Forum konie »

Torwar 2011 - CSIW-W & CDI-W 25-27.03

My z Arroch chodziłyśmy z kartką VOLTA i zaczepiły nas Alabamka i Atamanka 😀 Poza tym wydaje mi się, że widziałam zen, a dwa wazy mijałyśmy się z efka i dfrej 😀
ja przepraszam ze sie wczoraj nie zatrzymalam i z nikim nie gadalam, ale wpadlam jak po ogien, prosto ze stajni - cala brudna i smierdzaca  😁
to byla szybka akcja. o 16:20 dostalam telefon od efki:
e: czesc co robisz?
k: lonzuje konia a co?
e: to laduj tego konia do boksu i zwijaj sie na torwar, sa dla was 2 wejsciowki a o 18 jest Lorenzo!
k: ale ja nawet do domu nie zdaze, mam tylko bryki na tylku, jestem brudna i smierdze
e: cooo ty, tu polowa osob w bryczesach lata!
k: no dobra, to bede o 18!

no i wiecie sami jak to sie skonczylo - w bryczesach po torwarze chodzilo zaledwie kilka osob (zawodnicy) a ja tam wyskoczylam jak filip z konopii...(lub jak kto woli - jak idiotka). ale bylo fajnie 🙂 widzialam Lorenzo (SZAL!!), rozgrywke DR, bryczki i potege skoku. Mignela mi tylko Alegoria S vel [/b]Sierra[/b], ale dlatego ze gnalam na swoje miejsce i nawet sie nie rozgladalam. Wiec jesli ktos mnie widzial a ja jak burak sie nie odezwalam to przepraszam!!
dziewczyne z kartką re-volta widziałam ,MsCarmen też i raczej na tym koniec ale ja mało spostrzegawcza jestem a z MsCarmen kilkakrotnie się musnełam prawie bo ja wolontariuszem od kwiatków byłam albo raczej od tych wielkich krzewów bo kwiatków małych to niewiele .Pewnie mniezobaczyliscie albo kojarzycie najmniejszy wolontariusz na płycie torwaru ...
Chciałam powiedzieć,ze na dole jest restauracja,gdzie można zjeść obiad!Pod loża VIP mniej wiecej.
eh ja dopiero co dotarłam do domu 😀

hmm

fin ja widziałam kogoś z kartką , ale nie wiedziałam co na niej pisze .  Miałaś może czaprak granatowy(?) ze sobą ?
Jeśli tak to staliśmy kolo siebie przy stoisku sklepu konik.com pl chyba  😉



z rundy honorowej na szybko , niestety ja się chowam przy tych teleobiektywach z moją stałką 50 mm  🙁
szuwar, tak, dokładnie - chodziłam z granatowym czaprakiem 😉

gajara18, trzeba było zagadać 😉



Czy osoba z czarną bluzą w Pacmana to był ktoś z volty?
fin no to nie wiem czy mnie kojarzysz bo staliśmy dobre kilka minut chyba kolo siebie naprzeciw tego sklepu, ja z torba biała wielka z zakupami i krotkie włosy  🙂
i teraz standardowa lawina postow typu widzialam cie - to czemu nei podeszlas?!  😂

wielkie gratulacje dla Wilka 🙂
wielkie gratulacje dla Kieconia!

Cieszy wizyta Prezydenta na Torwarze - to znakomita reklama i promocja jeździectwa. Oby częściej gościł na zawodach!

Horse mani, mimo że 'szacun' dla tego, co robią - znudzili mi się. Bo ile można to samo oglądać?
Lorenzo - mily dla oka pokaz, ale widzialam tylko ten po GP - duzo nieposluszenstw - zawsze tak jest?
Lorenzo - mily dla oka pokaz, ale widzialam tylko ten po GP - duzo nieposluszenstw - zawsze tak jest?

Nie, we Wrocławiu pokazy miał bez jakiś szczególnych wpadek i niesubordynacji, chociaż każdego dnia inaczej to wyglądało, bo konie, wiadomo materia żywa i czasem mogą mieć swoją wizję.
Weinzauber 2


wiecejwięcej, proszeproszeprosze 😍 :kwiatek:


jesli to ktoś od nas z forum nagrał i wrzucił ten przejazd na YT to ma teraz niezłe chody u mnie... 😁 😜
magda, byłaś w sobotę? Bo miałam wrażenie, że mignęłaś mi gdzieś przez chwilę 😉
Wróciłam
jestem padnięta i zauroczona 3-dniowy widowiskiem.
Ale ja już tak mam na stałe 🙂 Rzadko mi się coś nie podoba.
Kto nie był, niech żałuje.
Warto było dla Mściwoja, dla Lorenzo, dla powożenia i wielu innych atrakcji
Moim zdaniem ten freestyle lepszy, nie popełnił żadnego błędu. 



A tak btw. patrzcie kto umieścił ten film 😉 ciekawe
fin w bluzie Pac Mana była Marta Baranowska (-:
Nam się też Sergey bardziej podobał. Jego przejazd miał to "coś' co powinien mieć freestyle. Poza tym jechał znacznie lepiej niż w piątek.
No dzisiaj jeden z koni Lorenzo wykazywał niesubordynację. Nie chciał iść w parze z innym w grupie 4 dwójek. Uciekał, ustawiał się zamiast w parze to  gęsiego, Lorenzo zsiadał chyba ze 6 razy, przywoływał tego konia, latał za nim po hali, ten od niego uciekał, udawał że się go boi, ustawiał, wsiadał, ten znów uciekał i tak w kółko. W końcu ustawił konie w ławę coś tam porobił i zjechał ze sceny. Na koniec dał jeszcze pokaz ale tylko krótki bardzo już konie ustawione ładnie w dwójki, niesubordynowany wcześniej koń już nie uciekał, karnie chodził w parze.

Tym niemniej dzisiejszy pokaz Lorenzo był w sumie bardzo okrojony i mogło pozostać poczucie niedosytu. Tym bardziej że sobotni ponoć pokaz był nieziemski, lepszy od czwartkowego, ludzie bili brawa na stojąco, płakali.
kilka moich fot:
Juniorzy:





Duża Runda:








Co do Lorenzo, w moim osobistym odczuciu wczorajszy pokaz był dużo lepszy 🙂
ElaPe, nie przesadziłaś z tym płaczem? 😉
Ewa balans bieli Ci leci w zielenie po fotach juniorskich 😉 częściowo 😉
Anaa hmm, chyba mi ktoś go przestawiał w czasie Małej Rundy ;P
ElaPe, nie przesadziłaś z tym płaczem?

to się cofnij i poczytaj tu w tym wątku relacje z płaczem w tle.
ewuś, hm... nieeee, to nie ja ;P
ElaPe, cóż - dla mnie wysoce dziwne 😉
Anaa przecież, że nie Ty, to krasnoludki ;P
Koń Lorenzo wykazywał nie tyle niesubordynację co kierował się instynktem- koń, którego miał do pary bez przerwy go gryzł, odganiał i próbował kopać. Z sektora 'Z' było to widziać idealnie. Mi się to nawet podobało, widać, że nie są to jednak takie misie pysie to niuniania, zachowały zachowania stadne, co w sumie moim zdaniem powoduje, że szacunek do pracy Lorenza powinien być ogromny. Niech no tak podczas takich akrobacji koń zareaguje instynktem i np. pójdzie w czorty- można to życiem lub zdrowiem przypłacić.

Horseman team mi się bardzo podobał, no przecież tryliard razy lepsi są niż np. 'klałny' sprzed dwóch (?) lat 🙂 Ja tam lubię popatrzeć na fajne męskie ciała 😎 🤣

Catering to jedna wielka PORAŻKA! Monotonnie, DROGO JAK CHOLERA- nie wiem czy nikt inny nie chciał dostarczyć jedzenia, czy to po prostu monopolistyczne podejście- układzik z organizatorem 😎 Brak szacunku dla widza, który wywala sporo pieniędzy na bilet a potem w sumie nie ma co jeść. A już nie wspomnę o tych, którzy nie jedzą mięsa (ideologicznie lub też z zasady nie jedzenia mięcha poza domem)..co mieli jeść poza zapiekanką i słodką bułą? 😜

W ogóle fajnie się bawiłam, super mi się krzyczało z dziewczynami- Maciej oznajmił mi w samochodzie, że nie słyszy na prawe ucho 😍

Generalnie Węgrzy przyjechali z całkiem przystojną ekpią 😎
ElaPe nie przesadziła ja wczoraj sama widziałam płaczących ludzi i też stwierdzam że wczorajszy pokaz był jednak bardziej dopracowany i chwytający za serce. Ale słyszałam też że konie były zmęczone, przeziębione i że jeden z nich zakolkował. Nie wiem co z tego jet prawdą. Ale dla mnie to co się dziś na tym pokazie działo to tylko dowód, że te konie nie robią wszystkiego, bo są wytrasowane jak w cyrku. Ale zachowują się jak w stadzie i na tym się ta ich relacja opiera. Dlatego jestem pod wielkim wrażeniem   😍
Koń Lorenzo wykazywał nie tyle niesubordynację co kierował się instynktem- koń, którego miał do pary bez przerwy go gryzł, odganiał i próbował kopać. Z sektora 'Z' było to widziać idealnie. Mi się to nawet podobało, widać, że nie są to jednak takie misie pysie to niuniania, zachowały zachowania stadne, co w sumie moim zdaniem powoduje, że szacunek do pracy Lorenza powinien być ogromny. Niech no tak podczas takich akrobacji koń zareaguje instynktem i np. pójdzie w czorty- można to życiem lub zdrowiem przypłacić.

W ogóle fajnie się bawiłam, super mi się krzyczało z dziewczynami- Maciej oznajmił mi w samochodzie, że nie słyszy na prawe ucho 😍

Generalnie Węgrzy przyjechali z całkiem przystojną ekpią 😎


Zgadzam się w 100% z 1. częścią wypowiedzi zen odnośnie instynktu stadnego, z sektora H też było widać zachowanie drugiego konia (myślę, że tak jak z każdego innego).

A co do Węgrów  😍 widać, że nie jestem jedyna.
croopie, ja wprawdzie dotarłam dopiero na ten przejazd, ale widziałam go w całości i też bardzo mi się podobał. Fajna muzyka i zaangażowanie publiczności na koniec było ciekawe 🙂

Jeść nie było czego, wzięłam na szczęście dwa jabłka, potem skubnęłam słodkiej bułki od mamy.

ElaPe- płacz brzmi komicznie, ale myślę, że można było się wzruszyć. To było piękne i sympatyczne widowisko. Jeden koń też miał swój własny pomysł, ale to chyba nawet dodawało uroku i było tego mniej, niż jak ty opisałaś w niedzielę.

zen, faceci byli super, w pewnym momencie aż mi głosu zabrakło 😉. Super widowisko, choć proste, ale chłopaki z jajem i humorem potrafią rozbawić publiczność.
Fakt, jak ktoś to ogląda któryś raz, to pewnie już tak nie cieszy- ale na żywo widziałam po raz pierwszy.
Klauni, a zwłaszcza gwiazdy na koniach w poprzednich edycjach to był festyn i porażka. Chyba nikogo to nie interesowało.

Co do koni Lorenza też się zgadzam- jego mogło to stresować, ale mnie się podobało, że jeden koń ma swoje własne zdanie, to było takie naturalne i robiło dobre wrażenie.
Niesamowicie śmieszne było, jak wbiegając chciał się wytarzać, ale przypomniało mu się "och, nie mogę!", dobiegł do reszty, coś tam porobili i ten nie wytrzymał- padł na ziemię. Lorenzo czekał, a jak koń dołączył, to ten z pary wyparował do niego z zębami, jakby chciał go zbesztać "wstyd nam przynosisz" 😁
Rzeczywiście, raz zsiadł przywołać konie do porządku, i więcej niż raz to już trochę dużo, ale te niesubordynacje sprawiały na szczęście wrażenia niewymuszonych bryków, rozładowania emocji, a nie typowego nieposłuszeństwa, czy ucieczki. 🙂

edit: kojarzy ktoś, co to za wykonanie "wonderful world" grało w trakcie show Lorenza?
paa, znacznie lepiej niż w piątek i nie robił błędów. Przejazd był zaplanowany a przy tym świetny technicznie. Przejazd Roberta zrobił na mnie równie wielkie wrażenie, ze względu na dopracowanie w każdym szczególe, idealne zgranie z muzyką, świetne zaprezentowanie konia i siebie, ale jechał dużo gorzej niż w piątek i zrobił kilka dużych błędów. No ale cóż zrobić 🙂

cieciorka, jeśli chodzi o zaangażowanie publiczności, sam o nie poprosił 😉 Zawsze to robi  😁
Ja miałam to 'szczęście', że widziałam zachowanie Sergeya w piątek po swoim przejeździe- siedział na trybunach i przeszkadzał innym zawodnikom w przejazdach- wieśniak i tyle. Ale już o tym pisałam 🤣
ujeżdzeniowcy! proszę mi powiedzieć, czy runda honorowa w ujeżdżeniu zawsze tak wygląda?  😁

mi się podobało, sukces Kieconia w grand prr jak najbardziej zasłużony, a Lorenzo wczoraj znacznie lepszy.
Żałuję, że nie dotarłam na żaden konkurs Małej Rundy, no i jedzenie naprawdę żenujące
Nie, normalnie galopują. Wyjątkowo Kasia poprowadziła rundę wolniej, bo w piątek niektóre ujeżdżeniowe koniska pooooszły 🤣 Ale co się dziwić, one nie mają jak do końca spalić całej energii jaką mają dowaloną na konkursy, więc później je roznosi po bandach 😁 Najlepszy był Sergey Puszko, którego luzaczka wyprowadziła do dekoracji na lonży 🤔 Ja rozumiem, że konie są pobudzone, nowe miejsce i tak dalej, ale..ee..no hmm.. Forta, będziesz mnie na Kureczku na lonży oprowadzać po lesie? 😁 😜 Założymy mu munsztuk i będzie w końcu profi 😉 A poważnie, to wiem, że lepiej być na lonży niż miałby Kompliment Sergeya zabić na bandzie 😉 Mimo wszystko wyglądało to dziwnie biorąc pod uwagę rangę konkursu oraz w sumie konurencję 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się