Forum konie »

KĄCIK PUCHNĄCYCH Z DUMY

kasik gratuluje dzielnego konika  🙂

P.S. stępie nie stempie  😉
Dzień wyjątkowy. Puchnę z dumy, bo córa przejechała swoje pierwsze parkury na zawodach. Długo, zbyt długo na to czekała 🙁(to już dorosła "baba"😉. Tak się cieszę, że spełniło się jej marzenie! Z powodu "zawiłości rodzinnych w treningu" powierzyliśmy przygotowanie do startu naszej przyjaciółce. Super było, gdy w czasie przejazdu tata (a diablo wymagający)... się śmiał. Pełną piersią, z radości, dumy, ulgi - bo całkiem, całkiem był to obrazek. W debiucie 70-tka i LL tylko z jedną zrzutką  💃
halo- gratulacje dla córki, chyba nic tak nie cieszy jak wsparcie najbliższych 🙂 Warto czekać na spełnienie marzeń, a tym bardziej jeśli jest z kim dzielić się tą radością🙂

Ja wpadłam też pochwalić się moją kobyłką, jest niesamowita🙂 Wiadomo, błędów moich mnóstwo ale uczymy się siebie nawzajem cały czas.
Tu niedługo po kupnie (Siwa ma jakieś 13-14 lat):

i obecnie (ma już 19 lat!🙂 ) :


I coś starszego:


wow ale szyja  😲 super przemiana
Przecież to jakiś inny koń jest  😲 Świetnie!

Puchnę, bo dzisiaj francowata kobyła słuchała mnie i poszła za mną do stajni (z zatrzymaniami bez żadnego dotknięcia po drodze), bez żadnych linek, uwiązów czy kantarów. Chyba zaczyna ulegać.
Myślę, że arabiansaneta powinna puchnąć z dumy, bo jej hodowli wałach Eomer zdobył srebrny medal Mistrzostw Świata Juniorów i Młodych Jeźdźców w rajdach długodystansowych! Dystans 120 km pokonał w czasie 6 godzin, 13 minut i 5 sekund  🙂

http://www.horsereporter.com/?p=7513

Ogromne gratulacje za wyhodowanie tak dzielnego konia!
Wojenka, super wiadomość! Gratulacje dla arabiansaneta!
na pierwszym zdjęciu kobyłka z 2012, a na drugim z 2013, prawie równy rok różnicy, ja tam jestem z niej dumna! 🙂

a na dwóch kolejnych już niestety nie moje Rude z 2010, a na następnym z 2011 🙂
Ja też sobie trochę popuchnę z dumy 😉
Mój facet po roku mojego marudzenia i namawiania go żeby wsiadł na mojego konia (strasznie chciałam go zarazić pasją jaką jest jazda konna), w końcu się skusił.
Siedział na koniu odkąd jesteśmy razem (czyli od 9 już lat) może z 8 razy i to tak trochę na wariackich papierach.
Od 2 tygodni jeździ "regularnie" 2-3 razy w tygodniu i poważnie się za niego wzięłam 😉
Trochę spięć na jeździe mamy- strasznie ciężko prowadzić jazdę upartemu i "wszystkowiedzącemu" człowiekowi 😉

Tutaj zdjęcie z 2 jazdy. A jaki koń grzeczny- bardzo się bałam go wsadzić na moje cwane zwierze, a tutaj normalnie urodzony tuptuś rekreacyjny.

Popuchnę sobie z mojej zawodniczki i jej śmierdzieli  😍.
Niecodziennie jest się członkiem takiego teamu.
Trochę spięć na jeździe mamy- strasznie ciężko prowadzić jazdę upartemu i "wszystkowiedzącemu" człowiekowi 😉


skąd ja to znam.. mój facet ma to samo  😀iabeł:
Lusia722 masz z czego puchnąć  😀 gratulacje. miło się oglądało przejazdy Weroniki  🤣
baffinka jestem z niej bardzo dumna. Pamiętam jak w na MPJ w Warce słychać było komentarze, że za chwilę Karaluch się skończy a wraz z nim skończy się Weronika. Od tamtych mistrzostw minęły 3 lata i postępy zarówno u Weroni jak i u jej koni są widoczne gołym okiem. Ryżol w Warce startował w kategorii MJ i miał eliminacje. Karaluch chodził wtedy na pelhamie i nie wyglądało to najlepiej. Dzisiaj Ryżol z konia skaczącego "na gazetę" i zdaniem "fachowców" niedokładnego, stał się Jumbo Jet'em, który jest jak wino. Im starszy, im wyżej, im trudniej, tym bardziej się stara. A Karaluch nadal jest dzikim mustangiem 😜, ale chodzi na podwójnie łamanym wędzidełku, skacze coraz lepiej i coraz płynniej się prowadzi.
Chciałabym, aby ta tendencja zwyżkowa utrzymała się jak najdłużej i abym nadal mogła puchnąć z mojego teamu.




Nawet nie zdajecie sobie sprawy jakiego pecha mamy od kilku sezonów i jakie stresowe sytuacje mieliśmy przed najważniejszymi imprezami 😵.
lusia722, jako że znam Weronikę od szkraba i obserwuję jej starty od czasów pierwszych kucyków, muszę powiedzieć,  że zrobiła gigantyczny postęp!  Bardzo mi się na rudym podoba 🙂 Tak więc masz z czego puchnąć!
No to życzę żeby było coraz lepiej  :kwiatek:

Wasz team:  🤣
Wyskoczę ni z gruszki ni z pietruszki,ale jestem mega szczęśliwa dzisiaj !!!
Kobyłka długo już pod siodłem nie pracowała i dzisiaj udało mi się ją rozluźnić we wszystkich 3chodach,zrobiłyśmy cofania i ustępowania. Na lekkim kontakcie,miękka ręka. Praca dosiadem. Jestem z siebie mega zadowolona i z konia,że dzisiaj nie schrzaniłam. Podeszłam na luzie. I wyszło świetnie. Później poskakałyśmy,bo jutro zawody uśmiech
Od dzis to MOJ powod do dumy 🙂

Bella Clover Rosa ur. 2008

o: Flagmount Clover Diamond
ID
m: Princess Clover Lilly
ISH
Amabilis, gratulacje!
To ja popuchnę z pierwszych zawodów mojego konia 🙂
Time, Twój koń jest przeboski!  😍
I ja sie pochwale 😍

Kon tydzien po zakupie - początek maja tego roku ! :


Kon z tego tygodnia ! :




Kinia16322 jak inny koń!  :kwiatek:
deborah, dziekuje  :kwiatek:

kinia16322, piekna przemiana 🙂 powodzenia!
To ja też się pochwalę  😍 Wiem, że pewnie sporo błędów popełniam ale staram się robić ich jak najmniej a jeździmy czysto rekreacyjnie 🙂
2 miesiące temu:


wczoraj:
kinia, o w mordę, ale zmiana! Super. Piękny jest, tak swoją drogą.
Juz nie moge sie doczekac, az zaczniemy pod siodlem pracowac 🙂 Ciesze sie, ze mogłam o Niego powalczyć i pokazac wszystkim jakim pieknym koniem będzie 🙂
Puchnę z dumy! Najpierw usłyszałam o moim koniu, że jest piękny od babeczki z zagranicy (już ją lubię  :hihi🙂, potem normalnie latał na treningu, 3 gramy w łapkach, taaaaaaaaaaaki leciutki, normalnie jak piórko, cały czas  💃
I puchnę z dumy ze swojej podopiecznej, 5 jazda w życiu i sama kłusowała po czworoboku, a tak się skubana ładnie prosto i w równowadze trzyma, że nawet poprawiać nie ma czego za bardzo, dobrze, że czasami pięta jej ucieknie, to nie stoję jedynie jako pokarm dla komarów na placu 😎
Również doczepiam się do kącika puchnących z dumy.  W zeszłą niedzielę mój koń i zawodnik, a zarazem trener, wygrali potęgę skoku (zawody towarzyskie, ale też się liczy), kończąc na wysokości 155 cm. Niestety na więcej zabrakło dziur w stojakach. Dodam tylko, że koń ten jest dość trudnym i porywczym zwierzem, więc nie jest łatwo go wyciszyć na parkurze. Jestem z nich mega dumna.
Backet
Chyba też sobie spuchnę...  😉
Rok temu było tak:


A teraz siedzę tak:


W sumie nic wielkiego, ale fajnie mieć poczucie, że nie stoi się tak kompletnie w miejscu.
Libella, jak dla mnie super :kwiatek:  Jak często trenowałaś?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się