Forum konie »

Derki

Caroline  👍

Ja kompletnie nie rozumiem tego derkowego szału. Konia golę od 3 lat, i chodzi zazwyczaj: padokówka + polar, a potem zimówka. I tyle. W tym roku doszła bawełniana (usilnie starałam się zapobiec ofutrzeniu konia) i taka 150 gram z villa horse - która podejrzewam wcale się nie przyda.
Nie zmieniam derki co chwilę, stoi w niej cały czas i nie poci się. Padokowany jest przez pół dnia. Jak przyjdą mrozy 30-stopniowe też będzie chodził ale na krócej a pod zimówkę włożę najwyżej polar. I już. Przecież derkowanie konia nie może mi przeorganizować życia  😀iabeł:
arivle, a jak ty założysz sweter lub sweter i polar to Ci robi różnicę? Na logikę 😉

Ada, spokojnie, mój był z drugiej ręki więc trochę juz pożył, zdarza się 🙂

bo jak nie derkujesz,to poza LL nie wyjdziesz... 😵

ja mam wielki problem z Viktorią...nie chce mi pomóc w derkowaniu...stoi w stajni w drelichu,na pastwisku w ortalionie na bawełnie i nic a nic zarosnąć suk** nie chce  👿 😉
Ktoś, no ja nie wiem, obij ją czymś to może do rozumku przemówisz...🤣

Ja swojego 3 tygodnie temu ogoliłam na dłuższy włos - 3mm, bo w zeszłym roku ogolony do zera odrósł w kwietniu dopiero. To w tym roku w 3 tygodnie zarósł chyba bardziej już niż był przed goleniem. Kasa w błoto. Chętnie zamienię się na Twoją Victorynkę 🙂
Serio zazdroszczę takich koni - koń mojej trenerki ma delikatną, króciutką sierść. Stoi w derce bawełnianej i tyle. Zarąbiste, golenie w ogóle nie potrzebne. Ja też tak chcę  👿
epk, To już drugi koń się nam taki trafił...poza tym,wczoraj jak dziewczyny miały trening zauważyłam,że i Rita mimo braku derki i normalnego pastwiskowania ze stadem,tez ma krótka sierść...inna niż letnia,ale krótką.
Też się trochę przeraziłam tą ilością derek co niektórzy piszą 100,150,200,250,300 itd itd 😲

ja mam 3
polar - na halę przed i po jeździe
przejściówka 150, w której stoi teraz
zimówka 300, czeka na mrozy
potem juz kombinacje z polarem przecież można zrobić albo pod przejściówkę albo zimówkę
koń na padoki chodzi , w zimie będzie krócej na nich i myślę, że przeżyje heh 🙂
polar - na halę przed i po jeździe
przejściówka 150, w której stoi teraz
zimówka 300, czeka na mrozy
potem juz kombinacje z polarem przecież można zrobić albo pod przejściówkę albo zimówkę
koń na padoki chodzi , w zimie będzie krócej na nich i myślę, że przeżyje heh 🙂


U mnie podobnie, z tym, że mam jeszcze drelich, od którego zaczynam gdzieś w październiku (zależnie od temp.) jak jeszcze nie golona, a zamiast 150 coś a la ortalion (bo to coś grubszego) podszyty polarem, w którym stanęła teraz po ogoleniu. Na mrozy 300 i wystarczy, w zeszłym roku przy tych mrozach pod    -30 włożyłam pod spód jeszcze derke polarową i było ok  🏇
😉przepraszam jedną mam  zapasową jeszcze, gdyby coś się stało a wszystkie są padokowe że nie ma problemu ze zmienianiem co chwilę bo oddychające i wodoodporne - zawsze tak robiłam i żadnych problemów
Też mam jakieś 2-3 extra ale to moja fanaberia i są to derki takie ładniejsze, czyste na zawody  🤣
Nie no co innego zapasowe derki a co innego zestaw derek z grubością co 50 🤣.
jak coś wychodzi w trakcie to potem mozna przecież dokupić zawsze, wiadomo, że koń może podrzeć itepe
ale właśnie najważniejsze to zdrowy rozsądek przy ich stosowaniu 🙂
a założę się,że znajdą się super-profi derkujący,którzy po zejściu z hali pakują konia w derkę stajenną,żeby mu zimno nie było....
[quote author=Ktoś link=topic=43.msg749356#msg749356 date=1288163080]
bo jak nie derkujesz,to poza LL nie wyjdziesz... 😵

ja mam wielki problem z Viktorią...nie chce mi pomóc w derkowaniu...stoi w stajni w drelichu,na pastwisku w ortalionie na bawełnie i nic a nic zarosnąć suk** nie chce  👿 😉
[/quote]

😂 😂 😂 no i oświeciłaś mnie! A już myślałam, że to brak talentu moejgo i konia... ale nie! To brak derek!  😂 😂


Koń ci nie zarasta 😀iabeł: a trzeba se było takie "ślachetne" nabywać 😀iabeł:
Trzeba sobie było wynaleźć takiego z lećka od woza oderwanego (jak mój wlkp😉 - to ci gwarantuje, że już pod koniec września futra było na dwa konie!

Ofutrzonemu "koniu" mrozy niestraszne. Mój w zeszłym roku poszedł sobie nawet przy -20 pojeździć na lodzie i zażyć kąpieli potem (jak lód się załamał). Okazało się wtedy, że derka nie służy do pływania (dammm 😉), a że nie miałam zapasowej to zwykły koc musiał zanim wyschła dać radę... i dał😉, i może ze dwa gile nam poleciały z nosa po tej przygodzie.

Ogólnie też się zastanawiam czy rzeczywiście jak się koń trochę pod derką spoci to to takie śmiertelne🙂... w sensie, ze mój wychodzi na padok rano (jest mróz), ale potem mroziku nie ma i koń biega i mokry... i przychodzi do stajni i wysycha. I nie ma kaszlu, kataru, zadyszki- nic.
Mnie bardziej wkurza fakt,jak koń po treningu wraca mokry jak szmata,ale wystepowany przecież pod polarem przez 10 minut...a potem sru na grzbiet puchówkę,bo trzeba przecież derkowac...to nic,ze koń dopiero zaczyna wysychac i odparowywac...a potem stoi cała dobę w tej młodej grubej szmacie...
kotbury
Nie śmiertelne, ale nic dobrego w tym nie ma. Z rana jest minus 15 stopni czy ile ?
Konie maja bardzo dobra termoregulacje i jak je przegrzewasz to za bardzo ingerujesz w naturalna odporność konia.
Lepsze dla nich ew. jest trochę zmarznąć, niż siedzieć mokrymi na padokach.

W ogolę nie bardzo wyobrażam po co derkowac zdrowego niegolonego konia z futrem na padoku, jak mocno nie pada i nie jest minus 20 albo minus 30
i koń siedzi cały dzień na padoku?

Sama zazwyczaj gole swoje konie, i sporo derek używam,zwłaszcza jak nie mam hali.
Bo w stajni z hala w 2008, tak naprawdę starczyło mi na 2 konia - 2 ripstopy, 3 polarowki (2 cale i jedna polówka), 2 podpinki 300g. Konie były karuzelowane godzine i padokowane pół dnia. Nigdy mi się nie zapociły, i goliłam tylko raz za cala zimę.
Dopiero potem nie mając hali i mając jednego golonego, a drugiego z krotka sierścią (nie odrosło) w ciężka zimę musiałam dokupić trochę derek i kombinować.



Ktoś   u nas na szczescie takiej mody nie zauważyłam
ja osobiście rudego trzymam w polarówce jak wrócimy dopóki nie odparuje zupełnie, wtedy derę ściągam zuepłnie mokrą i na suchego konia wkładam stajenną, myslałam że to norma a tu jak widać nie  😉
Arimona - tak z praktycznego punktu widzenia, to niegolonego przez jesień/zimę tez bym derkowała - w jakimś rip stopie z bawełną pod spodem - żeby jak się wytarza to nie był kompletnie upanierowany - jednak wolę mieć mniej czyszczenia, jak mam 20 minut na przygotowanie konia do jazdy...
i teraz bedzie jak w watku o szmatoholikach - kazdy sie bedzie tlumaczyl z tego jak "malo" ma derek i dlaczego, a te 5 pozostalych to tylko na specjalne wypadki/dostalam od cioci/bo jest na zawody

ale fajne to nasze forum 😀
moje rude z tych szlachetnych a kłaki ma okropne i na dodatek falowane  🙄
a golenie nas czeka dopiero na początku marca  🤔
polonez, ze ślachetnymi nie chodzilo o to, ze zarastaja tylko grubasy 😉
moj to 3/4 folbluta+trakeny, wiec tez szlachetny a zarasta tak jak Twoj - falami (jak Wodecki :hihi🙂
Hehe, jakby tak na to popatrzeć, to mój pół traken, 44% folgluta i zarasta jak miś pluszowy...
aaa to widzę nie jestem sama  🥂, kurcze tak mnie kusi zeby ogolić, ale musiałabym się zaopatrzyć w jakąś zmiową dere na padok i do stajni angielskiej hmmm

ta byłaby dobra na padok? na zimę?
http://dobry-kon.pl/opis/1763512/derka-zimowa-padokowa-alaska.html
weźcie mi nie przypominajcie o kłakach... Wcozraj jeździłam kobyłe mix fryz z zimniokiem i ona juz po kłusie samym w terenie calutka od uszu po pupe mokra. A potem wysuszenie to trochę trwa - z 40 minut mi wcozraj w boksie schła, a jak rozczesywałam sierść byłą jeszcze taka lekko wilgotna
hehe skąd ja to znam 🙂 mój rudy po treningu pływa  🤔
no to moj to normalnie arystokracja wsrod sp bez jakiegokolwiek pochodzenia. Siersc krotka jak latem 😎
A kysz, a  kysz - idź sobie <foch>
epk
Zapomniałam o tym tez wspomnieć.
Chodziło mi o przypadki kiedy futrzaki są derkowane na padok w 150, 200, 300,  bo wlascicelowi jest zimno. 


W ogolę nie bardzo wyobrażam po co derkowac zdrowego niegolonego konia z futrem na padoku, jak mocno nie pada i nie jest minus 20 albo minus 30
i koń siedzi cały dzień na padoku?



Rano było minus 5 i b. wilgotno czyli odczuwalna dużo niższa.
Ja derkuję z kilku powodów:
1. nie chcę żeby dalej zarósł jeszcze większym futrem i dlatego już na początku września zaczęłam derkować - gdy tylko temperatura w nocy ponizej 10 stopni zaczęła spadać. I dało to efekty - koń jest dużo mniej zarośniety niż rok temu.
2. Uważam, że w naszym klimacie się przy niskich temperaturach konie powinno derkować, szczególnie na takich padokach jakimi my dysponujemy - codziennie ten sam padok, koń raczej spaceruje niż kilometry wybieguje. Po prostu futro większości koni szlachetnych nie jest aż tak doskonałe aby je dobrze przed zimą chroniło... no i my nie dajemy się koniom na zimę tak otłuszczyć, żeby mrozy im były niestraszne.
3. wolę żeby koń jak się położy w kałuże potem z lodem na plecach nie stał na padoku - a z derki błocko spłynie...
futro większości koni szlachetnych nie jest aż tak doskonałe
głownie z powodów:
nie chcę żeby dalej zarósł jeszcze większym futrem i dlatego już na początku września zaczęłam derkować

Konie nie wydelikacone przez poprzedniego właściciela i urodzone w takim klimacie raczej nie maja problemów z futrem.
Folbluty i araby zarastają, to jakie szlachetne konie masz na myśli?

z lodem na plecach nie stał na padoku
bo człowiek nie chciał by stać z lodem na plecach, a ze koniowi to zwisa, bo ma 5 cm futra to dla czegoś się o tym zapomina?

Nawet jeżeli przeszkadza sam widok lodu, to dla czego nie starczy wtedy derkowania w zwykła padokowke bez wypełnienia?
A kysz, a  kysz - idź sobie <foch>


Raczej, a Kasz, a Kasz  😁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się