hmm, moja sesja kończy się w połowie kwietnia... i nie, nie miałam i nie mam żadnych powtórek. Także gratuluję wszystkim końca egzaminów i szczerze zazdroszczę 😉
A ja miałam dziś pierwszy wf i było fajnie 😅 Rozgrzewka godzinna, może nawet i więcej. Nigdy w życiu się tak nie zmęczyłam na wfie, ale cieszę się, że w końcu się choć trochę poruszam. Wreszcie jakieś zmęczenie inne niż psychiczne 😁
Meise, a Ty studiujesz w Polsce? Czy macie jakiś dziwny system?
i w Polsce i w Niemczech, póki co jestem na stypendium, więc w Polsce zaliczam tylko różnice programowe. W Niemczech nie mogłam zdać wszystkiego od razu, bo trzeba było wracać do domu i zdawać w Polsce.. zamierzam jednak wziąć tok indywidualny i studiować dalej w Niemczech. Tylko wtedy będę już zdawać wszystko i tu, i tu, plus dodatkowo dwie magisterki pisać... ja się chyba skończę 😉
Mój w/f to jazda konna. Pierwsze zajęcia- teoria, drugie- czyszczenie i siodłanie/ rozsiodłanie koni, trzecie- wsiedliśmy na konie (może na pół godziny). Ale zaciesz miałam, bo na kucu jeździłam (na kursie rr jechałam na nim przejazd z egzaminu końcowego). A tak poza tym- beznadzieja- kolokwium z fizjologii zwierząt nie zaliczone. W poniedziałek kolokwium z żywienia, we wtorek z upraw i poprawa z fizjologii. Tragedia :/
Dementek w środy na 12, masz w-f ? Bojar? U mnie były 2 tygodnie luzu, jeszcze mi się to na studiach nie zdarzyło, ale przez to taaak cięęężko się zabrać...
hej ! wszędzie szukam informacji i może wy mi pomożecie. Mój przyjaciel -osioł wział sobie drugi kierunek w tamtym roku, na macierzystym podpisał umowę dot. tych opłat na drugim nie (możliwość studiowania bez opłat). Po 2 tygodniach dostał pracę i zrezygnował z drugiego kierunku - nie informując o tym uczelni, bo jak sądził, wystarczy przestać na nie chodzić a oni sami Cię skreślą z listy. Jak to jest? Czy niepodpisanie umowy czymś w tym przypadku grozi?
Czy jest tu jakiś chemik i dałby rade mi narysować i wysłać takie wzroki: 5,6,7,7-tetrametylo-trans-2-nonan; ortonitrotoluen; 5-secbutylo,2-metylo,4-izopropylononan (chyba); beta-metylonaftelen Pomocy jutro kolos, a ja nic nie umiem! A to są takie przecieki z innej grupy.
bryziak grozi tym, że wywalą Cię z uczelni. Czyli w jego wypadku nic się nie stanie bo i tak nie zamierza studiować 😉 Poza tym 2012/13 to ostatni rok, kiedy można było studiować dwa kierunki za darmo, więc nie będzie zobowiązany do płacenia. A jeśli chciałby wziąć kolejny kierunek od nowego roku to już musiałby zapłacić za wykorzystane semestry na tamtym kierunku (tzn taka miała być teoria ustawy, jak będzie zobaczymy w przyszłym roku 😉 ).
Ja też wyszłam z założenia, że nie ma sensu składać rezygnacji, sami mnie wywalą po letniej sesji 😁
kurczę, tworzę maila z pytaniem o praktyki do dosyć małej firmy i nie wiem, czy pisać najpierw CV i im od razu wysłać (najpierw chciałam tylko dowiedzieć się, czy praktyki są w ogóle możliwe), czy spytać tylko o praktyki i o konieczność wysłania takiego CV, jeśli praktyki są możliwe. za dużo to tam nie napiszę w CV, jeden wolontariat, na który nie mam zaświadczenia i ewentualnie zainteresowania ;p na początku maila i tak napisałam co i gdzie studiuję, więc nie chciałabym powielać tych informacji. ale z drugiej strony tak od razu z CV będzie łatwiej temu komuś, kto to przeczyta, jeśli praktyki byłyby możliwe. no i ogólnie jakoś tak bardziej profi ;p pisać to CV?
Ja. Wczoraj pisałam kolokwium, choć wątpiłam, że w ogóle na nie pójdę. Dzisiaj kolokwium + poprawa kolokwium z innego przedmiotu, a jutro sprawdzian z biochemii... A nic mi do głowy z tych aminokwasów (wzorów) nie wchodzi... 👿
calore ja jak pisałam maila w sprawie praktyk - mając całkowicie puste CV 😉 - zapytałam w mailu od razu czy są możliwe praktyki u nich, napisałam kim jestem i co studiuję, dodałam, że nie posiadam doświadczenia, ale należę do koła naukowego (tu rozpisałam co i jak). Dostałam odpowiedź chyba po godzinie, z pozytywną odpowiedzią, że z chęcią mnie przyjmą 🙂
karolinag4, hehe, chciałam dodać zdjęcie do CV, ale mam je na płycie w domu, więc na razie wyślę tylko maila, a najwyżej potem doślę CV, gdyby je bardzo chcieli, więc problem sam się rozwiązał ;p a CV wolę mieć, nawet z tym bidnym wolontariatem gotowe, żeby potem się z tym nie męczyć 😉
ja piszę esej na minimum 10 stron a4 o aksjomatach komunikacji międzyludzkiej, co gorsza po niemiecku. Mam już 6,5 strony.. jutro postaram się skończyć, a w niedzielę biorę się za kolejną pracę, tym razem będę porównywać książkę Yanna Martela "Życie Pi" z ekranizacją, która się niedawno ukazała pod kątem intermedialności (błe), czyli już mogę zacząć jojczyć.. tak to jest, jak z braku laku zapisaliśmy się na przedmiot zaawansowany, bo wydawał się 'ciekawy', a okazał się cholernie trudny, nudny i teoretyczny. Siedziałam na nim jak na tureckim kazaniu. Na deser w przyszłym tyg. chce nadrobić jeszcze i zaliczyć cały semestr z 'teorii przekładu' (błe x 10).
Dziś siadam do robienia fitosocjologii. Chryste jak ja nienawidzę takiego dłubania na pałę. I tak mi się dobrze udało bo dostałam zdjęcia z szuwarów i jest to do ogarnięcia. Współczuję osobom którym u mnie trafiły się bory... ci dopiero mają przerąbane. W czwartek po kilku dniach bojów udało nam się ustalić wspólną wersję w macierzach powtórzeń i mogę działać. Na razie zrobiłam 1/10 tego co ma być do ogarnięcia ale to w sumie część która zajmuje najwięcej czasu.
W ogóle to dziwnie się czuję. W zeszłym semestrze nie miałam tygodnia bez minimum 2-3wejściówek + minimum 1kolosa. Przez ostatnie 3 tygodnie miałam 1 wejściówkę.... nie wiem co ze sobą zrobić... mam za dużo wolnego czasu 😵
Bogu dzięki przybyło mi dzieciaków na korepetycje to jestem w stanie chociaż trochę sobie ten czas zagospodarować 😉
ufff zakończyłam kolejny etap mojej edukacji- zdałam egzamin na studiach specjalizacyjnych... i wiem, że jednak po 30tce można zakuć 2 lata w 3 dni i wyczesać 3 ci wynik w kraju...jedynie trzeba iść na imprezę dzień przed egzaminem😀 teraz tylko wykończyć grant i skończyć pisać dzieło życia czyli pracę doktorską... no czyli kolejne lata 😀
Ja w tym roku mam egzamin z mięska 😁 Właśnie się uczę na wtorkowe giga kolokwium (w sumie ponad połowa egzaminu) z mięska 😵
Czy na egzaminie na specjalizację musiałaś znać "na pamięć" treść rozporządzeń/ustaw dotyczących produktów pochodzenia zwierzęcego? Czy jedynie orientować się "w których miejscach" poszczególnych informacji szukać?
Bo dla mnie jest trochę chore, że każą nam się uczyć treści rozporządzeń do zaliczeń.