Forum towarzyskie »

Rosliny doniczkowe

Małż właśnie dziabnął w markecie 1,5m kokosa i powiedział, że zabiera go do domu 😁 Ktoś wie jak się tym zająć?
zembria, generalnie palmy są bardzo trudne w utrzymaniu w domu, trzymam kciuki!


A jak zapleciesz jej łodygę? Da radę to samemu zrobić?

Plecenie pachir ze sobą to tylko moda i dosyć fajnie wygląda, ale trzeba pilnować bryły korzeniowej, bo wtedy przyrost jest trzy razy większy i trzeba pilnować żeby nie były za duże, a doniczka za mała, bo bardzo to się odbija na roślince. Młode pędy, które jeszcze nie zdrewniały są bardzo elastyczne i plecenie jest naprawdę bezproblemowe, tak samo jak modelowanie jej poprzez cięcie 🙂
A widzisz, tak myślałam w sumie 🙂

A kto wie, co to za zielenina cotojest i czy mogę ją wkopać tu -> kompozycja


Mam jakąś ziemię do palm w domu, to go przesadzę i zobaczymy. Kciuki się przydadą na pewno, bo w zeszłym roku jedną palmę zabiłam...
Palmy są ciężkie w utrzymaniu i niekoniecznie Ty ją zabiłaś, a zwyczajnie nie da się zrobić w naszych domach takich warunków żeby przeżyły. Podobnie jak piękne są alokazje tak śmiertelność ich jest ogromna. Sama przywiozłam 10 lat temu z Tunezji palmę i umarła 🙁

edit:

Meise to nie jest przypadkiem polyscias? (Polyscias scutellaria)
Prawie dobrze, na grupie fb mi powiedzieli, że do fikus pumila 🙂

Idealnie by się nadał do tej kompozycji, tylko, że tam teraz awokado kiełkują 🙂
Trochę poczytałam i faktycznie może być ciężko, bo pewnie będzie jej u nas za sucho, no ale będziemy próbować 🙂
To chyba jeszcze zależy od palmy. Mój Dziadek wyhodował palmę z nasionka i przeżyła kilkadziesiąt lat (?) lat. Załatwiła ją dopiero kocica, która się na nią wspinała. Ale sadzonki u mojej mamy rosną do dziś i już jest problem z przesadzaniem.
JARAmacbeth tak, to niebambus 😁 mam go już niecałe dwa lata i ma puszczony dłuuugi pęd, mogę go ciachnąć czy lepiej zostawić?
To ja się w końcu pochwalę moimi roślinkami 😀 Większość z nich to przygarnięte w spadku umierające badyle więc bardzo się cieszę, że udało się je odratować i jako tako wyglądają 😀
Scindapus chyba z 20 lat ma, odratowany z długiego łysego pędu i kilku listków

Jakiś filodendron z podobną historią

Też jakiś filodendron, ten to w ogóle był badylem już na wylocie 😉

Wszystkie powyższe były u mojego małża na stancji, jeszcze po jego cioci zostały i nikt o nie nie dbał za bardzo, aż się dziwię, że one w ogóle przeżyły to 😉 Jeszcze beniaminek poniżej stamtąd pochodzi.
Wilczomlecz, dopiero co podarowany mi przez kumpelę. Chyba mu się tu podoba, bo sporo ma już nowych pędów i listków.

Cytrynka 😀

Beniaminki. Ten podwiązany to właśnie ten z odzysku, a w tle widać scindapusa, bo na tym w końcu stanęło, który ma docelowo po karniszu iść nad oknem. Czy to się uda i będzie wyglądało tak jak w mojej głowie to się okaże 😁

Mini monsterka

Stefanotis bukietowy, który obłędnie pachnie jak kwitnie 💘 i zamiokulek, co miał ciężkie życie, raz usechł, odżył, potem zgnił, odżył, potem zamarzł na dworze i długo wegetował w swoich kulkach, ale finalnie odżył i wygląda na to że odżyje na dobre już 😉

Rzeczony kokos co go małż przytargał

A to nie wiem co to, podobno coś co dla kotów bezpieczne i polecane do domów z kotami, ale musiałam go ewakuować w miejsce gdzie się nie dostaną, bo go zeżarły 🙄

No i na koniec moje ukochane maleństwo Płomień Afryki 😍


Prawie wszystkie czekają na przesadzenie, ale czasu brak póki co.
zembria, piękne 🙂 masz super warunki dla roślinek 😀
zembria, piękne rośliny i dom, chociaż pokazany tylko fragmentami, też wydaje się bardzo przyjemnie urządzony.

Cricetidae Tak, okna w salonie są z 3 stron, tylko od północy nie ma więc cały dzień jest dużo fajnego rozproszonego światła 🙂
Ascaia Dziękuję :kwiatek: Staramy się zachować styl łączący Babciną przytulność z klimatem leśniczówki 😉
zembria, piękne kwiaty i piękny dom! 😍

Kiedy Twój facet jeszcze rok temu pracował jako ogrodnik i bierze na klatę Twojego kwiatowego świra i robi Ci skalniak pod domem z budleją, wrzosem (ostatni w sklepie 🙁 ), lawendą, rododendronem i innymi 😍

JARA, ulala!  😍

A ja posadziłam wczoraj bratki! 😜 (wszystkie ciemno bordowe)
+ wszelakie zioła w szarych doniczkach i długim korytku białym:



i pytanko: miałam piękną uhodowaną tuję, która zimowała na klatce schodowej. Przy ostatnich cieplejszych dniach wtachałam ją na balkon i wczoraj patrzę, że jakby zupełnie straciła nasycenie koloru i... uschła? ;( Mimo że była oczywiście podlewana. :/ Dać jej czas, czy już po ptokach i muszę znowu hodować małego karakanka?
JARA Dzięki 🙂 A zestaw Twoich roślinek na skalniak to dokładnie mój zestaw roślin w ogrodzie 😀 plus wiele innych, ale to nie ten wątek 😉
Moon A nie wystawiłaś przypadkiem na słońce od razu? Bo większość roślin, które zimowały schowane, trzeba stopniowo do słońca przyzwyczajać. Mogło ją słońce poparzyć.
Skalniak generalnie już istnieje, ale jest w stanie opłakanym, część kwiatów już tam jest, trzeba tylko uzupełnić.
Zastanawiam się jeszcze czy budleję sobie na balkon wsadzić w dużą doniczkę 🙂
zembria, no wystawiłam :P chociaż kurdę, nie było to jakieś ostre słońce z +25*.
JARA, super facet 😀 pokaż skalniak jak skończysz.

U mnie bratki już od tygodnia posadzone i prymułka też, obok mięta. Wszystko sobie ładnie rośnie 🙂
JARA Z budleją uważaj, bo ona bardzo nie lubi przesadzania, podobno system korzeniowy nie lubi "ruchu". Ale może jakby ją w dużej donicy posadzić to by można potem bezinwazyjnie przenieść do ziemi? Na skalniak polecam Żagwin ogrodowy i Dzwonki dalmatyńskie 😍 Pięknie kwitną i się wylewają zza kamieni 💘
Moon nie musi być upału, teraz słońce wystarczy, a o tej porze roku jest bardzo mocno "palące" właśnie. Nawet ludziom się nie poleca opalać w takim kwietniowym słońcu. Ale jeśli to faktycznie tylko poparzenie, to ożyje 😉
Skalniak pokazę jak już będzie gotowy, ale teraz mam inny problem.
Jak z "zielonymi" roślinami jestem ok, tak z balkonowymi, kwitnącymi totalnie na bakier.
Na pewno chce lawendę i wrzosa. Na pewno nie chcę pelargonii. Co jeszcze mogę posadzić na balkonie od południowej strony? Najlepiej coś co przyciągnie pszczoły 😍
Surfinie!!! 🙂
Gazanie, portulaki, bratki, prymulki...
Podłączam się pod surfinie 🙂 Proste w obsłudze, trzeba jedynie duuużo podlewać z jakimś nawozem do surfini i tyle 😉 Kwitną jak potłuczone do jesieni. A dla pszczół to może zamiast wrzosów lepiej wrzośce? Mam sporo wrzosów w ogrodzie i nie zauważyłam nigdy żeby się owady do nich zlatywały szczególnie.
W zeszłym roku miałam na parapetach i przy tarasie takie surfinie, zdjęcie jest z końca września, a sadziłam w kwietniu 🙂
zembria, kocham miłością wielką surfinie! <3
tylko... one nie przepadają za wiatrem. Dwa lata temu podczas jednej burzy, nie zdążyłam zdjąć korytek z balkonu i pourywało mi ponad połowę łepków ;(
Ale mowa o IV piętrze nad morzem... 😉
Moje nie raz wypadły z parapetu na trawnik podczas burzy do góry skrzynką i całe się połamały, ale odrosły i odbiły ładnie szybciutko 🙂 Ale fakt, że delikatne są i o połamanie przypadkiem nie trudno. W tym roku zamawiamy porządne uchwyty na parapety, takie metalowe wkręcane w ścianę, mam nadzieję że wystarczą.
Surfinie trzeba siać czy kupie sadzonki?
Kupisz sadzonki, ale raczej tak za tydzień czy dwa się pojawią w sklepach, jeszcze za zimno na nie.
JARA, kupisz sadzonki - wg mojej babci najlepiej kupować i wsadzać po 15tym maja i wybierać te, które są już rozwinięte. Ale ja rok temu kupiłam akurat z małymi pączkami i też mi się rozrosły jak szalone 😉
Oj, myślę, że nawet jeszcze dłużej lepiej poczekać. Przynajmniej u mnie to na polowanie surfiniowe warto się wybrać tak około weekendu majowego.

Teraz to bratki. Równie piękne, kolorowe, długo kwitnące. 





Moim zdaniem też lepiej odczekać do maja, ale niedługo już się pojawią.
Ascaia Fajnie to wygląda 🙂 Tak kolorowo. Co to za kwiatki na na samej górze, te ciemne  👀 Chcem.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się