Atamanka, :kwiatek: Burza, na razie same leki + obserwacja, bo nie ma 100% pewności, że jest to RAO, chociaż szanse, że jest to coś innego są na prawdę małe, a przynajmnije to wywnoskowałam z tego co tłumaczył mi vet. Istnieje możliwość, że po skończeniu opakowania leku (niestety nie pamiętam nazwy) choroba się cofnie i nie będzie dawała o sobie znać przez x czasu, jeśli tak się nie stanie robimy dalsze badania i walczymy inaczej.
Branka, stoi w stajni zwykłej drewnianej, ale maksymalnie przewiewnej bo stoi tam kilka koni z RAO, aktualnie na słomie i tak będzie stała, aż wszystko się wyjaśni na 100%, czyli pewnie już w przyszłym tygodniu, a maksymalnie za dwa. Na dworze wietrzy się możliwe długo, jak pozwalają na to warunki atmosferyczne w tej chwili.
Kurcze, to rzeczywiście niefajnie jeśli pomimo takich warunków się RAO pokazało. Ale z drugiej strony dziewczyny mają racje, że ono się potrafi cofnąć. No i może to jednak nie to.
Nie wpadłam po prostu nigdy ani nikt mi nie powiedział, że muszę mieć siedzisko 16 - brałam więc najmniejszy możliwy rozmiar, czyli 17. jak to, przecież ja cały czas o proporcjach! 🤣
zgadzam się z obiema stronami- mnie się zawsze wydawało, że masz utrudnienie, przez to, że jesteś drobna. ale też naciągane wydawało mi się wypychanie nogi przez gp
no nie tak do konca nikt bo kiedys w watku o dopasowaniu siodla m. in. twoje zdjecie wstawilam jako przyklad wybitnie za duzego siodla dla jezdzca
jest pewna różnica: wstawić gdzieś, a powiedzieć komuś. tym bardziej takie tendencyjne wstawianie czyichś zdjęć nie jest chyba zbyt uprzejme- a skoro kierowały tobą dobre intencje, to szkoda, że nie wysłałaś pw.
jak ci zalezy to sobie poszukaj. nic to nie zmieni i tak.
Pozwolę się jeszcze na sekundkę wtrącić: Dzionka, nie poelcam siodła wszechstronnego, jeśli chcesz skakać. Ze mnie skoczek żaden, ale jak miałam Daw Maga Huberta, to skacząc malutkie przeszkody jeszcze na Ontario, średnio się w nim czułam. Kiedy zaczęłam skakać trochę wyżej na innym koniu, okazało się, że w ogóle mnie telepie w tym siodle jak cholera. Pożyczyłam skokówkę, później kupiłam swoją - i może nagle nie miałam idealnego półsiadu w skoku <nadal nie mam>, to siodło pomogło mi ustawić całą nogę. Żeby nie było - siodło pomogło, ale najwięcej dała pomoc z ziemi 😉 I na logikę, jeśli chcesz mieć przyszłościowo i skokówkę, i ujeżdżeniówkę, to po co teraz wszechstronne? Kup najpierw skokówke, potem kupisz ujeżdżeniówke i spokój 😁
[quote author=magda link=topic=41890.msg852681#msg852681 date=1294966322] no nie tak do konca nikt bo kiedys w watku o dopasowaniu siodla m. in. twoje zdjecie wstawilam jako przyklad wybitnie za duzego siodla dla jezdzca
jest pewna różnica: wstawić gdzieś, a powiedzieć komuś. tym bardziej takie tendencyjne wstawianie czyichś zdjęć nie jest chyba zbyt uprzejme- a skoro kierowały tobą dobre intencje, to szkoda, że nie wysłałaś pw.
jak ci zalezy to sobie poszukaj. nic to nie zmieni i tak.
Rrrrany skończyłam cerować derki, wygląda to okropnie bo szyłam pierwszy raz od podstawówki- ale działa i może wytrzyma mam nadzieję. O ironio całkiem odprężające zajęcie pomijając ból pleców 😁 szkoda, że to będzie moja stała rozrywka patrząc na to jak uPiorek derki traktuje.
Burza derki? To uPiorek taki niszczyciel? 😁 Ja ostatni raz co szyłam to ozdabiałam (a wyszło ,że oszpecałam raczej) poduszkę wyszywają głowę konia i napis Koga. 👀
Kasija, może nie rwie zębami i nie gryzie ich, ale tak się z końmi przewala na padoku, że nie mam ani jednej derki bez dziur, cer, ledwo nadążam 😉 wszędzie takie chapnięcia zębami lub wyszarpnięty zębami pasek- nie ma co, mają chłopaki rozrywki.. 😉 Podziwiam ja ledwo ogarniam na razie mniej więcej prosto szycie, a równo to jeszcze daleka droga 😀
Nie ma co podziwiać efekt końcowy tak mi się nie podobał ,że sprułam co wyszyłam 😁 Rozrywkowy chłopak po prostu Jak to chłopak nie patrzy na ciuchy przy dobrej zabawie 😉
Pańcia kocha pańcia zrobi 😁 A Piorek musi mieć życie towarzyskie. Moja staruszka ostatnio swoją żywotnością przypłaciła kontuzje... Tak na padoku przez pierwsze 15-20 minut zachowuje się radosna 3latka 👀
Burza, ja tez zawsze w sezonie derkowym uzbrojona w igle i nitke... a w tym spokoj. glownie dlatego, ze siwulek moj troszke dojrzal i zmeznial i wreszcie go tak koledzy nie tarmosza 😁 sam pilnuje swoich derek 😉 w ogole po przeprowadzce kon mi przytyl- jakis podejrzanie okragly sie robi i nawet zostal posadzony o posiadanie 'brzuszka' 😉
btw. 'slowo cialem sie stalo' i tak oto rozpoczynam prace, w ktorej nie nosi sie bryczesow... tylko czemu szkoleniem w Czestochowie :/
Burza ja też nie wyrabiałam do momentu zakupu preparatu przeciwko gryzieniu, pryskam co jakiś czas i mój G ma w kwestii szarpania za derki spokój na padoku.
Burza-a no wyszlo szydlo z worka 😡 🤣 Wiesz, moj nick to tez taka przykrywka 😁 Rudy ma sie baaardzo dobrze.Wyglada kwitnaco, preparacik na miesnie pleckow zrobil mu tez sliczna szyjke 😜, wyglada teraz jakos tak ogrowato, humor mu dopisuje, no i chyba zmiana diety mu przypadla do gustu.Teraz juz tydzien odpoczywa(czesciowo z powodu pogody, a czesciowo taki byl plan, ze jak pogoda sie juz mocno skiepsci i podloze tez to Z. dostanie urlop-w koncu i tak mu sie juz nalezy.Caly rok pracowal sumiennie i dzielnie mnie znosil) Teraz jak odpocznie to wracamy ostro do pracy, mam nadzieje, ze z nowym siodlem bedzie juz tylko lepiej 🙂 A jak Pioro?Jezdzisz juz na nim, czy sprawa kopytkowa nadal aktualna? Deborah-czy to znaczy, ze bedziesz miec drugiego dzidzia? 😀 Czy cos zle zrozumialam z tym macierzynskim? 😉
Milusia a co dawałaś rudemu na mięśnie? Mój głównie w szyję wpakował sobie cortaflex'owy more-muscle. My powoli z seniorem wracamy do roboty i w przyszłym tyg zaczynami galopy, w sumie to najbardziej brakuje mi terenów (nie ma opcji żeby teraz gdzieś ruszyć przez te lody) i lonży (jeszcze 2 tyg. bana na nią mamy). Po niej najefektywniej nabierał masy mięśniowej na plecach
bjooork-fajnie, ze tak szybko sie pozbieral Gniewosz po kontuzji, twardziel z niego jak nic 🙂 Rudy dostawal Equitop Myoplast, jak mi finanse pozwola to za jakis czas skusze sie chyba znowy na ten preparat, zeby jeszcze wspomoc te plecy.Nigdy nie stosowalam takich preparatow, ale skoro wet polecil i dzialaja to fajnie, ze mozna wspomoc troche organizm zwierzaka 🙂
milusia wredny charakter go tak fantastycznie konserwuje, rzeczywiście dość szybko się pozbierał (nawet wet był w lekkim szoku, ale przyznał, że najprawdopodobniej było to coś znacznie mniej groźnego niż przypuszczał), ale faktem jest że te 3 tygodnie stania odbiły się na jego wyglądzie więc teraz zaczynam od początku. A jak tam Twoja Etna- dokazuje?
Etna dokazuje tylko jak podloze na to pozwala, zawsze byla rozsadna kobieta(czesto mila wiecej rozumu niz ja :zemdlal🙂 i jak jest slisko to ona nie ryzykuje, zawsze tak bylo 😉 Ale jak jest sucho, albo snieg, ladna pogoda i do tego wiaterek to nie musze sie zastanawiac ktora turbokulka popyla po padoku i sieje zamet 😁 Ale za kazdym razem jak ide na wybieg do klaczy to moja kobylka wita mnie wesolym gruchaniem i idzie do mnie machajac glowa i podskakujac przodem, a jak ja poprosze to staje deba albo sie ze mna gania i bawi.Jest fantastyczna i w zupelnosci mi wystarcza sam fakt, ze poprostu jest ze mna-juz 13 lat 😜
Oj stażu pozazdrościć nam 10 rok leci. A Gniewko im starszy tym głupszy na padoku. Pokontuzyjnie dostał zsyłkę do padokowej-izolatki i potem mam zamiar go połączyć jakimś statecznym seniorem, co by sobie chłopcy krzywdy nie zrobili.