A czy ktoś Cię zmusza? Każdy ma prawo wyboru do pójścia na film jaki chce i prawo do własnej opinii. Przeginasz kobieto aż miło. Nie dość, że większość ludzi, która miała jakiekolwiek pojęcie pouciekała z tego wątku i wątku czy coś Ci to movie, to jeszcze Ci mało? Komentarze w stylu: Nie wiem jak można wydawać kasę na takie g.... jak te całe zmierzchy i zacmienia srenia... Toz to gie jakich mało... 🙄 Zmierzchu nie czytałam, filmu nie zamierzam oglądać, ale taki komentarz jest po prostu chamski i z "filmoznawstwem" ma niewiele wspólnego. Jest to tylko i wyłącznie TWOJA opinia. Za chwilę będziesz sama prowadziła tutaj swoją bzdurną wyliczankę.
Myślałam, że do kina chodzi się po to, że kocha się kino i kocha oglądać filmy, a nie po to, żeby sobie przed tytułem filmu wpisać (1246872635913).
zdaje się, że większość tego, co tu piszemy jest jest wyłącznie naszą opinią, w czym problem? nie można się nią już dzielić? chyba coś cię ugryzło... 🤔
Ja niestety dołączam do grona Zmierzcho wampiro sceptyków. Niestety ostatnimi czasy nie oglądałamw kinie zadnego filmu o wampirach godnego polecenia. Zmierzch to odpowiednik Harrego Pottera dla starszych nastolatek -ot taka krwawa opera mydlana.
a w najblizszym czasie planuje obejrzeć I love you Philip Morris
Chillout kobieto, moje zdanie i moja opinia i nie wiedziałam, ze już swojego zd nie można mieć. Masz przycisk "ignoruj", wiec może go użyj jak tak Cię denerwuje? I jakoś nie brakuje mi tutaj ani Ciebie ani nikogo innego.
No oczywiście, że Ci nikogo nie brakuje, bo tkwisz w samouwielbieniu. Zdanie nt filmu napisała asds, Ty napisałaś po prostu obraźliwą odzywkę do kogoś, że jak może na takie gówno chodzić. Widzisz różnicę? Edit - dziękuję za ignora, ja na szczęście jestem za dorosła na gówniarskie "zemsty" 🙂
Możliwe, w każdym bądź razie nowego ignora dostałam po napisaniu tutaj 🙂 Możliwe także, że moja reakcja była ostra. Ale ostro wypowiedziałaś się także Ty. Moim zdaniem za ostro. Jakby film gówniany nie był - dobrze, ale kieruj wypowiedź pod kątem filmu. Mnie ubodło, że zawarłaś w swojej wypowiedzi sugerowanie co do poziomu potencjalnych oglądaczy. Najlepsze jest to, że bronię filmu, którego nie widziałam i także nie zamierzam oglądać.
Nie można pisać komuś - że trzeba znać granice, bo te granice w sztuce filmowej dla każdego są inne. Ale wolno Ci napisać, że film był gówniany, jak najbardziej. Tylko kobieto - po ludzku! Ode mnie tyle, uciekam z tego wątku dalej. :kwiatek:
Nie ignoruje nikogo, bo jakos nie czuje takiej potrzeby, wiec ode mnie na pewno ignora nie mozesz miec. mozliwe, ze troche ostro, ale nie mialam zamiaru nikogo obrazac ani tymbardziej sugerowac poziomu potencjalnych ogladaczy. jesli kogos urazilam to najmocniej przepraszam i postaram sie wiecej w ten sposób nie wypowiadac :kwiatek:
skoro na takie tory zeszla rozmowa to ja bardzo prosze o wypowiedz osoby ktorym zmierzch sie podobal - co w nim widza wartosciowego. dla mnie film to forma sztuki, wiec pod takim katem troche patrze i pod takim staram sie rozpatrzywac filmy.
Ja się chętnie wypowiem na temat "Zmierzchu" i "Księżyca w Nowiu", mimo iż nie mogę powiedzieć, że mi się podobał. Ani film, ani tym bardziej książką.
Oczywiście zanim przeczytałam książkę, zostałam wzięta (to dobry termin) do kina na "Zmierzch". Książki oraz twórczości p.Meyer nie znałam, opisu oraz recenzji nie zdążyłam zasięgnąć, film opisany był jako horror (sic!) o wampirach. Jakież było moje zdziwienie! 😁 Mimo to "Zmierzch" obejrzałam bez ciśnienia czy zadęcia. No ale należy pamiętać, że ja nie jest tak wytrawnym odbiorcą, aby każdy film rozpatrywać w formie sztuki. Gdyby tak było, to popełniłabym seppuku. Podobało mi się: -"Zmierzch" jest filmem niesamowicie estetycznym, wampiry są piękne (nie mam na myśli tutaj swojego gustu, jedynie spostrzeżenie), elegancko uwspółcześnione, -niezwykle trafiona sceneria, nie mroczna, nie narzucająca się, czyniąca w moim odczuciu idealne tło dla fabuły, -niezwykle dobrana obsada, żadnych sławnych sław, aktorzy są dość atrakcyjni aby widzowie mogli powzdychać, nie na tyle zachwycający aby pominąć fabułę. Co mi się nie podobało: -FABUŁA. Dialogi są koszmarne, fabula więcej niż przewidywalna. Edward i Bella są dla mnie zwyczajnie nieatrakcyjni, jako bohaterowie. Ckliwi, przerysowani w swoich uczuciach i przemyśleniach, EMO-zakochani w EMO-sobie. Szkoda. Bo i w fabule (ale dopiero po zmęczeniu książki) byłam w stanie doszukać się kilku fajnych założeń (dla fanów opowieści o wampirach). Przez fatalny, grafomański styl dialogów i pisaniny p.Meyer rodem z MTV nie jestem w stanie wznieść się ponad i powiedzieć cokolwiek dobrego o treści tej książki.
"Księżyc w Nowiu" to historia jakich wiele, czyli kolejna, bardzo nieudana kontynuacja. Abstrahując od jeszcze gorszej książki, sam film ogląda się - a obejrzałam - jak teledysk i można go skrócić do fabuły przeciętnego teledysku: Bella porzucona przez Edwarda, wampira, szuka pociechy i zapomnienia w ramionach przyjaciela, Indianina z rezerwatu. Niestety, Jacob okazuje się wilkołakiem, czyli odwiecznym wrogiem wampirów. Co zrobi Bella? Kogo wybierze? Podsumowując: fabuła już nie jest tylko napisana w marnym stylu, jest po prostu marna. Zaprzepaszczono wszystko to, co podobało mi się w "Zmierzchu" (estetyka ujęć, gdyż tutaj jej nie ma wcale) na rzecz... humoru z "My sweet sixteen" lub innego tworu para-dokumentalnego telewizji MTV. I o ile względem "Zmierzchu" dalej nie mam specjalnego zadęcia, o tyle na myśl o "Ksieżycu..." włącza mi się agresor.
ja widziałam zmierzch w TV, specjalnie zarezerwowałam sobie wieczór, specjalnie czekałam aż pojawi się na małym ekranie, bo płacić za to nie zamierzałam. książki nie czytałam i nie planuje- znacznie bardziej pociągające czekają na liście. prawdę mówiąc, w głębi wierzyłam, że mimo iż nie jest to dobry film to mnie się spodoba. ot- w formie zwykłego czasoumilacza, bo lubię takie klimaty, bywam tandetnie romantyczna i raz na jakiś czas zdarza mi się zhańbić taką rozrywką. i co wszystko było tak denne, naiwne lub sztuczne że szok, tego się nawet nie oglądało przyjemnie ze względu na ciągłe zgrzyty. jeszcze ten edek- kurde, na normalnych zdjęciach fajny chłopak- dlaczego ma w tym filmie tak krzywą twarz? tak, uważam, że jesli ktoś uważa ten film za dobry, to nie mam z nim o czym gadać.
39 jak wytresowac smoka - obejrzalam, pewnie szybko zapomne. nie bardzo rozumiem, dla kogo jest ten film.. dla dzieci wydawal sie zbyt mroczny, przynajmniej w pierwszej czesci. dla starszych jest nieco nudny.. z jednej strony pokazuje ze walki i zabijanie sa fajne, z drugiej - na szczescie - wygrywa oswajanie potworow. zasnelam. jednym slowem: srednio.
skoro na takie tory zeszla rozmowa to ja bardzo prosze o wypowiedz osoby ktorym zmierzch sie podobal - co w nim widza wartosciowego. dla mnie film to forma sztuki, wiec pod takim katem troche patrze i pod takim staram sie rozpatrzywac filmy.
Mi się podobała historia miłosna 😍
magda nie wiem skąd takie wniosku. Moje dzieci (9 i 4 lat) bardzo dobrze się bawiły i Ja dorosła też (lat 30). Nie wydawał się mroczny w żadnej części. I główna rola była przeciw zabijaniu więc nie wiem skąd twój spostrzeżenie ze film przekazał że walka i zabijanie jest dobre 🤔
takie odczucia - mojej znajomej w moim wieku bedacej tez sie film podobal. a walka ok - bo wiekszosc wikingow tak lubila walczyc i zabijac.. fakt ze glowny bohater przeciw, ale jakos wydalo mi sie to za slabo zaakcentowane
Jeszcze może ja coś powiem a propo serii Zmierzch 🙂 Od kilku lat lubię obejrzeć coś mocnego co rozwala system. Dokumety, dramaty ludzkie, obyczajówki, II wojna światowa, historia itp. Temat ,,holocaust" jest myślę moim konikiem. Lagry sowieckie dopiero odkrywam od 2 lat- Wszystkie te produkcje to ciężkie minuty. Smutne, pełne łez i przemyśleń. Po takich akcja lubię obejrzeć coś co jest samo w sobie z założenia ,,durne", głupkowate i tepe.... tym dla mnie jest Zmerzch. Odskocznią niekoniecznie pozytywna ale, która również ma dobre strony. Na poszargane nerwy działa wręcz jak balsam. Łagodzi ból, niesie dziwny spokój i wszystko to czym karmi nas z założenia Hollywood. nie zastanawiam się czy ten film ma sens czy bohaterowie żyją naprawdę... ja po prostu muszę od czasu do czasu obejrzeć takie filmy bo inaczej czuję że zwariuję. na kolejną część do kina na bank się nie wybiorę, szczerze no szkoda mi kasy. Jednak kiedy wyjdzie już DVD, a ja będę w kolejnym otępiałym stanie, to na bank sobie go zapodam.
ja widziałam zmierzch w TV, specjalnie zarezerwowałam sobie wieczór, specjalnie czekałam aż pojawi się na małym ekranie, bo płacić za to nie zamierzałam.
ja tak samo i po 15 minutach przełączyłam na inny kanał. mam podobne odczucia co Sierra: fajna baza (sceneria itd), ale postacie i fabuła niszczą wszystko. trailer był interesujący, ale filmu 'właściwego' nie dałam rady obejrzeć i całe szczęscie, że nie wyrzuciłam pieniędzy na kino. są o niebo lepsze filmy na odstresowanie. gdybym chciała poddać kogoś torturom to puszczałabym Zmierzch 24h/7 😂
tak, uważam, że jesli ktoś uważa ten film za dobry, to nie mam z nim o czym gadać.
cieciorka, Mam to samo. Po 15 minutach zaczynam się denerwować, a po pół godz szlag mnie trafia. Próbowałam przez zmierzch przebrnąć, ale rekordowo przeczytałam jeden rozdział i odłożyłam na półkę. Brrr, okropność.
ostatnio oglądam wszystkie produkcje związane z kosmonautyką i odkrywaniem wszechświata. Znacie może jakieś produkcje National Geographic czy discovery? 'Czystą Naukę' całą obejrzałam 😍
ja to sie smialam na zmierzchu.. i to do tego stopnia ze znajomi mnie z sali wyrzucili w polowie filmu... a na poczatku mowili ze odporni na kinowych przeszkadzaczy 😁
Jeśli ma się ochotę na coś durnego i głupkowatego to od biedy można puścić te "lepsze", amerykańskie, romantyczne komedie.😉 Czasem się człowiek i pośmieje na takiej Uciekającej Pannie Młodej, a nie zacznie płakać z żałości nad Zmierzchem. No i oczywiście zostaje nasza piękna, polska komedia! Tylko mam tutaj na myśli stare dobre filmy, a nie produkcje typu Testosteron i Lejdis.
Ostatnio oglądałam "Jak wytresować smoka" i.... kurde, ciągle mi się to kojarzyło z pro-naturalnym oswajaniem koników i jeździectwem 😁 Bajka ok, mimo, że maksymalnie przewidywalna, ale właśnie - dla młodszych czy starszych? Młodszym pewnie się spodoba, bo smoki, bo bajka, ale faktycznie jest jakaś taka mroczna. Chociaż, plus dla reżysera za sytuację w ostatnich scenach. Dobry symbol.
Nie wiem jak można wydawać kasę na takie g.... jak te całe zmierzchy i zacmienia srenia... Toz to gie jakich mało... 🙄
mery, popieram w 100%. Cały zmierzch to śmieć gorszy chyba nawet od Mody na Sukces itp. Gdyby wiedziała, to nigdy bym na to nie poszła (2 część) nawet za dopłatą.