Mogę Wam przedstawić pojazd ( bo jakoś wciąż nie mogę przełamać się do nazwania tego samochodem :P), który dostałam w użytkowanie na ostatni miesiąc? Oto najbrzydszy i jednocześnie najbardziej ekonomiczny "samochód" jaki widziałam. Oszczędności rekompensują te wszystkie komary w zębach 😂 😂
Shilton pojęcia nie mam, dachu żadnego nie ma, w deszczu się da bo wszystko wodoodporne. To takie auto akurat na południowe kraje bo na polskie realia zdecydowanie się nie nadaje. No i niewątpliwy plus każdego "smarka" - parkowanie 😍
edit: i nie wiem gdzie go ubezpieczyć AC. Aviva nie ma w pakiecie tego modelu, więc lipa. I teraz nie wiem kogo wybrać 🤔 Wstawię Wam za to fotkę garażową, jutro chyba będzie pełna sesja, facet będzie grał w golfa, a ja ekscytować samochodem 😁
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Wielkość zdjęcia /1024x1024/
Dotarty jest, to używka 🙂 na nówkę mnie nie stać. Jeszcze 😜 właściwie chyba tylko dwa razy miałam salonowe autko. Właśnie się do niego wprowadziłam, znacznie przyjemniejsza sprawa niż wyprowadzka z poprzedniego (prawie płakałam, a jak nowy właściciel odjeżdżał, to się musiałam odwrócić 🤔wirek: ). Jeszcze tylko zestaw ulubionych płyt (będzie mi brakować zmieniarki..) i jestem gotowa do podróży 🙂
zen Sprawdz u dilera marki. Ja sie ostatnio milo rozczarowalam dostajac od nich propozycje przedluzenia. Mimo, ze w pierwszym roku ubezpieczenia od razu mialam szkode z AC, dostalam pakiet w cenie niecale 1300 zl (w tym oc, ac, nnw, assistance rozszerzony). Podczas gdy na rynku "oferowano" mi pakiety za 3-5 tys. zl !!!
Dzisiaj pierwsza dłuższa wycieczka subarakiem, jest moc 😅 plus krótki wyścig z bmw kolegi, fajny czas 😉
Do gazu może przywyknę, staram się zlewać, że jest i cieszyć się ilością zostawianych pieniędzy na stacji. Ciekawe na ile km starczy mi jedno nabicie gazu.
Do gazu mozna przywyknąć. Moj mąż ma zagazowany samochod, bo jego "lymuzyna" pali 20l w mieście! Ale wielkie toto i wszyscy na światłach zostają w tyle 😉 problem tylko, ze czasem nie ma gdzie zatankować gazu i trzeba bulic na benzynę :/
Ja miałam w voyagerze. Niezbyt wspomianam, bo nie umiałam się dogadać z tym urządzeniem, kilka razy rozładował mi akumulator. Ale tata Tycjana umiał z tym dyskutować i ma chyba same dobre wspomnienia.
Mnie trochę przeraża samodzielne tankowanie, które ma podobno wejść w życie i na niektórych stacjach już obowiązuje.
zen, ale to jest banalnie proste 😉. Podchodzisz, bierzesz pistolet, wkładasz, zabezpieczasz i naciskasz przycisk 🙂
A obsługą instalacji nie masz co się przejmować - jak znam życie masz jakąś xxx generację - i jest w pełni automatyczna. Nic nie będziesz musiała z nią gadać 😉
Ja miałam w voyagerze. Niezbyt wspomianam, bo nie umiałam się dogadać z tym urządzeniem, kilka razy rozładował mi akumulator. Ale tata Tycjana umiał z tym dyskutować i ma chyba same dobre wspomnienia.
No wlasnie my wczoraj założyliśmy do Outlandera. Obsługuje to aplikacja na telefonie, wysyła sie smsa do samochodu, śmiesznie. Ja niespecjalnie chciałam, uważam, ze to zbedny wydatek,tzn fajne, ale drogie, ale K sie uparł. Mówi, ze docenie w zimę🙂
zen- mnie też samodzielna obsługa przeraziła, więc jak ostatnio miałam auto na dwa dni dla siebie to najpierw zaciągnęłam chłopa na cpn zatankował i mogłam śmigać 🤣
epk, mimo wszystko mam stres, zakładanie rękawic w razie czego, nie, jakoś mnie to przeraża i chwilowo tankuję na stacji, gdzie jeszcze obsługa dopełnia gaz.
Diakonka, my mieliśmy webasto z 10 lat temu 😁 docenisz zimą, o ile auto nie stoi w garażu 🙂 ale to prawda, wsiadasz do cieplutkiego samochodu, bajka. Ja tak doceniałam podgrzewane fotele zimą, zwłaszcza po pobycie w stajni, na chwilę odpalałam auto, ustawiałam grzanie foteli, wracałam po rzeczy do stajni, cuks dla konia i wsadzałam cztery litery na ciepły fotel.