Proponuję wrócić z powrotem do wątku o zimie 😁 Dobrze, że jeszcze sań i sanek nie schowałam, bo może przyjdzie jeszcze jakiś kulig zrobić 😉
nie bluźnij! Ja dziś korzystając z jako-takiej wiosny cały dzień zapieprzałam w ogrodzie, i jak się człowiek nachyli nisko to widać że cośtam się budzi do życia 🙂
Zaczęło się w nocy i trwa nadal. Pada śnieg, aczkolwiek szybko się topi. Nie utrzyma się, chyba że temp. jeszcze spadnie. A dwa dni temu była taka piękna pogoda, że chciało się wszystko robić. 😉
W Warszawie dzić cały dzien padal śnieg było wietrznie i zimno. Teraz wyglądam przez okno i śnieg nadal jest a temperatura na moim magicznym termometrze 0 stopni
Ja właśnie przed chwilą odśnieżałam... Moje psy są zachwycone, bo uwielbiają zabawę 'nabierz śnieg na łopatę i rzucaj we mnie'. Musiałam odśnieżyć trawnik jak mi się śnieg na kostce skończył, bo nie wierzyły, że już nie ma i przynosiły łopatę żeby dalej machała. 😁
U nas pada zmrożony deszcz. Wszystkie drzewa, pąki a nich otulone szczelnie lodem. Wczoraj na aucie w południe zrobiło mi się lodowisko. Nie nie nie!!!
Na przykład w zachpom 😉 Jak dziś rano wyjrzałam przez okno to ogarnęła mnie rozpacz, zaś kiedy musiałam odśnieżyć samochód myślałam, że się rozpłaczę.. 😤 Gdzie ta piękna pogoda sprzed kilku dni?!
a u mnie w okolicy zera i też bez śniegu. Za to z rana wszystko (z autami na czele:/) było oblepione taką lodową polewą. Wyglądało jak polane lukrem 🙂 Jak konie rano puszczałam na padok niechcący zahaczyłam o płot z siatki i posypały się z niego dziesiatki mini kawałków lodu (każde oczko siatki było oblepione cienką warstwa lodu). Super to wyglądało! Chodziłam potem po podwórku i pukałam batem w płot żeby te diamenciki leciały hihi 😀