jazde po plaskim bo nie ladnie poprostu, ale jak potrzeba to nie ma problemu.

dla obu grup dobro konia (mam nadzieje najwazniejsze) i brudny - niebezpiecznie, niedopasowny sprzet jest nie dopuszczalny.

armara, a czaprak brudny (oczywiscie bez przesady ze az niepezpieczny) a krzywo zalozony to roznica i nie mozna mowic o tym jako oczywistym komplecie, zestawiajac ze to wstep do niedopasowanego siodla itp.
Byłam kilka razy w terenie z końmi jeżdżonymi sportowo, widziałam takie a nie inne rzeczy, stąd mój pogląd. Oczywiście nie twierdzę, że tak jest zawsze- wiadomo, wyjątki potwierdzają regułę. Umięśnienie- jak najbardziej, pakowanie- dla mnie zdecydowane nie, ale tylko dla mnie. Jeśli ktoś lubi i chce "pakować" swojego konia to nie widzę problemu i powodu, dla którego miałabym go jechać czy zabraniac mu czegoś. 😉
Czytać mogę, czemu nie, ale wolę pojechać do stajni i nauczyć się czegoś od doświadczonych osób i z obserwacji koni.
Julie - i o to chodzi. Wszystko z umiarem. Od czasu do czasu można tak zrobić, ale nie non stop.
Niech kantar będzie czysty i dopasowany ale próbując wejść w skórę konia nie chciałabym mieć tyle pasków na buzi.

Kantar pod ogłowiem razi mnie nie mniej niż siodło założone tyłem na przód.
Przymykam oko tylko na te "pindy", które poza szmatocholizmem dobrze jeżdżą.

no właśnie. Jak kto dobrze jeździ to się może powypindrzać bez przyprawiania o ból brzucha ze śmiechu postronnych obserwatorów.

Z tym że naprawdę dobry jeździec jak ma do roboty kilka koni to naprawdę ma inne "problemy"  niż pindrzenie się i  robienie z koników lalek barbi i obwoźnego sklepu jeździecko-gadżeciarski.

ale próbując wejść w skórę konia nie chciałabym mieć tyle pasków na buzi.

ja to w ogóle na miejscu konia nie chciałabym mieć nic ani nigogo na sobie ew. od czasu do czasu miłego ogiera.

oczywiście, że wpadłam tu "dla jaj", w ogóle we wszystkich wątkach, w których się udzielam robię to "dla jaj".


super.
ten offtop ciągnie się już, o ile dobrze liczę, CZWARTĄ albo nawet PIĄTĄ stronę. skończcie już z tym albo zróbcie sobie osobny wątek, mnie się tego nie chce czytać ani tym bardziej z Wami dyskutować. chcę sobie popatrzeć na jeździeckie kwiatuszki, od tego jest ten wątek, ale widać NIE MOŻNA. cierpliwość mnie się właśnie zaczyna kończyć, więc póki co proszę po dobroci. nie zmuszajcie mnie, żebym to zgłosiła gdzieś do moderatorów czy coś...
[quote author=horse_art link=topic=56934.msg1020601#msg1020601 date=1306320763]
armara, a czaprak brudny (oczywiscie bez przesady ze az niepezpieczny) a krzywo zalozony to roznica i nie mozna mowic o tym jako oczywistym komplecie, zestawiajac ze to wstep do niedopasowanego siodla itp.
[/quote]
Nie wiem. Ostatnio mam marną przyjemność bywania, jako obserwator w szkółkach. Wnioski mam smutne, ale to tylko udowadnia, że db umiejętnosci jeździeckie niekoniecznie pociągają za sobą umiejetność dopasowania sprzętu. I jestem za tym, żeby jednak nie olewać tych kwestii, bo potem kończy nieciekawie.
ten offtop ciągnie się już, o ile dobrze liczę, CZWARTĄ albo nawet PIĄTĄ stronę. s


Mogę wiedzieć co mialas z matematyki? bo OT o ujezdzdzaniu ciagnie sie raptem  od koncowki 268.
Zreszta dla mnie osobiscie to tez niezly kwiatek.
Przymykam oko tylko na te "pindy", które poza szmatocholizmem dobrze jeżdżą.

no właśnie. Jak kto dobrze jeździ to się może powypindrzać bez przyprawiania o ból brzucha ze śmiechu postronnych obserwatorów.

Z tym że naprawdę dobry jeździec jak ma do roboty kilka koni to naprawdę ma inne "problemy"  niż pindrzenie się i  robienie z koników lalek barbi i obwoźnego sklepu jeździecko-gadżeciarski.


na naszym forum mamy przyklady takich co i na koniu dobrze wygladaja i popindrzyc sie maja czas. widac da sie. za to nie widzialam jeszcze dobrego jezdzca, ktory by jezdzil na koniu z kantarem pod oglowiem.
w ogole jesli chodzi o kantar pod oglowiem mam identyczne zdanie co Julie. (edit: z reszta tak samo jestem faszystka jesli chodzi o sprzet niedopasowany i brudny)
armara - ale to  nei wina przybrudzonego czapraka jako takiego, ze adepci nie potrafia dopasowac sprzetu ;]

to wina instruktoow ktorzy nie ucza tego, tak samo jak nei wychowują - nie ucza szacunku do konia, sprzetu i siebie nawzajem ;]
Zabawne. Na trudnym koniu da się jeździć a nie da się ściagnąć kantara 😀
za to nie widzialam jeszcze dobrego jezdzca, ktory by jezdzil na koniu z kantarem pod oglowiem.

co nie oznacza że "mniej dobry" sobie nie może zostawić kantara pod ogołowiem - " no bo żaden dobry nie był widziany w takim komplecie"
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się