Emaertea W KJ "La Strada" Okrzeszyn są angielskie boksy, podobno hala (nie wiem czy już stoi) padoki jako takie, plac do jazdy - w miarę, ale szczerze Ci powiem, że nie jestem pewna czy tam jest możliwość wstawienia konia. Jest to dokładnie 12 km od centrum warszawy - dojazd linią podmiejską 725 z metra wilanowskiej.
w Kj La starada stoi juz hala o wymiarach 17 na 50 ponoć nie mozna z niej korzystać bo "nie bylo nadzoru budowy"
mozliwosc wstawienia konia byla tam kiedyś ale byla właścicielka jak walneła cene to malo nie spadłam z krzesła teraz zarzadza tam ktoś inny ale też wątpie zeby mozna bylo tam wstawić konia
La Strada jakiś czas temu reklamowała się w końskich gazetach (z kilkoma konikami na sprzedaż) - wtedy też w ogłoszeniach mieli informacje o pensjonacie z ceną 1200 pln. A wtedy na pewno jeszcze żadnej hali na miejscu nie było.
Poszukuję stajni w Warszawie (lub okolicach), najbardziej interesują mnie okolice Radzymina, Wołomina, Bałołęki itp (w każdym razie, żeby dojazd z Ząbek nie zajmował więcej niż godzinę 😉 ). Moje wymagania to: - padoki z równym podłożem (czyli najlepiej trawiaste) - hala z dobrym podłożem (nie musi być wielka) - chętnie jakaś ujeżdżalnia na lato z rownie dobrym podłozem 😉 - dojazd który z Ząbek nie zajmie mi więcej niż godzinę 😉 -nie musi być komunikacji miejskiej, poruszam się samochodem - cena do 900zł Moze ktoś coś polecić?
Lib, stajnia ridera, polecam zdecydowanie, ale obawiam się, że chwilowo nie mają wolnych miejsc. Padoki trawiaste są, hala jest, plac jest, cena w podanych przez Ciebie granicach, właściwa strona Warszawy, przyjeżdża jeden z naszych trenerów. Pozdrawiam
Cover myślałam o stajni Ridera ale jest to jednak dość daleko ( bylam tam raz) i wolałabym raczej znaleźć coś bliżej... Dramka co to za stajnia w Józefowie? Mozesz cos wiecej powiedziec?
Bliziutko nie jest, to prawda. 🙂 Ale dojazd nie powinien raczej zajmować Ci więcej niż godzinę, nie? Pamiętam, że jak Plusz tam stał, to samochodem jechałam z mokotowa godzinę.
Szczerze powiedziawszy- z długością dojazdu do Ridera to ja bym nie dramatyzowała dojeżdżam prawie codziennie- w godzinach szczytu czyt. 16-18 tzw. 'opłotkami' (ale po asfalcie) jadę z Bródna niecałe 40 min (w lecie, gdy drogi pozwalają, mój rekord to niecałe 25 min), natomiast jak ruszam o 16 z Centrum to na 17 jestem na miejscu w stajni 🙂 A jak już wcześniej pisałam wolę dojeżdżać nawet godzinę, ale mieć pewność, że kopytnemu w stajni włos z głowy nie spadnie. Pozdrawiam
Spoko rozumiem 🙂 Generalnie jednak jakoś inne (pod)warszawskie stajnie mnie nie przekonały (a w 8-letniej karierze posiadaczki konia trochę ich zwiedziłam)- stajnia ridera to pierwsza, która nadal mnie pozytywnie zaskakuje (a stoimy w niej już 2 rok)
Wiem wiem, fajnie tam jest. I też zwiedziłam dużo stajni po "tej" stronie Wisły przed przywiezieniem konia ich poziom mnie w większości załamywał... Jak nie brak padoków, to chmary dzieciarni w stajni albo nikogo na terenie stajni przez pół godiny (nawet stajennego/ciecia/kogokolwiek) żeby zapytać o wolne boksy... No ale udało się coś znaleźć i też jestem b. zadowolona (tfu tfu, bo zawsze może być gorzej) Zazdroszczę osobom mieszkającym w okolicach Kampinosu- tam jest chyba stajnia na stajni i wybór ogromny 🙂
mniej wiecej rok temu szukalam stajni i pojechalam miedzy innymi wlasnie do okrzeszyna. Wiecej juz sie tam nie pojawilam mimo ze dla mnie, jako dla jezdzca warunki proponowali sensowne.. Syf w boxach niemilosierny, padoki z poprzewalanymi ogrodzeniami z drutu kolczastego i pare innych rzeczy skutecznie mnie zniechecily.. 🤔 wtedy tak to wygladalo, nie wiem jak jest teraz.
kasska w tym momencie są nowe ogrodzenia, a końmi zajmuję się ten sam facet u którego ja trzymam konie, więc podejrzewam, że jest o wiele lepiej ;P Choć dokładniej nie powiem, bo mnie tam z pół roku nie było, a jak byłam ostatnio to wierzchem na chwilę (taki przystanek w terenie). Jest nowa siodlarnia i takie tam... wyglądało to w miarę 😉
Calathea wybacz, że skomentuję ale właśnie ocieram łzy śmiechu i wstaję z podłogi. Czy naprawdę za malutką stajnię z wąskimi boksami, dwa padoki i ujeżdżalnię, bez zaplecza socjalnego chcecie 800zł za miesiąc? To jakiś żart, prima aprilis ma być? 🤔 🙄 Bo stajnia b. sympatyczna ale patrząc po rynku i podwarszawskich stajniach- 600zł maks.
Burza dokładnie to samo przyszło mi na myśl jak przeczytałam 😉 Aktualnie płacę nieco powyżej 800zł i mam hale, trawiaste padoki, socjal (pożądny socjal) i lokalizacje dużo lepszą...
Ja płacę mniej niż 800 zł i też mam halę i trawiaste padoki, o "maneżach nie wspominając. I jeszcze ten komentarz, że taka stajni to rzadkość pod warszawą. Calathea, nie wydaje mi się, żebyś znalazła chętnych za taką cenę, a już na 100% nie zimą/wczesną wiosną.
Ja płacę 650zł.Z domu mam samochodem 15 minut,sprzątane codziennie,karmienie super(mesz,dawanie witamin i dodatków na prośbę właściciela bez żadnych problemów),bardzo dobra opieka(przebieranie,ściąganie derek itp.),plac do jazdy z kompletem przeszkód(bez rewelacji ale jest),mały namiot(malutki,ale fajne podłoże),małe padoki,w sezonie trochę trawy jest,dobry wyjazd w teren.Nie jest to moja wymarzona stajnia,ale póki co żadnych problemów nie mam i jestem zadowolona.
Nie rozumiem, jest tak wspaniale ale jeździsz codzienie żeby sprawdzić czy koniowi nic nie jest 🤔
Ja osobiście nie wyobrażam sobie marnować godzine na dojazd do stajni, i to codziennie..
Ja nie jestem zachwycona swoja stajnią, ale płacę 550zł, mam 15 min drogi i moge wpaść tylko w weekend i wiem ze w tygodniu nic sie nie dzieje z koniem złego...
No widzisz Dramka - niektorzy przekladaja dobre warunki dla konia nad wlasne wygody i wola poswiecic troche wiecej czasu na dojazdach, ale trzymac zwierza w stajni o naprawde dobrych warunkach.