Im bardziej skośna, tym lepiej... ale widziałam sporo fajnie, obszernie ruszających się koni o łopatce ciut bardziej stromej niż normalnie. 🤔 Fakt jednak, że łopatkę wszystkie miały długą. A to nie jest czasem tak, ze konie z łopatką skośną ruszają się z natury obszerniej, ale bardziej z "łopatki", a konie z łopatką bardziej stromą mają chody bardziej wyniosłe z "nadgarstka" Ja sobie tak na swoich końskich przykłądach to zaobserwowałam, ale całkiem mozliwe, że bredzę 😁
Generalnie najważniejsza jest harmonia budowy, moim zdaniem. Wiadomo, ze pewne cechy pomagają w treningu, ale dopóki nie planujemy startów na poziomie GP spokojnie mozemy sobie to "olać" choć oczywiscie w granicach przyzwoitości.
a to wszystko i tak tylko generalizowanie i próba wbijania obrazków w pewien ustalony wzorzec. Przykłady "koślawych paszczurów" zdobywających najwyższe laury w sporcie można mnożyć 😉
Mój Mileks z łopatką w stronę stromej ma ruch bardziej z łopatki, natomiast niektóre te z łopatką skośną mają akcję bliżej tej z nadgarstka, natomiast fongluty ze skośną łopatką idą z łopatki. Jak dla mnie nie ma reguły 🙂
Wiadomo, ze pewne cechy pomagają w treningu, ale dopóki nie planujemy startów na poziomie GP spokojnie mozemy sobie to "olać" choć oczywiscie w granicach przyzwoitości.
Oj tu to na pewno nie mogę się zgodzić. OK, jak koń już jest to należy pokochać i jeździć tak, żeby jak najbardziej poprawić mankamenty. Ale na przykład kupując konia - oj, nigdy w życiu nie na słodkie oczy 😉 Potem jest tak, że na jednym koniu bierzesz wodze do ręki i masz po prostu nie przeszkadzając bardzo fajny, elastyczny kontakt, a na drugim - musisz się sporo wystarać, żeby głowa i szyja wyglądały dobrze i były luźne. Nie bez kozery baletnicami zostają na przykład długokończynowe, szczupłe i gibkie panny - po prostu piekielnie ciężko byłoby wykonywać figury baletowe mając do dyspozycji dajmy na to takie walory:
wawrek, akurat ujeżdżenie jest dość specyficzne. I owszem, nie ma koni bez wad, ale faktycznie - jakoś w tym dużym sporcie w tej dyscyplinie nie ma koni z kiepskimi szyjami, źle kątowanym zadem.
Ale koniec OT, można by nowy wątek założyć budowa a użytkowanie vel przydatność do... 🙂
Eee tam, mnie się wydaje, że dywagacje na temat wpływu cech eksterieru na użytkowanie są dużo ciekawsze, niż suche wymienianie wszystkich wad, zwłaszcza tych brzmiących "zbyt małe/duże oko" , "źle osadzone oko" itd. Co prawda wygląd oka ma wpływ na zootechniczną ocenę konia, ale na jego praktyczne zastosowanie, to już absolutnie żadnego.
Dyskusja na temat wpływu pewnych wad pokrojowych na przydatność użytkową jest o tyle ważna i potrzebna, że nadal większość ludzi zdaje się nie wierzyć w tenże wpływ. Bo da się konia z prostym zadem jakoś przekonać do podstawienia , tyle że koń lepiej zbudowany kosztowałby o wiele mniej wysiłku i pracy. Pytanie brzmi: czy jest sens zmuszać konia do przekraczania barier stawianych mu przez jego własne ciało? Wiadomo, nie sprzedaje się już kupionego konia z powodu zbyt prostej szyi - ale przy kupnie wartoby czasem dłużej się nad tym zastanowić.
Słuchajcie a czy to prawda że konie które mają jelenią szyję, mocno osadzoną głowe i rodzaj ułożenia oczu - zbierzny... maja więcej problemu z zebranym galopem? gdzies uszyłam takie stwierdzenie i nijak sobie mogę to wyobrazić. tak się składa że moja ma jelenią szyjke, narazie dosć słabo umiesnioną bo to jeszcze źrebak. Ale czy jej budowa głowy, oczu i szyjki może świadczyć w przyszłości o problemach w zebranym galopie?
Dziękuje wszystkim za opinie - to była bardzo interesująca lektura. Armara nie stoi w dołku. Quanta na tyłach ma lekką krowę, ale z tej perspektywy faktycznie tego nie widać.
zabeczka17, bo to licho wie, co to jest za termin medyczny. Rozdęcie stawu pęcinowego? Ja się z czymś takim nie spotkałam.
Może chodzi o rozdęcie torebek stawowych stawu pęcinowego? A to może mieć najróżniejsze przyczyny, zaczynając od OCD, a na jakichś niepożądanych reakcjach żywieniowych kończąc (przebiałkowanie?).
A co do zbieżnego ułożenia oczu 😀 Niezłe, kto to wymyślił? 😲
Poza tym do powyższego - podkreślam wyraźnie, że nie zamierzam zostać apostołem idei wymiany koni na te o lepszej budowie - takich idealnie doskonałych to i tak z resztą nie robią 😉 Natomiast dobrze jest być świadomym tych trudnych kawałków konia - chociażby i po to, żeby skupiać się na nich baczniej w pracy na co dzień. Temat wydaje mi się ciekawy - obserwuję różne konie w pracy, oglądam sobie młódź na czempionatach, rozmawiam z zawodnikami, którzy pracując z koniem kilka lat opowiadają co przychodziło łatwo, co niełatwo, wyciągam celne uwagi od trenerki. Faktycznie niesamowicie dużo ciekawych spostrzeżeń usłyszałam w relacji z tego szkolenia dla jeźdźców ZT - o budowie a możliwościach i potencjale konia. Byłoby świetnie zrobić takie szkolenie dla "normalnych" ludzi... ale nikt niestety nie chce poddać swojego konia publicznej analizie i być może krytyce (ja Kucunia chętnie, co jest jego piętą achillesową to doskonale wiem i nie wstydziłabym się za publiczne tego wytykanie) 😉 Pozostaje zatem dalej czytać, patrzeć - i wyciągać wnioski.
zabeczka17, odnośnie tego jelenia.... Jesteś pewna, że ona ma jelenią szyję, a nie po prostu "przebudowaną" z dołu, spięte mięśnie szyi i grzbietu oraz "tendencję" do biegania "żyrafą" czyli -> szyja i łeb w górę ? Nie wydaje mi się, żeby miała w przyszłości problemy w zebranym galopie w momencie, kiedy cała jej "edukacja" będzie miała na celu niepogłębianie jelenia a rozwijanie odpowiednich mięśni.😉 Odnośnie tego rozdęcia - ja też się z tym nie spotkałam, więc nic na ten temat nie mogę powiedzieć. Koniczka, ja nic więcej nie powiem, nie znam się tak bardzo jak Armara i Quanta, ale... nie wiedziałam, że w 2004 z Groma był taki boroczek.... Widać, że odwaliłaś kawał dobrej roboty, jak to się mówi. [ale ten komentarz chyba powinnam wsadzić do tematu o wpływie treningu. 😉]
Mogę ja...?
o większości mankamentów [szczególnie tych wynikających ze złego strugania] wiem, ale zdecydowałam się wstawić zdjęcie tutaj.
quanta ale mówiac o olewaniu, miałam własnie na myśli o koniu "zastanym" 😉 Jeśli mamy już kupować konia i sprecyzowany cel, to poprawność jest ważna. Wystarczy popatrzeć na Holendrów-choćby ogier przedstawiony do uznania miał niewyobrażalny rodowód i "papier" , a słaby spód i źle osadzoną szyję (na to bardzo zwraca się uwagę) to uznany nie zostanie. A jakby nie patrzeć księga KWPN teraz w ujeżdżeniu króluje. Wątpie, żeby Totilas był koniem tak bardzo wybitnym gdyby nie tak osadzona szyja i tak skątowany zad
busch oko często moze dostarczyćinformacji o temperamencie konia, a tak zupełnie poza, ja osobisci enie lubie koni ze "świnskimi" oczkami 😉
[quote author=armara link=topic=4885.msg419345#msg419345 date=1262079829] Jeśli mamy już kupować konia i sprecyzowany cel, to poprawność jest ważna. no kurcze - to od czego jest bonitacja? co z kartą oceny konia? [/quote] nie bardzo rozumiem, co masz na myśli ? mógłbyś doprecyzować ? nie każdy koń jest przecież bonitowany
Donia a sioo, jesli zalezy Ci na dokładnej ocenie to najpierw postaraj się o dobre zdjecie !
Do wzglednie przywoitej oceny potzrebne jest zdjęcie w postawie zootechnicznej ! najlepiej na twardym, z jakimś jednolitym tłem. Z wstawionych ostatnio bdb jest zdjecie wstawione przez Koniczkę
Przede wszytskim dziekuje za zainteresowanie sie tamtym watkiem. :kwiatek:
Dwa jeśli chodzi o szyjkę i głógkę.... ew. problemy galopem.
Zrobiłam wywiad środowiskowy ;] i powiedziano mi że w książce ,,Prawdziwa więź z koniem" o tym piszą. Akurat mam takoą pozycję i na str.110 jasno i wyraxnie jest tym tekst. Wysoko osadzona głowa i oczy szeroko rozstawione (a nie że zbierzne :icon_rolleyes🙂 mogą być problemem przy poruszaniu się okragłymzebranym galopem.
zabeczka17 - Jak już gdzieś wcześniej pisałam. Bardzo ładna, poprawnie zbudowana klaczka (Nie ukrywam podoba mi się młoda) Jeszcze minie sporo czasu zanim będziesz mieć pełen obraz jej wyglądu jako dorosłej, dorosłej. Śpij spokojnie i za bardzo nie świruj 🙂 - będzie wszystko dobrze, choć rozumiem Cię, że oczko w głowie 🙂. Czepiłabym się strugania tyłu - coś mi tam nie gra, możesz wrzucić lepsze foty tyłu?
Młoda ma krówke ale nie strychuje i nie przeszakdza jej w to normalnym rozwoju. Z nogami na szczęście ma wszystko w porządku, żadnych opojów, zrogowaceń, żabek, gródek czy innych cudów na kiju. ODPUKAĆ 🙂 🏇 Kowal co 6-8 tygodni koryguje jej lekko wadę i jak narazie prowadzi konia cudownie.
No to ja od siebie tak "na sucho" , bo konia swojego nie mam i nawet nie mam w sumie o jakiegoś zapytać . Jako , że w tej chwili mam w programie hodowlę koni , a na ostatnim zjeździe przerabialiśmy anatomię i wady budowy , wypowiem się co do kilku z nich .
Koziniec - jest sporym problemem jeśli jest to koziniec nabyty . W wyniku urazu , kontuzji . Koń odpoczywając przy normalnej kończynie , blokuje stawy - mięśnie odpoczywają cały ciężar opiera się na samych kościach . Koń z kozińcem nie ważne czy nabytym czy wrodzonym nie może zupełnie wyprostować nogi - mięśnie non stop pracują . Jeśli jest to koziniec nabyty , mięśnie szybciej się zużywają i łatwo może dochodzić do urazów . W przypadku kozińca wrodzonego ( może się "zrobić" gdy noga jest źle ułożona w łonie matki - ścięgna i mięśnie z przodu nogi przyrastają normalnie , z tyłu nogi jeśli jest zgięta mogą wolniej - nierówny przyrost może spowodować brak możliwości zupełnego wyprostowania tej nogi w stawie nadgarstkowym ) badania wykazały , że konie z wrodzoną tą wadą , nie będące oczywiście w treningu do 3-4 roku mają niezwykle silne mięśnie , które z braku możliwości wyprostowania nogi non stop pracowały i są "wytrenowane" naturalnie . Jak odróżnić czy koziniec jest nabyty czy wrodzony ? Podnieść zdrową nogę i zmuszać konia do stania na chorej - koń z kozińcem nabytym będzie cały czas się starał wyprostować nogę , trudno jest mu utrzymać równowagę ; u konia z wrodzoną wadą - podniesienie zdrowej nogi nie zrobi mu różnicy , będzie stał bez prób prostowania tej nogi , bo ma bardzo silne ("niczym u kulturysty" jak powiedział nasz pan od ćwiczeń 😁 ) mięśnie .
Skątowanie stawów skokowych - im bardziej kąt rozwarty tym więcej siły musi koń włożyć w zgięcie kończyny . Nie pożądane u skoczków - siła idzie na zgięcie kończyny , mało pozostaje na odbicie . Im "ostrzejszy" kąt tym lepiej .
Jelenia szyja - bardzo niepożądana u koni użytkowych . Ponoć mniej przeszkadza w powożeniu , ale facet nie powiedział czemu , a ja zapomniałam potem zapytać . Utrudnia oddychanie . W tak wygiętej szyi tchawica wygina się 3 raz w literę "S" powodując trudności w oddychaniu . Przy próbach zganaszowania i zebrania wyginamy tą tchawicę w jeszcze jeden łuk , powodując jeszcze większe problemy z oddychaniem . Charakterystyczne zazwyczaj dla tych koni jest to , że bardzo wysoką noszą głowę , równolegle pyskiem do podłoża .
Co to jest cybatość ? Pierwszy raz się spotkałam na ćwiczeniach z takim określeniem , pamiętam jedynie , że coś z grzbietem , ale całej reszty nie pamiętam , a wiem , że facet mówił .
Co to jest cybatość ? Pierwszy raz się spotkałam na ćwiczeniach z takim określeniem , pamiętam jedynie , że coś z grzbietem , ale całej reszty nie pamiętam , a wiem , że facet mówił .
Cybaty to koń przebudowany przodem, pzrypominający budową żyrafę, często dodatkowo płytki na wysokich nogach. Takie przeciwieństwo konia z przebudowanym zadem.
Kozinca konie moga tez nabyc przy duzych obciazeniach konczyn (wysokie konkursy, duzy stopien trudnosci). No i podobno tylko koziniec nabyty "odbija", a wrodzony nie.
No właśnie, czyli jeśli pojawia się tzw. teleskopowanie - właśnie przy podniesieniu jednej nogi, ta druga na której koń się opiera zaczyna drgać - to w takim razie mamy do czynienia z kozińcem nabytym? Pytam z ciekawości, bo miałam do czynienia z takim koniem. Nogi miał wizualnie proste - dopiero w ruchu przy dłuższej obserwacji było widać, że często nie prostują się one do końca. Plus teleskopowanie przy podniesieniu nogi lub zatrzymaniu rozgrzanego podczas jazdy - ale to akurat nie zawsze. Wet tego konia opisał jako "z tendencją do kozińca".
Ramires tak - jako , że nie ma tak "wytrenowanych" mięśni jak u wrodzonego i nie może zablokować stawów , można zauważyć drgania tej nogi . Nabyty pojawia się też jeśli zerwie się ścięgno - zszyte nigdy nie wraca do swojej naturalnej długości . Dołączam się do pytania o odbijanie - ma to coś wspólnego z bilardowaniem ?
Bischa L - a na Twoich zajęciach wspominali coś o koniach z baranią nogą (tzn. przeprostowaną - odwrotną do kozińca)? Zastanawiam się, jak to będzie wpływać na użytkowanie.
Było tylko wspomnienie samej nazwy i powiedzenie , że to wada odwrotna do kozińca - nie zagłębialiśmy się w nią bardziej . Ale mogę zapytać na kolejnych zajęciach ( 16 stycznia ) .
Edit czy mogłabym poprosić o zdjęcie konia cybatego , o ile ktoś posiada , bo nie wiem czy dobrze to sobie zobrazowałam ?